Z autorką cyklu zdjęć o lesbijkach, Hanną Jarząbek - rozmawia Wojciech Tochman
Hanna: Przyjechałam wczoraj wieczorem. Najpierw miałyśmy długą rozmowę, jak to będzie wyglądało.
Weronika: Hania pytała nas tak: 'Na pewno tego chcecie?'.
Hanna: Bo chciałam mieć pewność, że wiecie, na co idziecie.
Kinga: Możesz te zdjęcia powiesić nawet na... Pałacu Kultury.
Życie codzienne Kinga i Weronika - od trzech lat są parą. Hanna Jarząbek - od roku fotografuje życie codzienne lesbijek z Krakowa, Warszawy, Gdańska.
Jak znalazłaś pary chętne do udziału? Hanna: Zamieściłam ogłoszenia w internecie, wysłałam projekt fotoreportażu do stowarzyszeń homoseksualnych, e-maile do znajomych. Na początku szukałam par lesbijskich i gejowskich, ale odpowiedziały tylko dziewczyny. Właściwie zgłosiło się więcej osób, niż myślałam. Bo bałam się, że nikt się nie odważy. Wchodzę przecież z aparatem w ich życie, do domów, sypialni...
Ile osób się zgłosiło? Fotografuję 12 par. Kilka zrezygnowało, gdy mówiłam, że chcę te zdjęcia jak najszerzej publikować. Ale jest też dziewczyna, która na początku chciała, żebym fotografowała ją tylko z tyłu, po kilku miesiącach przeszła jednak jakiś wewnętrzny coming out i pokazuje twarz.
Zauważyłam, że dziewczyny bały się najbardziej o konsekwencje dla rodzin. Co będzie, gdy dowiedzą się np. sąsiadki ich matki.
Weronika: Tak, najgorsze jest, że "dowiedzą się znajomi, sąsiedzi, koleżanki młodszej siostry i na pewno wszyscy będą obgadywać rodzinę". Moją mamę przerażają takie rzeczy.
Twoja mama wie? Weronika: Mama wie. I na początku bardzo to przeżywała.
Hanna: Wie, że jesteś homoseksualna, ale czy wie o fotoreportażu?
Weronika: Nie, dowie się, jeśli sama gdzieś zobaczy. Nie ma sensu jej tego mówić nawet. Jakbym powiedziała, to... no byłoby niemiło.
Kinga: Przeżyłaby to kilka razy bardziej, wyobrażałaby sobie, co będzie, jeśli...
A twoja rodzina wie? Kinga: Moja mama niedawno dopuściła do siebie myśl, że śpimy w jednym łóżku - kupiła nam jedną pościel z dwiema poduszkami. Ale o fotoreportażu nie wie.
Dlaczego się zdecydowałyście?