Powrót do termometru czyli nowe trendy w antykoncepcji

  • Pin It
Aleksandra Kujałowicz
30.08.2010 , aktualizacja: 30.08.2010 15:43
A A A Drukuj
Fot. Fotochannels
Wielki powrót antykoncepcji naturalnej! Polega ona na powstrzymywaniu się od współżycia w dni, które na podstawie poszczególnych metod, określone zostają jako płodne. Wymaga ogromnej dyscypliny, systematyczności oraz zrozumienia ze strony obojga partnerów.
MRP czy NPR?

Od czasu wynalezienia pigułki antykoncepcyjnej pojawiło się kilka nowych metod hormonalnych takich jak krążki, plastry lub zastrzyki. Nie da się ukryć, że ten rodzaj zabezpieczenia przed ciążą był prawdziwą rewolucją. Jednak nie wszystkie kobiety korzystają z antykoncepcji hormonalnej. Niektóre po prostu nie mogą, z powodów zdrowotnych. Inne, a tych jest co raz więcej, wychodzą z założenia, że syntetyczne hormony nie są obojętne dla zdrowia. Popularność zdobywają tzw. metody naturalne, które polegają na obserwowaniu objawów świadczących o tym, czy kobieta jest w fazie płodnej lub niepłodnej swojego cyklu miesiączkowego. MRP (Metody Rozpoznawania Płodności) jest metodą uznaną przez Światową Organizację Zdrowia za metodę diagnostyczną, pozwalającą na określenie płodności kobiety. Osoby praktykujące MRP dopuszczają zabezpieczenie chemiczne lub stosowanie prezerwatyw w dni płodne. Z kolei NPR (Naturalne Planowanie Rodziny) jest jedyną metodą dopuszczaną przez Kościół Katolicki. Jej działanie polega na powstrzymaniu się od współżycia w dni płodne oraz łączy się z określoną filozofią życia. Wielu osobom, w tym lekarzom ginekologom, metody te wydają się przestarzałe, często myli się z popularnym dawniej "kalendarzykiem". Jednak ich skuteczność, przy sumiennym stosowaniu oraz dokładnym poznaniu ich zasad, wynosi około 2. wg indeksu Pearl'a. Wystarczy tylko termometr i zeszyt w kratkę, oraz codzienna obserwacja objawów. W internecie pojawiają się liczne portale oferujące oprogramowanie zastępujące zeszyt i linijkę. Wystarczy codziennie wprowadzić dane, potem dokonać analizy i gotowe, wykres pokazuje kiedy kończą się dni płodne i można rozpocząć bezpieczne współżycie. Wokół portali wyrastają fora na których kobiety dzielą się doświadczeniami i pomagają wzajemnie w interpretacji wykresów. Innym sposobem jest korzystanie z urządzeń zbierających i analizujących dane na podstawie codziennych testów próbki moczu. W ten sposób bada się poziom hormonów który zmienia się w zależności od momentu cyklu. Inny rodzaj bazuje na mierzonej codziennie temperaturze i na jej podstawie określa moment cyklu. Takie urządzenia są droższe, ale nadal obojętne dla zdrowia. Wiele kobiet stosujących metody naturalne twierdzi, że dzięki nim odkryły swoją kobiecość. "Wreszcie czuję, że żyję w zgodzie ze swoim ciałem" pisze jedna z użytkowniczek metody na forum internetowym. Kobiety opowiadają, że wcześniej ich partnerzy nie wiedzieli nawet jakie pigułki stosują, a teraz co rano podają im termometr, angażują się. Ten aspekt metod naturalnych podkreślany jest bardzo często.

Nie dla wszystkich

Wszystko to wpisuje się w zyskujący na popularności trend życia ekologicznego. Kobiety stosujące metody naturalne, gdy decydują się na dzieci, karmią je piersią uważając to za coś oczywistego, są otwarte na życie zorientowane na naturę. Niektóre nie wyobrażają sobie powrotu do innych metod antykoncepcji. Metody te mają też swoje wady. Wielu parom okresy wstrzemięźliwości mogą wydawać się zbyt uciążliwe, a nieregularny tryb życia sprawia, że mogą się one wydłużać. Do tego dochodzą stresy, podróże i cała masa czynników potencjalnie zagrażających skuteczności tych metod. Młode kobiety o nieregularnych cyklach mogę mieć duże trudności w interpretacji, również czas po porodzie i premenopauza są bardziej ryzykowne. Te metody nadają się też głównie dla par, które gotowe są wspólnie się uczyć i ponosić odpowiedzialność za swoją płodność. Trudno wymagać od singielki by korzystała z termometru i randki uzależniała od dnia cyklu. Pigułka antykoncepcyjna pozostaje jednym z największych wynalazków XX wieku. Czy metody naturalne zyskają kiedyś taką popularność? Trudno powiedzieć. Jedno jest pewne - co raz więcej kobiet wybiera taki sposób kontrolowania płodności wierząc, że to dla nich najlepsza metoda. A programy komputerowe, aplikacje na iPod to nowinki które tylko to ułatwiają.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    30 głosów

Komentarze (32)

  • krv16

    Oceniono 11 razy 1

    taa, wspaniały trend!
    czy ten trend, w razie wpadki zakłada także wyjazdy "turystyczne" na Ukrainę?

  • dwunasta1

    Oceniono 7 razy 1

    "Kobiety opowiadają, że wcześniej ich partnerzy nie wiedzieli nawet jakie pigułki stosują, a teraz co rano podają im termometr, angażują się."

    Taaaaak... zaangażowanie partnerów, jest godne podziwu. C

  • Gość: gosc

    Oceniono 10 razy 2

    "Wszystko to wpisuje się w zyskujący na popularności trend życia ekologicznego."
    Chcesz byc eko, zaplanuj wpadke.

  • koala35

    Oceniono 11 razy 1

    Artykul sponsorowany przez KrK?

  • molica

    Oceniono 10 razy 0

    Czy "wpadka" to najgorsza rzecz jaka się może w życiu przytrafić? Bez przesady. Ja mam trójkę dzieci, doktorat, pracuję i jak mi się czwarte "trafi" płakać na pewno nie będę. Mam wrażenie, że teraz to panuje głównie trend, żeby się przez życie przemknąć bez wysiłku :))

  • kewiz

    Oceniono 8 razy 2

    proponuję także powrót do zakopywania w ziemi po pas w ramach antykoncepcji, kamienowania w ramach prewencji i połykania żyletek w ramach aborcji

  • maryjan_pazdzioch

    Oceniono 13 razy -3

    Laski najpierw wydaja (czesto wylacznie wlasna) kase, zeby łykac te badziewiate piguly anty, bo facet ma wszystko w d* i uwaza, ze to kobieta powinna dbac o zabezpieczenie ('w koncu to ona moze zajsc w ciaze, a nie ja!').

    Po kilku latkach ta laska w koncu decyduje, ze chcialaby zajsc w ciaze, ale nagle sie okazuje, ze nic z tego, bo ma totalnie rozregulowany organizm. Wtedy zaczyna znowu wydawac kase - lata po lekarzach w panice co jest grane "czemu nie moge miec bachora panie dokturze?".

    Facet znurzony i zirytowany cala sytuacja rzuca laske, znajduje sobie mlodsza, ktora od razu zaciaza, a ta naiwna co lykala te badziewie latami zostaje sama i z coraz mniejszymi szansami na potomstwo :-P

    Dlaczego nie ma pigul dla facetow ani nikt nad nimi nie pracuje? bo i tak zaden facet by ich nie bral - ciekawe, ze egoisci nie widza niczego zlego w tym, ze ich kobiety lykaja to dziadostwo? :-P

  • zmichalg1

    Oceniono 11 razy -1

    A ja mam propozycję, aby na kobietach, które twierdzą, że bez antykoncepcji hormonalnej są bardziej w zgodzie z naturą/ekologią/własnym ciałem/inny bzdetem, zrobić eksperyment polegający na:
    1. podawaniu im antykoncepcji hormonalnej bez ich wiedzy i sprawdzeniu, czy zauważyły różnicę
    2. podawaniu im placebo i wmawianiu, że to antykoncepcja hormonalna i znowu: sprawdzaniu reakcji

    Idę o zakład, że sporo utyskiwań na antykoncepcję hormonalną ma podłoże czysto psychiczne.

  • maryshaa

    Oceniono 9 razy 3

    Spadł przyrost naturalny. Ten artykuł w dość zawiły sposób chce nakłonić dziewczyny i kobiety do metod natualnych żeby ten przyrost zwiększyć poprzez wpadki...

  • zmichalg1

    Oceniono 8 razy 6

    @Maryjan_Pazdzioch

    Ale z ciebie debil, idiota i niedouk, ale po kolei:

    1. Oczywiście, że są pigułki dla facetów, ale aby miały sens (tzn. czasowe wyłączenie płodności u faceta poprzez zatrzymanie produkcji plemników z możliwością ponownego włączenia za jakiś czas), facet musi je brać na kilka miesięcy przed współżyciem. Kobieta tymczasem potrafi pigułkami wyłączyć czasowo swoją płodność niemal natychmiast. Ot, różnica fizjologiczna...
    Od faceta natomiast wymaga się gumki, co niejednokrotnie jest nie w smak również kobietom, które (podobnie jak facet) wolą "na żywca". Niejednokrotnie spotkałem się z opinią, że "cukierek też się je bez papierka", co przy stałym sprawdzonym partnerze (i tym samym zerowym ryzyku choroby wenerycznej) ma sens.

    2. Przyczyn bezpłodności jest cała masa i zwalanie winy na antykoncepcję hormonalną to nic innego jak katolicka propaganda, więc mniej używaj do myślenia zadniej części sutanny księdza proboszcza. Lepiej na tym wyjdziesz.
    Często-gęsto hormony stosowane są do wyregulowania kobiecie cyklu w procesie leczenia bezpłodności.
    BTW: czy wiesz, dlaczego hormony (jakie?) wywołują u kobiety bezpłodność?
    Antykoncepcja hormonalna polega na tym, że przy pomocy hormonów "oszukuje się" organizm kobiety wmawiając mu, że jest w ciąży. Ciąża to okres, w którym organizm sam blokuje owulację. Usunięcie "oszukańczych" hormonów z organizmu (poprzez krwioobieg i mocz) powoduje, że proces owulacji powraca i kobieta z powrotem staje się płodna.

    3. To, że facet (zwłaszcza wysoko ustawiony społecznie i materialnie) lubi rzucić swoją kobietę dla młodszej, nie wynika z jej bezpłodności ale z naturalnych skłonności faceta. Poczytaj sobie trochę o psychologii ewolucyjnej. Polecam szczególnie Richarda Dawkinsa albo Roberta Wrighta. Ale tu pewna uwaga: nie wspominaj o tym swojemu proboszczowi, bo ci dwaj panowie są na indeksie ksiąg zakazanych KK i jak nic dostaniesz po głowie kropidłem.

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane