Komentarze (32)
-
taa, wspaniały trend!
czy ten trend, w razie wpadki zakłada także wyjazdy "turystyczne" na Ukrainę? -
"Kobiety opowiadają, że wcześniej ich partnerzy nie wiedzieli nawet jakie pigułki stosują, a teraz co rano podają im termometr, angażują się."
Taaaaak... zaangażowanie partnerów, jest godne podziwu. C -
"Wszystko to wpisuje się w zyskujący na popularności trend życia ekologicznego."
Chcesz byc eko, zaplanuj wpadke. -
Artykul sponsorowany przez KrK?
-
Czy "wpadka" to najgorsza rzecz jaka się może w życiu przytrafić? Bez przesady. Ja mam trójkę dzieci, doktorat, pracuję i jak mi się czwarte "trafi" płakać na pewno nie będę. Mam wrażenie, że teraz to panuje głównie trend, żeby się przez życie przemknąć bez wysiłku :))
-
proponuję także powrót do zakopywania w ziemi po pas w ramach antykoncepcji, kamienowania w ramach prewencji i połykania żyletek w ramach aborcji
-
Laski najpierw wydaja (czesto wylacznie wlasna) kase, zeby łykac te badziewiate piguly anty, bo facet ma wszystko w d* i uwaza, ze to kobieta powinna dbac o zabezpieczenie ('w koncu to ona moze zajsc w ciaze, a nie ja!').
Po kilku latkach ta laska w koncu decyduje, ze chcialaby zajsc w ciaze, ale nagle sie okazuje, ze nic z tego, bo ma totalnie rozregulowany organizm. Wtedy zaczyna znowu wydawac kase - lata po lekarzach w panice co jest grane "czemu nie moge miec bachora panie dokturze?".
Facet znurzony i zirytowany cala sytuacja rzuca laske, znajduje sobie mlodsza, ktora od razu zaciaza, a ta naiwna co lykala te badziewie latami zostaje sama i z coraz mniejszymi szansami na potomstwo :-P
Dlaczego nie ma pigul dla facetow ani nikt nad nimi nie pracuje? bo i tak zaden facet by ich nie bral - ciekawe, ze egoisci nie widza niczego zlego w tym, ze ich kobiety lykaja to dziadostwo? :-P -
A ja mam propozycję, aby na kobietach, które twierdzą, że bez antykoncepcji hormonalnej są bardziej w zgodzie z naturą/ekologią/własnym ciałem/inny bzdetem, zrobić eksperyment polegający na:
1. podawaniu im antykoncepcji hormonalnej bez ich wiedzy i sprawdzeniu, czy zauważyły różnicę
2. podawaniu im placebo i wmawianiu, że to antykoncepcja hormonalna i znowu: sprawdzaniu reakcji
Idę o zakład, że sporo utyskiwań na antykoncepcję hormonalną ma podłoże czysto psychiczne. -
Spadł przyrost naturalny. Ten artykuł w dość zawiły sposób chce nakłonić dziewczyny i kobiety do metod natualnych żeby ten przyrost zwiększyć poprzez wpadki...
-
@Maryjan_Pazdzioch
Ale z ciebie debil, idiota i niedouk, ale po kolei:
1. Oczywiście, że są pigułki dla facetów, ale aby miały sens (tzn. czasowe wyłączenie płodności u faceta poprzez zatrzymanie produkcji plemników z możliwością ponownego włączenia za jakiś czas), facet musi je brać na kilka miesięcy przed współżyciem. Kobieta tymczasem potrafi pigułkami wyłączyć czasowo swoją płodność niemal natychmiast. Ot, różnica fizjologiczna...
Od faceta natomiast wymaga się gumki, co niejednokrotnie jest nie w smak również kobietom, które (podobnie jak facet) wolą "na żywca". Niejednokrotnie spotkałem się z opinią, że "cukierek też się je bez papierka", co przy stałym sprawdzonym partnerze (i tym samym zerowym ryzyku choroby wenerycznej) ma sens.
2. Przyczyn bezpłodności jest cała masa i zwalanie winy na antykoncepcję hormonalną to nic innego jak katolicka propaganda, więc mniej używaj do myślenia zadniej części sutanny księdza proboszcza. Lepiej na tym wyjdziesz.
Często-gęsto hormony stosowane są do wyregulowania kobiecie cyklu w procesie leczenia bezpłodności.
BTW: czy wiesz, dlaczego hormony (jakie?) wywołują u kobiety bezpłodność?
Antykoncepcja hormonalna polega na tym, że przy pomocy hormonów "oszukuje się" organizm kobiety wmawiając mu, że jest w ciąży. Ciąża to okres, w którym organizm sam blokuje owulację. Usunięcie "oszukańczych" hormonów z organizmu (poprzez krwioobieg i mocz) powoduje, że proces owulacji powraca i kobieta z powrotem staje się płodna.
3. To, że facet (zwłaszcza wysoko ustawiony społecznie i materialnie) lubi rzucić swoją kobietę dla młodszej, nie wynika z jej bezpłodności ale z naturalnych skłonności faceta. Poczytaj sobie trochę o psychologii ewolucyjnej. Polecam szczególnie Richarda Dawkinsa albo Roberta Wrighta. Ale tu pewna uwaga: nie wspominaj o tym swojemu proboszczowi, bo ci dwaj panowie są na indeksie ksiąg zakazanych KK i jak nic dostaniesz po głowie kropidłem.
Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX













