Niepozorni strażnicy tajemnic

Znamy to z filmów. Fryzjerzy, styliści i sekretarki znają słabości swoich klientek lub pracodawców, wysłuchują ich wyznań i doradzają w sprawach sercowych. Czy w realnym życiu możliwy jest taki układ? Czy kobiety chętnie powierzają swoje tajemnice obcym osobom?
Fryzjer najlepszym przyjacielem kobiety?

Wiele kobiet metodą prób i błędów znajduje w końcu swojego fryzjera. Tego, który rozumie ich potrzeby, pamięta, jakie kolory farb pasują bardziej, a których nawet nie proponować. Odwiedzany raz w miesiącu staje się w końcu dobrym znajomym. W czasie półtoragodzinnego seansu u fryzjera można porozmawiać, bo co innego wtedy robić?... Niekiedy te rozmowy stają się co raz bardziej prywatne. Od napomknięcia o nowej pracy męża przechodzi się niepostrzeżenie do wyznań na temat kłopotów w związku. Wzmianka o ulubionych perfumach ciągnie za sobą opowieści o podróżach, jakie odbyłyśmy Izabela ma swojego stałego fryzjera, który raz na jakiś czas zajmuje się jej włosami. Znają się długo. "Zawsze rozmawiamy o życiu, on jest na bieżąco w moich sprawach sercowych" opowiada. Kinga odwrotnie, nie ma stałego fryzjera i nie wdaje się w pogawędki. "Nie cierpię 'small talk'" mówi. "Idę do fryzjera w konkretnej sprawie, a nie na plotki". Dla niej czas spędzony na fotelu jest czasem relaksu. Zamyka oczy i pogrąża się we własnych myślach. Wtedy właśnie najlepiej odpoczywa. Wiele osób podziela zdanie Kingi. Nie opowiadają o sobie, nie dzielą się swoimi sprawami. Czas spędzony w salonie fryzjerskim lub kosmetycznym traktują jako czas tylko dla nich. Rozmowa tylko by je rozpraszała. Inna sprawa, że nigdy nie wiadomo, kto jeszcze jest klientem naszej fryzjerki. Czy opowiadając o złośliwej koleżance z pracy mamy pewność, że nasze plotki nie dojdą do jej uszu?

Stylista zna nasze sekrety

Stylista wie o kobiecie trochę więcej, nawet jeśli jego klientka niewiele mówi na swój temat. To on widzi ją w bieliźnie, zna wszystkie niedoskonałości jej ciała i kompleksy. Nawet najpoważniejsza pani dyrektor, postrach kontrahentów, przed swoim stylistą staje bezbronna. To on pomaga jej utworzyć wizerunek, doradza jak zamaskować fałdki na biodrach i co zrobić z cieniami pod oczami. Dzięki niemu wie, jakie obcasy nosić, by czuć się pewnie. Dobry stylista, mający kontakt z klientką na bieżąco, zna jej problemy i radości. Widzi, kiedy kolorowym szalem trzeba ożywić jej szarą cerę, gdy dopadają ją stresy. Pomaga wybrać sukienki na uroczyste okazje lub randki. Dla Marii spotkania ze stylistką to miły zwyczaj. Nowe ubrania, nawet jeśli to dwa sweterki w sezonie, poprawiają jej nastrój. Lubi usłyszeć od stylistki, że dobrze wygląda, porozmawiać z nią o nowych trendach. To chwile odprężenia od codziennej pracy, o czym stylistka dobrze wie.

Zwierzyć się podwładnym?

Czasami nie chcemy, by obce tak naprawdę osoby znały nasze słabości. Jednak często trudno ukryć przed światem łzy przemęczenia lub smutek po rozstaniu. Wtedy życzliwy gest ze strony współpracownika lub asystentki jest na wagę złota. Dyskretna sekretarka dostarczy chusteczki do demakijażu i pożyczy tusz do rzęs, gdy po miesiącach pracy transakcja nie dojdzie do skutku. Ona też będzie wiedziała, gdy szefowa zacznie wychodzić z pracy co raz później, bynajmniej nie z powodu nawału pracy. Od jej uczciwości i dyskrecji zależy, czy cały dział zacznie plotkować na temat kłopotów małżeńskich ambitnej pani manager. Czy też będzie trwał w nieświadomości.

Wygadaj się wreszcie

Każda z nas raz na jakiś czas czuje potrzebę wygadania się. Czasami wybór pada na manicurzystkę lub asystentkę. Warto zastanowić się, czy na pewno chcemy otwierać się przed nimi, czy to na pewno zaufane osoby. Jeśli tak, mamy szczęście. Ale jeśli łatwo i chętnie wdaje się w ploteczki o innych z nami? Cóż, nic nie stoi na przeszkodzie, by z innymi kobietami plotkowała na nasz temat. Czy na pewno o tym marzymy? Może wystarczy, by asystentka znała nasz rozkład zajęć, fryzjerka numer ulubionej farby i ilość siwych włosów, a stylistka rozmiar dżinsów? To też nasze prywatne sprawy, ale ich ujawnienie nie powinno być dla nikogo bolesne. Na filmach wiele spraw jest prostszych. Stylista Charlotte z "Seksu w wielkim mieście" chodzi z nią na zakupy i do kina, gdy ta po rozstaniu z mężem ma opory przed samotnym wyjściem. W "Stalowych magnoliach" salon piękności jest lokalnym centrum wymiany najnowszych ploteczek. To tam zapadają ważne decyzje, a fryzjerka jest powiernicą każdej kobiety. Jednak prawda jest taka, że trudno wyobrazić sobie takie sytuacje w realnym życiu.

Więcej o: