Zwierzanie się

Czemu służy zwierzanie się? Jakie są granice zwierzeń? Komu i w jakiej sytuacji warto powierzyć swoje sekrety i jakie mogą być tego konsekwencje?
Większość ludzi ma potrzebę zwierzania się. Powierzanie drugiej osobie swoich trosk, niepowodzeń, smutku, kłopotów czy radości bardzo często działa kojąco i w jakimś stopniu terapeutycznie. Kiedy czujemy, że eksplodujemy ze złości, lepiej jest z kimś porozmawiać, bo dzięki temu zaczniemy odczuwać to z mniejszym natężeniem. Jeśli mamy problem, który wydaje się być bez wyjścia, najbliższa przyjaciółka może pokazać nam rozwiązanie, którego sami nie dostrzegamy. A co ze smutkiem? Nie warto zostawać samemu z tym uczuciem. Powierzmy go zaufanej osobie, która go nie zbagatelizuje, ale zrozumie i wesprze. Również w chwilach radości chcemy dzielić się swoim szczęściem z innymi. Jednak wtedy także wybieramy osoby, które są dla nas życzliwe, nie zazdroszczą i będą potrafiły cieszyć się z nami. Są też kwestie, których poruszanie wymaga od nas gotowości i być może pewnego rodzaju odwagi. Do takich właśnie należą wyznania miłosne. Zwierzamy się z nich najbliższemu przyjacielowi, a nasz obiekt westchnień o niczym nie wie. Nic dziwnego, że szukamy odpowiedniego momentu. Musimy upewnić się, czy to wyznanie nie ośmieszy nas i czy jest szansa na odwzajemnienie tego uczucia.

Jak wygląda sytuacja w miejscu pracy? Ze swoimi współpracownikami spędzamy wiele godzin i z czasem jesteśmy w stanie rozpoznać, czy ktoś jest przygnębiony, rozkojarzony czy zdenerwowany. Czy należy rozmawiać na tematy bardzo osobiste z ludźmi, z którymi często łączą nas jedynie kwestie zawodowe? Tu decyzja jest po stronie mówiącego. Jednak warto wziąć pod uwagę, że zbytnie zwierzanie się z intymnych spraw zakłóca funkcjonowanie w pracy. Zaciera się granica między obowiązkami, a "piciem herbatki". Na wszystko jest czas i miejsce. Poza tym zwierzanie się ze swoich słabości może zostać wykorzystane przeciwko nam. Pamiętajmy też, że każdy przychodzi do pracy z własnym bagażem doświadczeń i swoich problemów. Niektórym może być ciężko powiedzieć nam, że czują się niekomfortowo słuchając naszych prywatnych wynurzeń. To my powinniśmy wyczuwać, kiedy za bardzo absorbujemy sobą otoczenie. Warto zadbać o swoją prywatność i dzielić się nią jedynie z osobami, którym w pełni ufamy.

Od lat kontrowersyjny temat: czy mówić partnerowi o zdradzie? Dla wielu osób odpowiedź przychodzi niemal automatycznie: "Oczywiście, że tak, bo w związku najważniejsza jest uczciwość". Jednak, gdy przyjrzymy się temu bliżej, pojawić się może kolejne pytanie, "O jakiej uczciwości jest mowa?" Każdy człowiek powinien umieć przewidzieć konsekwencje zdrady. To ogromny cios dla partnera. Tak bardzo zostaje zachwiane poczucie bezpieczeństwa, że niektórzy nie potrafią na nowo zaufać i często prowadzi to do rozstania. Czym kierują się osoby, które zdradziły i postanowiły zwierzyć się z tego swojemu partnerowi? Jak rozumieć ich tłumaczenia? "Zdradziłem/zdradziłam, ale bardzo Cię kocham i chcę zacząć wszystko od początku". Wydawać by się mogło, że stoi za tym chęć naprawienia relacji. Jednak najczęściej jest tak, że to zwykłe wyrzuty sumienia i nieumiejętność poradzenia sobie z tymi uczuciami sprawiają, że "wspaniałomyślnie" informujemy o tym bliską nam osobę.

Teraz sytuacja wygląda w następujący sposób: nam już jest lżej, ale cały ciężar spoczywa na partnerze. To on/ona musi teraz zmierzyć się z uczuciami, na które nikt nie zasługuje. Zrzucamy na niego/na nią odpowiedzialność za trwanie związku bądź jego rozpad. Pokazujemy, jak bardzo jest nam wstyd, jak bardzo żałujemy i paradoksalnie ustawiamy się w pozycji ofiary. Może warto zacząć uważnie przyglądać się własnym związkom. Jeśli widzimy, że zaczynają nas interesować inni mężczyźni/inne kobiety, to właśnie w tym momencie powinna odezwać się nasza uczciwość w stosunku do partnera - zanim zrobimy przysłowiowy "skok w bok", a nie już po nim. Gdy nie umiemy sami sobie poradzić z powagą problemu, udajmy się do terapeuty rodzinnego, który pomoże nam przezwyciężyć kryzys. Być może podejmiemy decyzję o rozstaniu, ale to będzie uczciwe i z czystym sumieniem będziemy wchodzić w nowe relacje. Pełnimy wiele ról życiowych i mamy różnorodne życie towarzyskie. Posiadamy rodzinę, przyjaciół, współpracowników, ale rozmawiamy również z listonoszem czy sprzedawczynią w osiedlowym sklepie. Każda z tych osób wie "coś" o nas, ale nie wszystko. Doświadczenia życiowe pokazują, że nie warto mówić wszystkim wszystkiego.

Czy jesteś asertywna? Sprawdź to! Nie potrafisz wytrzymać w związku? Zmień to! Przyjaciele cię nie rozumieją? Sprawdź dlaczego! Wejdź na Fidbek.pl

Fidbek.pl to metoda rozwoju osobistego, dzięki której będziesz lepiej układać sobie relacje z innymi.

Komu zwierzasz się ze swoich problemów?
Więcej o: