Rozkodować dress code - jak się ubrać na konkretne okazje

18.10.2011 06:50

fot. shutterstock

Na otrzymanym zaproszeniu znaleźliśmy tajemnicze określenie "black tie". Cóż ono oznacza? Czy dzień w pracy nazywany "casual friday" daje mi zielone światło do noszenia sandałów? Kiedy mamy założyć balową suknię? Odpowiedzi na te pytania zakodowane są w dress codzie. My go dla was rozszyfrowaliśmy.
Mianem dress code w społeczeństwie zachodnim określa się przede wszystkim zestaw zasad rządzących tym, w co możemy się ubrać na daną okazję. Niektórzy czują się przez niego ograniczeni, inni uważają go za rzecz niezbędną. Są jednak okazje i miejsca, w których nie możemy sobie pozwolić na żadne faux pas. Dzięki odpowiedniemu odczytaniu dress codu zyskamy pewność, że swoim strojem nie będziemy odstawać od innych. Tym samym pokażemy nie tylko siebie z najlepszej strony, ale i ludzi czy instytucję, którą reprezentujemy.

Casual

Określenie "casual" oznacza swobodę, nie można go jednak mylić z niechlujstwem. Jeśli zostaliśmy zaproszeni na imprezę integracyjną lub grill u szefa w weekend, nie przychodźmy w japonkach, krótkich spodenkach i wyświechtanym t-shircie. Można ubrać dżinsy i bawełnianą bluzkę, ale wszystko musi być schludne i porządne.

Smart Casual

Strój w tym stylu obowiązuje w pracy lub podróży służbowej. W korporacjach zaś, które wymagają od swojego personelu noszenia stroju biznesowego, wprowadzono na początku lat 2000 tzw. "casual friday", zwany też "dress-down day". W tym dniu pracownicy mogą sobie pozwolić na zrezygnowanie z garniturów i garsonek na rzecz nieco wygodniejszego stroju. Wiele osób jednak zapomina, że z tego ustępstwa nie można korzystać zbyt zuchwale. W tym dniu bowiem również obowiązuje dress code. Charakteryzuje go konieczność ubrania się przez mężczyzn w koszulę lub bluzkę polo, długie spodnie (nie dżinsy), sportową marynarkę lub sweter, zaś kobiety dodatkowo bluzkę zakrywającą dekolt i ramiona oraz sukienkę lub spódnicę. Nie powinno się też nosić sandałów.

Strój biznesowy

Dla mężczyzn składa się z garnituru w ciemnych kolorach - grafitowym lub granatowym (czarny kolor przeznaczony jest na garnitury noszone po godzinie 18.00 lub na pogrzeby). Garnitur może być gładki lub w delikatny wzorek, np. prążki. Nosi się go z koszulą w stonowanych, jasnych barwach, z długim rękawem, a do tego krawat. Buty powinny być ciemne, dopasowane do garnituru, skórzane. Współcześnie kobiecy strój biznesowy jest definiowany bardziej szczegółowo niż męski. W swojej najsurowszej formie obejmuje kostium składający się z marynarki ze spódnicą, nie krótszą niż 5 cm nad kolana i nie dłuższą niż 5 cm poniżej kolana, lub ze spodniami oraz bluzkę lub sukienkę zasłaniającą ramiona i niezbyt wydekoltowaną. Buty, tak jak u mężczyzn, muszą zakrywać palce i pięty. Mogą być na obcasie, choć nie powinien być on wyższy niż 5 cm. Koniecznie jest, by kobiety dodatkowo nosiły rajstopy bez względu na porę roku. Kolory muszą być stonowane. Te jaskrawsze można wprowadzić w bluzkach lub apaszkach.

Strój koktajlowy

W obecnych czasach wymagany jest nie tylko na przyjęcia przed 20.00, ale i na wieczór, gdyż nie każdy mężczyzna posiada smoking, a tym bardziej frak. Tak więc męskim strojem koktajlowym będzie ciemny garnitur, biała koszula i krawat w stonowanym kolorze. Kobiety zaś powinny ubrać się w sukienkę koktajlową, bądź też kostium, a więc marynarkę ze spódnicą lub spodniami. Różnią się one od biznesowego stroju damskiego tym, że wykonane są z delikatniejszych materiałów o jaskrawszych kolorach. Można też sobie w tym stroju pozwolić np. na większy dekolt, czy szersze nogawki u spodni.

Black and white tie

Nazywany jest też strojem wieczorowym lub wizytowym. Takie określenie możemy znaleźć na zaproszeniach na bardzo uroczyste przyjęcia i gale. Pomaga on nam określić rangę okazji i dobrać do niej odpowiedni strój. "Black tie" paradoksalnie wcale nie oznacza konieczności założenia krawatu, tylko - muszki i to wraz ze smokingiem. Pamiętać należy, że ubiór ten powinien być noszony wyłącznie po godzinie 20.00. W przypadku "black tie" kobiety mają trudniejszą sytuację od mężczyzn, mają bowiem o wiele większy wybór. Mogą zdecydować się na sukienkę koktajlową do kolan bądź też długą. Ta druga będzie zawsze rozwiązaniem odpowiednim. Kobiety muszą jednak same wyczuć rangę sytuacji, wybierając między stylem skromniejszym a bardziej zjawiskowym, biżuterią drobną lub okazalszą, kolorem stonowanym bądź jaskrawszym. Jeśli na zaproszeniu wyraźnie poproszono o tzw. "long dress" mamy sygnał, że przyjęcie przybierze formę bardziej balową. White tie zaś to uroczysty strój wieczorowy, który obecnie pojawia się niezwykle rzadko, gdyż określa on konieczność ubrania fraku, którego mało kto posiada. Kobiety wtedy obowiązkowo powinny ubrać suknie balowe.

Rozluźnienie dress codu

W obecnych czasach da się zaobserwować mocne rozluźnienie dress codu. Choć wypisane powyżej zasady wciąż są obowiązujące, wiele osób zaczyna je łamać wprowadzając nowe standardy. Nie dziwi nas więc już premier bez krawata lub dyrektorka firmy w kolorowej marynarce. Wraz z demokratyzacją mody zmieniły się zasady strojów wieczorowych, poza bowiem sferą dyplomacji mało który mężczyzna ma w swojej szafie smoking czy frak, a kobieta suknię balową. Niemniej jednak warto zapoznać się z regułami dress codu, gdyż z pewnością zrobimy lepsze wrażenie stosując się do nich, niż je bagatelizując.

A jaki styl Wy wybieracie najczęściej?







W co się ubrać, żeby nie zaliczyć wpadki? Sprawdź, czy dress code nie jest ci obcy
1/10Coś na rozgrzewkę. Która sukienka nadaje się na wesele (dla gościa)?

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
  • Jacek Żakowski Żakowski broni krótkich spodenek i wzywa: precz z ajatollahami dreskodu!
  • Gwiazdy z twarzą Marilyn Monroe
  • Kosmetyki Toma Forda: ekskluzywne, luksusowe. Październikowe hity: co kupić, co zobaczyć, o czym wiedzieć?
Komentarze (15)
Rozkodować dress code - jak się ubrać na konkretne okazje
Zaloguj się
  • mgla_jedwabna

    Oceniono 15 razy 9

    Merytorycznie artykuł jest też do bani.

    W pierwszym zdaniu mamy coś o "społeczeństwie zachodnim". Nie ma jednolitego społeczeństwa zachodniego, a zasady dotyczące stroju, mimo pewnych wspólnych mianowników, są różnie interpretowane w zależności od kraju.

    Stwierdzenie, że japonki, krótkie spodenki i wyświechtana koszulka są be, ale dżinsy i bawełniana bluzka ok, też jest lekko nielogiczne. Pierwszy zestaw określeń dotyczy fasonów, drugi materiałów. Czy dżinsowe spodenki albo niewyświechtana bluzka niebawełniana są ok? Z artykułu to nie wynika...

    Długie spodnie na "casual Friday" też należałoby określić dokładniej, niż tylko "nie dżinsy". Np. "długie spodnie o klasycznym kroju i stonowanym, jednolitym kolorze". Bo na razie, to z artykułu wynika, że mężczyzna w "luźny piątek" może przyjśc do pracy w bojówkach moro. A nie może.

    Podobne kwatki są w części o stroju biznesowym. Kolor butów w stroju biznesowym jest określony ściślej niż tylko "ciemne". Dokładniej, będą to brązowe buty do brązowych spodni, czarne do pozostałych kolorów. Bo potem czytelników takich artykułów poznaje się po noszeniu brązowych butów do granatowych spodni... W przypadku kobiet, jaskrawsze kolory można wprowadzać w apaszkach, ale nie w bluzkach. Widuje się czasem taką "elegancję biznesową" w rodzaju wściekle różowej bluzki do granatowej garsonki, ale u sekretarek w urzędzie gminy Bzdyczów Dolny. Czyżby autorka artykułu prezentowała podobny poziom wielkoświatowego wyrobienia? Jeśli chodzi o bluzki lub sukienki w stroju biznesowym, należałoby też dodać, że powinny mieć one prosty krój i być jednolite - dodatki w rodzaju falbanek, kwieciste wzory itd. zostawmy na wyjścia po pracy.

    "Strój koktajlowy w obecnych czasach wymagany jest nie tylko na przyjęcia przed 20.00, ale i na wieczór (...)". Doprawdy? Jeśli w tym samym zdaniu piszemy, że stroje koktajlowe zakładane są z powodu nieposiadania fraka lub smokingu, należałoby stwierdzić, że strój koktajlowy, mniej formalny niż wieczorowy (tej uwagi także mi zabrakło) na przyjęciach wieczorowych jest dopuszczany. Nie wymagany. Poza tym strój koktajlowy jest dopuszczany na wieczór nie tyle "w dzisiejszych czasach" co po prostu wśród szerokich mas społecznych, których na smoking, a tym bardziej na frak, często nie stać. Wśród elit zasady się nie zmieniły.

    Kwestia długości spódnic także jest potraktowana po łebkach. Po pierwsze, skąd wymóg spódnicy "nie dłuższej niż 5 cm za kolano"? Bo innych do garsonek nie robią w rodzinnym Pcimiu autorki? I dłuższe spódnice kojarzą jej się wyłącznie z weselem? Widziałam całkiem niedawno fantastyczną spódnicę na pani pracującej w ochronie pałacu Buckingham. Była to zapewne część stroju służbowego. Spódnica sięgała około 10cm za kolano, krój miała klasyczny. Do tego pani owa miała na sobie białą koszulę i kamizelkę z tego samego materiału, co spódnica (granatową). Zapewne do całości był też żakiet, ale panią widziałam na zewnątrz, przy ogrodzeniu, a upał był niemiłosierny. Spódnica była jak najbardziej w stylu oficjalnym (służbowy mundurek u królowej angielskiej!), choć według autorki artykułu nie nadawałaby się nawet dla sekretarki zakładów mięsnych w Kołatkowie.

    Twierdzenie, że długa suknia będzie ZAWSZE odpowiednim strojem na okazję wieczorową jest także błędem. Otóż w Polsce najczęściej zakłada się stroje wieczorowe na wesela. Byłoby zaś olbrzymim nietaktem wystroić się bardziej niż panna młoda. Jeśli więc nie mamy pewności, że panna młoda nie wystąpi np. w sukience do kolan i awangardowym kapeluszu (są takie PM), długiej sukni lepiej nie zakładać. Generalnie nie można ryzykować długiej, strojnej sukni, jeśli ktoś ważniejszy od nas tego wieczoru (PM, solenizantka, osoba, na cześć której wydawane jest przyjęcie) być może będzie w krótszej sukni.

    A w ogóle, to nie należy się wypowiadać na temat savoir vivre'u, jeśli nie umie się tego zrobić nawet pod względem językowym.

  • mer-llink

    Oceniono 10 razy 8

    Kilkakrotnie zwracalem uwage, ze w Waszej rubryce modowo-savoirevivrowej pisuja wyjatkowe niedojdy jezykowe.
    A Wy, Szanowna Redakcjo, dalej popieracie nieusctwo. Zaczne wiec nazywac rzeczy po imieniu: jest to "bałwanienie do kwadratu" (J. Hasek). Promujecie jakies niedouczone Wisie (czy to kuzyneczka kogos waznego, ktory poprosil, abyscie jaz zatrudnili w Redakcji, bo to 'WIcie-Rozumicie"?)

    Oto wiec przykładzik wybrany n chybił-trafił z bałwańskiej bredni pomieszconej w ostatnim wyczynie Panny Wisi:
    " White tie zaś to uroczysty strój wieczorowy, który obecnie pojawia się niezwykle rzadko, gdyż określa on konieczność ubrania fraku, którego mało kto posiada. Kobiety wtedy obowiązkowo powinny ubrać suknie balowe."

    To ja ide pozdrawiac Pannie Wisi z najglebszego uszanowania oraz calujeraczki Redakcji.....

  • malcriada

    Oceniono 12 razy 8

    Merytorycznie słabe i ... zatrważająca polszczyzna. Naprawdę nie każdy powinien chwytać za pióro.

    "gdyż określa on konieczność ubrania fraku". Wstyd!

  • willowa123

    Oceniono 12 razy 6

    Ciekawy artykul, ale chcialbym zwrocic uwage, ze zdanie " Kobiety wtedy obowiązkowo powinny ubrać suknie balowe " jest niepoprawne gdyz ubrac mozna tylko choinke. Powinno byc "powinny ubrac sie w suknie balowe" lub po prostu " powinny wlozyc suknie balowe".

  • rozgwiazdka_wielka

    Oceniono 4 razy 4

    "konieczność ubrania fraku, którego mało kto posiada. Kobiety wtedy obowiązkowo powinny ubrać suknie balowe"
    Czy Autorka jest cudzoziemką? Jeśli tak, to nieźle pisze po polsku i trzy błędy językowe (ten dwukrotnie popełniony liczę jako jeden) w dwóch zdaniach mogę jej wybaczyć.

  • mygentlelook

    Oceniono 3 razy 3

    Dress code przechodzi dziś metamorfozę, w szczególności dotyczy to kobiet. Sztywne reguły, które przyszły do Polski wraz z międzynarodowymi korporacjami, odchodzą powoli do lamusa. Najważniejsze jest by zakładać stroje dobrej jakości i odpowiednio dobrane do sylwetki oraz stanowiska.

  • malcriada

    Oceniono 3 razy 3

    "Bo potem czytelników takich artykułów poznaje się po noszeniu brązowych butów do granatowych spodni..."

    Niestety, recenzentka też zaliczyła sporą wpadkę. Nie ma nic zdrożnego w noszeniu ciemnobrązowych butów z granatowymi spodniami. Te kolory łączy się od dawna, tylko trzeba to umieć zrobić. Włosi nie mają z tym najmniejszych problemów.

  • aga.doris

    Oceniono 6 razy 2

    Ynteligencja słomiana rad udziela;))

  • gadolinn

    Oceniono 3 razy 1

    skad sie biora ludzie myslacy kategoriami "po 18 to musze zalozyc czarny gang"?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane