Kobieta >  Życie i styl

Ciąża a praca - czy warto obawiać się pracodawcy?

Anna Wagrowski, kobietaiprawo.pl
05.11.2011 07:30
A A A Drukuj

fot. shutterstock

Jesteś w ciąży? Kodeks pracy jasno określa prawa kobiet w ciąży. Zobacz, jakie masz prawa. Pamiętaj, że w tym wyjątkowym okresie przysługuje Ci szczególna ochrona prawna.
Pani Małgosia po długich staraniach dostała wymarzoną pracę. Na razie jest zatrudniona na umowę na okres próbny. Szef jest z niej zadowolony, więc nadzieje na stały etat rosną. I już, już wtedy, gdy zbliża się termin rozmowy podsumowującej, na panią Małgosię spada wiadomość o tym, że jest w ciąży. Czy powinna przyznać się pracodawcy, czy też raczej lepiej zachować tę informację do czasu, gdy szef przedłuży jej umowę? Z kolei Renata pracuje w małej firmie jako sekretarka. Już wie, że jest w początkowej ciąży, a na dodatek źle się czuje. Chciałaby iść na kilka tygodni na zwolnienie lekarskie, przynajmniej do czasu, gdy miną mdłości. Słyszała jednak, że lepiej nie mówić pracodawcy, przynajmniej do 3 miesiąca o ciąży, bo może dostać wypowiedzenie. Natomiast Natalia jest sprzedawczynią w ekskluzywnym butiku z odzieżą. Szefowej niezbyt podobał się pomysł, aby Natalia mimo widocznej ciąży zajmowała się obsługą klientek. W związku z tym, że lekarz nie widział powodów do zwolnienia, Natalia pracuje nadal. Szefowa postanowiła jednak obniżyć jej pensję, ze względu na to, że jak uznała, Natalia nie jest już tak wydajna jak wcześniej. Gdy urodzi dziecko i wróci do pracy, dostanie tyle samo wynagrodzenia. Natalia obawia się utracić pracę i dlatego nie sprzeciwia się pracodawczyni.

Obawy przyszłej mamy

Powyższe autentyczne przykłady kobiet w ciąży pokazują, jak wiele obaw wiąże się z ciążą w relacjach pracowniczych. Kobiety często boją się przyznać do tego, że są w ciąży, mając przed oczyma widmo zwolnienia, obniżki pensji, czy przeniesienia na gorsze stanowisko. Często też powtarzane są też plotki o możliwości wypowiedzenia umowy o pracę do ukończenia 3 miesiąca ciąży. Ponadto w niektórych zakładach pracy okres urlopu macierzyńskiego i ewentualnie wychowawczego jednej pracownicy powoduje, że pracodawca musi znaleźć na ten czas zastępstwo, czy zainwestować środki w przeszkolenie nowego personelu. Wokół pracownicy wytwarza się atmosfera, że robi ona coś "nie fair", podczas gdy to do obowiązków pracodawcy i jego ryzyka związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej należy zapewnienie sprawnego funkcjonowania przedsiębiorstwa. I co najważniejsze, w granicach prawa.

Kodeks pracy, przewiduje szeroką ochronę dla kobiet w ciąży i bezpośrednio po urodzeniu dziecka. Po pierwsze, nie wolno rozwiązać umowy o pracę z kobietą w ciąży, oraz na urlopie macierzyńskim, jak również wypowiedzieć jej warunków dotychczasowej umowy. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy pracownica zostaje zwolniona dyscyplinarnie. Zwolnienie dyscyplinarne może nastąpić wyłącznie na skutek ciężkich naruszeń obowiązków pracowniczych i musi być przez pracodawcę uzasadnione i udowodnione. Pracodawca nie może więc próbować "pozbyć się" z pracy kobiety w ciąży, w ten sposób, że da jej "dyscyplinarkę". Kolejnym wyjątkiem jest sytuacja, gdy kobieta ciężarna zatrudniona jest na umowę o pracę na okres próbny wynoszący poniżej miesiąca. W takim przypadku pracodawcy nie obowiązuje zasada nie rozwiązywania umowy o pracę. Warto jednak pamiętać, że sam fakt ciąży nie może być wystarczającym powodem dla wypowiedzenia umowy. Kobieta w ciąży może wypowiedzieć umowę o pracę albo rozwiązać ją za porozumieniem stron. Przepisy kodeksu pracy mają na celu chronić ciężarną i zapewnić jej bezpieczeństwo socjalne w czasie ciąży, jak i w okresie po urodzeniu dziecka (ubezpieczenie, świadczenia pieniężne w okresie, kiedy jest niezdolna do pracy). Jeśli jednak pracownica sama decyduje się odejść z pracy, to jest to jej decyzja.

Prawo chroni kobietę

W przypadku umów terminowych, a więc umowy na czas określony, na okres próbny powyżej jednego miesiąca, na czas wykonania określonej pracy (nie dotyczy przypadków, gdy pracownica jest zatrudniona na umowę na zastępstwo), pracodawca ma obowiązek przedłużenia umowy o pracę do momentu porodu, ale tylko wówczas, gdy umowa o pracę kończyłaby się po ukończeniu 3 miesiąca ciąży. Przepis ten chroni więc kobiety w zaawansowanej ciąży, których umowy kończyłyby się w takim okresie, gdy ciężko byłoby im już znaleźć zatrudnienie u innego pracodawcy. Przykładowo: pani Zuzanna pracuje na umowę na czas określony od 1 stycznia do 31 maja. W lutym zaszła w ciążę, co oznacza, że w ostatnim dniu umowy o pracę, jej ciąża będzie miała ukończone 3 miesiące. W takim przypadku pracodawca powinien przedłużyć jej umowę co najmniej do dnia porodu. Kobiety w ciąży nie mają też obowiązku wyjeżdżać w delegacje. Pracodawca nie ma prawa zatrudniać ich w godzinach nocnych i nadliczbowych. Pracownice mogą też w godzinach pracy wykonywać konieczne badania lekarskie, związane z ciążą, o ile nie ma możliwości wykonania tych badań w innym terminie. Jeśli rodzaj wykonywanej pracy nie jest wskazany dla kobiety w ciąży ze względu na jej stan, pracodawca ma obowiązek przenieść ją do innej pracy, a gdy brak takiej możliwości, zwolnić z obowiązku wykonywania pracy za zachowaniem wynagrodzenia. To samo dotyczy kobiet dotychczas pracujących w systemie pracy nocnej.

Kobiety w ciąży powinny pokazać pracodawcy zaświadczenie lekarskie stwierdzające ciążę, dopiero od tego momentu oficjalnie są one objęte ochroną prawną. Powyżej wymienione zasady dotyczą kobiet zatrudnionych na umowę o pracę. I choć wiele pań pracuje w oparciu o umowę o dzieło lub zlecenie, przepisy prawa pracy nie mają do nich zastosowania. W przypadku ciąży, warto starać się o przekształcenie umowy na umowę o pracę, aby można było korzystać z praw przysługujących kobietom w ciąży.




Tagi:

  • 3
Komentarze (10)
Zaloguj się
  • Oceniono 3 razy 3

    Bardzo mi się podoba czytanie kodeksów, serio...
    Tyle, że nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. Dziewczyny myślą o tym co POTEM. A potem jest często kop w dupę, za często. Niektóre usiłują tego uniknąć, godząc się na wszystko.
    Stąd się często bierze też przegięcie w drugą stronę i robienie sobie z ciąży długiego urlopu. Skoro to i tak koniec pracy?

  • Oceniono 4 razy 2

    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu

  • Oceniono 1 raz 1

    w prawdzie to stary temat ale problemy wciaz aktualne, mam pytanie do takiej sytuacji: jestem w 8 tygodniu ciazy moja umowa konczy sie 30 czerwca jest to druga umowa na czas okreslony, z tego co sie orientuje to nastepna powinna byc juz na czas nieokreslony ale czy moj stan moze spowodowac ze bedzie to umow atylko do czasu rozwiazania?

  • Gość: ciem

    0

    no sie boi przyznać ja sie boje nawet na 3 mies umowie o prace powiedzieć, ze jestem w ciąży. Wywalą albo wsadzą dyscyplinarke, na jedenj rozmowie powiedziałam prawde i pan powiedział: ciesze sie, ze ejst pani ze mnąszczera - ja też będe - nie zatrudnie pani- jak sie nie bać?. To co potem i tak mnie nie obchodzi - rynek pracy jest do d.. więc tak czy inaczej jakąs prace znajde.
    a co przekształcenia umowy o dzieło na umow eo prace - buahahaha swietna rada- nawet nie ciężarna nie jest w stanie tego zrobić- kto zrobi taką przysługę ciężarnej? zabawne..

  • Oceniono 4 razy 0

    Uwielbiam takie "dobre rady".
    Gdyby którakolwiek zatrudniona zafundowała mi takie właśnie "postaraj się o umowę o pracę" myślę, że istotnie zaszkodziłaby tym swojej karierze. Więcej takich "dobrych rad" i jeszcze mocniej ciągnąć wajchę w stronę ochrony młodych kobiet w ciąży ( i bez ciąży ) przerzuconych prawem kaduka na pracodawców a w przyszłości młodym kobietom pozostanie tylko wyć do księżyca skarżąc się na GPG,

    T.

  • dust-on-the-wind

    Oceniono 48 razy -40

    panienki ... uciekacie na zwolnienie - bo daja już od 3 miesiąca a potem dziwicie się ze pracodawca wywala was od razu po powrocie? Ciąża nie choroba. A po co komu leniwa pinda nie myśląca o przyszłości? Widzi się was spacerujące po mieście.Na bardzo chore nie wyglądacie. Siedźcie w domu - skoro wam tak dobrze. Nie chce się wam pracować? Trudno. A nie pomyślałyście, że ZA WAS KTOŚ MUSI PRACOWAĆ? i JEST WKURZONY? sAME SOBIE WINNE JESTEŚCIE. Ja - pracodawca - takie jak wy wywalam na pysk po powrocie. Bawcie sobie dzieci. Skoro praca wam przeszkadza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX