Afera o sprzątaczki

  • Pin It
ola długołęcka
26.01.2012 , aktualizacja: 27.01.2012 11:02
A A A Drukuj
Fot. Shutterstock
Żadna praca nie hańbi - taka zasada ma zastosowanie w przypadku wszystkich ludzi. Przy okazji niefortunnej wypowiedzi dziennikarza telewizyjnego o pomocach domowych pochodzących z Ukrainy, także nasza redakcja postanowiła zająć stanowisko w tej sprawie.
Czysty układ

W jednym z ostatnich programów śniadaniowego pasma stacji tvn pojawił się Bartosz Węglarczyk, który jako gość uczestniczył w dyskusji dotyczącej pomocy domowych. Kiedy z ust prowadzących padło stwierdzenie, że - Szkoda, że nie istnieją roboty sprzątające dom, Węglarczyk odpowiedział: - Istnieją, Ukrainki. Ten niezbyt udany, jak rozumiemy w założeniu, żart każdą z nas powinien skłonić do refleksji. Po pierwsze musimy pamiętać, że zawodowe paranie się sprzątaniem nie jest zajęciem poniżającym ani hańbiącym. Część z nas zajmuje się nim na co dzień, weekendy poświęcając na doprowadzenie domu do stanu używalności. Te które mają możliwość korzystania z pomocy innych osób, nie mają żadnego prawa do ich złego traktowania. Fakt, że płacą, nie stawia ich ponad osobą, która dla nich sprząta.

Sprzątanie to ciężka fizycznie praca, która powinna być dobrze wynagradzana. Wpuszczając do domu osobę, która pomaga nam w codziennych obowiązkach powinniśmy doceniać jej pracę i odpowiednio wynagradzać. Nie jesteśmy udzielnymi księżnymi, a czasy, gdy służbę traktowało się jak powietrze, na szczęście bezpowrotnie minęły. Po drugie, nie zapominajmy, że w wielu zachodnich krajach to Polki i Polacy zajmują się sprzątaniem domów i biur. W prawie każdej rodzinie jest postać krewnego, który wyjechał z Polski za pracą i to nie na stanowisku menedżerskim. Więcej i mądrzej napisał o tym Adam Leszczyński w Gazecie Wyborczej sprzed dwóch lat, przywołując przykład swojej mamy, która zwolniona z pracy w trakcie weryfikacji wśród dziennikarzy po wprowadzeniu stanu wojennego - dostała wizę do Norwegii, gdzie sprzątała duże norweskie domy. Jak wspomina autor: - Mieszkaliśmy wtedy we dwoje w kawalerce w bloku z czasów późnego Gomułki i dwustumetrowy dom z ogrodem wydawał nam się czymś równie abstrakcyjnym jak pałac Carringtonów z "Dynastii". Po pracy mama rozmawiała z chlebodawczyniami - po francusku - o literaturze i polityce. Znały sytuację w Polsce i współczuły: - Jak musi być u was źle, skoro kobieta z uniwersyteckim dyplomem zajmuje się sprzątaniem za grosze!.

Życiowe wybory

Ukrainki, sprzątające w polskich domach, także chętniej zajmowałyby się pracą, do której wykształcenie zdobywały latami. Co z tego, skoro w ich ojczyźnie nauczycielki, lekarze czy specjalistki ds. marketingu nie mają pracy, lub zarabiają za mało na utrzymanie rodziny. Wyjazd z kraju jest dla nich trudnym, okupionym rozłąką i tęsknotą wyborem. Zwłaszcza, że opuszczając ojczyznę często zostawiają pod opieką dziadków małe dzieci. Tym bardziej trzeba je podziwiać i doceniać, a nie z nich żartować. Kiedy osiągamy sukces często zapominamy o naszych początkach - kelnerowaniu na studiach, myciu okien czy pilnowaniu dzieci. Nie ma powodu, by zapominać o pierwszych pracach, ani tym bardziej się ich wypierać.

Fortuna kołem się toczy i nigdy nie wiadomo, kogo spotkamy na naszej drodze, ani gdzie i robiąc co, wylądujemy za kilka lat. Nasza tendencja do gorszego traktowania ludzi niższych od nas stanem, a lepszego wyżej postawionych to odruch, nad którym trzeba bezwzględnie panować. Jak pyta, podsumowując swój artykuł Adam Leszczyński: - Co ma zatem zrobić mecenas Iksiński, który jest zarobiony po uszy i potrzebuje pomocy domowej oraz pomocy do dziecka? Jeśli już Iksiński musi wynająć panią z Ukrainy - wie, że to nie jest czysty wybór, ale sądzi, że nie ma wyjścia - to może przynajmniej nie nadużywać swojej władzy wobec bezbronnej imigrantki, płacić jej godnie i traktować jak człowieka. Ale to chyba oczywiste, prawda? - kończy Leszczyśnki. Zainteresowanych spojrzeniem z drugiej strony, czyli widzianych oczami pomocy domowych odsyłamy do książki "Wyspa sprzątaczek" Mileny Moser, raportu socjolożki dr Teresy Święćkowskiej o pracy kobiet ze Wschodu - głównie z Ukrainy - w Polsce ("Migracja i gender z perspektywy pracy domowej i opiekuńczej") i filmu "Służące":






Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • 4
  • 10
  • 4
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    22 głosy

Komentarze (40)

  • anew3

    Oceniono 28 razy 22

    Bardzo dobry tekst, nic odac nic ujac, zgadzam sie.

  • karalajna80

    Oceniono 53 razy 51

    Człowieka z klasą poznaje się po tym, w jaki sposób traktuje w swoim zakładzie pracy (i nie tylko tam) sprzątaczkę, portiera itp. Zresztą jest takie stwierdzenie: najuprzejmiej kłaniaj się stróżowi.

  • niewinna

    Oceniono 34 razy 28

    Czasami pani sprzątająca ma większą wiedzę i oczytanie niż pierwszy lepszy kierowniczyna w supermarkecie. Mam takiego buca na pietrze co nawet swoim podwładnym nie odpowiada dzień dobry a co dopiero sąsiadom...A i lekarze i profesorowie potrafią zaświecić słomą z butów czy być zwykłym dajmy na to brudasem...Sam status majątkowy czy pozycja w drabinie społecznej nie mówi nam prawie nic o człowieku. A klasa i człowieczeństwo przejawia się w traktowaniu innych. Znam fantastyczne sprzątaczki, które chodzą do teatru, opery i pożal się boże doktorów z kupionymi na Białorusi doktoratami. Mam nadzieję, że sczezną na śmietniku historii takie pojęcia jak służąca. A nasze Panie pracujące u Niemców jako opiekunki też mają być powodem do żartów? Co za cham z tego faceta!

  • adam3407

    Oceniono 3 razy 3

    Parę przykładów hańbiących zawodów:
    1. Lichwiarz (czyt. pracownicy providentu i innych chwilówek)
    2. Celebryta (seksi się na wizji byle trafić na okładki gazet)
    Nie jest więc prawdą, że "żadna praca nie hańbi".

  • pogromca_mrowek

    Oceniono 3 razy 3

    Ciekawe że praca w charakterze sprzątaczki jest traktowana jak coś złego, szmata, a np pomocnik murarza to normalna praca, a w gruncie rzeczy to to samo: praca dla 2 rąk bez kwalifikacji.

  • renton3

    Oceniono 7 razy 7

    Ja mimo wyksztacenia uniwerysteckiego jestem sprztaczką i szczerze mówiąc w Szwecji nie spotkałam się z lekceważeniem ze strony Klientów tylko ze strony szefowstwa i to prawda, że Polacy na obczyźnie są najgorszymi pracodawcami, chyba z Polski przynieśli kulturę, jak się traktuje podwładnych. Ukłony dla Pana Węglarczyka, oby nikt nie chciał w jego domu sprzątać,bardzo mnie rozczarował swoją wypowiedzią. To jakiś koszmar co w tym kraju się dzieje i wolę już tu toalety szorować, bo ktoś szanuje moją pracę.

    • zygzag3

      Oceniono 2 razy 2

      @renton3

      zgadzam sie na oczyznie (UK tutaj) trzymam sie z dala od Polakow jak tylko moge (poza jedna dziewczyna ktora robi tutaj doktora habilitowanego i kilka dobrych osob po przejsciach w Polsce), ale to z doswiadczenia, poniewaz nikt (poznalem i utrzymuje znajomosci w okregu Anglikow, Hindusow, Amerykanow, Niemcow, Irakijczykow, Chinczykow, Tajlandczykow, Szwedow, Irlandczykow, Brazylijczykow, Rosjan, Chorwatow, Slowakow) nie zaszedl mi tak za skore... duza czesc naszych rodakow, niestety, jest niekulturalna, zazdrosna, klamliwa, i probujaca wykorzystac Ciebie do maxa bez slowa dziekuje... serce mi sciska jak to mowie ale niestety tak to jest... jestesmy prawie jak Czesi :D

  • eliot_rosewater

    Oceniono 18 razy 16

    Nie pierwszy to raz, kiedy pan (celowo z małej) Węglarczyk pokazuje, że jest zwykłym bucem

    • orgelbrant

      Oceniono 10 razy 10

      @eliot_rosewater
      Czemu "celowo z małej"? Piszesz zgodnie z zasadami orografii. Z dużej litery "pan" piszemy wyłącznie w tekscie bezośrednio do owego "pana". Co za durna moda się ostatnio zrobiła na wielkie litery???

    • bucefal_macedonski

      0

      @orgelbrant
      Napisał celowo, bo najwyraźniej zależało mu na przestrzaganiu zasad ortografii.

  • orientespl

    Oceniono 12 razy 12

    Znaną od dawien dawna prawdą jest, że każda praca hańbi jednakowo.....

  • wacek654

    Oceniono 16 razy 14

    Cytat: jak musi być u was źle, skoro kobieta z uniwersyteckim dyplomem zajmuje się sprzątaniem za grosze? Co się w Polsce zmieniło od stanu wojennego?

  • vito3

    Oceniono 23 razy 21

    ta pogarda dorobkiewiczow dla prostego czlowieka wystawia tyko swiadectwo tej swiezej warsiawce

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane