Joanna od raka

  • Pin It
ola długołęcka
13.02.2012 , aktualizacja: 15.02.2012 09:22
A A A Drukuj
Fot. Studio Vidoq, Karol Tomaszewski.
Nadzieja - pomimo diagnozy brzmiącej jak wyrok, walka pomimo bólu. - Póki chcesz żyć, póty żyjesz - przekonuje Joanna. Lekarze dawali jej pół roku, a ona wzięła pięć razy tyle i targuje się o więcej.

Fot. Studio Vidoq, Karol Tomaszewski.
Fot. Studio Vidoq, Karol Tomaszewski.
ZOBACZ TAKŻE
Taka jak Ty

Gdyby nie szczupła sylwetka nie rozpoznałabym w niej kobiety, którą zaprosiłam do redakcji na rozmowę o nowotworze. Krótka, gęsta fryzura nie jest w naszych czasach oznaką choroby, a idealna cera, której mogłaby jej pozazdrościć większość z nas, to wręcz zaprzeczenie złego stanu zdrowia. Zresztą błysk w oczach odwraca uwagę od kryjącej się pod zwojami szala i grubym swetrem chudości. Każda z nas mogłaby być Joasią. No, może nie każda - menedżerowanie zespołowi sprzedaży w korporacji to zadanie dla twardych, odważnych i kompetentnych. To właśnie kariera i wymagająca praca przez długi czas tłumaczyły wieczne zmęczenie Asi - infekcje, z których nie mogła się wyleczyć, ciągłą jazdę na antybiotykach.

Wolniejsze tempo

patrzymy sobie w oczy.

wokół nas cisza. znam ją.

to cisza Wielkich Emocji, Najważniejszych Zdarzeń.

to cisza towarzysząca momentom życia, po których nic już nie będzie jak poprzednio.

Musiało być naprawdę źle, skoro w pewnym momencie Joanna postanowiła rzucić pracę i zająć się tylko swoim zdrowiem. No i synkiem Jasiem, który miał wtedy pięć lat. Lekarka pierwszego kontaktu uspokajała ją: - Jest listopad, mamy przesilenie, wszyscy są zmęczeni... i zapisywała kolejną kurację wzmacniającą. Co wtedy się działo w jej organizmie naprawdę, miała dowiedzieć się wkrótce.



Na fotel ginekologiczny trafiła, bo pobolewało ją podbrzusze. - Zamiast badania ginekologicznego, znajomy lekarz zrobił mi USG - w oczach Joanny pojawiają się łzy. Kiedy on przyglądał się jej jajnikom, ona z coraz większym przerażeniem obserwowała pulsująca żyłę na jego skroni. Pytanie lekarza o to, czy mogła być w ciąży, jeszcze bardziej ją przeraziło. Nie mogła, bo się zabezpieczała i nawet w pierwszym szale uniesień - jej ówczesna znajomość nabierała dopiero rumieńców - nie myślała o kolejnym dziecku.

Ginekolog nie chciał ferować wyroków, ale Joanna natychmiast zgooglowała wszystkie zawarte w opisie badania nieznane jej słowa. Już wiedziała, że ma na jajnikach kilkunastocentymetrowe guzy. Żeby urosły w siłę, potrzebowały czasu - tych dwóch lat ignorowania dolegliwości i zaleczania ogólnodostępnymi środkami niepokojących objawów.

Pierwsza operacja

- boję się, mamusiu,

boję się, co ze mną będzie, gdy ty umrzesz - szeptał wtulony we mnie,

On - nocny mechanik samochodowy, w granatowej piżamce-skafandrze,

z Zygzakiem McQuinnem na ramionku.

(). głaskaliśmy się po buziach, ścierając sobie nawzajem wnętrzami dłoni łzy. - ale ja chcę, żebyś ty żyła.



- Pierwszym krokiem w leczeniu była operacja usunięcia guzów i jajników. Brzmi ostro, ale zarazem prosto. Wycinamy, leczymy i po kłopocie. Nie w tym przypadku. Po badaniu histopatologicznym pobranej tkanki, okazało, że to guzy przerzutowe, a pierwotne źródło nowotworu ukrywa się gdzieś indziej. Kiedy lekarze wyposażeni w skalpele otworzyli wnętrze Joanny, przekonali się, że rak wziął w posiadanie tak wiele narządów, że oprócz wycięcia jajników, jedyne co można zrobić to zaszyć pacjentkę i odesłać ją do domu. Pierwszy chemioterapeuta, któremu, oprócz tytułu medycznego, Joanna dodaje kilka pozanaukowych epitetów, powiedział, że w przypadku tak zaawansowanego nowotworu żołądka, szkoda podejmować leczenie. Że za pół roku pokona ją nowotwór, a jeśli podejmie się chemioterapii, to wcześniej zabije ją chemia.

- Uczciwość względem dziecka kazała mi powiedzieć synkowi o moim stanie i możliwej śmierci - po raz drugi Joasia przerywa rozmowę i daje łzom polecieć po policzkach. - Chciałam, żeby świadomie przeżył chwile, które nam zostały.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 9
  • 5
  • 2
  • 35
  • 18
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    25 głosów

Komentarze (87)

  • snurfik

    Oceniono 43 razy 43

    Jest pani Czlowiekiem z krwi i kosci! Trzymam kciuki!

  • e.liza

    Oceniono 37 razy 37

    chustko kochana... mocno kciuki trzymam!!! ciągle, musi się udać!

  • jogar

    Oceniono 39 razy 39

    Ściskam kciuki!!! Proszę się tak dalej trzymać!!!!

  • mwerc

    Oceniono 35 razy 35

    Mam synka 7,5 letniego ...Jasia. Musimy ...Pani i ja doczekać się wnuków. Tego życzę z całego serca! :)

  • ajl-ona

    Oceniono 25 razy 17

    Pani Joanno,
    jest pani wspanialym czlowiekiem.
    Wszystko bedzie dobrze!

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

    • krytyk.systemu.edukacji

      Oceniono 13 razy 5

      @mac_ally
      Dziękuję za życzenia, bardzo miłe. :) Pytasz, co, jeśli się ziszczą i zachoruję na raka z przerzutami do wszelkich możliwych organów? Cóż, założę blog i będę pokładał nadzieję na wyzdrowienie w ciepłych komciach od kochanych czytelników trzymających kciuki. :)

      A poważnie mówiąc, to owszem, staram się mieć zawsze racjonalne podejście. A czy w razie osobistej tragedii mi się to uda? Tego nie wiem. "Tyle znamy siebie, ile nas sprawdzono" - mawia poetka. Więc nie wiem, co jeśli sam śmiertelnie zachoruję. Nie potrafię Ci odpowiedzieć na to pytanie.

      Aha, i przemyślałem swoje wypowiedzi.

    • wilma.flintstone

      Oceniono 7 razy 5

      @krytyk.systemu.edukacji

      Masz bardzo duzo racji. Zyczenie zdroweczka jest w takiej sytuacji rzeczywiscie smieszne i lekcewazace. Ale pytanie czy i Twoje podejscie jest akceptowalne. Nie bardzo. Dwa lata temu zmarla na raka moja bliska przyjaciolka - ona chciala normalnosci. Nie lukrowania ale i nie brutalnosci. Normalnosci. Jednak o tdka w obliczu takiego strasznego losu nie jest latwo... Dlatego tak wielu ludzi woli nie powiedziec nic....

      Owszem, czytalam kiedys na forum jakiegos hardcora, ktory twierdzil ze swojemu umierajacemu dziecku, na pytanie co bedzie po smierci, odpowiedzial ze nicosc. Mozna i tak, ale potrzeba do tego, wbrew pozorom moze, bardzo duzo sily...

    • krytyk.systemu.edukacji

      Oceniono 6 razy 4

      @wilma.flintstone
      > Ale pytanie czy i Twoje podejscie jest akceptowalne. Nie bardzo. Dwa lata temu zmarla na
      > raka moja bliska przyjaciolka - ona chciala normalnosci. Nie lukrowania ale i nie
      > brutalnosci. Normalnosci.

      Nie wiem, czy to, co pisałem, jest czy nie jest akceptowalne. Myślę, że granica jest niełatwa do uchwycenia. Piszesz, że Twoja zmarła przyjaciółka chciała normalności - ale jak ową normalność wyczuć? Podam przykład: czy lekarz informując pacjenta o jego "liczbowych" szansach na przeżycie, wynikających ze statystyk podobnych przypadków, przekracza granicę czy nie? Szczególnie jeśli szanse na przeżycie są nikłe?

  • kaorla

    Oceniono 8 razy 0

    Trzymam kciuki!Jestem pelna podziwu! Będzie dobrze!

  • ewikonka

    Oceniono 7 razy 5

    Oj Chustko-uwielbiam Ciebie i Twojego bloga. Dasz radę.

  • i-meadow

    Oceniono 12 razy 12

    Asiu, DZIĘKUJĘ za kubeł zimnej wody
    Też mam synka w tym wieku, wychowuję go sama, często "przyklejam różne rzeczy taśmą" - dość tego

    ZAPIE***ALAM NA CYTOLOGIĘ

    Niech Ci się uda :* Niech Ci się uda :* Niech Ci się uda :* Niech Ci się uda :* Niech Ci się uda :* Niech Ci się uda :* Niech Ci się uda :****

    Pokaż starsze odpowiedzi (10)

    • wwwagent

      Oceniono 2 razy 0

      @banzai123
      A powinien? A gdy Ty idziesz po gacie do marketu to oczekujesz towaru za darmo?

    • krytyk.systemu.edukacji

      Oceniono 3 razy 3

      @wwwagent
      Na ogół badania kliniczne, a pod takim szyldem oficjalnie pracuje owa "klinika", są dla pacjentów nieodpłatne.

    • wwwagent

      Oceniono 2 razy -2

      @krytyk.systemu.edukacji
      Tutaj mówisz o badaniach pod nadzorem FDA?
      Owszem, ale ja mówię o klinice doktora. Tak czy inaczej, za darmo czy nie - on ma wyniki!

  • an1005

    Oceniono 8 razy 6

    <Jest listopad, mamy przesilenie, wszyscy są zmęczeni..>
    Tez kiedys to uslyszalam, tyle ze byl maj. Okazalo sie dosc powazne (serce padlo po walce .... z sepsa, ze dwa lata wczesniej) ale wyszlam z tego.
    Tobie dziewczyno tez musi sie udac. bardzo bardzo mocno ci tego zycze. wiem ze wola wygrania jest w leczeniu wazna.

    • wwwagent

      Oceniono 4 razy -4

      @an1005
      Poproszę więc kilogram tej "woli".
      Tak, wola jest ważna, lecz wiedza również, czyż nie? A jaką wiedzę oferuje nam współczesna onkologia? "Chemię bierz, bracie - chemię". Pożyjesz pół roku dłużej i tyle.
      Ja więc Pani Joannie życzę NIE TYLKO woli, ale i zdobycia wiedzy. Ostatecznie, co ma do stracenia?
      Kupuję morele i zajadam się środkami ich pestek już długo - jakoś nie zszedlem z tego świata, a nawet mam się świetnie.

    • sears31

      Oceniono 5 razy -5

      Nie straszne bedza infekcje...Zobacz strone www.shopnefra.com

  • szarywrobel

    Oceniono 4 razy 2

    Joanno od początku choroby bardzo racjonalnie podchodziłaś do leczenia podejmując nie raz ciężkie decyzje.
    Na szczęście żadne statystyki się ciebie nie imają i tego się trzymajmy.
    Nie daj sobie zatruć woli walki.
    Czarnowidzom i wróżbitom chętnie poślę linę....po co się męczyć skoro nie wiadomo czy będzie dobrze, po co rodzić dzieci skoro nie wiadomo na kogo wyrosną itd, itd.

    • wwwagent

      Oceniono 10 razy -4

      @szarywrobel
      Wyciąć sobie żołądek zamiast poczytać o raku to "racjonalne podejście"? Wiadomo, że ludzie chwytają się brzytwy, ale jakże często wierzymy w bzdety zamiast szukać, czytać, dowiadywać się. To się tyczy nas wszystkich, wierzących tylko oficjalnym źródłom informacji. Ech...

    • olatomasz

      0

      @wwwagent
      Myślę, że Pan/Pani nie zna całej sytuacji i dlatego tak krytycznie podchodzi do tego tekstu;
      proszę mi wierzyć: przed taką decyzją sprawdza się wszystkie inne ewentualności, a jeśli ktoś chce żyć, to zrobi wszystko, żeby się udało - nawet jeśli boli, nawet jeśli trzeba usunąć żołądek. Pozdrawiam i nie życzę chorób nowotworowych ani Panu/Pani ani Pana/Pani Bliskim.

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane