Tatuaże - jak nie patrzeć wstecz ze złością?

Wytatuowane ciała celebrytów nie dziwią już od lat. Teraz nawet w korporacjach czy bankach spotkać można mężczyzn z ?rękawem?, czyli wzorem pokrywającym całą rękę, i kobiety z taką ozdobą na karku. Postanowiliśmy sprawdzić, czy malunki na skórze, to wciąż domena wyłącznie rockmanów i łobuziaków. Pomogła nam Matylda, której towarzyszyliśmy z kamerą podczas tworzenia jej pierwszego tatuażu.
Motylki, delfinki i swastyki


Pomysł na tatuaż, powinien w nas dojrzewać przez miesiące, a czasem lata. Powinien, ale zazwyczaj tak nie jest, skoro latem na plaży aż roi się od atramentowych końskich głów, haseł w stylu ?Memento Mori? albo bladych delfinów. - Gotowe wzory sprawdzają się co najwyżej w przypadku henny. W naszym studiu nie mamy katalogów z tatuażami, bo to żadna frajda, jeśli 15 innych osób w mieście wygląda identycznie jak ty. Wzór musi być czymś indywidualnym, dlatego obrazek dla każdego klienta projektujemy osobiście - mówi tatuażysta Kuba Krzemiński z Dirty Lust Studio.

To właśnie do jego salonu tatuażu trafiliśmy z Matyldą. Pomysł wytatuowania cytatu z piosenki zespołu Oasis był dość świeży, a czcionka wybrana dopiero na wieczór przed wizytą w Dirty Lust, dlatego z uwagą słuchałyśmy porad tatuażysty. Ocena nie pozostawiała wątpliwości - czcionka jest brzydka. Po kilkunastominutowej dyskusji, do której włączyła się reszta zespołu studia, Matylda zdecydowała się na kobiece, kaligrafowane litery układające się w jedną, biegnącą między łopatkami linijkę.

Tatuażysta musi jednak pamiętać, że to klient ma być ostatecznie zadowolony. - Staram się nie ingerować w gotowe wizje, ale raczej podpowiadać i nakierowywać. Wiem na przykład, że jeśli zrobię zbyt małe litery, to po kilku latach kontur się rozmyje - tłumaczy Kuba Krzemiński. Jednocześnie wyznacza jednak granice swoich kompetencji. - Nie komentuję natomiast preferencji politycznych, religijnych, ani światopoglądu. Choć odmówię wykonania swastyki piętnastolatkowi, to ze świadomym trzydziestolatkiem nie ma problemu - podsumowuje tatuażysta.

Na tatuaż w młodym wieku zdecydowała się Kasia, pracująca jako dziennikarka. - Miałam szesnaście lat, gdy spodobał mi się wzór salamandry. Zrobiłam go na piersi i dziś wydaje mi się to lekkomyślne, ale wciąż podoba mi się jego oryginalne cieniowanie. Później zdecydowałam się zresztą na kolejne tatuaże - razem z siostrą zrobiłyśmy sobie gwiazdki na stopach, a na prawym udzie mam jeszcze specjalnie dla mnie zaprojektowane skrzydła, które przypominają mi o kimś, kogo już przy mnie nie ma. Tatuowanie uzależnia i choć niektórych rzeczy można żałować, to trudno skończyć na jednym. Ja też już myślę o kolejnym, ale jeszcze nie wiem, co to będzie - mówi Kasia.

 

Strach przed igłą


Obawa przed bólem towarzyszy każdemu, kto pierwszy raz odwiedza studio tatuażu. - Wykonując duży tatuaż, wyznaczamy sobie sesje. Ich długość zależy przede wszystkim od wytrzymałości klienta. Staram się nie przekraczać siedmiu godzin pracy, bo tworzenie tatuażu wymaga precyzji, nie mogę pozwolić sobie na zmęczenie - mówi Krzemiński, dodając jednak, że zdarzało mu się, na przykład na festiwalach, tatuować bez przerwy przez kilkanaście godzin. On sam pierwszy tatuaż wykonał na własnej nodze, w zaciszu swojego pokoju.

Tak długie nakłuwanie skóry igłą (a właściwie kilkoma na raz), odbija się na zdrowiu. - Organizm zaczyna się bronić. Pojawiają się mdłości i omdlenia, skóra puchnie, a zdarza się też, że krew zaczyna po prostu wypływać ze świeżych ran wraz z wprowadzonym przed chwilą tuszem - wylicza tatuażysta. Radzi unikać przed wizytą w salonie alkoholu i aspiryny, które mogą spowodować wzrost ciśnienia krwi i tym samym obfite krwawienie.

Istnieje kilka miejsc, których wrażliwe na ból osoby powinny unikać podczas tatuowania. Modne wzorki na wierzchu stopy lub na kostce, gdzie skóra jest wyjątkowo cienka, a warstwa tłuszczu właściwie nie istnieje, przysparzają sporo cierpienia. Podobnie jest w przypadku tkanki za uchem, w okolicy żeber i pachwin. Trudno jednak porównać ten ból do wrażeń podczas ?ozdabiania? gałki ocznej, ust, języka lub powiek, mimo że zabiegi te wykonuje się w częściowym znieczuleniu.

 

Pod krawatem


Dawniej tatuaże były raczej domeną mężczyzn i powszechna była opinia, że malunek w widocznym miejscu może utrudnić zdobycie pracy. Teraz, gdy równouprawnienie dotarło także do tej sfery, wydawałoby się normalnym akceptowanie tatuaży przez pracodawców. To po prostu ozdoba, która nie wpływa na kompetencje zatrudnianego. Często jest jednak inaczej.

Według wyników badań przeprowadzonych przez CareerBuilder wraz z Vault.com, niemal połowa (42 proc.) menadżerów źle oceniłaby kogoś, kto posiada tatuaż w widocznym miejscu. Powodem jest wymóg godnego reprezentowania firmy. Zdaniem niektórych rekruterów wytatuowana osoba nie budzi zaufania i nie może być uznana za wizytówkę poważnej firmy - płeć nie gra tu roli.

Nie istnieją jednak podstawy prawne dyskwalifikujące takich kandydatów, nawet w przypadku służb mundurowych. - Nie ma przepisów, które zabraniałyby funkcjonariuszom policji posiadania tatuaży. To komisja lekarska ostatecznie decyduje o przyjęciu do służby i lekarze w niej zgromadzeni biorą za to odpowiedzialność - wyjaśnia aspirant sztabowy Tomasz Oleszczuk z Zespołu Prasowego Komendy Stołecznej Policji w rozmowie z gazetapraca.pl.

Zdarzają się także branże, w których tatuaż może być plusem. - Pierwszy tatuaż zrobiłam sobie na plecach, bo obawiałam się reakcji przyszłego pracodawcy. Ale teraz mam własną firmę i choć bezustannie odbywam spotkania z klientami, nikt nie uznaje tatuażu na nadgarstku za przejaw niższych kompetencji. Może to dlatego że obracam się w środowisku artystycznym - zastanawia się Maja, zajmująca się od dwóch lat managementem zespołów muzycznych.

Podobnie myśli Laura, która kilka lat temu dała wyraz swojej miłości do malarza, Pietera Bruegla, którego obraz wytatuowała sobie na plecach. - Wieża Babel w jego interpretacji od zawsze mnie poruszała i myślę, że nigdy mi się nie znudzi. Bardziej niż reakcji szefa, bałam się, że nie znajdę osoby, która zdoła wiernie odtworzyć dzieło mistrza. Na szczęście mój tatuażysta okazał się bardzo dokładny i jestem zadowolona z każdego szczegółu. Chociaż przyznaję, że wytatuowanie pleców podczas jednej sesji bolało jak cholera - śmieje się Laura, pracująca w dziale HR jednego z dużych banków.

 

Animowany, grupowy i w stylu gejszy


Podczas gdy wykonanie zwykłego obrazka trwa kilkadziesiąt minut i jest już stosunkowo niedrogie - najmniejszy obrazek można wykonać już za 100 zł, pojawia się coraz więcej osób pragnących dodatkowo się wyróżnić. W 2011 roku artysta K.A.R.L., czyli Karl Marc, wykonał pierwszy na świecie animowany tatuaż. Proces jego tworzenia można było obejrzeć poprzez streaming na jego kanale na YouTube, a wideo obejrzały ostatecznie ponad 3 mln osób.

Niedawno modne stały się także tatuaże w stylu japońskich gejsz. Ich ozdoby miały być wykonane za pomocą pudru ryżowego, przez co stawały się widoczne dopiero po rozszerzeniu naczyń krwionośnych pod wpływem silnych emocji. Niewidoczne, na co dzień tatuaże, stały się później domeną miłośników dyskotek i wykorzystywanych w nich ultrafioletowych lamp. Wykonane z fluorescencyjnej, białej farby tatuaże świecą w ciemności. Tego rodzaju ozdoby są jednak droższe od klasycznych i niewiele tatuażystów godzi się je wykonywać. Przede wszystkim dlatego, że nie istnieją wiarygodne wyniki badań dowodzące stuprocentowego bezpieczeństwa metody u ludzi (dawniej wykorzystywaną ją do znakowania zwierząt).

Wiele par decyduje się na zastąpienie tradycyjnych obrączek bardziej trwałym dowodem miłości. Agnieszka Maciąg i jej mąż Robert Wolański zrobili sobie identyczny wzór (czarny sześciokąt) podczas podróży do Tajlandii. Choć ta para wciąż jest razem, związki w show-biznesie bywają często nietrwałe, dlatego trend dość szybko wygasł. Najsłynniejszym tego przykładem są obrączki Pameli Anderson i Tommy'ego Lee, wytatuowane po czterech dniach znajomości. Para po kilku latach się rozwiodła, a na pamiątkę został wirus zapalenia wątroby typu C, którym aktorka zaraziła się wskutek użycia wspólnej igły do tatuażu. Popularne w latach 90. wśród gwiazd były tak zwane tatuaże grupowe, których prawdziwy sens dostrzegalny jest dopiero po połączeniu obrazków umieszczonych na ciałach różnych osób.

 

Tatuować, czyli oznaczać


Samo słowo ?tatuować?, to ?oznaczać coś?. Już w starożytnej Grecji naznaczano w ten sposób szpiegów, a w Rzymie niewolników i przestępców. Społeczności żyjące poza cywilizacją do dziś wykonują na swoich ciałach rytualne ozdoby. Mają one przynosić szczęście, informować o wieku, przynależności do pewnych grup, albo po prostu cieszyć oko. To właśnie od pomalowanych członków małych plemion, żeglarze nauczyli się sztuki tatuażu i sprowadzili ją do Europy. Jednak dopiero pod koniec XIX wieku w Stanach Zjednoczonych stworzono pierwszą, elektryczną maszynkę z igłami i tym samym rozpoczęła się niegasnąca moda na trwałe ozdoby.

Największymi propagatorami tatuaży byli od zawsze artyści. Opowiadając publicznie o autorach swoich malunkach, zapewniali im kolejnych klientów. Światową sławę osiągnął m.in. Jonathan Shaw, tatuażysta Johnny'ego Deepa. Wśród powszechnie znanych nazwisk, zdarzają się jednak także mniej chlubne dokonania. Jednym z takich ?artystów? jest Kelvin Campbell, autor słynnego napisu ?DRAKE? na czole młodej kobiety. Kiedy jej fotografia obiegła świat, autor udzielił wywiadu magazynowi ?Vice?. - Jest mi tylko trochę żal tej debilki, która na swoim czole ma ksywę jednego z największych frajerów w obecnym rapie - skomentował całe zajście.

Gwiazdki na karku Rihanny, zainspirowały belgijską nastolatkę do wytatuowania sobie na twarzy całej galaktyki. Podróżniczka Martyna Wojciechowska spisała na ramieniu listę współrzędnych geograficznych ważnych dla niej miejsc. Łudząco podobną, do tatuażu Angeliny Jolie, która w ten sposób zaznaczyła pochodzenie swoich dzieci.

Skrzydła Dody, ?rozkładające się? ciało Zombie Boya, czy rękawy Davida Beckhama, to jedne z najczęściej kopiowanych wzorów - niestety, nie zawsze z powodzeniem. Równie popularne stają się tatuaże żartobliwe, promowane m.in. przez gwiazdy sportu. Artur Boruc chwalił się przez jakiś czas wizerunkiem pochylonej małpki, której zadarty ogon umieszczony był zaraz nad pępkiem piłkarza.Pozbył się niedawno swojej ?ozdoby?, ale w internecie aż roi się od podobnych dzieł.

Jak przekonuje Kuba Krzemiński, tatuaż, który sami wymyśliliśmy sprawdzi się najlepiej, bo nawet jeśli po pewnym czasie nam się znudzi, wciąż będzie przypominać o wyjątkowych chwilach, które doprowadziły do jego powstania. Tak jak napis ?Don't look back in anger? na plecach Matyldy, mający jej przypominać o beztroskich czasach studiów. Wzór spodobał jej się tak bardzo, że już myśli o kolejnej wizycie w Dirty Lust. Jak jednak sama przyznaje, możliwość niezbyt inwazyjnego usunięcia tatuażu, znacznie te rozważania ułatwia.

Więcej o:
Komentarze (29)
Tatuaże - jak nie patrzeć wstecz ze złością?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: booh

    Oceniono 25 razy 15

    jak sie dziara gwiazdki, skrzydla i sloneczka to pozniej tak jest :)

  • johnny-kalesony

    Oceniono 74 razy 8

    Dzisiaj tatuaż to jeden z symboli mainstreamowego wieśniactwa w stylu tańca z gwiazdami ...

  • Gość: jodzi

    Oceniono 8 razy 6

    kto wam kuhwa zrobił ten "kolaż" do artykułu? niedorozwój?

  • Gość: GH

    Oceniono 15 razy 5

    Jaki bym nie wybrał tatuaż to jestem pewien, że wcześniej czy później (raczej wcześniej) będę tego żałował! Dlatego nie zrobiłem do tej pory żadnego i żadnego nie zrobię! Ps. piękne kobiety nie potrzebują zdobić swojego ciała tatuażem, a brzydkie tym bardziej!

  • Gość: kio

    Oceniono 11 razy 3

    Zajefajnie bedzie wygladal gosciu z mega tatuażem za jakieś 40 lat. Zwiedłe stare ciało, zmarchy i te dziary...A stara baba z tatuazem??? CUDO! Już się turlam ze smiechu!

  • Gość: gosc

    Oceniono 19 razy 1

    W USA nikt z tatuazem nie dostanie pracy ani w korporacji ani w banku. Angelina Joli moze nosic tatuaz , jest tylko aktorka

  • Gość: (x)(x)

    Oceniono 13 razy 1

    tatuaz sie rozlazi i wyglada potem jak drutem robiony pod cela :D

  • Gość: M

    Oceniono 5 razy 1

    Od dzieciaka chciałem mieć tatuaż. Gryf na ramieniu, zachodzący na łopatkę i klatkę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX