Jak przytyć? Praktyczne rady dla chudzielców

19.04.2014 08:00
fot.kolaż kobieta.gazeta.pl

fot.kolaż kobieta.gazeta.pl (fot.kolaż kobieta.gazeta.pl)

Masz niedowagę? Chciałabyś przytyć? Ja również. Dlatego  postanowiłam zmierzyć się z problemem. Rozpoczynam walkę o każdy kilogram ciała a wspiera mnie Agnieszka Piskała, dietetyczka, która radzi jak zrobić to prawidłowo.

Większość ludzi łapie się za głowę, gdy narzekam na to, że za mało ważę:  - Milion dziewczyn chciałoby się zamienić z tobą na figurę, a ty narzekasz?! W dobie mody na wszystko, co chude, problem przytycia jest ignorowany. Nikt nie wierzy, że naprawdę można chcieć przytyć. A ja chcę.

"Cieszę się, kiedy waga skacze w górę" - przytyła, choć wyszczuplała. Paradoks? Niekoniecznie

Dlaczego?

Przy wzroście 164 cm ważę 45 - 47 kilogramów w zależności od pory roku. Nigdy nie miałam kompleksów na punkcie swojego wyglądu, nie głodziłam się ani nie odchudzałam. Można powiedzieć, że chudość mam w genach. Moja mama i babcia także są drobne i szczupłe.

Mimo, że nigdy nie ograniczałam się w jedzeniu i pochłaniałam olbrzymie jego ilości, na które tylko miałam ochotę, wciąż nie mogę przytyć. A bardzo bym chciała, wystające kości wcale nie są fajne, zwłaszcza na plaży. Postanowiłam zrobić to w rozsądny sposób i batalię o kilogramy zaczęłam od spotkania z Agnieszką Piskałą, dietetyczką która pomoże rozwiązać mój problem.

Pierwsze kroki

Tuż po umówieniu spotkania, dostaję od Agnieszki dzienniczek, w którym codziennie mam zapisywać, co jadłam, o której godzinie i w jakich ilościach.

Z racji tego, że problem z przytyciem może być wynikiem różnych chorób i nieprawidłowości  najpierw idę do lekarza. Przed wizytą u dietetyka dobrze jest zrobić badanie ogólne moczu, morfologię oraz zbadać nadczynność tarczycy. Okazuje się, że wyniki wszystkich badań mam prawidłowe. Czas na spotkanie z dietetyczką. Teraz dopiero pojawia się u mnie lekki lęk o zmianę moich nawyków żywieniowych, bez których zapewne się nie obejdzie.

Dzienniczek bieżącego notowaniaDzienniczek bieżącego notowania

Ocena i zalecenia

Po spotkaniu i przeanalizowaniu dzienniczka werdykt Agnieszki jest jednoznaczny: niedowaga, źle zbilansowana dieta pod względem jakości i ilości produktów oraz brak regularnych pór spożywania posiłków.

To wszystko działa na niekorzyść mojego organizmu. Przerwy pomiędzy posiłkami są zbyt długie (czasem nawet 7 godzin), a w mojej diecie trochę brakuje warzyw i owoców. Pytam więc dietetyczkę, co mogę zrobić, aby przytyć i wyglądać zdrowiej.

Monika Klimczewska, Kobieta.gazeta.pl: Jakie są najczęstsze przyczyny niedowagi?

Agnieszka Piskała, dietetyczka: Najczęściej jest to sprawa genetyczna, konsekwencja różnych chorób lub po prostu kwestia metabolizmu. Można się albo z tym pogodzić, albo poczekać do późniejszego wieku, bo po 35 roku życia metabolizm zwalnia i łatwiej jest przytyć. Nie ma jednak naturalnej metody, aby spowolnić metabolizm, chyba że ze szkodą dla organizmu. Jeśli jednak osoba jest bardzo szczupła, na nic nie choruje, pochłania ogromne ilości jedzenia i mimo to nie może przytyć, to oprócz metabolizmu przyczyną może być jeszcze mikroflora.

W naszych jelitach żyje ok. 3 kg bakterii. Mikroflora osób szczupłych jest inna niż u osób otyłych. U osób szczupłych odpowiednie bakterie powodują, że organizm zatrzymuje tylko tyle składników, ile jest mu potrzebne do przeżycia a resztę wydala. Natomiast bakterie zawarte w mikroflorze osób otyłych powodują odkładanie się znacznej większości składników w organizmie. Wobec tego na naszą wagę wpływają nie tylko nawyki żywieniowe i uwarunkowania genetyczne, ale także mikroflora, którą dziedziczy się w 80%.

"Dziewczyna wcale nie musi być chuda jak szkielet, żeby cierpieć na zaburzenia odżywiania" [ZDJĘCIA]

Od czego powinnam zacząć, jeśli chcę przytyć?

- Po pierwsze, należy zerwać z mitem, że aby przytyć należy spożywać ogromne ilości wysokokalorycznych produktów. Znam osoby, które chciały przytyć i przerzuciły się na dietę składającą się z głównie z chipsów, pączków i fast food'ów. Produkty te mają dużo wartości energetycznych, ale są ubogie w inne składniki odżywcze. Nie dość, że tym osobom nie udało się przytyć, to doprowadziły się do cukrzycy i cholesterolemii.

Dodatkowo, zdrowe tycie powinno być oparte na zasadzie 5 posiłków dziennie i na piramidzie zdrowego żywienia, zgodnie z którą w naszej diecie powinny się znaleźć produkty zbożowe, warzywa, owoce, mięso, nabiał, oleje. Należy też pamiętać, że zarówno zdrowo przytyć jak i zdrowo schudnąć można do kilograma w ciągu jednego tygodnia. Zazwyczaj jest to 0,5 - 0,7 kilograma na tydzień.

Pięć posiłków dziennie, czyli śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja. Wydaje mi się, że niewiele osób trzyma się tej zasady.

- Prawda jest taka że większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że je pięć posiłków dziennie, a nawet więcej. Praktycznie wszystko, co zjadamy i co dostarcza jakichkolwiek kalorii jest traktowane jako posiłek. Posiłkiem może być na przykład kawa z mlekiem lub batonik.

Oczywiście nie można ich nazwać pełnowartościowymi i właściwie zbilansowanymi posiłkami, ale każda rzecz, którą zjadamy w odstępie 20 minut jest traktowana jako posiłek. Jeśli każdy dobrze by się przyjrzał temu, co je, to okazałoby się że spożywa na przykład 16 posiłków dziennie.

Jakimi zasadami powinnam się kierować, jeśli chcę przytyć?

- Po pierwsze dieta powinna być bardzo różnorodna. Nie chodzi o to, żeby katować się jedzeniem rzeczy, których nie lubimy, ale żeby bardziej zwracać uwagę na to, co jemy. Bardzo ważne jest też umiejętnie mieszanie produktów w jednym posiłku. Na przykład węglowodanom zawsze powinny towarzyszyć tłuszcze. Przykładem takiego posiłku może być kanapka ze smalcem lub masłem, pizza z dużą ilością sera lub pierogi z okrasą.

Jeśli jemy białka, to tylko w połączeniu z węglowodanami, na przykład kurczak z ziemniakami a nie z samą sałatką. Jeśli jemy mięso, to tylko chude. Jeśli rybę, to tłustą. Zawsze obowiązkowo z węglowodanami. Dieta osoby, która chce przytyć powinna być objętościowo dostosowana do żołądka tej osoby. Posiłek nie musi być duży, ważne żeby był "gęsty energetycznie".

Koniecznie trzeba zjeść śniadanie. To podstawa każdego dnia. Może to być mleko z płatkami, bo to połączenie daje stały poziom glukozy we krwi, ale też nie obciąża żołądka i daje zastrzyk energii z rana.

Co powinno być podstawą diety osób, które chcą przytyć?

- Kopytka, pyzy, naleśniki, pierogi, kluski śląskie, leniwe, pyzy, makarony w każdej postaci.

Dieta na przytycie: Co jeść na śniadania?

Czy ruch jest niezbędny nawet w procesie tycia?

- Jak najbardziej.

W takim razie godzina gry w tenisa w tygodniu jak jest to w moim przypadku, to stanowczo za mało?

- Zdecydowanie! Zależy jednak, jak chcemy przytyć. Czy chcemy budować masę mięśniową, czy tylko tłuszczową. Osoby, które chcą przybrać na wadze, budując ładną masę mięśniową jedzą duże ilości białka, koniecznie przed treningiem i regularnie ćwiczą.

Ważne jest to, że spożywając białko po treningu zamiast przed chudniemy, a nie tyjemy. Taka sama sytuacja ma miejsce, gdy spożywamy zbyt dużo białka, zwłaszcza pochodzenia zwierzęcego i wcale nie ćwiczymy. Idealną zasadą jest zasada 3x30x130 czyli wysiłek fizyczny 3 razy w tygodniu, po 30 minut, tak żeby tętno wzrosło do 130.

Dwa dowody na to, że przydałoby mi się kilka dodatkowych kilogramów
Dwa dowody na to, że przydałoby mi się kilka dodatkowych kilogramów

A jak z podjadaniem między posiłkami?

- Stałe podjadanie między posiłkami jest nawet wskazane, jeśli chcemy przytyć. Ale nie mogą to być słodycze, żelki lub chipsy, ale na przykład krążki ryżowe, chałwa, orzechy, a najlepiej suszone owoce, takie jak morele, śliwki i rodzynki. Mogą to być też na przykład banany, winogrona, czereśnie i awokado, które w niewielkiej objętości dostarczają bardzo dużo energii.

 Jak ważne są regularne pory spożywania posiłków w ciągu dnia?

- Pomimo, że regularność posiłków jest zalecana, głównie osobom, które chcą schudnąć, to w przypadku osób, które chcą przytyć, ta zasada jest równie ważna. Nie ma jednak nic złego w tym, że raz zjemy obiad o 13 a raz o 14, pod warunkiem, że nie są duże różnice. Niewielkie wahnięcia sprawiają, że nasz organizm wie, że cały czas musi kumulować energię i tłuszcze. Generalnie odstępy między posiłkami nie powinny być mniejsze niż 2,5 godziny i większe niż 4 godziny.

Czego należy unikać, aby zdrowo przytyć?

- Po pierwsze, należy unikać skrajności i zachować zasadę pięciu posiłków. Nie przerzucamy się na jeden lub trzy posiłki. Należy unikać produktów, które zawierają tylko duże ilości cukru. Możemy jeść słodycze, ale w ograniczonych ilościach. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca jedną słodką przekąskę w ciągu dnia, która ma maksymalnie 300 kcal.

A co się dzieje, gdy ktoś, tak jak ja je, powiedzmy, trzy batoniki dziennie i na deser nutelkę prosto ze słoika?

- Następuje zbyt szybki wzrost, a potem szybki spadek glukozy. Jeśli powtarza się to zbyt często, nasza trzustka przestaje wydzielać insulinę i znacznie wzrasta ryzyko cukrzycy.

Czego jeszcze należy unikać?

- Fast foodów. Dostarczają one pustych kalorii. Poza tłuszczami nie mają żadnych wartości odżywczych. Spożywanie ich w zbyt dużych ilościach może powodować miażdżycę i zawał serca, nawet jeśli jest się szczupłą osobą. Spotkałam się z takimi przypadkami. Ponadto należy ograniczyć spożywanie w dużych ilościach produktów, które zawierają dużo błonnika, takich jak kasze, graham, razowce i niektóre warzywa.

Starajmy się unikać zimnych rzeczy, głównie lodów i zimnych napojów, ponieważ podobnie jak błonnik i ostre przyprawy przyspieszają one metabolizm. Jedzenie potraw ciepłych sprzyja tyciu a zimnych odchudzaniu, bo gdy je spożywamy, organizm, który ma +38 stopni musi zużyć bardzo dużo energii na wyrównanie temperatur.

Postanowiłam wziąć  sobie rady Agnieszki do serca i rozpoczynam proces tycia. Mój  pierwszy cel  to 3 kg. Czy mi się to uda? Zobaczymy!

mój pierwszy cel - przytyć 3 kilogramymój pierwszy cel - przytyć 3 kilogramy

Na pewno jadłeś te rzeczy, ale czy poznasz je w przybliżeniu?
1/12Przyjrzyj się uważnie. Na pewno wiesz, że na zdjęciu jest:

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (24)
Jak przytyć? Praktyczne rady dla chudzielców
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • aeromonas

    Oceniono 63 razy 17

    Na zdjęciach jest superzgrabna dziewczyna. Nie daj się zwariować, wcale nie potrzebujesz tyć. Jeśli jesteś zdrowa i silna - nie ma czegoś takiego, jak "niedowaga". Masz prawdopodobnie drobną budowę i żwawy metabolizm. Każde normalne zwierzę ma w ciele około 5% tłuszczu, a to że człowiek ma go 10-20% wynika z nadmiernego obżarstwa, nie z żadnej "normy". Zamiast objadać się kalorycznymi potrawami i niepotrzebnie gromadzić tłuszcz, poćwicz sobie trochę, żeby wyrzeźbić sylwetkę: mięśnie brzucha, ramiona, nogi. A z dietetyczką, która osobie deklarującej niedobór warzyw i owoców w diecie doradza spożywać kluchy ("kopytka, pyzy, naleśniki, pierogi, kluski śląskie, leniwe, pyzy, makarony") lepiej sobie dać spokój. Wiem, co mówię, mam 173 cm, od 30 lat ważę 53 kg i nigdzie mi nie wystają żadne gnaty.

  • sebastiankrzan

    Oceniono 23 razy 11

    Sprawa genetyczna nie ma tu nic do rzeczy, można pokonac swoje predyspozycje genetyczne i przytyć. Ten artykuł błaga o pomstę do nieba! Niestety ale muszę się nie zgodzić z paroma rzeczami w tym tekście, bo jeszcze ktoś w to uwierzy. Pani dietetyk mnie znienawidzi. Dieta nie musi byc różnorodna, właściwie to lepiej zadziałałoby jedzenie co 3-4h tego samego makaronu z mięsem + warzywa niż co posiłek czegoś innego, ale z własnych osobistych względów, takie coś nie jest wymagane. Autorka tekstu pisze "węglowodanom zawsze powinny towarzyszyć tłuszcze. Przykładem takiego posiłku może być kanapka ze smalcem lub masłem" ! taka dieta spowoduje że osoba stosująca ją co najwyżej się rozchoruje w końcu. I tutaj mylimy czy ktoś chce przytyć VS spaść się jak świnia. Żadnego smalcu! Dalej "Koniecznie trzeba zjeść śniadanie. To podstawa każdego dnia. Może to być mleko z płatkami, " Zgadzam się, śniadanie jest obowiązkowe, ale autorka nie napisała jakie płatki, chodzi o płatki owsiane a nie płatki z reklam telewizyjnych. Aczkolwiek same mleko i płatki owsiane rano to niestety będzie za mało, potrzebne jest jeszcze do tego dobre białko. Cytuje kolejny fragment "Co powinno być podstawą diety osób, które chcą przytyć? - Kopytka, pyzy, naleśniki, pierogi, kluski śląskie, leniwe, pyzy, makarony w każdej postaci." To na pewno nie powinno być podstawą! Większość z tego to prawie same węglowodany i tłuszcze, a jak wiemy to właśnie białko jest odpowiedzialne za nabieranie zdrowej masy ciała. Cytuje "W takim razie godzina gry w tenisa w tygodniu jak jest to w moim przypadku, to stanowczo za mało? - Zdecydowanie! " dietetyk która to napisała nie ma pojęcia o czym mówi! :) Autorka tekstu właśnie doradziła jak schudnąc! I namawia do jeszcze większej pracy nad tym. Wszystkie twoje starania pójdą na marne. Tenis powoduje spalanie olbrzymiej ilości kalorii! Tak jak i inne sporty aerobowe. Chcąć przytyć powinniśmy ograniczyć takie sporty a skupić się na treningu siłowym z obciążeniem. Jeśli gramy w tenisa to chociaż powinniśmy wiedzieć jak zapobiec katabolizmowi mieśni w trakcie i podczas treningu. A są na to sposoby. Cytuje kolejny raz "Ważne jest to, że spożywając białko po treningu zamiast przed chudniemy, a nie tyjemy." Prawdziwe bzdury. Nikt do tego nie będzie sobie liczył tętna podczas wysiłku fizycznego, bo to totalnie uciażliwe i niepotrzebne, nikt przecież nie startuje w zawodach. :) Jeśli chcesz dowiedzieć się jak zdrowo przytyć wejdź na www.szybkoprzytyc.pl

  • cholminy

    Oceniono 6 razy 6

    Na to nie ma chyba rady:) Ja mam 162 cm ważę 48-49 kg, urodziłam 3 dzieci, mam 36 lat i figura niezmienna od liceum - no trochę niestety schudłam po ciążach:) Zawsze byłam drobna, ale proporcjonalnie zbudowana. Kiedyś miałam z tym problem, że jestem za chuda, że mam za chude nogi itp., że chciałabym wyglądać jak kobieta a nie jak "dziewczyna" lub "siostra swoich dzieci". Teraz już z tym nie walczę, lubię siebie, a moje nogi w szpilkach lub szortach wyglądają świetnie:) Wiele razy próbowałam przytyć, ale to na nic. Ja odżywiam się zdrowo, zazwyczaj 5 posiłków dziennie, ćwiczę regularnie (staram sie nie spalać a rzeźbić i trzymać ciało w dobrej kondycji), lubię żyć aktywnie. Wyniki badań mam idealne. Póki co metabolizm nie zwalnia - nie zauważyłam tego. Jedzenie to dla mnie przyjemność:) Więc pokochajcie się "CHUDZIELCE" :)

  • belferka131313

    Oceniono 2 razy 2

    Tycie jest równie trudne jak chudnięcie. Moje osobiste szczęście waży 53 kg przy 175cm wzrostu. I nic nie pomaga . Ostatnio stwierdzili , że nie trawi jakichś długich , albo krótkich łańcuchów węglowodanowych i żeby przytył ma jeść soję , kukurydzę, indyka gotowanego i kluski żytnie. Obrzydliwość chyba zostanie taki chudy. I tak go kocham

  • Gość: Galeazzo

    Oceniono 1 raz 1

    "Dwa dowody na to, że przydałoby mi się kilka dodatkowych kilogramów"

    Bzdura prosze Pani!

    Śliczna, idealna figura.

  • Gość: M

    0

    Mam ten Sam problem.Przy wzroscie 160cm waze 46kg . Jestem zdrowia, jem co chce i ile chce ale nie moge przytyc.Mam bardzo dobra przemiane materii .

  • Rose Layber

    0

    Ta laska na zdjęciu to Ty? W którym miejscu potrzebne Ci te kilogramy? Nie jestem lekarzem, ale wydaje mi się, że możesz poszczycić się perfekcyjną budową ciała. Jakie kości? Przynajmniej na zdjęciu żadnych nie widać. Widać natomiast super nogi, zgrabne ramiona i biodra, i piękne stopy. Nie tyj, ani nie chudnij, nie rób sobie krzywdy.

  • theorema

    Oceniono 2 razy 0

    Problemy ludzi pierwszego świata... gdzie indziej miliony ludzi głodują i widać im wszystkie kości...a tu dziewczyna o idealnej figurze udaje, że chce przytyć. Pewnie wcale nie chce, tylko tak powiedziała dietetyczce, żeby zrobić wywiad :) Niemniej, odwracając porady, mamy niezły przepis na to, jak nie przytyć. Mam jednak jedno zastrzeżenie. Niezależnie od tego, co sądzimy na temat swojej wagi, czy objętości, to zdrowie ma być na pierwszym miejscu. Połączenie cytowane w tekście, czyli kurczak z ziemniakami, nie raz już zostało opisane jako bardzo szkodliwe, ponieważ w tym zestawieniu wydzielają się trujące toksyny. Mój superczuły organizm, mój najlepszy radar, reaguje na to jednoznacznie - kłusem do toalety. Podobnie węglowodany plus białko...kwestia niełączenia ich, to nie tylko sposób na schudnięcie (słynna dieta Diamondów, zwana dietą niełączenia), ale też sposób na zdrowie. Po posiłku źle zestawionym człowiek czuje się ociężały, jak zatruty, ma wzdęcia, a czasem nawet ból głowy. Po zestawionym dobrze, przeciwnie czuje się lekko. Co do owoców, warzyw - hola, najpierw warto sprawdzić, czy nie ma się zespołu jelita drażliwego, sprawdzić ich indeks glikemiczny, nie wszystkie służą każdemu. Tak samo nabiał i nie chodzi tylko o słynną laktozę, ale czasem większą nietolerancję. W ogóle jestem zdania, że trzeba przede wszystkim słuchać swojego organizmu, jego podpowiedzi, jest tylko wtedy i zawsze wtedy, kiedy jest się głodnym, wsłuchiwać się w to, na co naprawdę mamy ochotę - nieprzeparta chęć zjedzenia kawałka czerwonego mięsa u kogoś, kto miesiącami je tylko białe, albo żadne, sugeruje brak żelaza, z kolei opętańcze myśli o cytrynie niedobór witaminy C itd, itp. Ile razy jemy coś, bo akurat inni jedzą, jest pora posiłku, albo wspólne wyjście do restauracji? ile razy jemy wbrew sobie? Zamawiamy picie do posiłku, które wcale nam nie służy, rozcieńcza soki trawienne - tylko dlatego, że kelner dziwnie reaguje, gdy zamówimy samo jedzenie? ja przede wszystkim słucham się swojego organizmu, w ogóle nie liczę kalorii, nigdy nie byłam na diecie i nie uprawiam sportu, a sylwetkę mam po prostu idealną i to już przy zwolnionym około-czterdziestkowym metaboliźmie. Dlaczego? No właśnie dlatego, że sama waga nigdy nie była dla mnie priorytetem, to jest efekt uboczny ogólnie życzliwego podejścia do swojego ciała, bez narzucania mu jakichś sztucznych norm, pór, wytycznych. No i nie truję się konserwami, zupkami instant, kolorowymi napojami, parówkami, godzinami czytam skład produktów przy półkach w sklepie. Nie piję alkoholu poza piwem od czasu do czasu, nie piję kawy, czarnej herbaty, nie palę - po prostu nie rozregulowuję swojego organizmu używkami i to naprawdę działa lepiej niż wszystkie diety. Koncentrowanie swojego życia wokół figury rzadko kiedy przynosi dobry efekt. Po prostu nie traktować siebie jak worek na śmieci i od razu będzie lepiej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Życie i styl:
Najczęściej czytane