Marilyn Monroe, Mamie Eisenhower, "Funny face" i lalka Barbie. Jak różowy stał się kolorem kobiet?

Różowy kojarzy się z symbolem walki z rakiem piersi (różową wstążką), ulubionym kolorem lalki Barbie, ubraniami dla dziewczynek i słodką idiotką. To również znacznik płci, po który sięgają rodzice i projektanci systemu identyfikacji wizualnej. Dlaczego kobiety kochają właśnie róż?

Kobieca strona Gazeta.pl - Polub nas!

Niebieski dla chłopców, różowy dla dziewczynek. To moda, która obowiązuje od niedawna. Pojawiła się dopiero w latach 80. Wtedy możliwe stało się określenie płci dziecka w brzuchu matki. Wyprawki w neutralnym kolorze przestały być potrzebne. Rodzicom chcącym odpowiednio przywitać córkę lub syna z pomocą przyszli marketingowcy. Ale dlaczego to róż został przyporządkowany dziewczynkom?

Na pewno nie wynika to z wielopokoleniowej tradycji. Co prawda kolor różowy popularny był w modzie damskiej XVIII wieku, ale później, aż do XX wieku był noszony przede wszystkim przez chłopców. Dziewczynki ubierane były w błękit jako kolor pełen powabu i delikatności.

Różowa rewolucja lat 50.

Wszystko zmieniło się po II wojnie światowej. To wtedy narodził się mocny róż, którego symbolikę znamy dziś. W latach 50. sięgnęły po niego kobiety. Pierwszą słynną różową kreacją była sukienka Marilyn Monroe z piosenki Diamonds are a girl's best friends. Potem w różu zakochała się Mamie Eisenhower, żona 34. prezydenta Stanów Zjednoczonych - Dwighta Eisenhowera. Do historii przeszła jej suknia z 1953 roku, w której pierwsza dama wystąpiła na balu inaugurującym nowego szefa rządu.

Kreacja była efektowna, strojna i przede wszystkim różowa. Zaprzeczała wszystkiemu, z czym kojarzono powojennego stylu ubierania się kobiet: prostocie krojów, oszczędności i granatowemu kolorowi kombinezonów z fabryk. Wygląd pierwszej damy wieścił koniec tego rozdziału w codziennej modzie. Amerykanki postawiły na kobiecość i atrakcyjność. Razem z Mamie Eisenhower pokochały róż.

think pinkMamie Eisenhower Fot. Kolaż Kobieta.gazeta.pl

 

Think pink! - czyli jak być kobietą

W kolejnych latach trend trafił do kultury masowej. Dosłownie opowiada o nim jedna z piosenek przebojowego musicalu Funny face z 1957 roku z Audrey Hepburn w roli głównej. Piosenka nazywa się Think pink! i jest radą dla stylowych Amerykanek. "Wyrzuć czerń, spal błękit, pogrzeb beż" - przekonuje w niej filmowa postać wzorowana na Annie Wintour lat 60. - Dianie Vreeland.

Od teraz kobiety w mają być odważne i przebojowe. Koniec ze skromnością i upodabnianiem się do mężczyzn. Kobiety chcą znów czuć się kobiece. Na tym wzorcu dorastają również dziewczynki. W 1958 roku powstaje lalka Barbie.

Think pink!Think pink! Kadry z filmu "Funny face", Fot. Kolaż Kobieta.gazeta.pl


Kobiety nie chcą różowych kołnierzyków

Różowy staje się modny jako kolor wyposażenia kuchni i znacznik innych typowo kobiecych produktów. Kobiety to nowy rynek zbytu dla producentów. Ale różowa rewolucja obraca się przeciwko nim samym. Kobiety mają wyglądać perfekcyjnie, a ich rola sprowadza się do podporządkowanej mężczyźnie gospodyni domowej.


W latach 70. pisarka Louise Kappe Howe tworzy pojęcie różowych kołnierzyków. To nisko płatne i podporządkowane mężczyznom (białym kołnierzykom) zawody sfeminizowane: sekretarki, nauczycielki i pielęgniarki. Rodzi się druga fala feminizmu.

GreaseGrease, Fot. Kolaż Kobieta.gazeta.pl


Pretty in Pink - era kobiet niezależnych 

Kolejne lata to już czas kobiet wyzwolonych: niezależnych finansowo i pewnych siebie. Są wystarczająco silne, by nie musieć wypierać się różowego. Róż pojawia się w stylizowanym na lata 50. musicalu Grease z 1978 roku, w latach 80. nosi go główna bohaterka kultowego filmu dla nastolatków - Pretty in Pink, a w latach 90. lansuje go Sarah Jessica Parker z Seksu w wielkim mieście.

Na początku XXI wieku kolor różowy był wyśmiewany jako infantylny. To odniesienie do ulubionego koloru lalki Barbie, na którą stylizowano chociażby Legalną Blondynkę (film z Reese Witherspoon z 2001 roku) i Wredne dziewczyny z kasowej produkcji z Lindsay Lohan. Mimo to kolor różowy jako symbol kobiet nadal ma się dobrze.

Historia zatacza koło


Ostatnio po kolor różowy bardzo często sięga kolejna pierwsza dama USA - Hilary Clinton. W czerwcu ubiegłego roku Clinton pojawiła się na okładce jednego z czołowych magazynów People. Obok ubranej w odważny róż Hilary widniał napis: "Musimy rozbić najwyższe i najtwardsze szklane sufity."

Eksperci twierdzą, że Clinton umiejętnie posługuje się różem do budowania swojego wizerunku politycznego. Ale jej przekaz jest odwrotny do tego, który prezentowała Mamie Eisenhower. Ona chciała powrotu kobiecości. Clinton chce równości płci bez wyrzekania się jej.

Hillary ClintonHillary Clinton na okładce czasopisma People, Fot. Kolaż Kobieta.gazeta.pl

Więcej o: