Doktor Mike z Nowego Jorku. Przystojna gwiazda medycyny i Instagrama [ZDJĘCIA]

Lekarze podobno dzielą się na tych, którzy są sympatyczni i na tych, którzy są... dobrzy w swoim fachu. Być może. Ilu pacjentów, tyle doświadczeń. Okazuje się jednak, że istnieje jeszcze jedna kategoria wśród medyków. Przystojniacy.

Kobieca strona Gazeta.pl - Polub nas!

Białe kruki

Ja na przedstawicieli tej kategorii trafiłam ledwie dwukrotnie. Za pierwszym razem padło na niecodziennej urody chirurga szczękowego. Że coś jest na rzeczy zorientowałam się, kiedy pomoce dentystyczne - zwykle snujące się po korytarzu - nagle na wysokości TEGO gabinetu ożywały i chichotały jak gimnazjalistki znacząco strzelając oczami.

Kiedy lekarz otworzył drzwi, zrozumiałam, dlaczego wzbudzał taką sensację. Obiektywnie - mógł się podobać: ciemne włosy, opalony, zielone oczy, białe zęby, wysoki, dość umięśniony, z gęstą czupryną, czarującym uśmiechem... Pozostawiłam męża w szoku oraz z moją torbą na kolanach i oddałam się w ręce doktora. Przystojnego i rozsądnego, ale czy dobrego? Nie wiem, bo odbyło się bez dłutowania ósemki.

ZOBACZ ZDJĘCIA

Fot. Instagram.com/doctor.mike/

Drugi raz taka niespodzianka spotkała mnie u lekarza innej specjalizacji. Zupełnie niespodziewanie los postawił na mojej ścieżce zdrowia olśniewającego ginekologa. Wiele kobiet nie uznaje chodzenia do specjalistów płci męskiej tej konkretnej specjalizacji - przystojnych ginekologów stawiając za przykład najgorszego koszmaru.

No więc ten mój wyglądał jak tarzan. Blond włosy za ucho, opalenizna (znowu!), szczupła sportowa sylwetka (miłośnik tenisa - co wyszło w trakcie rozmowy). Powitał mnie ciepłym uściskiem dłoni i ujmującym uśmiechem. A na pożegnanie, rzucił, że powinnam się dużo uśmiechać, bo wtedy moje jajniki będą szczęśliwe. Serio! Usłyszałam z jego ust te słowa.

Przez całe dorosłe życie miałam do czynienia z wieloma lekarzami. Fakt, że natknęłam się na zaledwie dwóch zabójczo przystojnych, świadczy albo o tym, że a) miałam pecha, bo to liczna grupa lub, b) że jest ich po prostu niewielu.

Amerykański sen na kozetce

O słuszności drugiej tezy i to w kontekście szerszym - bo światowym, niech świadczy furora, którą wzbudził dr Mike - lekarz i ostatnia gwiazda Instagrama. 460 tysięcy obserwujących (a liczba ta ciągle rośnie), kolejne publikacje, w których przetwarzane są te same wiadomości oraz powtarzające się komentarze o medycznym zabarwieniu (Właśnie się gorzej poczułam, czy ktoś wezwie lekarza?).

. Fot. Instagram.com/doctor.mike/

Co widzimy, to wiemy, ale co wiemy o przystojnym medyku? Konto nazwał "dr Mike", ma więc prawdopodobnie na imię Mike i jest lekarzem - konkretnie rezydentem (drugi rok) w jednym z nowojorskich szpitali (konkretów brak). Docelowo dwudziestopięciolatek chce zostać lekarzem rodzinnym. Wśród zamieszczanych na Instagramie zdjęć najwięcej jest takich, które można przypisać do trzech kategorii: praca - opcjonalnie - powołanie, suczka Roxy oraz czas wolny.

W pracy Mike leczy, odsypia i robi sobie autoportrety ze stetoskopem, w fartuchu i przy papierkowej robocie. Jest zdjęcie z koleżankami, kolegami i niższą o dwie głowy "najostrzejszą" siostrą na oddziale. Fartuchy lekarskie oraz otoczenie ze zdjęć są doskonale znane wielbicielom "Chirurgów" oraz "Ostrego dyżuru". W tej zakładce mieści się także dokumentacja z poczynań związanych z działalnością mentorską (Mike dzieli się swoją wiedzą z młodszymi) oraz charytatywną (dla fundacji zbierającej fundusze na dzieci chore na raka Mike zgolił głowę).

Roxy to pięcioletnie suczka rasy husky. Mike kupił ją, na spółkę z ojcem, po śmierci swojej matki. Roxy jeździ z nim samochodem (jako pilot), przybija piątkę, śpi. Dobrze wychodzi na zdjęciach i świetnie wypada w krótkich filmach. Zdaniem Mike'a to dla Roxy ludzie wchodzą na jego konto i przy okazji śledzą jego poczynania.

. Fot. Instagram.com/doctor.mike/

Być może tak w istocie jest. Ale jest także trzecia kategoria, czyli czas wolny. Ta kategoria także może mieć wpływ na sławę doktora. Czego my tu nie znajdziemy! Zdjęcia z siłowni i kortu tenisowego (bez koszulki), zdjęcia z klubów nocnych w otoczeniu pięknych kobiet i równie urodziwych mężczyzn. Ujęcia w sportowych samochodach na wakacjach, z podróży, w garniturach na galach i z uroczymi siostrzeńcami (bratankami?). Mike podobno jest singlem. A zdjęcia z wyglądającą jak Miss Universe damą sprzed ponad roku to przeszłość. Czego może oczekiwać wybranka dr. Mike'a? Niespodzianek, przejażdżek helikopterem. To plusy. Sierści Roxy na czarnych ubraniach i zapracowanego partnera. To nieznaczące minusy.

ZOBACZ ZDJĘCIA
Więcej o: