Elvis Presley, John Lennon czy Kurt Cobain? Męską modę od zawsze kreowali muzycy!

Kolejny filmik z serii "100 years of beauty" pochyla się nad urodą mężczyzn. Jak zmieniał się kanon męskiej urody w minionym stuleciu? Fryzury panów zazwyczaj odzwierciedlały muzyczne trendy epoki. Mężczyźni z romantycznych bardów zmienili się w niegrzecznych grunge'owców, a później w drwali. Przekonaj się, jak kiedyś wyglądali przystojniacy.

Kobieca strona Gazeta.pl - Polub nas!

 

Bohaterem nagrania jest muzyk i osobowość internetowa Samuel Orson. Z pewnością nie poznacie go w nowych wcieleniach. Z pomocą charakteryzatorów i fryzjerów zmienia się jak kameleon. Jest nieziemsko przystojny, więc trudno oderwać od niego wzrok. Jego kolejne metamorfozy pokazują, że byłby pożeraczem damskich serce niezależnie od dekady, w której by się urodził.

Od elegancika do marynarza

Gładko uczesane włosy, wąsik, idealnie wyczesany przedziałek to oczywiście trendy lat 10. i 20. Już w latach 30. pojawił nieco bardziej niesforny fryz, jednak nadal był on perfekcyjnie wystylizowany, wykończony brylantyną.

W kolejnej dekadzie nie mogą zabraknąć odniesień do wojennej rzeczywistości. Amerykański przystojniak trafiał do piechoty lub do marynarki, gdzie obowiązkowe było nakrycie głowy. Samuel Orson przywdział więc białą czapkę marynarza.

.fot. screen youtube.com/WatchCutVideo

Król rock and rolla i Dzieci Kwiaty

W latach 50. na amerykańskiej scenie muzycznej zaczął brylować Elvis Presley. Panowie masowo zmieniali fryzury, aby upodobnić się do króla rock and rolla. Gęste włosy postawione do góry i obowiązkowy grzebyk w kieszeni były atrybutem męskości.

Dużą zmianę przyniosły lata 60. i 70. Nową erę rozpoczęli oczywiście Beatlesi. Każdy chciał mieć fryzurę jak John Lennon czy Paul Mccartney. Potem świat uległ modzie, którą kreowały Dzieci Kwiaty. Mężczyźni zaczęli nosić długie włosy. Wtedy też pierwszy raz w historii męskie brody zyskały uznanie.

.fot. screen youtube.com/WatchCutVideo

Patrick Swayze czy Kurt Cobain?

Po intensywnych latach 70. przyszedł czas na jeszcze barwniejsze lata 80. Królowało disco, a na w show-biznesie prym wiódł Patrick Swayze.

Kolejną silną inspiracją, która odcisnęła piętno na męskiej modzie, była osoba Kurta Cobaina. To gwiazdor przywrócił modę na długie, lekko zaniedbane włosy. Początek XXI wieku był krótkim przerywnikiem, kiedy to panowie ponownie ścinali włosy i stawiali je na żel, niczym Elvis Presley. Teraz znowu jednak noszą długie włosy i noszą kultowe już koczki.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Więcej o: