Polka pokazała, jak wygląda życie z depresją. Jej film może pomóc tysiącom chorych

"Zjawia się po cichu. Jest jak ból głowy. Mówisz sobie, że to chwilowe. Walczysz, próbując każdego dnia dawać przedstawienie. To kosztuje coraz więcej..." - tak zaczyna się szczera do bólu opowieść o zmaganiu się z depresją. Film Polki zyskuje popularność w sieci.

Poruszające wideo obrazujące to, jak może wyglądać życie z depresją, pojawiło się w internecie wczoraj. Do tej pory obejrzało je już ponad 200 tys. osób. Z każdą minutą liczba odbiorców rośnie. Trudno się dziwić, obok tego obrazu nie da się przejść obojętnie.

"Nagle wszystko zwalnia. Jest tylko szum... ciężar, który wypełnia  umysł i rozlewa się na ciało."

Film powinien obejrzeć każdy. Ten, kto sam zmaga się z depresją, poczuje się zrozumiany. To szansa na pokazanie innym swoich przeżyć, które czasem trudno sformułować i odsłonić. Wideo skierowane jest jednak przede wszystkim do osób, które nie rozumieją depresji i często bagatelizują jej objawy. To szansa, by rozpoznać chorobę, u siebie albo u bliskiej osoby.

Autorką filmu jest Polka, Katarzyna Napiórkowska. To fotografka i vlogerka kierująca swoje produkcje do publiczności międzynarodowej. Opowieść o depresji, podobnie jak inne wideo na swoim kanale na youtube.com - CallMeCat, opublikowała w języku angielskim.

"Kolejna porażka nie wchodzi w grę, więc wybierasz samotność w swojej strefie komfortu. Tu nikt nie zadaje pytań."

- Mam nadzieję, że to pomoże zrozumieć proces choroby. Wielu ludzi myśli, że depresja to coś, co wybierasz, co kończy się słuchaniem smutnej muzyki i rzewnym spojrzeniem przez okno - pisze autorka pod filmem. Jak przyznaje w swojej produkcji, nieleczona depresja może prowadzić nawet do próby samobójczej.

To nie pierwszy raz, kiedy youtuberzy i celebryci starają przybliżyć ten problem. Wcześniej na swoim kanale do depresji przyznał się popularny vloger Stuu. Pomóc w uświadamianiu innych chce również K. Napiórkowska, która na koniec filmu zaprasza do powrotu na jej kanał, gdzie wkrótce podzieli się informacjami na temat niesienia pomocy chorym na depresję.

A ty? Jak traktujesz osoby chorą na depresję?

Odpowiedzią może być film, w którym osobę zmagającą się z depresją, postawiono w miejsce osoby cierpiącej na raka. To pozwoliło zrozumieć, jak często i niesłusznie bagatelizujemy objawy choroby, z którą można się uporać, korzystając z pomocy specjalisty.

Jak pokonać depresję i odzyskać życiową równowagę? O tym przeczytasz w książkach >>

Więcej o:
Komentarze (103)
Polka pokazała, jak wygląda życie z depresją. Jej film może pomóc tysiącom chorych
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • tinorossi

    Oceniono 120 razy 110

    Wiele osob mowi, ze na depresje zapadaja lenie. Wiedza naszego spoleczenstwa na ten temat jest zadna lub znikoma. Nie widzialem filmu, bo sie nie wyswietla, jako specjalista moge jednak powiedziec, ze w ciezkiej depresji chory lezy, nie je, nie myje sie, nie ubiera, ma gonitwe czarnych mysli, albo lezy jak warzywo i mysli nie ma wcale, a jesli to samobojcze ( i te zamiary czesto realizuje). Jesli ktos uwaza, ze chory na ciezka depresje powinien wziac sie w garsc, zabrac sie do sprzatania, tlumaczen czy ukladania gier komputerowych cierpi na lekka ulomnosc umyslowa zwana potocznie glupotą. Troche chyba za ostro, ok, dopoki nie spotka ciebie lub kogos z twojej rodziny, spij spokojnie.

  • jackw1976

    Oceniono 65 razy 59

    dokladnie tak jest . Przychodzi nagle nie wiadomo skąd . męczy , sciska resztkami sił walczysz , żeby się nie rozsypać w pracy , przed znajomymi , rodziną . Chce ci sie tylko wyć , płakać tęsknic . Ciekawe jak długo wytrzymam bo już sił mi brak

  • saintfromboston

    Oceniono 36 razy 32

    Cytam wypowiedzi zamieszczone tutaj i zastanawiam się, czy to prowokacja, czy kompletna niewiedza, ignorancja i brak empatii... Twardziele, którzy depresję leczyliby kijem, idioci, którzy wplatają w dyskusję o chorobie wątek Auschwitz, jako miejsca, gdzie mimo szalejącej śmierci, ludzie jednak chcieli żyć, bo przecież nie wszyscy szli na druty. A jednak ludzie także w czasach spokojnych i w miarę przewidywalnych podejmują ten ostateczny dla ziemskiego żywota krok i rozstają się ze światem, bo życie staje się zwyczajnie nie do zniesienia. I nie tylko cioty i rzadcy jak biegunka emo, tudzież lenie, bo nawet taki twardziel jak Diablo Włodarczyk chciał, na skutek depresji, targnąć się na życie. Sam cierpię na depresję, ale współczesna farmakologia (polecam zastanowić się wszystkim krytykom psychologii i psychiatrii jakim to cudem, w obliczu bezsilności i zakłamania tych nauk medycznych leki zostały stworzone i działają, choć nie na wszystkich jednakowo skutecznie), empatia i pomoc osób najbliższych, a także poczucie bycia kochanym i akceptowanym w swojej odmienności pozwalają mi w miarę normalnie funkcjonować. Byłem zdruzgotany, kiedy skończył ze sobą Robin Williams - taki wesoły facet, prawda? Tak, chorzy na depresję często zakładają maski, żeby się nie odróżniać, żeby nie wqu...ać zwolenników radykalnych rozwiązań w postaci kija, żeby nie słuchać pieprzenia o wzięciu się w garść. A potem nagle sznurek, tak skończył życie w tamtym tygodniu mój kolega, który cierpiał na depresję, ale nie chciał o tym mówić, bo po co? Żeby nasłuchać się od ignorantów wyzwisk i słów potępienia? wolał załatwić to szybko i bez dyskusji, miał dość. Nie życzę nikomu z was, którzy tak łatwo decydujecie o tym, co jest ściemą, a co nie zapadnięcia na tę chorobę, choć wiem, że nigdy nie zrozumiecie czym ona jest, jeśli jej nie doświadczycie. Najlepiej, po prostu, nie zabierać głosu w materii, o której nie ma się zielonego pojęcia. I więcej współczucia dla cierpiących, bo to w znacznym stopniu determinuje określenie - człowiek.

  • psychologyoflife

    Oceniono 39 razy 29

    Depresja to stan wycofania się i pogrążenia w ciemności umysłu.Trzeba pamiętać, iż depresja każe umysł i ciało. Osoba pogrążona w depresji nie tylko odmawia sobie pocieszenia oraz swobody, ale również sama sobie wymierza karę słowem i czynem. Chowając się za płaszczem negatywnych myśli. Depresja to ciemne i zimne pomieszczenie w którym jesteśmy zamknięci i jednocześnie pilnujemy aby nikt do niego nie wszedł. Specyficzna izolacja zniekształca obraz samych siebie i otaczającego świata. Wszystko postrzegane jest w czarnych barwach. Chorująca osoba staje się ekspertem od poczucia winy. Wie dokładnie jak podtrzymać i pielęgnować ten stan. Staje się nadopiekuńczym rodzicem dziecka o imieniu depresja.

  • vertino71

    Oceniono 29 razy 25

    Osoby „chorujące na depresje” to z reguły mądrzy i wrażliwi ludzie. Przeczuwają, że to co społeczeństwo uznaje za niezbędne by być szczęśliwym to tak naprawdę ściema. Dlatego uważają, że cos z nimi jest nie tak a jest wręcz odwrotnie. Pieniądze, sława, rodzina, dyplomy, dobra praca, aprobata, uznanie, szacunek nie mają nic wspólnego ze szczęściem. Życzę Wam kochani, żeby Wam się udało przekuć ten stan zwany depresją (stan przebudzenia) w świadomość co tak na prawdę znaczy szczęście. Ze swojej strony mogę Wam polecić książkę która mnie wyprowadziła na prostą:) Autor: Anthony de Mello, tytuł: Przebudzenie. Tam macie to wszystko ładnie wytłumaczone i nie martwcie się bo jesteście na dobrej drodze:)

  • zalep

    Oceniono 24 razy 20

    Po oglądnięciu Waszych reklam wyszedlem z depresji. Dziękuję.

  • sk8mi

    Oceniono 19 razy 15

    Depresja... Niestety i mnie dopadła. Ponad pół roku... Dopiero wychodzę z tego... Wycofałem się społecznie, zamknąłem się w sobie. Czasami normalna rozmowa z kimś wywoływała u mnie łzy w oczach... Miałem wrażenie, że ludzie są dziwni, że nikt mnie nie rozumie...
    Pasje, którymi interesowałem się od dawna nie dawały mi już radości, wszystko było mi obojętne. Budząc się każdego dnia męczyłem się tym, że "muszę" przeżyć ten kolejny dzień... Myśli samobójcze? Tak. Jaka śmierć będzie szybsza i mniej bolesna? Może wjechać pod ciężarówkę? A może nafaszerować się proszkami?
    Straciłem pracę, rozwaliłem związek, ale i tak było mi to obojętne. Nic nie sprawiało mi radości, nic. Wszystko straciło sens, było szare. Osobie zdrowej ciężko to sobie wyobrazić. To nie jest to samo co gorszy humor, który utrzymuje Ci się przez np. 2-3 dni. Milimetr poniżej piekła... Nie życzę najgorszemu wrogowi depresji...

  • tonik777

    Oceniono 13 razy 11

    Osoby z depresją nie da się traktować tak jak osoby chorej na raka. Ta druga wiedząc, że jest chora będzie chciała się leczyć i wyjść z tego stanu. W przypadku depresji nie jest to takie proste, a trudno pomóc osobie, która tej pomocy nie chce.

  • largeman

    Oceniono 11 razy 9

    ten film to jakaś sielanka w porównaniu z depresją przez duże D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX