10 pięter i jedno mieszkanie. Niesamowity projekt rumuńskiego fotografa [ZDJĘCIA]

Aleksandra Długołęcka
W mieszkaniu sąsiadki z piętra niżej rumuński fotograf znalazł się przypadkiem - poproszony o pomoc w podniesieniu drzwi. Kiedy zobaczył, że wszystkie kawalerki w jego pionie mają identyczny rozkład, postanowił sfotografować je wraz z lokatorami.

Wszystko zaczęło się od dnia, w którym sąsiadka z dziewiątego piętra - pani Bita - poprosiła Bogdana Girbovana, mającego na 10. piętrze pracownię, o pomoc w podłożeniu między zawiasy podkładki. Drzwi jej zaczęły gorzej chodzić i bała się, że w końcu w ogóle nie wyjdzie z domu.

Kiedy młody fotograf wszedł do jej mieszkania oniemiał. Wnętrze miało identyczny rozkład jak jego własne. Przez meble i przedmioty osobiste wyglądało jednocześnie i obco, i bardzo znajomo. Po wizycie w 2006 roku przez dwa lata chodził o rozmyślał o tym projekcie, wreszcie w 2008 roku zdobył się na odwagę, odwiedził wszystkich sąsiadów i zrobił im zdjęcia.

Zdaniem Bogdana Girbovana te wielomieszkaniowe, wielopiętrowe bloki idealnie służą zaspokajaniu podstawowych funkcji życiowych: potrzeby snu, jedzenia (przygotowywania posiłków), dbania o higienę. Wbijając ludzi w te same ramy, nie pozwalają jednak na kształtowanie indywidualizmu i nie pobudzają do kreatywności.

Girbovan ukończył swój projekt 10/1 w 2009 roku i od tego czasu pokazał go na wystawach na Litwie, w Hiszpanii, Paryżu i Zurychu. Fotograf lubi pracować nad projektami, którym musi poświęcić kilka lat - jak kolejny jego cykl"Two Months Nowhere".

Piętro 10, mieszkanie numer 52

Bogdan Girbovan

Pracownia fotografa i autora wszystkich zdjęć - Bogdana Girbovana.

Piętro 9, mieszkanie numer 47

Bogdan Girbovan

Na zdjęciu pani Bita. To właśnie wizyta w jej mieszkaniu natchnęła Girbovana do całego cyklu. Kobieta mieszka w bloku od 1967 roku, a od 1996 roku, od śmierci męża, mieszka sama. Jest emerytką.

Piętro 8, mieszkanie numer 42

Bogdan Girbovan

Małżeństwo Ene. Mieszkają w tym bloku od 1967 roku. Mężczyzna (widoczny na łóżku w lewej części zdjęcia) od kilku lat jest przykuty do łóżka.

Piętro 7, mieszkanie numer 37

Bogdan Girbovan

Na zdjęciu Lomut. Dozorca bloku zapewniał fotografa, że to cichy i spokojny mężczyzna, "dobry chłopak, który z pewnością zapozuje do zdjęcia".

Piętro 6, mieszkanie numer 32

Bogdan Girbovan

Kobieta na zdjęciu wynajmuje mieszkanie. Jest w Bukareszcie znana, dlatego pozuje tak, by nie pokazać twarzy.

Piętro 5, mieszkanie numer 27

Bogdan Girbovan

Pani Ioana Suhariuc jest emerytką. W bloku mieszka od 1967 roku. W 1982 roku zmarł jej mąż, a od 1989 roku mieszka z nią kot. W dniu sesji kot miał więc ok. 19 lat.

Piętro 4, mieszkanie numer 22

Bogdan Girbovan

Ten mężczyzna nie chciał podać prawdziwego imienia, prosząc o użycie w podpisie pseudonimu "pan Lukas". Niedawno wrócił z Hiszpanii, mieszka z dziewczyną.

Piętro 3, mieszkanie nr 17

Bogdan Girbovan

Cojanu Elijasz jest opiekunem i zarządcą całego bloku. Mieszkanie, w którym pozuje, jest wystawione na sprzedaż, a właściciele zostawili mu klucze. Mężczyzna zgodził się na zdjęcie pod warunkiem, że nie będzie patrzył w obiektyw.

Piętro 2, mieszkanie 12

Bogdan Girbovan

Dwie starsze panie na zdjęciu to matka i córka. Młodsza z kobiet przeniosła się tu wraz z mamą po śmierci swojego męża. Starsza kobieta i jej mąż byli sportowcami - dużo podróżowali po świecie i zwiedzali.

Piętro 1, mieszkanie numer 7

Bogdan Girbovan

Samotna kobieta na emeryturze. Mieszka tu od 10 lat. Po sposobie umeblowania można obstawiać, czym się zajmowała w życiu zawodowym. Nie, nie była nauczycielką. Pracowała w banku.

Wszystkie zdjęcia: Bogdan Girbovan.

Więcej o: