?Obcięłam 35 cm włosów na peruki dla chorych na raka". Też chcesz pomóc? Wyjaśniamy, co i jak

10.05.2016 12:20
W katowickiej akcji

W katowickiej akcji "Podaruj włos" wzięło udział 150 osób. (Silesia City Center, MMNoworyta)

Polacy coraz chętniej obcinają włosy, by przekazać je na peruki dla osób chorych na raka. Liczba chętnych jest ogromna - mówią fryzjerzy i pracownicy fundacji. Ale zapotrzebowanie jeszcze większe - by powstała 1 peruka, potrzebne są włosy od ok. 10 osób. Efekt końcowy często zachwyca. Ale do gotowej peruki długa droga.

Pamiętacie historię Michała, który jako 10-latek zaczął zapuszczać włosy z myślą o oddaniu ich na perukę?  Po 5 latach od podjęcia tej decyzji, przekazał 60 cm Fundacji Przyjaźni WeGirls, która zajmuje się zbiórką włosów na peruki dla dzieci. Jak piszą założyciele fundacji: - Nawet zmieniając fryzurę, można zrobić coś dobrego! Więcej o Michale przeczytasz TUTAJ.

Bo aby pomóc, nie trzeba wiele. Wystarczy zapuścić włosy na taką długość, aby uzyskać z nich minimum 25 cm gotowego „materiału”, pójść do odpowiedniego fryzjera (listę znajdziemy m.in. na stronie fundacji Rak&Roll), a następnie gotowy pukiel wysyłamy do jednej z fundacji zajmującej się zbiórką włosów. Co się dzieje dalej z włosami? - Informację o ich otrzymaniu wprowadzamy do naszej bazy. Następnie włosy przewozimy do perukarni, z którą współpracujemy od początku akcji. Tam zostają one oceniane pod kątem jakościowym - tłumaczy Kamila Stępień z fundacji Rak&Roll, koordynatorka akcji "Daj włos".

- Na jedną perukę potrzebne są włosy od 7 do 10 osób. Cały proces produkowania peruki trwa ok. 6 miesięcy. Miesięcznie jesteśmy w stanie wydać zatem maksymalnie 17 peruk -  mówi Kamila Stępień  - Natomiast liczba pacjentów zgłaszających się do naszych rejestrów jest ogromna, zdecydowanie przewyższa realne możliwości produkowania i wydawania peruk.

25 centymetrów włosów = 1 uśmiech

Z każdym rokiem coraz więcej osób decyduje się na ścięcie włosów specjalnie na ten cel. - Nasza akcja trwa od 2011 roku. Od tego czasu wydaliśmy ponad 500 peruk, co przekłada się na cenę rynkową w okolicach 2 mln zł. Pacjenci za peruki, które dostają od nas, nie płacą nic. Z każdym rokiem przyłącza się do nas coraz więcej osób, które chcą oddać swoje włosy. Są tacy, którzy już raz je obcięli, po czym specjalnie zapuszczają, by do nas wrócić. W zeszłym roku ok. 10 tys. osób przekazało nam swoje włosy. W tym roku jest jeszcze lepiej. Mamy dopiero maj, a my już dostaliśmy włosy od 4,5 tys. osób - cieszy się koordynatorka akcji "Daj włos".

- Włosy zapuszczałam z myślą o tym celu. Czekałam, aż będą spełniały wymagania. Dlaczego to zrobiłam? Warto dzielić się tym, co się ma. To przecież nie wymaga wielu wyrzeczeń - mówi Zofia Słodkowska, która ponownie zapuszcza włosy, by oddać je na perukę dla osób chorych na raka.

Akcja Silesia City Center, MMNoworyta

19-letnia Hela Żółtowska miała piękne, gęste i długie włosy. - Fryzjerka powiedziała, że jeśli się postaramy, będzie do oddania 35 cm. W efekcie obcięłam się „na chłopaka”. Przez moment się wahałam, jednak myśl o tym, co się później stanie z włosami, ułatwiła mi podjęcie decyzji. Chwilę później czułam się szczęśliwa i dumna, że mogę oferować komuś trochę dobra. Że ktoś dzięki moim włosom poczuje się pięknie - mówi Żółtowska.

Długowłosa blondynka poszukiwana

Bezpłatnie produkcją peruk dla fundacji zajmuje się perukarnia Rokoko, która po otrzymaniu włosów, dokładnie je segreguje pod kątem długości, jakości, a następnie wpisuje do swojego rejestru. To nie koniec. Włosy przydatne segreguje się ponownie, tym razem według długości i koloru, a następnie dokładnie wyczesuje. Włosy, które nie nadają się do wykorzystania, są utylizowane. Na przygotowanie peruki pracuje cały zespół.

To, w jakich kolorach najczęściej powstają, zależy od samych darczyńców. - Peruki są produkowane z włosów, które otrzymujemy. Najwięcej jest włosów w jasnym brązie, czyli najpopularniejszym kolorze w Polsce. Bardzo mało jest blondów, a jeszcze mniej peruk długich, czyli powyżej 35 cm, choć właśnie takie są najbardziej potrzebne, gdyż panie chciałyby mieć długie włosy - mówi Anna Pietrzak, menedżerka perukarni Rokoko - Najczęściej są przekazywane włosy o długości 25 cm, czyli minimum. Z tego otrzymujemy peruki o długości 15 cm.

Dla osób dorosłych peruki są produkowane w trzech rozmiarach - XS, S i M. Panie mogą sobie wybrać fason, który im najbardziej pasuje, gdyż perukarnia oferuje zazwyczaj około 30 peruk do wyboru. Jednak kobiety nie zostają pozostawione same sobie. Salon ściśle z nimi współpracuje i doradza w kwestii doboru nowej fryzury - W każdym naszym salonie perukarskim staramy się pomagać, kierując się wypracowanymi przez lata zasadami w dobieraniu peruk. Jednak zawsze najważniejsza jest osoba i to, jak ona czuje się w danym modelu i kolorze. My możemy jednie sugerować, ostateczna decyzja jest po stronie użytkownika - przekonuje Anna Pietrzak.

By szybciej wrócić do zdrowia

Reakcje pań są różne. - Jedne panie chcą szybko załatwić sprawę, a inne cieszą się z nowej fryzury. Na pewno kiedy uda się znaleźć odpowiedni model i fason, to od razu lepiej się czują. Szczególnie, że peruki z włosów naturalnych mogą być jeszcze strzyżone, więc efekt końcowy często zachwyca. Z kolei dzieci dużo lepiej znoszą dobieranie włosów. Bardzo się cieszą, że będą miały włosy. Dziewczynki często przychodzą ze spineczkami. Potem już nie chcą zdejmować. Radość przeogromna: dla dzieci, rodziców i dla nas - mówi menedżerka.

Akcja Silesia City Center, MMNoworyta

Żeby wyprodukować jedną perukę, pracuje cały sztab ludzi: darczyńcy, fundacje, wszyscy pracownicy perukarni. Cały proces trwa ok. 6 miesięcy. Czy warto? - Wiele pań twierdzi, że utrata włosów jest czymś bardziej traumatycznym niż utrata piersi. Dlatego dobra jakościowo peruka jest bardzo ważna również dla samego procesu leczenia - przekonuje Kamila Stępień - Włosy są jednym z głównych atrybutów kobiecości. W czasie choroby samoocena definitywnie spada. Ważne jest, aby te panie czuły się piękne i wartościowe również w tak trudnym dla nich okresie.


Znasz kategorię i trzy słowa. Odgadniesz hasło? [QUIZ]

Kategoria film: zima, stróż, hotel
Sprawdź! Rozwiąż QUIZ

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (4)
?Obcięłam 35 cm włosów na peruki dla chorych na raka". Też chcesz pomóc? Wyjaśniamy, co i jak
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • zomzom

    Oceniono 4 razy 4

    Pół roku temu oddałam, teraz za 1,5-2 lata mam nadzieje druga partia pójdzie ;) Zapuszczać dla samego zapuszczania nigdy mi się nie chciało - za dużo upierdliwości (pielęgnacja, suszenie itd), ale przy takim celu całkiem fajnie to szło.

  • rodak_z_perth

    Oceniono 1 raz 1

    2 tygodnie temu moja zona i dwie córki zmieniajac fryzury wyslaly odciete pukle do fundacji WeGirls.
    Koszt - chyba ze 3zl za znaczek i koperte.
    Efekt - czyjs usmiech

  • Gość: Natasza

    0

    Też kiedyś oddałam swoje włosy na peruki. Dziś sama takiej szukam... Znalazłam dobre, z naturalnych włosów w salonie Life+. Dziękuję wszystkim kobietom za ten gest...

  • Klaudia Przybycien

    0

    Ja razem z siostrą przekazałam włosy w styczniu. Moja siostra ma dopiero 6lat i nigdy wcześniej nie miała ciętych włosów. Wytrwale znosiła czesanie. Teraz znowu zapuszczamy. Następne cięcie za 4 lata. Pozdrawiam ludzi z fundacji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Życie i styl:
Najczęściej czytane