"Tak jak coroczne są zeznania podatkowe, tak co sezon powinno się szczepić przeciwko grypie"

- Jeśli matka chce mieć chore dziecko, to nie mogę jej tego zabronić, ale moim świętym obowiązkiem jako kierownika Krajowego Ośrodka ds. Grypy jest wylać kubeł zimnej wody na głowę tym, którzy wzbraniają się przed szczepieniem swoich dzieci - przekonuje prof. Lidia B. Brydak, jedna z najwybitniejszych znawczyń problematyki z zakresu wirusa grypy.

Szczepić się przeciwko grypie czy nie?

Podam pewne fakty, bo z faktami się nie dyskutuje. Wskutek pandemii grypy w latach 1918-1919, tzw. hiszpanki, zachorowało ok. 500 mln ludzi, a zmarło od 50 do 100 milionów. Kolejna pandemia, tzw. azjatycka, w latach 1957-1958 spowodowała już tylko 1,4 mln zgonów. Dlaczego? Dlatego, że w 1941 r., po opracowaniu pierwszej szczepionki przeciwko grypie, która nie była chromatograficznej czystości [analiza chromatograficzna to metoda badawcza pozwalająca na wykrycie nawet śladowych ilości substancji w gotowym produkcie, co daje możliwość drobiazgowej kontroli jakości - przyp. red.], takie jakie są obecnie dostępne, wiele osób, w obawie, że może powtórzyć się historia z "hiszpanką", postanowiło się zaszczepić. Szczepienia przeciwko grypie są zalecane nie tylko przez Komitet Doradczy ds. Szczepień, ale również przez Amerykańskie Towarzystwo Pediatryczne i 15 innych towarzystw naukowych, w tym np. towarzystwo onkologiczne, kardiologiczne, położnictwa i ginekologii, pulmonologiczne itd. Jest wiele badań potwierdzających skuteczność szczepionki przeciwko grypie.

Pandemia grypy przetoczyła się w okresie 12 miesięcy w latach 1918-1919, w trzech osobnych falach, przez Europę, Azję, Afrykę i Amerykę Północną. Na zdjęciu Oddział pierwszej pomocy w Fort Riley (Wikimedia Commons)
Pandemia grypy przetoczyła się w okresie 12 miesięcy w latach 1918-1919, w trzech osobnych falach, przez Europę, Azję, Afrykę i Amerykę Północną. Na zdjęciu Oddział pierwszej pomocy w Fort Riley (Wikimedia Commons)

Czy wszyscy powinni się szczepić? Nawet osoba zdrowa, która zimą co najwyżej łapie katar?

Nie choruje się do czasu. Aż ta odporność spadnie. Młodym może się wydawać, że ich organizmy są wystarczająco silne, żeby zwalczyć wirusa grypy. Tymczasem w erze "hiszpanki" to właśnie wśród młodych ludzi zarejestrowano największą liczbę zgonów. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby szczepili się wszyscy chętni. Tak jak coroczne są zeznania podatkowe, tak co sezon powinno się szczepić przeciwko grypie.

Szczepić należy również dzieci?

Dzieci szczepimy od szóstego miesiąca życia. Na polskim rynku dostępne są dwie szczepionki inaktywowane, czyli tzw. zabite, które rzadko prowadzą do niepożądanych odczynów poszczepiennych. W tym sezonie epidemicznym wyjątkowo jedna z nich jest zarejestrowana do stosowania u dzieci od ukończenia szóstego miesiąca życia, druga wyłącznie u dorosłych w wieku co najmniej 18 lat.

Nie można szczepić dzieci kilkudniowych, dlatego należy zaszczepić matkę przed planowaną ciążą, w trakcie ciąży lub po porodzie. Przekazane wraz z pokarmem matki przeciwciała wzmocnią odporność dziecka. W takich sytuacjach należy również zaszczepić wszystkich domowników i uniemożliwić dziecku kontakt z ludźmi zagrypionymi. Dobrze by było, jakbyśmy jeszcze z takim dzieckiem nie chodzili do supermarketów.

Powikłania pogrypowe mogą być bardzo poważne (fot: Shutterstock)
Powikłania pogrypowe mogą być bardzo poważne (fot: Shutterstock)

Koleżanka jest matką dwulatka i czterolatka. Twierdzi, że nie jest w stanie szczepić dzieci przeciwko grypie, bo nie wyrabia się ze szczepieniami z obowiązkowego kalendarza szczepień, bo ciągle są chore.

Szczepienie przeciwko innym chorobom nie wyklucza szczepienia przeciwko grypie szczepionkami inaktywowanymi podczas jednej wizyty u lekarza pierwszego kontaktu. Należy dokonać szczepienia w różne kończyny, jednak taką decyzję podejmuje lekarz.

Jeśli dziecka nie zaszczepimy, pójdzie do przedszkola i zarazi się grypą. Jeśli matka chce mieć chore dziecko, to nie mogę jej tego zabronić, ale moim świętym obowiązkiem jako kierownika Krajowego Ośrodka ds. Grypy jest wylać kubeł zimnej wody na głowę tym, którzy wzbraniają się przed szczepieniem swoich dzieci. Nawet jeśli dziecko nie chodzi do przedszkola, to wychodzi z domu, ma kontakt z ludźmi, bawi się w piaskownicy. Wszędzie może się zarazić. W wieku czterech lat dzieci nie mają jeszcze wyrobionej odporności. Ponadto nieszczepione dziecko doskonale roznosi infekcje, stwarzając zagrożenie dla innych dzieci.

Rodzice obawiają się również niepożądanych odczynów poszczepiennych.

Z danych z 2016 roku wynika, że szczepionka przeciwko grypie ma najniższy procent niepożądanych odczynów poszczepiennych - to zaledwie 0,3 proc. I jest to odczyn, który mija po kilkunastu godzinach, może trwać maksymalnie do dwóch dni. A potem znika bez śladu.

Bardzo mnie dziwi, że przeciwnicy szczepień zwracają uwagę na NOP-y [niepożądane odczyny poszczepienne - przyp. red.], a nie na to, jak wiele jest powikłań pogrypowych, i to bez względu na to, czy chorują dorośli, czy dzieci. To częściowa lub całkowita głuchota, zapalenie oskrzelików, zapalenie płuc (zwłaszcza u osób starszych), zapalenie mięśnia sercowego, odrzut przeszczepu, zapalenie opon mózgowych i inne powikłania neurologiczne itp. Ja, podając te informacje, opieram się na faktach, a nie na tym, co jedna pani drugiej powiedziała.

Wszyscy chętni powinni zaszczepić się przeciwko grypie (fot: Shutterstock.com)
Wszyscy chętni powinni zaszczepić się przeciwko grypie (fot: Shutterstock.com)

Kiedy najlepiej zaszczepić się przeciwko grypie?

Nie ma terminów szczepień, bo nie jest to zeznanie podatkowe. Komitet Doradczy ds. Szczepień Ochronnych mówi, że osoby z grupy podwyższonego ryzyka (m.in. osoby powyżej 65. roku życia, osoby po przeszczepieniu organu), a do tej grupy również należą małe dzieci od szóstego miesiąca do 18. roku życia, powinny zaszczepić się jak tylko szczepionka będzie dostępna w aptece. Kto nie zdążył się zaszczepić, może zrobić to nawet wtedy, kiedy wirus grypy już krąży. Należy jednak pamiętać, że od momentu szczepienia nie możemy mieć kontaktu z osobami zagrypionymi przez siedem dni.

Dlaczego musimy się szczepić przeciwko grypie co sezon?

Dlatego, że wirus grypy ulega mutacjom, więc co sezon zmienia się skład antygenowy szczepionek. Czasem wymieniane są dwa antygeny, czasem trzy. Ale dlaczego traktujemy to jako uciążliwość? Co roku na zimę kupujemy sobie nowe ubrania, to nie możemy zaszczepić się też przeciwko grypie?

Z roku na rok liczba zakażeń wirusem grypy jest coraz większa. Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie od września 2017 roku w Polsce odnotowano 48 zgonów z powodu grypy oraz zarejestrowano ponad 5 mln przypadków zakażeń. W sezonie 2013/2014 było ich o ponad połowę mniej. Mimo to coraz mniej Polaków z sezonu na sezon szczepi się przeciwko grypie.

Jeśli chodzi o liczbę zarejestrowanych zgonów z powodu grypy, moim zdaniem jest ona niedoszacowana. Jak wynika z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny zajmujemy skandaliczne, ostatnie miejsce w Europie, jeśli chodzi o szczepienia przeciwko grypie. Nie zdajemy sobie sprawy, jaką krzywdę wyrządzamy naszemu społeczeństwu.

Z czego to wynika?

Z wielu czynników, między innymi braku większej akceptacji lekarzy dla tej formy profilaktyki, braku świadomości lekarzy na temat prawnego obowiązku zalecania szczepień wynikającego z ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych. Ludzie często mylą grypę z przeziębieniem, oczekują, że szczepienie zabezpieczy ich przed wszystkimi infekcjami górnych dróg oddechowych, co jest nierealne, gdyż wirusów dróg oddechowych jest około 200 typów.

Polacy nie szczepią się, bo mają niedostateczną wiedzę na temat powikłań pogrypowych, mylą je z niepożądanymi odczynami poszczepiennymi. Nie zdają sobie sprawy również z kosztów powikłań, nie w indywidualnych przypadkach, ale w skali całego kraju.

Coraz więcej osób ulega również modzie na nieszczepienie. Czy antyszczepionkowcy stanowią realne zagrożenie?

To nie są antyszczepionkowcy, to są ruchy proepidemiczne, które swoim działaniem przyczyniają się do ponownego wystąpienia epidemii chorób wieku dziecięcego, które udało nam się wyeliminować. Czy codziennie mija pani na ulicy dziesiątki ludzi chodzących o kulach? Nie, a tak wyglądały miasta po wybuchu epidemii polio [w latach 1950-1959 w wyniku epidemii choroby Heinego-Medina, czyli polio, zachorowało w Polsce od 20 do 25 tys. osób, głównie dzieci. Większość zarażonych wirusem polio przeszła infekcję bezobjawowo, ale u wielu osób choroba pozostawiła po sobie różnego stopnia niepełnosprawność ruchową i zaburzenia neurologiczne - przyp. red.]. Dlaczego media nie pokazują ludziom filmów z autentycznymi przypadkami chorych? Idealnie zobrazowałyby, co może grozić krajowi, jeśli ludzie nie będą przestrzegać kalendarza szczepień.

Żelazne płuco, czyli urządzenie umożliwiające oddychanie w sytuacji gdy mięśnie oddechowe są niewydolne. Żelazne płuco jest rodzajem respiratora (fot: Shutterstock.com)
Żelazne płuco, czyli urządzenie umożliwiające oddychanie w sytuacji gdy mięśnie oddechowe są niewydolne. Żelazne płuco jest rodzajem respiratora (fot: Shutterstock.com)

Przytoczę wypowiedź wybitnego żyjącego polskiego etyka i filozofa, prof. Zbigniewa Szawarskiego: "Człowiek rozumny nie działa na własną szkodę. Człowiek rozumny nie działa na szkodę swoich dzieci. I człowiek rozumny nie powinien również działać na szkodę własnej społeczności". Proszę sobie wyobrazić sytuację, że w przedszkolu są również dzieci, które ze względów medycznych nie mogą być zaszczepione. To, jaką krzywdę robi się takiemu dziecku, narażając je na kontakt z dziećmi nieszczepionymi, niech każdy rozsądzi we własnym sumieniu.

Antyszczepionkowcy mogą mieć powody do radości. Sejm skierował do dwóch komisji - zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny - obywatelski projekt nowelizacji ustawy przewidujący likwidację obowiązku szczepień ochronnych. Członkowie ruchu jako argument podają, że w niektórych krajach, takich jak Norwegia czy Finlandia, szczepienia są dobrowolne. Jednocześnie wskaźniki szczepień należą tam do najwyższych w Europie.

Bo w tych krajach ogromny nacisk kładzie się na edukację pracowników służby zdrowia. W Stanach Zjednoczonych lekarz czy pielęgniarka, którzy nie zaszczepią się przeciwko grypie, nie zostaną wpuszczeni na oddział. Tam może i nie ma obowiązku szczepień, ale są wyciągane konsekwencje wobec tych, co się nie szczepią. W Polsce pracownicy służby zdrowia nie mają obowiązku szczepienia się przeciwko grypie. Szczepienia te należą do szczepień zalecanych. Szacuje się, że w Polsce przeciwko grypie szczepi się zaledwie 5-6 proc. pracowników medycznych i jest to jeden z najniższych wskaźników w Europie.

We Włoszech czy we Francji jest cała lista szczepionek, które należy podać dzieciom, a te dzieci, które nie zostały zaszczepione, nie są przyjmowane do żłobków czy przedszkoli, w Stanach Zjednoczonych - nawet na wyższe uczelnie. I teraz najmocniejsze: w Australii rodzice, którzy nie zgadzają się na szczepienia z przyczyn pozamedycznych, tracą prawa do świadczeń wypłacanych na dzieci.

Dziecko cierpiące na poliomyelitis (fot: Wikimedia Commons/ Content Providers(s): CDC/ PD-USGov-HHS-CDC)
Dziecko cierpiące na poliomyelitis (fot: Wikimedia Commons/ Content Providers(s): CDC/ PD-USGov-HHS-CDC)

Czy grypa zniknie, jeśli więcej osób będzie się szczepić przeciwko niej?

Grypy, ze względu na jej budowę oraz w związku z tym, że występuje również w środowisku zwierząt, nie można wyeliminować tak jak polio. Możemy się jednak przed nią zabezpieczyć, więc im więcej ludzi będzie się szczepić, tym mniej będzie chorować. Chciałam powiedzieć jedną rzecz, i będzie to brutalne. Weterynarz, który ma stadninę koni wyścigowych, nie deliberuje nad tym, czy szczepić swoje zwierzęta, a już na pewno nie pisze petycji do rządu. Szczepi konie dwa razy w sezonie, bo gdyby tego nie robił, to by mu one padły i byłby kilka milionów złotych do tyłu. Opracowane przez amerykańską firmę Ernst & Young dane pokazują, że przeciętny koszt pośredni związany z zachorowaniami na grypę w Polsce wynosi około 1,5 miliarda złotych. Nie można zapomnieć także o skutkach trudniejszych do ujęcia w kategoriach ekonomicznych, jak pogorszenie jakości życia, utrata wolnego czasu, ograniczenie możliwości funkcjonowania. No i w końcu ewentualny zgon. Czy śmierć bliskiej osoby można przeliczyć na pieniądze?

Prof. Lidia B. Brydak (materiały archiwalne)
Prof. Lidia B. Brydak (materiały archiwalne)

Prof. dr hab. Lidia Bernadeta Brydak - jedna z najwybitniejszych znawczyń problematyki z zakresu wirusa grypy, żarliwa propagatorka profilaktyki wirusa grypy, promotorka prac doktorskich z tej dziedziny, współzałożycielka Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, autorka i współautorka ponad tysiąca prac naukowych w renomowanych czasopismach krajowych i zagranicznych. Kieruje pracami Zakładu Badania Wirusów Grypy, Krajowy Ośrodek ds. Grypy w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny. Aktywna, ciesząca się wysokim uznaniem członkini Global Influenza Serveillance Response System prowadzonego przez WHO oraz European Influenza Surveillance Scheme. Jako pierwsza w Polsce zapoczątkowała badania przy współpracy z klinicystami nad celowością szczepień przeciwko grypie w wielu grupach, ze szczególnym uwzględnieniem grup podwyższonego ryzyka. Laureatka wielu prestiżowych nagród i wyróżnień naukowych, w tym LIDERA ROKU 2016 ZDROWIE PUBLICZNE, a także odznaczeń państwowych za swoją pracę naukową i działalność związaną z propagowaniem profilaktyki wirusa grypy.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś do końca nasz artykuł. Jeżeli Ci się podobał, to wypróbuj nasz nowy newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

KLIKNIJ, BY ZAPISAĆ SIĘ NA NEWSLETTER >>>

Ewa Jankowska. Dziennikarka i redaktorka, absolwentka Polskiej Szkoły Reportażu. Zaczynała w Wirtualnej Polsce w dziale Kultura, publikowała wywiady w serwisie Ksiazki.wp.pl. Pracowała również serwisie Nasze Miasto i Metrowarszawa.pl, gdzie z czasem awansowała na redaktor naczelną.

Polub Weekend Gazeta.pl na Facebooku

Tydzień na Gazeta.pl. Tych materiałów nie możesz przegapić! SPRAWDŹ Link >>>

Więcej o:
Komentarze (275)
Szczepienia przeciwko grypie. Prof. Lidia Brydak: Nieszczepione dziecko doskonale roznosi infekcje
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • a.pazio

    Oceniono 67 razy 23

    Pisowsko-ruskie trolstwo się tu rozlało pod artykułem. Kłamstwem jedzie na całą okolicę. Pani profesor dziękuję za świetny wywiad.

  • halszka67

    Oceniono 17 razy 13

    Nalezę do pokolenia powojennego. Widziałam dzieci z nogami w szynach na skutek przebytej choroby Heine Medina. Twarze ludzi po przebytej ospie całe w cętkach do kończ życia.Ludzi z garbem,z krzywymi nogami .Gruźlica była wszędzie nawet w oborach. To były lata 60 .Moje koleżanki opowiadały mi że ich matki które urodziły sie w latach 20 tych miały średnio po 10 rodzeństwa. Przeżywało do 5 dzieci i to nie wojna była przyczyną.Jak się wejdzie w archiwa ludności polskiej to dopiero widać jak dużo dzieci zwłaszcza umierało do 5 roku życia. Dzięki szczepionkom ludzie żyją dłużej.To w średniowieczu ginęły miliony na skutek epidemii. Dżuma cholera i inne paskudztwa.W Polsce przed II wojna światową żniwo zbierała gruźlica.

  • misio-kicio

    Oceniono 26 razy 12

    @scibor3
    Mój dochtor mówi podobnie. Szczepienie na początku sezonu grypowego nic nie da, bo podadzą ci szczepionkę zeszłoroczną. Która jest nieskuteczna, bo wirus grypy (tak jak kobieta) zmiennym jest. Opracowanie nowej szczepionki trwa ok.2 miesięcy, a wtedy sezon grypowy właśnie się kończy.
    Howgh.

  • baaag

    Oceniono 100 razy 8

    Pani Brydak, głupstwa pani wygaduje i manipulujecie zdjęciami które nie dotyczą grypy a polio. Jest pani lobbystką przemysłu farmaceutycznego. Lekarze pierwszego kontaktu w przychodniach wiedza jaka jest skuteczność szczepionek na grypę - w najlepszym razie mierna. Brałem szczepionki przeciwko grypie 10 lat - gryp nie miałem ale i tak regularnie przeziębiałem się. Nie biorę tych szczepionek od kilku lat: też nie mam gryp ale ponieważ biorę rutynę przestałem się przeziębiać. To po cholerę wlewać w siebie nie wiadomo co co i tak nie ma znaczenia? Kiedyś w wywiadzie lekarka z przychodni potwierdzała że ona z doświadczenia nie widzi skutków działania szczepionek przeciwko grypie. To są manipulacje producentów szczepionek. Kiedyś chcieliście zmusić minister zdrowia Kopacz do zakupu za 100 mln € szczepionek przeciwko świńskiej grypie. Czy dzisiaj ktoś jej dziękuje że zaoszczędziła dla skarbu czyli dla nas 100 mln€? Co nie znaczy że żadne szczepionki nie mają sensu, oczywiście. Nie jestem broń Boże antyszczepionkowcem. Tylko musi to mieć sens i racjonalnie udowodnione działanie.

  • kinio101

    Oceniono 28 razy 8

    Czy szczepionka będzie skuteczna czy nie, to w sumie nieważne. Najważniejsze by zgadzały się zyski koncernów farmaceutycznych. Ktoś pamięta jeszcze histerię ze "świńską grypą" sprzed paru lat? Większość krajów w Europie wydała na szczepionkę po 200 mln euro. W Polsce postawiła się wtedy Kopacz. I co? Jakoś ta straszna pandemia, ogłoszona oficjalnie przez WHO, nie zdziesiątkowała ludności Polski.

  • popieramkukiza

    Oceniono 31 razy 7

    W firmie mojej żony są coroczne "darmowe" szczepienia przeciwko grypie i wygląda to tak że ci zaszczepieni ciągle coś łapią, a osoby nieszczepione są zdrowe. Jak to wyjaśnić ? Być może jest tak że szczepieni wirusem z zeszłego sezonu nie radzą sobie z nowym, aktualnym wirusem, a szczepionka dodatkowo osłabia ich system odpornościowy bo jak wiadomo obojętna dla zdrowia nie jest. Niech się szczepi kto chce, ale takie nachalne i kłamliwe reklamy są żenujące. proszę o twarde dane statystyczne skuteczności tego co próbujecie ludziom na chama wcisnąć.

  • mozart

    Oceniono 17 razy 7

    Szeczepie się ale nie na wszystko jak leci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX