Komentarze (214)
Jako wychowawczyni pracuje 28 godzin w tygodniu? 'W praktyce - 40. A w wakacje dorabiam jako niania'
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • swru

    Oceniono 5 razy 3

    jak na mnie krzyczy rodzic to grzecznie ale stanowczo mówię proszę wyjść. A w domyśle mówię "sp.....aj" choć to i tak grzecznie w stosunku do tego jakim mięchem rzucają ich dzieci. Skoro cham tak sobie dziecko wychował to trzeba potraktować go jak chama. Na szczęście dużo rodziców jest normalnych, którzy przychodzą po prostu porozmawiać o swoim dziecku. Tych bardzo cenię.

  • Gość: Aga

    Oceniono 8 razy 2

    I to jest NAUCZYCIELKA. Szkoda że w wyższych klasach rzadko tacy Pedagodzy się zdarzają.

  • lucyjkama

    Oceniono 4 razy 2

    W moim mieście dodatek za wychowawstwo wynisi 50zł a motywacyjny 100-200.

  • Gość: Mama przedszkolaka

    Oceniono 8 razy 2

    Cudowna kobieta. Jako mama sześciolatki, życzyłbym sobie, żeby moje dziecko trafiło w szkole na takiego wychowawcę. I bardzo chciałabym, żeby tacy nauczyciele zarabiali godziwe pieniądze. Serdecznie pozdrawiam.

  • tequila57

    Oceniono 12 razy 2

    "Rodzice potrafią na nauczyciela nakrzyczeć - średnio raz w tygodniu ktoś przychodzi z pretensją."
    Za moich czasów to nie do pomyślenia.
    I w łapę linijką się dostało i wskazówką po doopie.
    I nikt nie skarżył się w domu bo jeszcze od ojca dostał pasem.
    W szkole nie było rozwydrzenia i wsadzania kosza na głowę nauczycielowi.
    btw. dziwne ale nie pamiętam aby któryś z kolegów był dyslektykiem, dyskalkulikiem lub dysortografikiem.
    Z dysgrafią (brzydki charakter pisma) sporadycznie się spotykało.
    Dziwne, ale dzisiaj nawet są specjale matury dla jak podają źródła nawet 13% populacji dzieci.
    Oznacza to ze w moich, zazwyczaj 40-osobowych klasach musiało być około 4-5 takich uczniów.
    To bujda na resorach.
    Trudności z pisaniem i czytaniem to skutek nauki poprzez tzw. "głoskowanie".
    Stąd typowe błędy często spotykane na forach netowych (np. zamiast "podjął" - "podją" i przeciwnie zamiast "idą" -" idął"
    Nasze pokolenie wychowane na Falskim elementarzu tych problemów nie miało i nie ma

  • bronek176

    Oceniono 8 razy 2

    Proszę pamiętać dziś swoje święto obchodzi Premier RP Morawiecki. 1 kwietnia to dzień świętego Zwodziciela,kłamcy i oszusta! Macierewicz też się chętnie na te święto załapie!

  • siekieraaxe

    Oceniono 12 razy 2

    Jezeli dzis
    ZALEWSKA przyniesie na negocjacje
    PREMIĘ
    dla co setnego nauczyciela
    to szkoda czasu na takie " negocjacje".
    Niech Kaczynki odpowiada. On rzucił w tłum 40 mld i on odpowie za strajk

  • wlkp88

    Oceniono 16 razy 2

    Widać że GW ma temat ,jak teraz Nauczyciele mają źle że czasami w wakacje musza dorabiać.Kurcze za np za UW,KLD AWS SLD PO zarabiali więcej a teraz mniej normalnie rzetelność dziennikarska jak zawsze razi po oczach.jak Państwo Polskie może dawać pieniądze jak ma do utrzymania 40 letnich emerytów Strażak SW Wojskowy Policja ,górnicy Hutnicy się należy i koniec reszta płacić i najlepiej padać w wieku 65Lat Kobiety i 67Lat Mężczyźni .Utrzymanie lenia 40letniego to jest ca Milion zł tyle od państwa dostają za nic tylko przez okres czasu od przejścia na emeryturę do 65-67lat Ta kasta żyje najdłużej chyba że z lenistwa kończy w AA. 40Lat -67 przez 27lat niesłuszna Emerytura 27x12=324mc x min 2500 810 000PLN.
    A reszta niech pracuje

  • Gość: Zuzzana

    Oceniono 1 raz 1

    A ja pracuję w domu dziecka, na trzy zmiany. Mam pod opieką 15 dzieci, mnóstwo dokumentów do "zrobienia", patologicznych rodziców "na głowie", szkoły, lekarzy, poradnie....itp. Pracuję 40 godzin w tygodniu, przy czym w/w załatwiam w czasie wolnym, a 40 godzin spędzam z dziećmi. Zarabiam zdecydowanie mniej, niż nauczyciel. Kocham moje dzieciaki, mój zawód, ale jestem chronicznie zmęczona. Ilu jest w Polsce mi podobnych, których nikt nie zauważa, ciągle tylko nauczyciele...gdy oni będą strajkować, my musimy iść do pracy, bo dzieci zostaną w domu. A co z naszymi rodzinami?

  • Gość: Lidka

    Oceniono 1 raz 1

    Ja też jestem wychowawcą, ze względu na różne sprawy związane z nauczaniem mojego przedmiotu oraz z wywiadówką, cały ubiegły tydzień chodziłam chora do szkoły tylko dzięki Ibupromowi Max- w piątek organizm odmówił posłuszeństwa i zostałam zmuszona przez faktyczną chorobę iść na L4. I myślicie, że mam wolne? Od wczoraj odebrałam już kilka telefonów w sprawie przygotowania dokumentów dot. uczniów mojej klasy, w dodatku poprawiam testy i kartkówki i przygotowuję indywidualne karty pracy dla uczniów. A najlepsze jest to, że i tak za przebywanie na chorobowym zabiorą mi część wynagrodzenia i dodatków. Ot, tak wygląda chorowanie nauczyciela na chorobowym.

  • Gość: Sonoq

    Oceniono 3 razy 1

    Dzieci to nie bachory. Jeśli nauczyciele tak mówią o dzieciach to o tak traktują te dzieci. Jestem rodzicem i widzę jak nauczycielki (w większości tępe dzidy, którym w życiu nie wyszło i uczą w 0-3) jak prowadzą zajęcia i na każdym kroku widać "tę ich pasję i zamiłowanie do zawodu"
    Najlepiej robić przeciągi, żeby dzieci chorowaly i mała frekwencja.

  • videloca

    Oceniono 3 razy 1

    Siłaczka. Z jednej strony wspaniała wychowawczymi, z drugiej za dużo rzeczy Robert sama. To nie do końca jej wina. Dyrekcja powinna pomóc wciągać rodziców w życie dziecka w szkole. Oraz wspierać nauczycieli w przypadku agresji że strony rodziców.

    W

  • Gość: F

    Oceniono 21 razy 1

    Widać że podwyżki są potrzebne, popatrzcie Państwo na spodnie tej pani nawet na nowe sobie nie może pozwolić tylko w podartych chodzi...

  • Gość: Polak

    Oceniono 19 razy 1

    Zgadzam się na 1000 zł. podwyżki dla nauczycieli. Ale przy tym cofnąć wszystkie przywileje... a mało tego nie ma.

  • Gość: a,,,

    0

    Nie wszyscy rodzice radza sobie z wychowaniem dzieci ,a potem wymagacie od nauczycieli ,zeby wychowali i nauczyli .Wiekszosc rodzicow uwaza ze ma geniuszy,i szkola jest od tego, a sami nie radza ze swoimi dziecmi.Za to wszystko wine ponosi dobra zmiana

  • Gość: Festinalente

    Oceniono 2 razy 0

    Ja tylko w kwestii formalnej: piszecie tu czesto ze studia pedagogiczne wybieraja najslabsi. Szczerze mowiac, nie wiem. Ja mialam bardzo dobra, fajna nauczycielke 1-3... . Prawda jest niestety, ze kiedy jeszcze byly egzaminy na studia, w pewnym momencie zlikwidowano egzamin wstepny na pedagogike, zrobiono konkurs swiadectw chyba i na ten kierunek zaczely sie dostawac osoby przypadkowe, ktore nie zdaly egzaminu gdzie indziej...
    Ale nauczyciele przedmiotowcy nie koncza pedagogiki. Koncza matematyke, fizyke, filologie polska, angielska, biologie. Na uniwersytetach. Studiowanie tych kierunkow nie czyni z nich nauczycieli. Zeby matematyk czy anglista mogl uczyc w szkole musi zrobic tzw. specjalizacje nauczycielska, fachowo to sie chyba nazywa przygotownie pedagogiczne. Jesli chce;) bo sa tez osoby ktore nie robia takiej specjalizacji. Robia zupelnie inne. Pedagogika wczesnoszkolna to kierunek studiow po ktorym zostaje sie nauczycielem w klasach 1-3 SP. Sa jeszcze pedagogiki ktore uprawniaja np do pracy z dziecmi niepelnosprawnymi itp. Wydaje mi sie, ze to wszystko sie miesza tutaj.

  • Gość: gość

    Oceniono 10 razy 0

    Brzmi bardzo dobrze... Osobiście pamiętam innych nauczycieli na początku mojej szkoły podstawowej. I awanturę, którą zrobił mój Tata na pierwszej wywiadówce o to, że dzieci nikt nie sprowadza po lekcjach do szatni... Później też pamiętam nauczycieli, którzy kończyli lekcję 10 minut przed czasem, bo my wtedy odrobimy sobie pracę domową, a nauczyciel posprawdza klasówki... Pamiętam też panią od chemii w ogólniaku, która całe lekcje siedząc na biurku opowiadała o tym jak to została wegetarianką, jak chodzi na jogę i jaki ma to wpływ na jej ciało... Słuchaliśmy z zapartym tchem, a pani nie odpytywała z ostatnich lekcji (nie było z czego), ani nie wykładała kolejnych tematów. Klasówki były tylko w formie testów - łatwo się sprawdza, co prawda materiał nie zawsze na 100% zgadzał się z podręcznikiem, ale któż by się tym przejmował. Widać teraz szkoła wygląda zupełnie inaczej niż za moich czasów... Tylko dlaczego sąsiadka moich rodziców, nauczycielka 1-3, codziennie wraca do domu przed 13tą???

  • Gość: rodzic

    Oceniono 14 razy 0

    Swego czasu utarło się powiedzenie, że kto był słaby szedł na pedagogikę i niestety obecnie niesie to swoje żniwo, poziom nauczania jest bardzo niski, niestety i nie chodzi tu o pensje, bo albo jest się NAUCZYCIELEM lub nie, są różne grupy społeczne zarabiające różnie , więc nauczyciele niech nie narzekają, narzekacie na rodziców , kiedyś rodzice nie zajmowali się dziećmi, a nauczyciel był w stanie przekazać wiedzę i wytłumaczyć, obecnie to my Rodzice uczymy, więc to może rodzicom należy się dodatkowa pensja za nauczanie lub na korepetycje, bo Pani w szkole nie wytłumaczy , czasu nie ma. I widzę jeszcze coś dziwnego , że Ci nieliczni dobrzy nauczyciele nie narzekają, i nie chcą strajkować tylko muszą jak mówią ''być solidarni'' . Smutna prawda.

  • Gość: Waris

    Oceniono 1 raz -1

    Ja pracuje więcej niż 28 godzin w tygodniu i pensję mam niższą niż ta pani i co mam zrobić muszę żyć dalej A ona tu pisze że dostaje 3000 tyś na miesiąc A wakacje jeszcze do tej pensji se dorabia ją tak nie mogę i co to znaczy ze mam iść strajkować kosztem uczniów tak jak oni to w tej chwili chcą zrobić śmieszne trochę mało im podwyżki jaką rząd chce im dac nie bo one chcą cało reke

  • Gość: Rodzic

    Oceniono 1 raz -1

    Czy w ramach targów o kasę nie można na szali postawić chorej karty nauczyciela? W szkole mojej córki tez była nauczycielka z pasją. W sumie może było kilku porządnych nauczycieli, a reszta.... A najlepsze jest to, ze dyrektorka nie miała żadnych obiekcji aby na etatach zatrudniać swoją rodzinę, od męża zaczynając. I później taka klika rodzinna rządzi i konserwuje patologię.

  • marek.zak1

    Oceniono 1 raz -1

    No przecież praca jest złem, zgodnie z ideą lewicy. Im mniej pracy i więcej socjału tym lepiej.

  • lovepeacemusic

    Oceniono 9 razy -1

    Piękny obrazek, czuję się, jakbym oglądała Polską Kronikę Filmową ;)

  • krk01

    Oceniono 27 razy -1

    pomieszanie z poplątaniem... 1/4 etatu jako wychowawczyni na świetlicy plus etat nauczyciela to daje 28 godzin tygodniowo. 3 tys + 800zl za świetlice (bo tam nie pracuje za darmo. wychowawca klasy a wychowawca na świetlicy to nie to samo choć tak sugeruje...
    Swoja droga mało który nauczyciel ma tylko 1 etat, norma to 1,5 plus godziny za nauczanie indywidualne w domu ucznia. co daje na ręke 4,5 tys za 26 godz w tygodniu. Jedyny problem to dojazdy do szkół bo nigdy nie pracuje sie w 1 szkole.

  • mln79

    Oceniono 4 razy -2

    No i po co napisaliście o niej? Jedyna, której jeszcze zależy, której się coś chce ponad podstawę programową, trzeba było ją chronić jak białego nosorożca, a wy wystawiacie ją na internetowy hejt komentatorów. Jak sobie poczyta te pełne jadu komentarze pod artykułem to jej się odechce i będzie tak jak wszędzie.

  • mkk3a

    Oceniono 12 razy -2

    Trochę sprzecznosci w tym wywiadzie.
    Najpierw narzekanie, ze nadopiekunczy rodzice "mają nadopiekuńczych rodziców, w efekcie nie potrafią się same przebrać, założyć czapki czy trzymać łyżki".
    A potem sugerowanie, że jak jakiemus dziecku rodzic nie zagląda codziennie do plecaka, to juz prawie patalogia: "Łatwo poznać, że z dzieckiem dzieje się coś niedobrego? Takim sygnałem może być chociażby to zgniłe jedzenie w plecaku. Bo najwyraźniej nikt do niego od dawna nie zaglądał".

  • Olo Baj

    Oceniono 22 razy -2

    Podwyżka za co jak się dziecku dzieje krzywda w szkole to udają że nie widzą parodia

  • mppmpp

    Oceniono 26 razy -2

    A powiedzcie mi, jakie prace domowe sprawdza człowiek uczący Wychowanie Fizycznego? Bo nie wiem?!?
    I techniczne, moja kobieta pracuje w banku. Ciągle jakieś papiery nosi i czyta w domu.
    I drugie techniczne, jak to jest,że większość nauczycieli pracuje a więcej niż jednym etacie. Rekordziści maję prawie 2 krotne pensum. To jak to jest z tym obciążeniem?!? Pozdrawiam myślących.

  • lolitkawtrabancie

    Oceniono 16 razy -2

    I świetnie. Zarobki tej sympatycznej pani są takie same jak zarobki roszczeniowego frustrata, który poza intrygami i lizusostwem wobec dyrekcji, niczym się w pracy nie wyróżnia.
    Zapytajcie nauczycieli czy to powinno się zmienić. Zagryzą.

  • Gość: Aslodz

    Oceniono 5 razy -3

    Taki nauczyciel to skarb, ale jeden na tysiące a najwięcej żądają ci którzy od niechcenia nauczają a ich jest najwiecej

  • i.l

    Oceniono 13 razy -3

    dorabianie w formie wychowawstwa na koloniach z własnym dziećmi nad morzem.
    To jest w porządku?

  • Gość: podwyzki tak, przywileje nie

    Oceniono 27 razy -3

    kazdy zawod gdzie trzeba troche myslec wymaga pracy w domu, doksztalcania itd ale w zadnym innym nie 3 miesiecy wolnego i 20h tygodnia pracy! a nauczyciele w placowkach prywatnych? bez przywilejow, z normalnym urlopem... o nich zwiazki tez walcza?

  • grape2018

    Oceniono 8 razy -4

    Drogie utrzymanie w Warszawie...ceny w Biedronce takie same...jak w lubelskim

  • i.l

    Oceniono 12 razy -4

    Niestety, ale nie wierzę w te wyznania wychowawczyni. Od 60 roku mam do czynienia za szkołami,
    a takiego zaangażowania nie widziałem poza jednym przypadkiem w liceum.
    Opowieściom nauczycieli przeczy poziom wiedzy ich uczniów. Prace ocenia się po efektach,
    opowieści o godzinach nocnych zarywanych dla poprawy prac uczniów, to bajka.
    Mój profesor fizyki potrafił w jedną godzinę lekcyjną przeprowadzić kartkówkę, sprawdzić pracę
    domową, przepytać, zacząć nowy temat i oddać sprawdzoną kartkówkę z początku lekcji.
    Połowa klasy na studia zdawała fizykę.

  • Gość: Człowiek

    Oceniono 10 razy -4

    Jakby nauczyciele manipulowali tylko dziećmi a za dziećmi nie stali murem rodzice to napewno było by dla nauczycieli pięknie. Co za propaganda. Ciekawe kto te wyjścia co tydzień finansuje.

  • mjunhy

    Oceniono 16 razy -4

    Gdyby nauczyciele pracowali 40 godzin a nie 18 to by dwa razy więcej zarabiali.
    Ja pracuję ponad 40 godzin a w domu dalej muszę pracować by przygotować plan pracy na następne dni i rozliczenie.

  • Gość: eeee

    Oceniono 38 razy -4

    Proponuję zmienić pracę jeśli jest tak ciężko.Ja pracuję przeszło 40 godzin tygodniowo i mam 26 dni urlopu.O chorobowym nawet nie myślę i bardzo często z grypa wstaję i zasuwam do pracy .A po pracy spędzam z 3 dzieci ok 4 godzin nad zadaniami ,z którymi nauczyciel,,nie wyrabia się podczas lekcji,, . Do tego notoryczne poniżanie dzieci przez niektórych niektórych ,,nauczycieli,, ,wyśmiewanie się z nich i darcie papy .Ja pracując z klientami nie wyobrażam sobie nieodpowiednio się do nich odezwać... no ale do dzieci ,kiedy nikt nie widzi to można wszystko......NIE ZGADZAM SIĘ Z ICH ROSZCZENIAMI -Chyba że będą rozliczani z efektów swojej pracy włączając możliwość oceniania ich pracy, zachowania również przez uczniów i rodziców !!!!

  • Gość: Basia

    Oceniono 11 razy -5

    W każdej szkole powinien być ranking nauczycieli i przyznawane wysokie premie dla najlepszych. Oczywiście to uczniowie i rodzice powinni wybierać.

  • 12zibi12

    Oceniono 11 razy -5

    Ja widzę pracę nauczycieli nieco inaczej. Nie będę generalizować , ale wg mojej oceny to los (bądź co bądź nie wychowanej ) młodzieży wisi im koło pióra. Jak nie poślesz dzieciaka na korepetycje to może mieć poważne problemy. W ich interesie jest by uczniowie byli tumanami bo to napędza im koniunkturę. Studia które kończą to nie poziom kosmiczny. Jak na razie to nie widzę szczególnego w ich pracy. Za to bardzo chętnie ocierają sobie gęby bardzo nie licznymi przypadkami nagłaśnianych wyjątków nauczycieli robiących swoją pracę jak należy.

  • Gość: ona

    Oceniono 9 razy -5

    A ja mam bardzo zdolne dziecko. Wybrałam dla niej najlepszą podstawówkę i gimnazjum, do najlepszego liceum dostała się sama. W każdej ze szkół miała super nauczycieli z powołania, Panią na świetlicy, którą dzieci zgłosiły do nagrody, teraz super matematyczkę, chemika i polonistkę... I dyrektora, który wszystko im załatwia, jak dodatkowe komputery czy pufy do leżenia / spania (część dzieciaków dojeżdża z mniejszych miejscowości, a przez różne kółka zdarzają się okienka). W 200 osobowym liceum jest 200 uczniów uwielbiających szkołę i nauczycieli. Wiem, że zarabiają trochę więcej (szkoła finansowana przez uczelnię wyższą, poprzednie szkoły prywatne). I są rewelacyjne efekty. Można? Można.

  • Gość: Krzys

    Oceniono 8 razy -6

    Uwierzył bym w to jak bym miał lat 70 A nie 30 i wiem jak szkoła wygląda
    Kłamstwa kłamstwa klamstwa

  • Gość: Luki

    Oceniono 16 razy -6

    Nauczyciele ziemia...W Polsce pracujecie dwa razy krócej niż w takiej Holandii...płacz że w wakacje pracujecie..ja też pracuje w wakacje..poza 2 -3 tygodniami urlopu. Do tego rok płatnego urlopu.. komentując.. pracujcie 2 razy więcej plus w wakacje, zrezygnujcie z rocznego urlopu...realnie możecie zarabiać 5 k netto...tylko trzeba się zabrać do pracy podnosić kwalifikacje.

  • Gość: Bezmózgi w szkołach.

    Oceniono 10 razy -6

    Córka jest w 2 klasie a świetlica jest na najwyższym piętrze na samym końcu korytarza. W szkole niema windy. Na wejściu wisi karta - rodzice proszeni o wchodzenie przez szatnie. W sumie trzy piętra do przejścia. Mam dziecko 1 roczne na ręku. Pytanie: czy dyrekcja ma mózg?

  • gendougr

    Oceniono 14 razy -6

    Widać, że mało zarabia, nie stać jej nawet na spodnie i musi chodzić w dziurawych.

  • valla

    Oceniono 9 razy -7

    We lbach sie przewraca tym nauczycielom

  • Gość: Karol

    Oceniono 7 razy -7

    Ciekawe czy ta Pani ma rodzinę ale chyba nie. Idealna nauczycielka = bezdzoetna stara panna

  • grape2018

    Oceniono 13 razy -7

    Dwa miesiące platnych wakacji to chyba wystarczy za tak ciężką pracę...nie oceniam...w 2018 roku koniec roku szkolnego 21 czerwca czyli 2 tygodnie dluzej to malo...inni też mają stresująca pracę i....tylko 26 dni urlopu w roku...

  • Gość: podwyzki tak, przywileje nie

    Oceniono 25 razy -7

    pracuje jako nianka w wakacje? za ktore szkola i tak jej placi! inni nie maja 2 niesiecy platnych w roku! do tego ferie i wszystkie przerwy switeczne, wychodzi 3 miesiace platnych wakacji, i dwudzestogodzinny tydzien pracy. kto inny tak ma?! podwyzki tak ale zabrac przywileje! ( podwyzki z wyjatkiem wuefistow i katechetow, ktorzy nie maja sprawdzianow itp)

  • grey55

    Oceniono 12 razy -8

    Żałosne. Czytam te komentarze i potwierdza się, że większość nauczycieli to sfrustrowani ludzie o intelekcie troglodytów. Nie dziwię się, że ludzie nie popieraja waszego strajku. Mam nadzieję, że nie dostaniecie ani grosza zanim nie zostanie odsiane ziarno od plew.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX