Komentarze (250)
Marta: Idę do notariuszki i mówię: Chcę się rozwieść. Ona na to: To wam się nie opłaca, musicie się dogadać
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • miau.weglowy

    Oceniono 8 razy 6

    kobita nie zna hasla do konta męża i mimo to nie zmieni hasla do swojego. no to gratulacje...

  • ememzetzet

    Oceniono 8 razy 6

    A ja nie wiem co to znaczy korzystać z cudzych pieniędzy i cudzego konta. Utrzymuje się sama. Nie korzystam z nieswoich zasobów. Mam partnera, który zarabia mniej niż ja. Więc oczywiste jest, że nie będę na nim żerować. Ale ja byłam wychowywana w domu, że mam poradzić sobie sama i że kobiety są równe mężczyznom. Matka i ojciec pracowali i oboje zarabiali w miarę podobnie. Koleżance matka tołkowała do głowy, że ma znaleźć bogatego męża. Znalazła faceta który zarabia 4 razy tyle co ona. Z łatwością mówi "my" i korzysta z jego łask. Już porzuciła ambicje i myśli o dzieciaczkach, które rzecz jasna on utrzyma , bo ona samej siebie nie potrafiła. A tak wszystko "wspólne", "nasze". Tam słowo "ja" przestało istnieć.

  • Gość: F

    Oceniono 30 razy 6

    "Oboje jesteśmy na kierowniczych stanowiskach - on w międzynarodowej korporacji, ja "w kulturze". Dysproporcja finansowa jest olbrzymia, ale moja praca jest o wiele mniej stresująca i bardziej stabilna. Spędzam w niej osiem godzin, więc po południu mam czas dla naszego dziecka - opowiada."

    Mityczny "wage gap" w pigułce. On pracuje u międzynarodowej firmy która działa dla zysku, ona w lokalnej która działa "dla sztuki", ona po 8 godzinach do domu(constans) on może się okazać że zarwie parę nocek z rzędu jak będzie projekt do skończenia.
    I teraz pytanie ukryte w tym artykule (zwłaszcza w sekcji gdzie mówi się o 7-20% dysproporcji zarobkowej)
    "DLACZEGO ON ZARABIA WIĘCEJ?"
    "POWINNI ZARABIAĆ TYLE SAMO! ALBO ON POWINIEN ODDAWAĆ POŁOWĘ SWOJEJ PENSJI I UREGULOWAĆ TO PRAWNIE"

  • Gość: Jacek

    Oceniono 7 razy 5

    Nie rozumiem w jakim celu mam mieć z żoną osobne konta. Mamy wspólnotę majatkową i pieniądzę z mojej i jej pensji sa wspólne. Dwa osobne konta tylko utrudniły by zarządanie domowymi wydatkami. Oboje jesteśmy dorosli i mamy świadomość tego, że pieniedzy jest skończona kwota i musi nam starczyć na rachunki, opłaty, jedzenie itd. Nikt nie robi zakupów na wyższą kwotę bez konsultacji.

  • katani12

    Oceniono 7 razy 5

    "Małżeństwo się nie rozpadło, ale Dominika całkiem zmieniła swoje podejście do pieniędzy. Zaczęła nadrabiać zaległości z edukacji finansowej, świadomie zarządzać pieniędzmi - teraz ma wgląd w to, co z mężem posiada i wspólnie z nim podejmuje decyzje finansowe. Wiedzę, którą zdobyła, postanowiła przekazywać innym kobietom. Napisała dwie książki, założyła organizację edukacyjną "Kobieta i pieniądze" i powołała do życia ogólnopolskie kluby edukacji finansowej. Prowadzi szkolenia z zarządzania pieniędzmi."
    Jakbyśmy mieli normalny system edukacji, to dzieci takich rzeczy powinny się uczyć w szkole. Wszystkie, nie tylko kobiety.

  • ursus104

    Oceniono 13 razy 5

    Tendencyjny tekst ale to już można się przyzwyczaić.
    Wszystko pod kątem kobiety, wyzwolenia, równouprawnienia.
    Przemilczany zupełnie taki drobiazg, że mimo "mody na równość" to jednak zawsze na faceta spada odpowiedzialność jaka jest kondycja materialna rodziny.
    Na koniec "ekspertka" oczywiście pisze o niezależności finansowej w związku bo "to buduje kobietę". A o mężczyźnie cisza.
    Typowe produkcje na gazeta.pl

  • zwierz-jerzy

    Oceniono 5 razy 5

    ja to już mam z górki, bliżej końca życia, mam dla wszystkich jedna rade zadbajcie o sprawy urzędowe, ubezpieczeniowe i bankowe jeszcze zawczasu a ułatwicie spadkobiercom życie. Nie zapominajcie, że uwiązani hipotecznym kredytem małżonkowie zostają nagle z ciężarem ponad ich siły. Sprawdźcie swoje polisy na życie, szczególnie warunki ubezpieczenia potem jest już za późno.

  • gourmant

    Oceniono 11 razy 5

    "To, co mi zostaje, radośnie przepuszczam na fryzjera, ciuchy i prezenty dla dziecka, płacę też za prywatne przedszkole, kursy, szkolenia, paliwo i ubezpieczenia do mojego samochodu. Po mojej stronie są wydatki na cele charytatywne, kino, teatr. Kupuję książki i prasę. Mąż płaci rachunki, funduje wakacje, dba o oszczędności ". Przypomniał mi się taki dowcip: z jakiego mężczyzny kobieta zrobi milionera? Z miliardera!

  • pierwszychamrp

    Oceniono 9 razy 5

    Do notariuszki, że chcesz się rozwieść? Równie dobrze mogłabyś iść z tym do ślusarki, albo informatyczki. Co to notariuszkę obchodzi?

  • Gość: gość

    Oceniono 5 razy 5

    "Kilka lat temu, gdy przechodzili kryzys, poszła do znajomej notariuszki i powiedziała: Chcę się rozwieść. Natychmiast. Przyniosła jej wszystkie potrzebne dokumenty. Po tygodniu notariuszka oddzwoniła z informacją..."

    No tak, tylko że rozwód można tylko w sądzie przeprowadzić. Notariusze nie mają takich uprawnień.

  • Gość: kretko

    Oceniono 27 razy 5

    Myślę tak.
    Jeśli ludzie na początku mają różne konta i deklaracje w stylu: ty płacisz za to, za tamto a ja za to i za tamto, to już pali się czerwona lampka. Uczciwiej i chyba łatwiej jest mieć wspólne konto a ważniejsze wydatki dyskutować. Nawet tytułową sukienkę. Nie chodzi żeby "pozwolić" kupić, tylko żeby obie strony miały świadomość wspólnych wydatków.

  • dymomierz

    Oceniono 4 razy 4

    10 tys. zl nie starca na utrzymanie xD. Dwa światy, ja żyję w innym.

  • andrzej2310

    Oceniono 4 razy 4

    Nie piszcie infantylnych tekstów, wystarczy, że żona zmieni hasło i mąż nie będzie miał dostępu do konta żony, nie trzeba do tego całego artykułu.

  • e-kosma

    Oceniono 8 razy 4

    Nie wyobrażam sobie być na utrzymaniu męża, chociaż nigdy nie wypomniał mi złotówki. Oboje pracujemy, on zarabia obecnie dwa razy tyle co ja, ale były czasy kiedy ja zarabialam dwukrotnie więcej od niego. O kasę się nie kłócimy. Każdy +/- wie za co płaci. Nie rozumiem, jak dorośli ludzie mogą na kimś wisieć finansowo z własnej woli. Też mamy dzieci i bezpłatny wychowawczy nie wchodzi w grę bo nie umialabym wydawać męża kasy na kosmetyczkę, ciuchy, wyjścia na obiad z koleżankami itd. Dlaczego ktoś ma na mnie pracować? Nie jestem ani chora ani głupia ani niepełnosprawna, żeby musiał to robić.

  • norbertrabarbar

    Oceniono 8 razy 4

    Jezu... jaki nudny artykuł. Miałem wrażenie, że w kółko czytam to samo.

  • avensis77

    Oceniono 14 razy 4

    Tradycyjny model: on zarabia ona wydaje. Dziekuje. Wole byc starym kawalerem.

  • adam3407

    Oceniono 6 razy 4

    Wspolne mieszkanie/wspolny dom - ok. Nawet wspolne auto przejdzie. Wspolne inne rzeczy to jak wspolne skarpetki, szczoteczki do zębów, wspolna sztuczna szczęka - absurd. We wspolnociemajatkowej zawsze ktos jest pasozytem a ktos zywicielem.

  • e50504

    Oceniono 10 razy 4

    " To, co mi zostaje, radośnie przepuszczam na fryzjera, ciuchy i prezenty dla dziecka, płacę też za prywatne przedszkole, kursy, szkolenia, paliwo i ubezpieczenia do mojego samochodu. Po mojej stronie są wydatki na cele charytatywne, kino, teatr. Kupuję książki i prasę. Mąż płaci rachunki, funduje wakacje, dba o oszczędności - żeby były"

    Aaaaa te polskie amazonki wyklęte xD Pomnik jej na Krakowskim Przedmieściu za tę walkę, a ja biegnę po pierścionek xD

  • mariuszg2

    Oceniono 20 razy 4

    U mnie jest prosty układ. mamy wspólne konto, na które wpłacam całe swoje dochody a żona część. Ma ona też swoje prywatne konto, na które wpłaca pozostałą cześć swoich dochodów a mnie nic do tego.
    Nie ma w Polsce tradycyjnych układów, że żona jest zależna finansowo od męża. Zawsze w Polsce o finansach decydowała kobieta a mąż był, jest i będzie pachołkiem i wyrobnikiem bo takie mamy prawo.

  • brunschwick

    Oceniono 11 razy 3

    Fascynujący artykuł o problemach ludzi zarabiających ponad 10000 miesięcznie. Najlepsze jest w nim to, że żadna z kobiet wymieniając swoje wydatki nie wspomniała o zwykłych, codziennych zakupach. Zdradzę wam sekret. Kobiety robiące samodzielnie zakupy, mają pełną kontrolę nad finansami swoich rodzin. Tylko te, które mają od tego gosposię opłacaną przez męża, mogą mieć z tym problemy.

  • aniten_aniten

    Oceniono 13 razy 3

    Jak zginęło kilku kołków z PiSu jak Putra i jakiś z Rzeszowa okazało się że żony nie mogą korzystać z kont bo nie miały upoważnień.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 2 razy 2

    Nie rozumiem dlaczego ta pani nie może zablokować mężowi dostępu do swego konta?
    Zmienia hasło i już.

  • sanczozlamanczo

    Oceniono 6 razy 2

    proszę bardzo, chodź w worku mam to gdzieś.

  • dte88

    Oceniono 1 raz 1

    Czy ja jestem tu jedyną osobą która opłaca dokładnie 50% wydatków i rachunków, a partner opłaca drugie 50%? Nic nie szkodzi że jestem kobietą, jeżeli nie będę placic za połowę, to nie mam prawa gardłowac w sprawie równouprawnienia. Taka moja opinia.

  • Gość: a,,,,

    Oceniono 3 razy 1

    Praca kobiety siedzacej w domu sie nie liczy ,bo co ona robi siedzi i opiekuje sie dziecmi .Jak slysze od mezczyzny ze on zarabia i utrzymuje rodzine to to z,,,,,, mi sie chce.Rzadko ktory facet zostaje w domu bo nie moze ogarnac tego wszystkiego.Opieka nad dziecmi to jest 24 godzin a nie osiem w biurze.Iwydzielaja pieniadze bo ona siedzi w domu Mezczyzni by tego nie ogarneli sprzatanie gotowanie ,pranie opieka,przeciez ona nic nie robi

  • maritimer

    Oceniono 3 razy 1

    Skoro piszecie że : " w polskich związkach wciąż dominuje tradycyjny model, w którym to mężczyzna jest główną osobą utrzymującą rodzinę" to pokażcie mi gdzie na świecie dominuje nietradycyjny model w którym kobieta jest główną osobą utrzymującą rodzinę.
    No niby gdzie pytam się ???
    Bo wg mojej wiedzy jeśli nawet kobieta zarabia więcej to w nosie ma być główną osobą utrzymującą rodzinę , rodzina sie rozpada bo ona ma faceta fajtłapę skoro zarabia mniej od niej .

  • hens

    Oceniono 3 razy 1

    To kobietko zmień hasła i inne formy dostępu do kont, łącznie z unieważnieniem innych kart bankowych.

  • baby1

    Oceniono 1 raz 1

    A może wygodniej jest nie zajmować się finansami?

  • sim.salabim

    Oceniono 9 razy 1

    Kazda kobieta powinna miec wlasne konto, oddzielne od meza. Ale tez kazda kobieta powinna miec wlasny dochod, z pracy, nie z pensji meza.
    Osobiscie znam przypadek, gdzie to mezczyzna jest ofiara przemocy ekonomicznej, bo zona nie chce pracowac, a jak wczesniej pracowala, otwierajac wlasna dzialalnosc, zapozyczyla sie na wszystko co mozna, wliczajac hipoteke, a potem zbankrutowala firme. Teraz maz owej paniusi zaharowuje sie splacajac wszystkie jej dlugi, a ona tylko go ciagle straszy rozwodem.

  • skandy5

    Oceniono 1 raz 1

    Kiedy w związku było dobrze, mieliśmy wspólne konta, jak się pogorszyło oboje coś tam wpłacamy na wspólne potrzeby

  • Gość: Gra Małych Przewag

    0

    To jest też jej majątek, nie? Jeśli miałbym pieniądze, o których ona nie wie, to znaczy, że ukrywam przed nią, że ona ma pieniądze, o których nie wie... Nie stawia mnie to w dobrym świetle, prawda? Jak macie realizować wspólne cele, jak macie osobne, sekretne konta? Jak się przeprowadza z żoną rozmową typu "kochanie, nie jestem pewien, czy możemy sobie pozwolić teraz na X", jak ma się poukrywany hajs?

  • blahblah69

    Oceniono 2 razy 0

    "mamy osobne konta" Aha. A intercyze tez podpisaliscie?

  • tkslazek

    Oceniono 8 razy 0

    ''39-letnia Dominika Nawrocka kilka lat temu przechodziła kryzys w małżeństwie. Gdy zaczęła my"7;leć o rozwodzie, zdała sobie sprawę, że nie ma pojęcia(sic!)."
    No i to wyczerpuje kwestię - ona nie ma pojęcia, bo przecież wystarczy, że łaskawie jest... choć chÓj wie po co i dla kogo

  • Gość: xx

    Oceniono 4 razy 0

    Dopiero 20 każdego miesiąca każe żonie przejąć wydatki domowe? To dyskryminacja. Powinna od 15 (w lutym od 14).

  • potulnyqumotr

    Oceniono 4 razy 0

    Najwidoczniej wspólny kredyt hipoteczny powinien być dawany z udziałem urzędnika stanu cywilnego, a może i księdza. Żeby podkreślić trwałość związania stron tym kredytem.

  • krypthos

    Oceniono 3 razy -1

    Mężczyzna w sądzie podczas rozprawy rozwodowej:
    Cisza była nudna, męcząca,
    muchy łaziły po oknie.
    Właśnie skończył mowę obrońca,
    usiadł, przecierał binokle.

    Słychać było: ktoś ziewnął,
    szeleściły akta, dokumenty...
    A na stole stał przedmiot z drewna,
    na którym był człowiek rozpięty.

    Drewniany świadek w procesie
    milczał z innymi świadkami,
    i tylko muchy, skazane przez jesień,
    u szyb brzęczały skrzydłami.

    Sędzia powstał... - Wtem - co to?! jak to!!! -
    z trzaskiem runęły drzwi szafy
    i z plik, foliałów, kodeksów, aktów
    wysypały się paragrafy!

    Pękły pękate pandekty,
    runęło na ławy, na stół
    rojowisko obmierzłych insektów,
    robactwo dwuogoniaste.

    W przerażeniu sala zamarła,
    potem: - Ratunku! Gdzie wyjście?! -
    Za późno! Dławią, skaczą do gardła,
    pełzną, oślizgłe, wiją się!...

    Czarne, skręcone, długie,
    jak glisty wpełzają w usta,
    zwołują się: setny, sto drugi,
    sto pięćdziesiąty szósty!

    Roją się, pełno ich wszędzie:
    na sali, na korytarzu!
    I nagle spostrzegłem: sędzia
    paragraf miał zamiast twarzy!

    Prokurator pobladł i zadrżał
    (o liryko prokuratury!),
    gdy szepnął mu w ucho: - Oskarżam! -
    paragraf nie wiem już który.

    Nie mogłem wydobyć krzyku,
    gardło mi skrętem oplątał
    pięćdziesiąty pierwszy artykuł
    i sto dwudziesty dziewiąty.

    Paragraf, paragraf na szyi,
    paragraf pętlicę zaciska,
    paragraf pęcznieje, tyje,
    spasiony padliną konfiskat!...

    Zrozumiałem, pojąłem w końcu,
    myślą jak gromem rażony,
    że tutaj nie ma obrońców
    i każdy jest oskarżony!

    Skazany za winy świata
    na dożywotnie milczenie,
    przywołuję paragraf-kata,
    ażeby wyrok odmienił,

    bo nie wyzwolona słowem,
    dręczy się myśl kaleka,
    jak ta na stole sądowym
    rozpięta figura człowieka.

  • danutakaczmarek1

    Oceniono 15 razy -1

    Instytucja małżeństwa i posiadanie dzieci to przeżytek .
    Rozsądna kobieta to zdobywa wykształcenie ,posiada dobrą finansowo pracę i wtedy decyduje się na związek .bez zobowiązań . Po wzajemnym( chociaż cząstkowym) poznaniu można zdecydować się na dziecko ewentualnie ślub cywilny .Ślub kościelny to pętla na szyję . Gdy związek okazuje się porażką każdy idzie w swoją drogę . Bycie w związku na siłę to męczarnia dla obojga najlepiej się rozstać . Jeżeli jest dziecko to wspólne wychowanie .

  • jojne.klajnszwanc

    Oceniono 23 razy -1

    Czyli lepiej się nie żenić. Być wolnym, bzykać panny, wdowy i mężatki ale się nie wiązać. Bo jak coś kobiecie strzeli do łba to puści mężczyznę gołego jak święty turecki. A sfeminizowany sąd przyklepie w majestacie prawa...

  • Gość: Grażyna z Wolsztyna

    Oceniono 12 razy -2

    Zarabiam więcej od męża, pracujemy w tym samym zawodzie, mamy rozdzielność, mam swoje nieruchomości i firmę a mąż mieszka w moim domu. Mamy osobne konta. Wszystkie wydatki na życie dzielimy na pół (opłaty, jedzenie). Jednak ciuchy, gadżety i przyjemności każdy kupuje ze swojej kasy. Jak mu nie wystarczało na drogie przyjemnostki, nie zgodziłam się dokładać. Był zmuszony zmienić pracę na lepszą. I bardzo dobrze. Chcesz coś więcej to sobie na to zapracuj.

  • gab48

    Oceniono 8 razy -2

    Wspolne konto i dwa osobne. OK. Bank powinien dac takim parom dlugopis albo nawet dwa. W ramach premii.

  • valla

    Oceniono 24 razy -4

    Najlepsze są baby co nie pracują i niby wychowują dzieciaki.... Lenie śmierdzące.... A potem im się należy hehe

  • Gość: AM

    Oceniono 10 razy -4

    To się nazywa kreować, rzeczywistość. Większość ludzi się nie rozwodzi, a pieniądze nie są tym co łączy ludzi, co można wyczytać. Artykuł opisuje problemy i patologię a nie regułę. Po przeczytaniu można by pomyśleć, że przed rozpoczęciem małżeństwa już trzeba myśleć o rozwodzie - to fachowo nazywa się zaklinaniem rzeczywistości.

    pozdrawiam

  • raknawspak

    Oceniono 20 razy -4

    Tak to z tymi pindami jest, mysla ze kasa leci z nieba

  • gangut

    Oceniono 24 razy -6

    Gospodarowanie finansami w związku to matematyka. Prosta, ale matematyka. Kobiety z reguły matematyki nie ogarniają. Mądre kobiety to rozumieją a głupie nie. Stąd problemy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX