Komentarze (175)
''Osoby z nienaganną figurą czują potrzebę, by się nią chwalić. I jest na to przyzwolenie. Od tych, którzy nie są idealnie zbudowani, wymaga się, żeby się okryli''
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Gość: Normalnz

    Oceniono 6 razy 6

    Wolę skarpetowców w sandałach (mają czyste stopy) aniżeli tych modnisiów w garniturach i z bosymi nogami w lakierkach widziałem takich TV i na spektaklu operowzm.

  • paseo

    Oceniono 20 razy 6

    rady zakompleksionych z zascianka zwanego Polska.Na plazach zachodu,nawet na tak ukochanej przez Polakow Teneryfie,NIKT nie ma problemu z wygladem i kazdy chodzi jak chce ,a widok zwiedlych,starych ludzi nikogo nie dziwi ani nikomu nie przeszkadza.Brednie o tym,ze jak nie idealny to ma sie okryc; skad wy sie wzieliscie

  • sim.salabim

    Oceniono 9 razy 5

    Pani znawczyni ma pewne braki w wiedzy. Otworzenie paczki orzechow w samolocie moze kogos zabic, wiec zanim sie to zrobi najlepiej zapytac wczesniej stewardessy, czy na pokladzie jest ktos uczulony. Zreszta zwykle oglaszaja to na poczatku lotu, ze nie beda sprzedawac orzechow, bo na pokladzie jest osoba uczulona, pytanie tylko czy Janusze sluchaja i czy rozumieja.

    Osobiscie nie zgodze sie z twierdzeniem, ze do restauracji nie mozna w klapkach czy japonkach. To nie jest zeszly wiek, ubior ma byc schludny i nie przesadnie ekstrawagancki ale niekoniecznie zakonny. Nawet do biura mozna chodzic w klapkach i japonkach. Chodzenie w pelnym uniformie, rajstopach i pelnych butach przy 35 stopniach Celcjusza jest moze wykonalne dla Pani Aleksandry Pakuły, ktora jezdzi byc moze klimatyzowana limuzyna z szoferem i siedzi w lodowce w pracy. Ci ktorzy sa troche bardziej uprzejmi dla matki Ziemi, nie sa w stanie nosic garnituru w lecie.
    Przepisy na temat dress code w pracy sa tak w Polsce nadete, ze slow brak. W krajach Europy Zachodniej juz przynajmniej od 10 lat sie od tego nadecia odchodzi. Badania wskazuja, ze uniform nie podnosi wynikow w pracy, wrecz przeciwnie - niewygoda moze negatywnie na prace wplywac, wiec jezeli nie ma sie spotkania biznesowego, to nie ma powodu do tego, zeby maltretowac sie nabzdyczonym uniformem. A juz szczegolnie nie takim, ktory wyglada jak tapczan z brytyjskiego muzeum (vide fotografia Pani znawczyni).

    A an koniec, mala prowokacja: dlaczego do kosciola nalezy wkladac pelne buty, skoro zarowno Jezus, jego ojciec, rodzina, uczniowie i wyznawcy przez wiele, wiele lat, chodzili boso lub w klapkach?

  • szlechter68

    Oceniono 5 razy 5

    Pani Aleksandro, mam pytanie, czy zgodnie z zasadami savoir-vivre'u można złożyć wizytę w pałacu prezydenckim w białych plastikowych klapkach ?

  • js08836

    Oceniono 7 razy 5

    Prawda jest prawdziwa i dla pani Swobody może brutalna. Dlatego przypomnę " Nie szata zdobi człowieka ". Elegancka sukienka, modne buty, torebka i nienaganny makijaż nie zwalniają od zachowania godnej kulturalnej osoby. Dotyczy, to też płci przeciwnej. Co z tego, że garnitur od Armaniego , drogi zegarek, lśniące buty i dopasowany krawat, skoro wystarczy parę słów, aby zorientować się, że mamy do czynienie z pastewnym burakiem. Co znamienne, to fakt, że ludzie ubrani w skarpetki i paradujący w sandałach okazują się bardziej przystępni, kulturalniejsi w kontaktach i milsi. Wolę pana i panią w sandałach i skarpetkach od chama w drogim garniturze i panią w modnej garsonce czy sukience. " Nie strój......... " .

  • wiola140872

    Oceniono 4 razy 4

    wszystkop ieknie, ale te zakryte buty przy 38st upalach to juz przesada..nie wystarczy ze beda to sandaly a nie japonki? wydaje mi się za ta zasada to juz chyba tylko w dyplomacji czy na dworach krolewskich jeszcze obowiazuje..nawet na bardzo eleganckich rautach czy w lokalach kobiety noszą odkryte buty..mezczyzni tu akurat raczej nie bardzo

  • antygronkowiec

    Oceniono 6 razy 4

    Skarpety i sandały, odwieczny problem tzw. stylistek, jeśli skarpetki są czyste i bez dziur to nie widzę problemu, kiedy dać stopom oddychać? Poza tym czasami ludzie mają choroby stóp, wolę widzieć taką stopę w skarpecie, w stopkach, niż widzieć zagrzybione paznokcie, popękane pięty itp.

  • aron2004

    Oceniono 6 razy 4

    Jak nie ma klimy w pracy to dress code nie powinien obowiązywać. Nikt nie będzie siedział w 35 stopniach w długich spodniach.

  • dejtrejder

    Oceniono 8 razy 4

    "Niezmiennie obserwuję też u panów zamiłowanie do sandałów ze skarpetami. U dzieci nie ma sprawy, u dorosłych absolutnie odpada. Zauważyłam, że panowie lubią się w takiej stylizacji wybierać latem do kościoła. Radziłabym jednak wybrać zakryte buty. I panom, i paniom."

    Myślę, że osoby, które potrafią się ubrać w zależności od sytuacji, nie mają potrzeby korzystania z tego rodzaju przybytków. Stąd bierze się nadreprezentacja skarpetowych sandalarzy w takich miejscach.

  • dzabbi

    Oceniono 10 razy 4

    Najzabawniejsze jest to, że pani ekspertka nie nadąża za stylem: David Beckham, często wybierany najlepiej ubranym mężczyzną na świecie, nosi skarpety (CZERWONE!) do sandałów, podobnie jak Justin Bieber, Kanye West i wielu innych „wyznaczaczy trendów”... Czyli pani ekspertka wyszła na prowicjonalną ignorantkę. Ot, tyle są warte takie „porady modowe”.

  • tatankaiyotake

    Oceniono 6 razy 4

    W ogóle nie noszę sandałów, więc to nie do mnie, ale to mnie śmieszy za każdym razem. Jak ludzie chcą, to niech sobie noszą skarpety, co pani ekspert do tego.

  • jerzyr77

    Oceniono 6 razy 4

    obserwuję też u panów zamiłowanie do sandałów ze skarpetami. U dzieci nie ma sprawy, u dorosłych absolutnie odpada. Ostatnio czytałem, że już wypada... można .... w skarpetach i sandałach chodzić

  • mark6

    Oceniono 10 razy 4

    Jest to równie obrzydliwe jak moda wśród polskich „modnisi” na noszenie butów bez skarpet.

  • Gość: Gość

    Oceniono 7 razy 3

    "...sandałów ze skarpetami. U ... dorosłych absolutnie odpada"
    A niby to z jakiego powodu ? Ta cała "ekspertka" niech się lepiej weźmie za uczciwą robotę a nie wymyślanie głupot.

  • ruskijtroll

    Oceniono 5 razy 3

    Ja też jestem ekspertem. Jakby ktoś potrzebował, żeby coś tam zachwalić, albo skrytykować to za 50 zł nie ma sprawy. Polecam się.

  • domrosa

    Oceniono 7 razy 3

    Sandały i skarpety - prosze sobie pooglądać pokazy największych domów mody. Od kilku lat sandały ze skarpetami to element każdej kolekcji. Nie samo zestawienie jest problemem, tyle, że pani tego nie zauważa albo nie potrafi nazwać problemu.

  • exsero

    Oceniono 5 razy 3

    "Dla pilota start i lądowanie to tak rutynowe czynności jak dla nas parkowanie."
    Widać, że mało Pani wie o pilotowaniu samolotu pasażerskiego. Rutyna - tak, ale w sensie powtarzalności samego faktu (skoro się wystartowało to trzeba wylądować), ale nie w sensie trudności, które są obiektywne i mogą zaskoczyć każdego. A porównanie do parkowania... Jak Pani na ulicy źle zaparkuje, to najwyżej uszkodzi Pani auto. Jak Pani źle wyląduje, to zabije siebie i setkę pasażerów. Oczywiście powyższe nie tłumaczy zwyczaju klaskania, którego faktycznie w kabinie nie słychać.

  • wino0000006

    Oceniono 9 razy 3

    Nic szczególnie nowego dla osób, które zostały normalnie wychowane. To chyba poradnik dla elektoratu PiS i 500+.

  • tbernard

    Oceniono 9 razy 3

    Ja czasem noszę skarpety w sandałach o dużym zagęszczeniu przeplatających pasów. Zaś w tych mocno odkrywających stopę przeważnie nie noszę skarpet. Mam kompletnie gdzieś kto co sobie o tym myśli. To tylko jego problem jeśli aż tak się nudzi, że gały wytrzeszcza na cudze stopy i jak są ubrane. Dla mnie ważne, czy dotyk bezpośredni jest dla mnie na tyle drażniący, że w skarpecie czuję się lepiej i w zależności od tego podejmuję decyzję.

  • maguniaklikunia

    Oceniono 3 razy 3

    Przypomniało mi się takie powiedzonko, że nie jest ładne co jest ładne tylko co się komu podoba. Tak jest ze wszystkim. Z budowanymi obecnie domami, ogrodami, samochodami, odzieżą. Wszystko czym się otaczamy i co kupujemy związane jest z modą, nie zapominajmy jednak o funkcjonalności tego wszystkiego. Pani autorka artykułu niech się zbytnio nie wymądrza. Ubranie to nie obowiązkowe umundurowanie i nikt nam niech nie doradza w co się mamy ubierać. Są uniwersalne zasady dotyczące tego aby wyglądać schludni. Może zamiast czepiać się zwykłych ludzi pani autorka doradzi naszym paniom i panom politykom jak się ubierać, czesać, zachowywać. Osoby reprezentujące kraj na zewnątrz podlegają ocenom niż zwykły Kowalski.

  • Gość: wieshniak

    Oceniono 7 razy 3

    ... z tymi skarpetkami do sandałów to jakieś nieporozumienie. Historycznie rzecz ujmując biedaków nie było stać na skarpety w przeciwieństwie do faraonów, którzy nosili bogato zdobione skarpety do sandałów.

  • Gość: Praktyk

    Oceniono 9 razy 3

    Ja sam nie chodzę w sandałach w skarpetkach. Ale bez fanatyzmu. Realia są takie, że jak widzę czasem nogi starszych mocno panów to dla wszystkich (także dla nich samych) lepiej i bardziej komfortowo będzie jak założą do sandałów (wszyscy spece od mody muszą to przeżyć) skarpetki. Naprawdę to jest o wiele lepsze niż oglądanie stóp w stanie....dziwnym

  • paseo

    Oceniono 25 razy 3

    Niezmiennie obserwuję też u panów zamiłowanie do sandałów ze skarpetami. U dzieci nie ma sprawy, u dorosłych absolutnie odpada....
    Caly swiat chodzi w sandalach a skarpetki biedo sa po to,zeby nie obetrzec sobie nogi i zeby sandaly sie nie pocily.Dokladnie tak samo ,jak w butach.Nawet nie wiem ,jak skomentowac te brednie zalosnej "ekspertki".Na szczescie to nie takie jak ty decyduja ,co jest dobre a co zle.Rusz dupe ,przelec sie pos wiecie a zrozumiesz,ze jestes nikim

  • philosophe

    Oceniono 2 razy 2

    Klaskanie przy ladowaniu to polskie dupolizstwo !!!

  • brytnej

    Oceniono 6 razy 2

    Ta pani opowiada: „można się też zastanowić nad wyborem bikini - niektóre modele lubią w wodzie ześlizgiwać się z ciała, co jest szczególnie problematyczne, jeśli nad basenem bawią się także dzieci.“
    A co w tym problematycznego? Czy istnieje ryzyko, że dzieci poślizną się na takim bikini?

  • Gość: J

    Oceniono 4 razy 2

    A co jest złego w klaskaniu po wylądowaniu samolotu? Dlaczego jest to faux pas?. Czyżby dlaego, że inni nie klaszczą. Smieszą mnie czasmi opinie ludzi, którzy za grosznie chcą się wyluzować.

  • xezaq

    Oceniono 6 razy 2

    "chodzenie bez koszulki po ulicy, do restauracji, ale także >>w domu<< czy w ogródku"

    W sensie, że we własnym domu też nie można? Skąd się pani urwała? W towarzystwie owszem, przyjmowanie gości czy przebywanie w miejscach publicznych jak najbardziej ale żeby w zaciszu własnego domu w upał gafą było niekompletne odzienie, to pani odleciała.
    Do wc też tylko pod krawatem?

  • onduma

    Oceniono 6 razy 2

    Polacy i Japonczycy nosza skarpety do sandalow. To higieniczne. A zazhodnie niechluje z lenistwa to nawet do polbutow skarpet nie zakladają

  • ladne_sny

    Oceniono 10 razy 2

    niech zgadnę, pani Pakuła pochodzi z malego miasteczka i studiowala w Krakowie? ;) nie żebym miał coś do Krakowa, ale ten rodzaj nabytej sztywności i kołtuństwa jest symptomatyczny dla aspirantów, którzy w pewnym okresie życia chłoną tamtejszą dulszczyznę ;)

  • jarek.jam

    Oceniono 2 razy 2

    "niezmiennie" ale "odpada" , czyli inni mają robić to co JA chcę :)))

  • etdt

    Oceniono 8 razy 2

    Doskonale wiem, że chodzenie w sandałach i skarpetkach jest niestosowne.
    Ale, ja muszę tak chodzić, bo bez skarpetek obcieraja mi się nogi, a między palcami dostaje się brud i dość szybko mam grzybicę. Nogi oczywiście myje codziennie.
    Dlatego, ostrożnym bym był z ocenianie innych

  • Gość: Ewa

    Oceniono 16 razy 2

    Dobre wychowanie to również nienaganny język, jakim się posługujemy. Zatem - Pani Aleksandro - nie "niegrzecznym byłoby", a "niegrzeczne byłoby".

  • brytnej

    Oceniono 5 razy 1

    Nie wiem też, co kobiecinie przeszkadza w klaskaniu w samolocie - na lotach czarterowych to spotykane także w Niemczech i wprowadza atmosferę szkolnej wycieczki.

    Równie dobrze mogłaby się czepić ludzi, którzy wiwatują oglądając transmisję meczu (piłkarze ich nie słyszą!) albo przemawiają nad grobem (trup ich nie słyszy).

  • Gość: Piotr

    Oceniono 3 razy 1

    Tekst mało warty, wypociny w stylu kopij wklej .Sezon ogórkowy droga Pani ? to już było ,polecam dalszą edukację i dopiero wtedy pisanie ....

  • 1-wolne

    Oceniono 5 razy 1

    Pani Pakuła ''Zawodowo zajmuje się dbaniem o wizerunek firm oraz prowadzeniem szkoleń z savoir-vivre'u. "- mam wątpliwości co do wyczucia stylu ubierania a szczególnie doboru kolorów garderoby do przezroczystej cery. Czyżby uczył Marcin Marcina?

  • nukula4

    Oceniono 3 razy 1

    Oj tam o t am. Jesteśmy wolnym i dumnym narodem i nie po to wstaliśmy z kolan żeby się stosować do jakichś fanaberii modowych. Skarpetki do sandałów muszą być bo to kwestia wygody!

  • stanislaw.sk

    Oceniono 5 razy 1

    KOMU przeszkadzają skarpety w sandałach albo białe skarpetki do butów? Skarpety wciągaj pot ze stóp. Wchodzenie do wody, z dzieckiem czasem pod znacznym albo wływem mimo czerwonej flagi jest w porzo?Picie piwa w autobusach i tramwajach miejskich mimo zakazu jest OK?
    jak się jest na plaży nudystów, to wypada być na golasa a nie pod muchą...

  • Gość: Alkmar

    Oceniono 1 raz 1

    Co to znaczy - MIESZKA W WARSZAWIE? To znaczy, że w każdy piątek i niedzielę nie ryzykuje swojego życia podróżując do stolicy autostradą śmierci A2.

  • zalep

    0

    W gazetce klaszczą po napisaniu wierszówki.

  • zalep

    0

    Skąd bierzecie tych gazetowych specjalistów od wypisywania takich mądrości?

  • dwa_grosze

    Oceniono 4 razy 0

    Oklaski w samolocie nie są za lądowanie, tylko są podziękowaniem za cały lot. Warto by o tym wiedzieć zanim się coś napisze. Ale jak to w polskiej „kulturze”, wszystko traktuje się po łebkach...

  • boo-boo

    Oceniono 6 razy 0

    Mających skrajną próchnicę i ubytki w uzębieniu zachęcam do szerokich uśmiechów- wszak to taki piękny widok.
    Mam dosyć wmawiania ludziom dookoła, że otyłość jest ok i to tylko sprawa otyłej osoby. Nie- otyłość jest już w tej chwili ogromnym problemem i obciążeniem budżetu dla służby zdrowia nie tylko w PL. Mam dosyć nazywania kobiet z otyłością kliniczną modelkami "plus size". Mam dosyć nazywania kobiet w rozmiarze 14-16 kobietami w rozmiarze "plus size".
    Zacznijmy w końcu promować normalne wzorce- nie wieloryby i wieszaki.
    Tak- jak ktoś jest już na etapie otyłości prowadzącej do chociażby cukrzycy to może jak się zacznie go zawstydzać to zrozumie, że trzeba nad sobą popracować- skoro naukowe i medyczne argumenty do niego nie przemawiają.

  • Gość: Zbigniew Kolasński

    Oceniono 8 razy 0

    Irytujący jest ten rzekomo nietakt w postaci skarpetek do męskich sandałów. Taka "moda"jest ahigieniczna: goła stopa poci się i zasysa kurz i piasek z polnej (zwykle) drogi co wnet zamienia się w brudnawe błotko na stopie i wewnątrz sandała. Finalnie każde wyjście na dwór po powrocie kończy się myciem nóg i czyszczeniem sandałów. Skarpetki przed tym chronią choć też wymagają częstszego prania. Tak więc pozorna "elegancja" w postaci trupio bladych odnóży w sandałach raczej mierzi niż dowodzi "elegancji".

  • ruskijtroll

    Oceniono 4 razy 0

    ''Osoby z nienaganną figurą czują potrzebę, by się nią chwalić. I jest na to przyzwolenie. Od tych, którzy nie są idealnie zbudowani, wymaga się, żeby się okryli''

    No i???.....

  • Gość: cycolub

    Oceniono 6 razy 0

    zasada jest prosta, masz co pokazywać , to pokazuj, bikini na ładnych piersiach będzie budziło miłe uczucie, a odsłonięty wielki brzuch juz nie

  • 1stanczyk

    Oceniono 1 raz -1

    "Przede wszystkim powinniśmy dostosować się do innych. Na tym właściwie polega savoir-vivre: żeby dobrze obserwować innych i się do nich dopasować.3

    Jednym słowem wśród chamstwa trzeba być chamem, wśród zlodziei trzeba być złodziejem, wśród prymitywnego prostactwa trzeba być prostakiem, wśród sprzedajnego gówna być sprzedajnym gównem, wśród zapijaczonego tałatajstwa zapijaczonym tałatajstwem, wśród rozmodlonych obłudników.

    Według Swobody "na tym właściwie polega savoir-vivre: żeby dobrze obserwować innych i się do nich dopasować
    To jest właśnie nic innego jak to obecnie obowiązujące w ,naszym kraju od czasów II WS, narzucone nam Jałtą i krwawym stalinowskiùm terrorem to coś co ma zastępować nieznany nam w kraju "savoir-vivre".
    Savoir vivre naszego, z braku elit, wyrosłego na sowieckich wzorcach wyszczekanego swoim poczuciem wyższości odmóżdżonego niejednokrotnie profesorskiego establishmentu.

    To coś co pod szyldem "savoir-vivre" beztrosko i bezrozumnie propaguje tutaj Swoboda wiele wyjaśnia z naszego opartego na pozorach, mistyfikacji, zakorzenionej do szpiku kości hipokryzji obłudy, z gruntu kłamliwych narracjach obowiązującego coraz bardziej w naszym kraju, opartego o takie coś co propaguje tutaj Swoboda nawiedzonego ciemnogrodu.

  • etykieta.zastepcza

    Oceniono 1 raz -1

    Zastanowił mnie wątek stosownego ubioru w świątyniach - w kontekście całego tego jazgotu tęczowych w ostatnim czasie dotyczącego przymusu pochwalania wszystkiego co robią, również tego co by chcieli, a nie mogą robić (póki co) w katolickich kościołach...

  • etykieta.zastepcza

    Oceniono 1 raz -1

    Łał! Myślałem, że pouczanie Polaków na wakacjach rozłożycie na kilka odcinków, a tu proszę hurtem wszystko: skarpety sandały klaskanie parawany nagie torsy ręczniki o 4 rano i parę innych... nieźle nieźle. No i niby wszystko prawda, ale: zainteresowani was nie czytają, a poza tym nigdzie nie ma nikogo, kto by miał tę naszą trzódkę wychowywać na bieżąco. Czyli jak zwykle bijecie pianę, zupełnie niepotrzebnie za to irytująco. To mentorstwo... jestvdo wyrzygania.
    Może to i dobrze, że PiS nie lubi Europy i chce wyjść z UE. Zostaniemy z własnym wieśniactwem u siebie i nikt nam nie bedzie gadał jak parawany stawiać mamy i jakie skarpetki nosić.

  • gab48

    Oceniono 7 razy -1

    Niezmiennie obserwuję też u panów zamiłowanie do sandałów ze skarpetami. U dzieci nie ma sprawy, u dorosłych absolutnie odpada.
    No to jestem burak i tak chodze. Bo nie znosze uczucia spoconych stop, a skarpetki mi to uczucie niweluja. A w pracy jest mi po prostu za cieplo w nogi.

    I jeszcze uwaga o kelnerach w Niemczech. Pytaja sie co rusz, czy wszystko w porzadku, bo wielu cwaniakow zjada prawie cala porcje, a potem mowia, ze bylo niesmaczne i nie chca placic. Kiedy w trakcie posilku potwierdza, ze "All OK" to oznacza, ze umowa zostala ze strony restauracji zrealizowana i zaplata uprawomocnia sie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX