Dietetyczny dekalog świąteczny

Po świętach Nowy Rok witamy z dodatkowymi kilogramami i postanowieniem surowej diety. A przecież wystarczy przestrzegać kilku zasad, żeby od świątecznego stołu wstać z pełnym, ale i płaskim brzuszkiem. Jak jeść i pić, żeby nie zaszkodzić swojej figurze? Oto nasze rady.
Zachowaj umiar

Zakazany owoc smakuje najlepiej. Zwłaszcza, jeżeli owoc ten ma płetwy, polany jest grubą warstwą żelatyny z rodzynkami i w rzeczywistości jest... karpiem w galarecie. Nie chodzi o to, żeby wszystkiego sobie odmawiać, ani o to, żeby wszystkiego próbować. Najważniejszy jest umiar - zjedz np. kawałeczek karpia zamiast czterech dzwonek.

Smakuj każdy kęs

Możesz pozwolić sobie na wszystko pod warunkiem, że będziesz jadła powoli. Najgorszym towarzyszem świątecznych posiłków jest pośpiech spowodowany stygnięciem potraw czy zaplanowaną wizytą u rodziny. A pamiętaj, że im szybciej jesz, tym więcej nakładasz sobie na talerz.

Podziękuj za kolację

Świąteczne obiady zaczynają się na ogół po południu i trwają dobre dwie godziny. Jeśli wstałaś od stołu po piątej, powstrzymaj się od kolacji. Twój organizm naprawdę nie potrzebuje już więcej kalorii. Poza tym im dłuższa będzie przerwa do świątecznego śniadania, tym mniejsze ryzyko, że nie zdążysz spalić zbędnych kalorii.

Przyciśnij głód

Może się zdarzyć, że nad ranem poczujesz nieprzyjemne ssanie w żołądku. Zamiast wycieczki do lodówki, w której czyha na ciebie pieczony schab i jarzynowa sałatka, zadziałaj akupresurą. Uciskanie środkowym palcem zagłębienia między nosem a górną wargą naprawdę działa! Wystarczy 20 sekund, żeby ssanie ustało, a żołądek chwilowo zapomniał o tym, że jest pusty.

Piecz niskokalorycznie

Podczas pieczenia mięsa zamień masło i olej na oliwę, a w przypadku słodkości -cukier na słodzik w pudrze. Dzięki temu mięso i ciasto przestaną być bombami kalorycznymi.

Popijaj imbir

Jeżeli mimo wszystko czujesz ciężar w żołądku, a na herbatkę z mięty nie możesz już patrzeć, wypij wodę z imbirem. Najzwyczajniej w świecie wrzuć kawałek imbiru do szklanki z wodą lub herbatą. Eteryczne olejki imbirowe oprócz rozgrzania przyspieszą przemianę materii i zlikwidują ucisk w brzuchu.

Zapal świece

Najbardziej zdradzieckie w czasie świąt są zapachy. Bo gdyby nie jedyny w swoim rodzaju aromat waniliowych ciasteczek z migdałami, sięgnęłabyś po nie co najwyżej w ostateczności. Na szczęście z kuszącymi zapachami też można walczyć. Wystarczy zapalić pachnące świece np. o aromacie cytryny i pomarańczy, które działają neutralizująco.

Nie dojadaj resztek

Święta, święta i po świętach, a jedzenie zostaje. Żeby nie zjadać pierogów czy karpia na obiad, śniadanie i kolację przez kolejnych kilka tygodni, wystarczy część z nich zamrozić, a część zanieść samotnej sąsiadce.

Ruszaj się

Nawet jeżeli czujesz, że udało ci się przetrwać Boże Narodzenie bez uszczerbku na wadze, zacznij się więcej ruszać. Wystarczy, że wybierzesz się na zakupy. Już godzina marszu wzdłuż sklepowych witryn pozwoli spalić 250 kalorii.

Tańcz do białego rana

Najlepszym sposobem na zrzucenie zbędnych, poświątecznych fałdek będzie taniec w noc sylwestrową. Nie tylko wzmocni mięśnie twoich ud, ale też zadziała niczym intensywny aerobik. Godzina wygibasów = 250-300 spalonych kalorii.

Oprócz tego

Świeżo upieczone ciastka włóż do papierowej torebki, która wchłonie tłuszcz

Dodawaj do większości potraw cytrynę - bogate źródło witaminy C, która przyśpieszy spalanie tłuszczu

Do każdej szklanki wina wypij jedną szklankę wody

Nie jedz ciastek, które się nie udały - to bomba kaloryczna

Nie próbuj wszystkiego, co ładnie pachnie, bo może się to skończyć tysiącem niepotrzebnych kalorii

Więcej o: