Satyra w kobiecym wydaniu

Czy kiedykolwiek zastanowiło was, dlaczego wśród znanych satyryków jest tak mało kobiet? Czy to oznacza, że kobiety nie posiadają umiejętności rozśmieszania? A może poczucie humoru nie jest najmocniejszą stroną pań? Już widzę potakujące głowy moich kolegów. Jedną chwileczkę - mam coś na swoją obronę.
Hop-siup, zwariowałem...

Najdłuższy i najbardziej znany telewizyjny cykl Olgi Lipińskiej rozpoczął działalność w 1990 roku. Każdy program budowało scenariuszowo kilka minicykli, z których najpopularniejszym była "Chata rozśpiewana". Przez wiele lat ta część Kabaretu kończyła się wezwaniem: "Idźcie przez zboże, we wsi Moskal stoi", który do dzisiaj mylnie kojarzony jest z cytatem literackim. Kabaret Olgi Lipińskiej dotykał wielu wątków politycznych, ale poruszał także tematy społeczne i kulturowe, ukazując największe przywary Polaków i jawnie drwiąc z naszych narodowych wad, uprzedzeń i kompleksów. Od początku istnienia programu Olga Lipińska czerpała z bogatego dorobku literatury polskiej. Kabaretowe teksty często nawiązywały do twórczości Stanisława Witkiewicza, Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego czy Stanisława Wyspiańskiego. Autorka Kabaretu najbliżej czuła się jednak związana z poezją Gałczyńskiego. Większość Kabaretowych piosenek, w tym słynne "Do góry uszy!" i "Krucjata", jest jego autorstwa. Wśród twórców współczesnych, wraz z Lipińską, teksty do Kabaretu pisali między innymi Agnieszka Osiecka, Andrzej Jarecki, Wojciech Kejne, Marek Piechota. Muzykę tworzyli Włodzimierz Korcz, Antoni Kopff, Ewa Kornecka. Za choreografię odpowiedzialna była Dorota Furman, z Kabaretem współpracowała także przez pewien czas Małgorzata Potocka. Ze względu na śmiałe opinie polityczne, Kabaret Olgi Lipińskiej był kilka razy zdejmowany z telewizyjnej ramówki i wraz ze zmianą telewizyjnych władz, na powrót do niej włączany. 11 czerwca2010 roku, po pięciu latach nieobecności, wyemitowano zupełnie nowy odcinek Kabaretu, który zainicjował powrót programu do telewizji publicznej.

Serwus, jestem nerwus

Maria Czubaszek zaczynała jako autorka radiowych tekstów reklamowych na początku lat sześćdziesiątych. Współpracując z redakcją audycji Radio-Reklama debiutowała sloganem "Jeśli chcesz mieć radio, to sobie kup". Najbardziej znana jest z tekstów satyrycznych, pisanych dla znanych aktorów i prezentowanych w radiowej Trójce. Wśród nazwisk aktorów grających je na antenie można wymienić Irenę Kwiatkowską, Wojciecha Pokorę, Bohdana Łazukę czy Piotra Fronczewskiego. Poza pojedynczymi tekstami, prezentowanymi między innymi w Powtórce z Rozrywki, Czubaszek stworzyła także kilka samodzielnych cykli satyrycznych. Do najważniejszych należą: "Dym z papierosa", "Małgorzaty jego życia" i wspomniany "Serwus, jestem nerwus". W 1980 roku ukazał się zbiór tekstów pisanych przez Marię Czubaszek dla radia, telewizji i "Szpilek" pod tytułem "Na wyspach Hula-Gula". Tytuł wznowiono w roku 1994. Obecnie satyryczka występuje w improwizowanym serialu kabaretowym "Spadkobiercy" jako babcia Maggie Mekintosz Owens, prowadzi przegląd prasy kolorowej w jednym z portali i na bieżąco komentuje rzeczywistość w rozmowach z swoją sąsiadką, prezentowanych na własnym blogu.

Gąski

Najmłodsze pokolenie satyryków także docenia rolę kobiety w kabarecie, która zgodnie z teorią zielonogórskich Jurków... odgrywa role żeńskie. I choć w polskim kabarecie panuje patriarchat, to jednak bez Kasi Pakosińskiej, Asi Kołaczkowskiej czy Jadwigi Basińskiej, przedstawienia kabaretowe z całą pewnością byłyby dużo uboższe. Same zainteresowane świetnie czują się w formach satyrycznych i choć w zdecydowanej mniejszości, znają swoją kabaretową wartość: - Wciągnęli mnie w kabaret i dzisiaj nie wyobrażam sobie innego życia. Już wiem, że jestem do tego stworzona - przekonuje w wywiadzie Joanna Kołaczkowska, aktorka kabaretu Hrabi. Znakomita i niezastąpiona na scenie jest też Kasia Pakosińska z Kabaretu Moralnego Niepokoju. Przyznając w rozmowie, że polski kabaret wygląda obecnie bogato i męsko, szybko wymienia koleżanki satyryczki, by podkreślić kobiecy element w kulturze kabaretowej.

Bez wątpienia mężczyźni dowodzą w satyrycznym i kabaretowym biznesie. Przyczyn jest wiele - od poważnych kulturowych aspektów zaczynając, poprzez fakt, że ról do zagrania dla kobiet jest w kabarecie dużo mniej, na zupełnie błahych, kobiecych przemyśleniach na ten temat kończąc. Bo ostatecznie cytując członkinię Kabaretu Moralnego Niepokoju: może to wszystko zależy od tego, że kobiety wolą, aby to nas bawiono?

Więcej o: