Oni walczyli z depresją!

Kobieta >  Życie i styl
karlaka
04.11.2010
A A A Drukuj
Jak się okazuje sława i pieniądze szczęścia nie dają. Gwiazdy też wpadają w depresję! Niektórym z nich udało się wyjść z choroby obronną ręką, innym niestety nie...

Tagi:

Komentarze (8)
Zaloguj się
  • grzegorz.kasprzyk

    Oceniono 2 razy 2

    Kultura zachodu to "kultura depresyjna". Co lepiej się sprzedaje i przyciąga uwagę??? Co GW najczęściej publikuje??? To jak ludzie się kochają i są dla siebie życzliwi czy też jak się mordują ,okradają, gwałcą, prześladują??? mamy niestety "kulturę depresyjną" i media są tego najlepszym przykładem. Jak można się wiec dziwić, że krajach zachodnich depresja jest "katarem" wśród zaburzeń psychicznych???

  • Oceniono 2 razy 2

    Ja ma depresję i uwierzcie mi jest tak jak mówi Kora ..małość ludzi zabija duszę .
    Moja depresja jest tylko spowodowana tym ,ze ludzie są powierzchowni ,nie wykazują się empatią w grupie!!!(generalnie ,który człowiek mysli w skupisku ludzi ?) i osobiście uważam ,ze to oni powinni udac się na leczenie a nie ja . Ale cóż to ja i wszyscy inni noszą ten ciązar w sobie i musimy z tym żyć .Radzimy sobie ,musimy byc trzykrotnie mocniejsi ,odporniejsi na otoczenie ...ciągła walka z samym sobą .
    współczuję wszystkim tym ,którzy depresję mają ale jeszcze bardziej współczuję tym ,którzy nie wiedzą ,ze mają depresję .Idzcie do psychiatry .On naprawdę pomaga .I niczym nie rózni się od kardiologa, ginekologa czy ortopedy .
    zyczę powodzenia
    współczuję wszystkim

  • Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 2

    To jasne że sama kasa szczęścia nie daje. Dlatego tak ważne jest mieć oparcie w szczęśliwej rodzinie.

  • spiral_architect

    Oceniono 2 razy 2

    Garść faktów:

    1. Ok. 70% ludzi zgłaszających się do lekarza pierwszego kontaktu, to tak naprawdę pacjenci dla terapeutów, nie lekarzy.
    2. Nasza kultura to kultura "szybko". Stąd też zamiast czasem długiej, kilkuletniej terapii, bierze się jedną, drugą, trzecią i nastą pigułkę. A farmacja, która nie wymyśliła i nie wymyśli nigdy prochu na lęk, zaburzenia osobowości, nerwice, zaciera tylko ręce.
    3. O tym, na co cierpiała Marylin Monroe, można przeczytać w którejś z ksiazek Lowena. I na pewno nie było to to samo, co się ludowi kojarzy z "depresją"
    4. Znakomicie "wypromowano" społecznie takie rzeczy jak ADHD, depresja i choroba psychiczna, zapominając o równie ważnych, jak nie ważniejszych zaburzeniach osobowości i nerwicach. "Nerwica" oznacza dla przecietnego Polaka "nerwicę serca", albo to, że ktoś jest "nerwowy". Spuszczamy zasłonę miłosierdzia nad jednym i drugim.

  • 0

    Depresja dosc czesto mnie nawiedza. Najgorsze jest to, ze jestem z nia sama. Dla mojego meza deprejsa, to wymyslona choroba... Lekarz rodzinny uwaza, ze ja mam taki wrazliwy charakter... Wypisuje mi tabletki na uspokojenie, zebym tak wszystkim sie nie przejmowala. Przestalam mowic o depresji komu kolwiek... Ale czasami jest mi tak ciezko zyc, ze gdyby nie te moje doroisle dzieci... Dzieli nas bardzo duza odleglosc,ale jestem dla nich bardzo wazna osoba i nie moge sobie pozwolic, zeby cierpialy przeze mnie.

  • 0

    czy nie można zrobić artykułu na jednej, 2 stronach?? Nie czytam programowo tego przeklikańca z kilkoma linijkami tekstu co strona

    koniec - nie czytam i już

    i Wam też radzę:-)

  • traktorzysta

    Oceniono 2 razy -2

    celebryci majom depresjem, józek ma depresje,iwonka ma depresję ? ja też chcem mnieć depresjem

  • coppermind

    Oceniono 4 razy -4

    a wystarczy przestać nałogowo czochrać boberka i depresja mija :)

    ludziom czasem zajmuje całe krótkie życie zauważenie, że każdy orgazm
    powoduje wypalenie nerwów :(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX