Wypaleni

  • Pin It
jolbi
25.02.2011 , aktualizacja: 25.02.2011 14:15
A A A Drukuj
Fot. 123rf.com
Wypalenie zawodowe czyli utrata motywacji do działania i poczucie wyczerpania może przytrafić się każdemu i na każdym stanowisku pracy. Co robić kiedy praca przestaje przynosić satysfakcję? Rząd proponuje roczny urlop na zregenerowanie sił i podreperowanie zdrowia.
SONDAŻ
Czy skorzystałabyś z możliwości rocznego urlopu od pracy kosztem późniejszego przejścia na emeryturę?

Tak, taka przerwa świetnie zrobi każdemu pracownikowi
Nie wiem, gdybym była chora lub wypalona zawodowo, to roczny urlop mógłby się okazać jedynym rozwiązaniem
Nie, co ja bym robiła rok bez pracy?

Kto wypala się najszybciej

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu syndrom wypalenia zawodowego dotyczył tylko niektórych profesji, najczęściej tych, które wymagały silnego zaangażowania emocjonalnego w sprawy innych ludzi. Wypalenie zawodowe najczęściej dotykało pracowników socjalnych, psychologów, nauczycieli, lekarzy. Jednak wraz z postępem, kiedy ciche gabinety zastąpiono otwartymi przestrzeniami (open space) świat wokół nas się zmienił. Dzisiaj coraz częściej pracujemy w zespołach, w pracy stale utrzymujemy kontakt z innymi pracownikami i z klientami. Charakter pracy sprawia, że dzisiaj wypalić się można w każdym zawodzie. Dotyczy to menedżerów, księgowych, policjantów, dziennikarzy, rzeczników prasowych, sprzedawców. To czy dopadnie nas syndrom wypalenie zawodowego zależy od uwarunkować zewnętrznych czyli tego na ile praca jest stresująca i od kultury korporacyjnej m.in od tego w jaki sposób traktuje nas pracodawca.

Etapy wypalenia

Psychologowie z American Psychology Association wyróżniają pięć etapów wypalenie zawodowego. Proces rozpoczyna się od zauroczenia pracą, kiedy jeszcze odczuwamy satysfakcję z osiągnięć zawodowych. Etap ten nazywa się miesiącem miodowym. Po nim następuje etap przebudzenia. To czas kiedy staramy się, aby idealistyczny obraz na temat pracy nie uległ zmianie. Pracujemy z chęcią, staramy się o jak najlepsze wyniki, ale już zaczynamy dostrzegać, że idealny obraz pracy nijak ma się do rzeczywistości. Po etapie przebudzenia następuje tzw. etap starcia się z rzeczywistością. Charakteryzuje się tym, że wygasa zapał do pracy, w którą trzeba wkładać coraz więcej wysiłku. Kontakty z kolegami z pracy i z klientami sprawiają coraz więcej problemów. Kolejny etap to już wypalenie pełnoobjowowe. Na tym etapie mówimy o wyczerpaniu fizycznym i psychicznym. Wypalony pracownik nie ma entuzjazmu do pracy, towarzyszy mu uczucie pustki, samotności i brak asertywności. Może pojawić się depresja. Po tym etapie następuje odrodzenie czyli rekonwalescencja. To etap w którym musimy wyleczyć rany i podnieść się.

Rutyna sprawcą wypalenia

Stres, praca w zespole, przestrzeganie norm i rutyna to sprawcy wypalenie zawodowego. Z braku motywacji czy sił do zmiany, zamiast działać, biernie pozostajemy na tym samym stanowisku, pracujemy jak maszyny, mamy poczucie bezsensu i od dawna nie wnosimy nic od siebie. To sytuacja niekorzystna nie tylko dla nas, ale i dla pracodawcy, który stracił kreatywną osobę w zespole. Nie zawsze udaje się nam zapobiec wypaleniu zawodowemu, ale możemy reagować na jego pierwsze symptomy.

Reaguj i nie poddawaj się

Aby uniknąć wypalenia, trzeba zadbać o swoją dyscyplinę wewnętrzną. Polega ona na tym, aby nie zachwiać równowagi i w tej samej mierze tak samo dbać o ciało, umysł i stan ducha. Warto - szczególnie w pracy - mierzyć poziom swojego zawodowego samopoczucie. Należy sporządzić skalę samopoczucia od 1 do 10, każdego dnia notować na ile oceniamy swoje zawodowe samopoczucie i po miesiącu podsumować wyniki i wyciągnąć wnioski. Wynik poniżej 5 to pierwszy objaw niechęci do pracy i symptom wypalenia zawodowego. Aby zapobiec wypaleniu trzeba odpowiednio wcześnie zacząć działać np: przestać wysiadywać w pracy po godzinach. Zrobić wszystko do 17.00, a później wyjść z biura i przekonać się, że poza pracą istnieje jeszcze inny świat. Kiedy czujesz kompletny brak motywacji, a do tego towarzyszy stałe zmęczenie, to znak że trzeba zaplanować urlop. W tych dniach postaraj się zapomnieć o pracy, zrelaksuj się, wyśpij, wyjedź gdzieś, a może się okazać, że po powrocie, inaczej spojrzysz na swoje biurko i służbowego laptopa.

Roczny urlop od pracy to pomysł rządu dla wypalonych

Za kilka tygodni powinniśmy się dowiedzieć czy i od kiedy będziemy mogli iść na roczny urlop. Rząd właśnie pracuje na projektem rocznego urlopu dla wszystkich pracowników. Tak długa przerwa od pracy to propozycja rządu dla tych osób, które czują się wypalone, przepracowane i przemęczone. Roczny urlop będzie przysługiwał tylko raz w trakcie kariery. Po raz pierwszy o pomyśle urlopu wspomniał minister Michał Boni, który w raporcie "Polska 2030" zaproponował roczny urlop za wydłużenie wieku emerytalnego. Podobne rozwiązanie funkcjonuje m.in w Belgii, tam osoba wyczerpana zawodowo, bez względu na wiek, może poprosić o roczny urlop , aby w tym czasie zregenerować siły.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Komentarze (11)

  • 2q3w4e5r5

    Oceniono 1 raz -1

    ale o co chodzi przeciez kiedys podobalo sie wam to szybkie tempo, wywalanie z pracy doswiadczonych ale juz wypalonych etc...

  • nikodem_73

    Oceniono 5 razy 1

    Wszystko fajnie tylko jedno pytanie:

    KTO zapłaci za ów roczny urlop?

    Pracodawcy? No to spodziewam się wzmożonego popytu na pracowników już "zregenerowanych".

    Nikt? Ciekawe jak pracownik przeżyje przez rok bez pensji.

    A może podatnicy? Jeżeli to trzecie to przepraszam bardzo, ale muszę iść się spakować, bo emigruję.

  • ahk4iepaiv8u

    Oceniono 1 raz -1

    Co robić? Prosta odpowiedź - odpuścić akcyzy, podatki, ulgi, dotacje i inne złodziejstwa. Won od mojej wypłaty. Bo jak pomyślę że na tym, że ja zarobię 2 zł, państwo zarobi 8 rzucając mi kłody pod nogi, to mi się odechciewa pracować. Pojmuję, że do statystyki by lepiej pasowało gdyby mi wypadały włosy, zęby, i gdybym płakał po urzędach pracy, ale jakoś żadnych tego rodzaju problemów nie mam, mój jedyny problem, to permanentne naciąganie mnie na przynoszenie swoją pracą zarobków różnego rodzaju ustawowym wyłudzaczom. Wypalony, tfu, też coś.
    Pozdrawiam, 35-letni wysoko wyspecjalizowany informatyk, świadom jak ludziom wodę z mózgu robicie.

  • str-ato

    Oceniono 1 raz -1

    ...ja sie czuje wypalony! Ale zamiaste na urlop pojde odrazu na emeryture :) Wpierw odbiore swoje za ewentualne 30 lat emerytury, a poznie jak ktos bedzie mnie chcial bede pracowal dalej -dobry deal? Wypalonym proponuje znalezc sobie dodatkowe zadanie lub zmienic prace. Prezes na Gospodarza Domu (to taki Aniol z Alternatywy 4...) jak pomacha sztota a zima poodsnieza to mu wroci zapal do roboty...zwlaszcza jak zobaczy ile mu uroslo po wyplacie...he,he,he

  • play100cen

    Oceniono 1 raz 1

    Bardzo ładnie to ,jolbi, napisałeś. Tak własnymi słowami. Dostajesz piątkę. A na jutro napiszesz wypracowanie pt. Moje wakacje. Teraz możesz usiąść.

  • resident_troll

    Oceniono 1 raz 1

    @2q3w4e5r5
    To banalnie proste. Młode wilczki, które kiedyś podgryzały starą gwardię i były jedną z przyczyn, dla których owa gwardia - jako wypalona - została wywalona z roboty, teraz siedzą na stołkach i starają się nie dopuścić do tego, by kolejne pokolenie młodych-gniewnych ich - jako wypalonych - wygryzło.

  • toldo1977

    Oceniono 2 razy 2

    pomijając fakt kto za ten urlop zapłaci już widzę jak pracodawa wita mnie z otwartymi ramionami po roku i wręcza mi wypowiedzenie

  • do100jnik

    Oceniono 1 raz -1

    chore pomysły, przecież zawsze można zająć się wyrębem lasu, łupaniem kamieni, układaniem bruku, szukan89em dziur w jezdnia, itp. tam nie trzeba specjalnie myśleć a 'wypalenie' szybko samo zniknie pewnie jeszcze przed przystąpieniem do nowej pracy

  • mali_kali

    Oceniono 2 razy 2

    Jest jedno, o wiele lepsze rozwiazanie. Tylko gazetka i korporacje boja sie o tym pisac. Po prostu nie angazowac sie w prace. Niczego nie oczekiwac poza pensja i urlopem. Wtedy na pewno sie nie wypalisz.
    Koniec koncow w kazdej pracy, i kazdy pracodawca oczekuje tylko i wylacznie posluszenstwa i lojalnosci. Kreatywnosc raczej malo kogo obchodzi. Szef juz wszystko wymyslil i wie wszystko. Gdy proponujesz cos nowego, to tak jakbys sugerowal, ze on o tym wczesniej nie pomyslal. Robisz z niego glupka. Dlatego dajmy sobie spokoj z udawaniem, ze potrzebni sa ludzie zdolni i kreatywni. Potrzeba tylko oportunistow. To po co dawac cokolwiek z siebie?

  • biorytmix

    Oceniono 1 raz 1

    Przecież wyścig szczurów, produktywność jako fetysz, czy człowiek jako zębatka w fabryce są przeciwieństwem humanistycznej psychologii. Psychologia proponowana przez ZZL ma credo "chciwość jest dobra", misję - "stworzyć miliony cwanych manipulantów kadry zarządzającej" i program udawania wilków w owczych skórach. Nie próbujcie godzić wody z ogniem!

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane