Biznes na Szpilkach: Biznes to szanse, a nie zagrożenia

11.07.2011 10:33

shutterstock

Z Renatą Kamodą - Szychot, dyrektor regionalną Departamentu Bankowości Detalicznej w Banku Millennium, rozmawiamy o karierze w bankowości i tym dlaczego bankowość to idealna branża dla kobiet.
Jak znalazła się Pani w bankowości?

Pomysł pracy w finansach pojawił się w mojej głowie wiele lat temu, kiedy mieszkałam w Szczecinie. Osobiście roznosiłam swoje CV do dyrektorów różnych banków. W jednym z nich pracowała moja koleżanka, która mnie zarekomendowała. Zaproszono mnie tam na rozmowę, przeszłam ją pomyślnie i rozpoczęłam pracę. Na początku nie była to zaawansowana bankowość, ponieważ zajmowałam się tylko sprzedażą kart kredytowych, ale już wtedy wiedziałam, obserwując znajomych z banku, że odnalazłam swoją drogę i chcę się rozwijać.

Dlaczego bankowość może być dobrą branżą dla kobiet?

Na szczęście mamy czasy, kiedy panie zaczęły próbować swoich sił w różnych miejscach. Okazało się, że pod względem kompetencji i profesjonalizmu w niczym się nie różnimy od mężczyzn i spokojnie sobie radzimy. Kiedyś rola kobiety była zupełnie inna, ale te czasy dawno minęły. Paniom nie brakuje niczego, wręcz odwrotnie. Dlatego kobiety się kształcą, rozwijają, awansują i poszukują zatrudnienia w wielu branżach, także w bankowości.

Mogłaby Pani przybliżyć swoją codzienną pracę?

Kieruję pracą 15 managerów. W ciągu dnia jestem z nimi w stałym kontakcie, pomagam rozwiązywać pojawiające się problemy, ułatwiam kontakt z wymagającymi klientami. Przeglądam wyniki swoich zespołów i zawsze chwalę, jeśli są zadowalające. Jeżeli nie idą w dobrym kierunku, pomagam im je poprawić w szerokim tego słowa znaczeniu. Zajmuję się też wszelkimi kwestiami związanymi z zasobami ludzkimi w moim regionie, a więc koordynuję urlopy, awanse, zwolnienia, obowiązki itp.

Dziesięć lat temu przeprowadziła się Pani ze Szczecina do Warszawy. Co było wtedy dla Pani najtrudniejsze?

Miałam o tyle łatwą sytuację, że już w Szczecinie rozpoczęłam pracę w bankowości z klientem zamożnym. Miałam bardzo dobrą szefową - kobietę, która pozwoliła mi się rozwinąć i zawsze była wsparciem dla zespołu. Mawiała, że kobiety muszą się trzymać razem. Nie oznaczało to jednak, że eliminowała panów. Dostałam awans i w ciągu kilku dni byłam już w stolicy. W Warszawie również trafiłam na dobrego szefa, w tym wypadku mężczyznę. Miałam to szczęście, że po kilku wcześniejszych, nieudanych kontaktach zawodowych, znalazłam ludzi, którzy ogromnie mi pomogli. W stolicy bardzo wspierali mnie też znajomi z pracy. Dzięki nim szybko się zaaklimatyzowałam.

Z jakimi trudnościami zawodowymi musi się Pani mierzyć na co dzień?

Na szczęście nie mam takich problemów dużo. Bywają jednak klienci problemowi, z którymi trzeba umieć rozmawiać w odpowiedni sposób. Najwięcej kłopotów pojawia się na co dzień w kontaktach międzyludzkich w zespole. W moim zespole jest 150 osób, więc problemów może być ponad 300. Kiedy już pojawi się jakaś trudność, od razu staramy się ją rozwiązać, aby nie pojawiła się ponownie w przyszłości. Nierozwiązane problemy nawarstwiają się i staja się z biegiem czasu poważniejsze. Należy jednak patrzeć na to w ten sposób, że nowy problem to nowa lekcja, czyli nowe cenne doświadczenie.

Proszę wymienić trzy złote zasady, jakimi kieruje się Pani we współpracy z podwładnymi.

Po pierwsze szacunek. Każda praca, aby była dobrze wykonana, wymaga zaangażowania. Za to zaangażowanie trzeba pracowników szanować i być dla nich oparciem. Poza tym szacunek jest pierwszą zasadą kultury osobistej, a ludziom, którzy się szanują, pracuje się po prostu lepiej. Przekładając to na biznes - są bardziej efektywni. Druga zasada to zarządzanie i patrzenie na biznes pod kątem szans, a nie zagrożeń. Skupianie się wyłącznie na trudnościach uwstecznia biznes. Bardzo ważne jest też motywowanie pracowników. Gdy coś jest zrobione dobrze, wychwalam pracowników wszem i wobec. Nie zapominam jednak, że każdego obowiązują pewne ramy zawodowe i każdy ma swoje zadania do wykonania. Jeśli coś jest nie tak, muszę to zakomunikować, ale w konstruktywny sposób. Błędy wskazuję jednak już indywidualnie, a nie na forum.

Jakich osób poszukuje Pani do swojego zespołu?

Lubię osoby silne, odważne, które potrafią uargumentować swoje stanowisko, nawet jeśli jest sprzeczne z moją opinią. Oczywiście ta siła musi być pozytywna - nie można mówić tylko dla samej zasady. Silne osoby mają dobry kontakt z klientami. Być może osoby ciche nie poradziłyby sobie tak dobrze jak te, które są otwarte i nie boją się podejmować nowych wyzwań.

Co może Pani powiedzieć o sytuacji kobiet na polskim rynku?

Kiedy rozmawiam ze znajomymi kobietami, zawsze wydaje mi się, że ich sytuacja zawodowa jest podobna do mojej. Natomiast jest to tylko mała próbka całej populacji i na pewno nie wszędzie jest tak samo. Istnieją różnice regionalne, różnice wieku. Są miejsca, gdzie trudno o pracę oraz miejsca, gdzie jest o nią stosunkowo łatwo. Do tego dochodzą aspekty rodzinne. Trudno mi więc generalizować. Na pewno jednak prawda leży pośrodku - nie jest ani dobrze, ani źle. Na sytuację zawodową kobiet ma wpływ wiele czynników. Na pewno paniom jest trudniej, gdyż muszą udowadniać swoje umiejętności i rozpychać się łokciami, a do tego często zajmować się rodziną i domem. Jadąc na ten wywiad usłyszałam w radio, że nadal występują różnice w poziomach wynagrodzeń pomiędzy kobietami a mężczyznami zajmującymi to samo stanowisko.

Przyjęła Pani zaproszenie do Programu "Kobieta w Pracy". Dlaczego?

Moja kariera nie zawsze przebiegała bez zarzutów. Borykałam się z różnymi problemami, zwłaszcza na początku. Każdy z nas, nawet jeśli coś fajnego osiągnął, musiał przejść wiele etapów, aby odkryć to, co go najbardziej interesuje. Uważam, że mało kto mówi o tym, jak ciężko czasem do czegoś dojść. Dlatego popieram ten Program, bo za jego pośrednictwem można się tego dowiedzieć. Być może gdybym sama wiele lat temu usłyszała, że warto przejść trudne etapy, to nie miałabym chwil zwątpienia. Paradoksalnie ciężkie chwile pomagają docenić te pozytywne. Tylko dlaczego tak rzadko się o tym dowiadujemy? Dlaczego nie przygotowują nas do tego w szkołach? Dlaczego nie uczą nas, że należy wierzyć w siebie i pokonywać szczeble kariery oraz pojawiające się przeciwności? Cały czas myśląc o tym, co dobrego przed nami dzięki naszej pracy, staraniom, zaangażowaniu, profesjonalizmowi oraz czasem dzięki przebojowości, intuicji, pozytywnej energii. Ten Program daje uczestniczkom taką możliwość.

Jakie ma Pani rady dla kobiet chcących pracować w bankowości?

Po pierwsze powinny zdobyć wiedzę w tym obszarze i stale ją pogłębiać oraz mieć odwagę. Kobiety potrafią osiągnąć więcej niż im się wydaje. Nie powinny się zatrzymywać w miejscu, ale mieć też czas dla siebie. Praca jest ważna, jednak w życiu istnieją też inne priorytety i nie wolno o nich zapominać. Każda pani sama najlepiej wie, co jest dla niej ważne: rodzina, hobby, przyjaciele. Dzięki temu można zachować konieczny balans życiowy. Jeśli odnosimy sukcesy w pracy, ale nie mamy komu się nim pochwalić, to nie jesteśmy szczęśliwe. Czasami warto odpuścić, niż dążyć do wszystkiego za wszelką cenę.

O najlepszych pracodawcach w Polsce, o doświadczeniu zawodowym ludzi biznesu czytaj w Rekruterze , pierwszym na polskim rynku miesięczniku stworzonym z myślą o sektorze usług rekrutacyjnych.

Osoby zainteresowane spotkaniami z Kobietą Sukcesu mogą brać udział w cyklicznych spotkaniach o nazwie Tea Time. Raz w miesiącu zaproszona Ambasadorka - Kobieta Sukcesu z jednej ze znanych firm - opowiada o swojej pracy zawodowej oraz radzi, jak pokierować własną karierą. Spotkania odbywają się w Warszawie. Więcej na temat spotkać z Kobieta Sukcesu, a także na temat sytuacji kobiet na rynku pracy szukaj na stronie Verita HR

Zobacz najnowsze wideo

Skomentuj:
Biznes na Szpilkach: Biznes to szanse, a nie zagrożenia
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane