Jak dbać o rzęsy, aby były długie i piękne?

Długie, zdrowe i gęste rzęsy to marzenie niejednej z nas. Czy zdecydować się na zabieg ich przedłużania lub doklejania? A może spróbować w sposób naturalny dopomóc rzęsom, aby odzyskały siłę i piękny wygląd? To da się zrobić!

Rzęsy chronią nasze oczy przed kurzem, potem i różnymi zanieczyszczeniami; stanowią także ich oprawę, niczym ramka wydobywająca całe piękno fotografii. Niestety nie każda kobieta została obdarzona przez naturę bujnymi, długimi rzęsami. Zresztą nawet najwspanialsze z nich można osłabić poprzez niewłaściwą dietę, źle dobrane kosmetyki, niestarannie wykonywany demakijaż czy pocieranie palcami oczu. Nieprzyjazny dla cieniutkich włosków na naszych powiekach jest stres, który powoduje ich przerzedzanie się. Wszelkie głodówki i diety eliminacyjne, także te oparte na wysoko przetworzonych artykułach żywnościowych, a ubogie w warzywa i owoce, również przyczyniają się do osłabienia rzęs.

Przedłużanie rzęs metodą 1:1 - tak czy nie?

Metoda 1:1 jest jedną z najpopularniejszych technik wydłużania rzęs. Polega ona na doklejaniu do każdej pojedynczej rzęsy jednej sztucznej, wykonanej z jedwabiu. Zabieg ten trwa dosyć długo, a efekt utrzymuje się do czterech tygodni. Ponieważ sztuczne rzęsy nie są przyklejane do skóry, ale do włosków, nie wywołują reakcji alergicznych ani nie podrażniają oczu, w przeciwieństwie do dwóch innych metod 2:1 i 3:1, które są dodatkowo wątpliwe pod względem etycznym, gdyż do zabiegu wykorzystuje się często naturalne włoski z futra norki syberyjskiej. Są one przyklejane do nasady włosków, czyli bezpośrednio do skóry.

Każde sztuczne rzęsy są obciążeniem dla tych naturalnych. Biorąc to pod uwagę, najlepiej skorzystać z metody 1:1, ale nie będą z niej zadowolone osoby, które lubią podkreślać oczy. Rzęs nie wolno bowiem dotykać niczym tłustym, co ogranicza możliwość dokładnego demakijażu, zwłaszcza po zastosowaniu takich kosmetyków jak eyeliner czy kredka do powiek. W okolicach rzęs makijaż można zmywać tylko patyczkiem higienicznym, nasączonym nietłustym płynem do demakijażu - działając w taki sposób, nie pozbędziemy się łatwo resztek kosmetyków. Doklejane rzęsy przeszkadzają ponadto osobom noszącym okulary lub soczewki kontaktowe. O te pierwsze mogą się zaczepiać, utrudniają też zakładanie soczewek.

Naturalne metody odżywiania rzęs

Jedną z naturalnych odżywek do rzęs jest oliwa z oliwek. Wzmacnia ona poszczególne włoski i może wpływać na ich porost. Warto aplikować ją codziennie wieczorem, po zmyciu makijażu za pomocą czystej szczoteczki, najlepiej takiej po tuszu do rzęs. Na całą długość włosków nakładamy tylko kropelkę oliwy, ponieważ jest ona ciężka i łatwo spływa z rzęs.

Jednym z naturalnych preparatów wzmacniających jest olej rycynowy. Chroni on rzęsy przed czynnikami zewnętrznymi, zagęszcza je i wydłuża, wzmacnia ich strukturę. Można go aplikować przez miesiąc - w co drugą lub co trzecią noc - czyniąc to za pomocą szczoteczki, podobnie jak oliwę. Każdego ranka należy zmyć olejek, uważając, żeby nie dostał się do oczu.

Na osłabione włoski na powiekach oraz delikatną skórę wokół oczu zbawiennie działa również wazelina. Regeneruje ona i zagęszcza rzęsy, a przy okazji utrzymuje sprężystość i nawilżenie skóry, zapobiegając tym samym tworzeniu się cieni, zmarszczek, a także charakterystycznych worków pod oczami. Wieczorem nakładamy cienką jej warstwę na włoski na powiekach i skórę wokół nich. Doskonałe działanie lecznicze mają również tradycyjne okłady z naparów ziołowych - świetlika lekarskiego i z zielonej herbaty.

Makijaż i demakijaż oczu

Oczy mają ogromny wpływ na kondycję rzęs. Najlepiej byłoby nie nakładać na nie kolorowych kosmetyków, ale wielu z nas trudno jest wyobrazić sobie taką opcję. Warto jednak dać rzęsom odpocząć od tuszu w weekendy, a także nocami i popołudniami, kiedy wracamy z pracy. Jeśli mamy wybrać tusz do rzęs, kupujmy przede wszystkim hipoalergiczny. Zrezygnujmy w miarę możliwości z wodoodpornego - jest trudniejszy do zmycia, wymaga mocniejszego pocierania rzęs i bardzo je wysusza.

Najważniejszą zasadą makijażu jest jednak. demakijaż. Nigdy nie należy zostawiać na noc tuszu ani innych kolorowych kosmetyków. Podrażnia on spojówki, może wywołać infekcję oka, przyczynia się też do osłabienia rzęs, zwiększenia ich łamliwości, a nawet wypadania. Delikatne włoski na powiekach osłabia także zbyt mocne zmywanie ich wacikami oraz niewłaściwie dobrany płyn do demakijażu, np. na bazie alkoholu. Kupujmy tylko kosmetyki przeznaczone specjalnie do oczu wrażliwych. Działanie łagodzące i nawilżające wykazują d-panthenol oraz gliceryna zawarte w niektórych produktach do demakijażu. Warto spróbować także płynów z łagodzącymi wyciągami roślinnymi.

Jak prawidłowo usuwać tusz do rzęs? Zacznijmy od przyłożenia do powieki płatka kosmetycznego nasączonego ciepłą wodą, która rozmiękczy kosmetyk i sprawi, że łatwiej będzie nam go usunąć. Kolejny wacik nasączamy płynem lub mleczkiem do demakijażu i przykładamy go do zamkniętej powieki, a następnie delikatnie przesuwamy płatek z góry na dół i od zewnętrznego kącika oka do wewnętrznego. Powtarzamy tę czynność kolejnymi płatkami aż do momentu, gdy zostanie zmyty cały tusz. Resztki kosmetyku można usunąć patyczkami do uszu.

Co na ratunek?

Czasami tradycyjne metody odżywiania rzęs okazują się zbyt słabe i przynoszą niezadowalające rezultaty. Wówczas sięgamy po specjalne odżywki do rzęs oraz preparaty, które mają zagęścić włoski. Warto wybrać produkt delikatny, który w sposób naturalny sprawi, że nasze rzęsy odzyskają siłę, będą gęstsze i dłuższe. Zwracajmy uwagę na to, czy produkt ma atest i czy powstał przy współpracy z lekarzami - okulistą oraz dermatologiem. Poszukując delikatnego, hypoalergicznego kosmetyku, możemy zdecydować się na serum Inveo stymulujące wzrost rzęs. Powstało ono na bazie pochodnych prostaglandyn, substancji wykorzystywanych w leczeniu schorzeń oczu. Zauważono, że u pacjentów, u których stosowano lek oparty na pochodnych prostaglandyn, poprawił się stan oczu, polepszyła się także kondycja rzęs. Właśnie dlatego substancję tę zaczęto wykorzystywać w kosmetologii. Serum zawiera ponadto ekstrakt ze świetlika lekarskiego, który działa ściągająco i kojąco oraz nawilża skórę wokół oczu. Dzięki temu produkt nie podrażnia oczu wrażliwych, nawet u osób ze skórą atopową. Niezwykle delikatne jest także naturalne serum Inveo na bazie ekstraktów roślinnych. Zawiera ono wyciągi z kiełków soi, pszenicy, żeń-szenia, gotu koli, bajkaliny, a także kompleks peptydowy z miedzią, który wzmacnia strukturę rzęs, nadaje im elastyczność, zapobiega uszkodzeniom.

Piękne rzęsy nie muszą być sztuczne - wystarczy odpowiednio o nie zadbać i wybierać do ich pielęgnacji produkty delikatne, naturalne, ale jednocześnie niezwykle skuteczne.