"To", "tam na dole", "okolice intymne" - wstydzimy się o nich mówić, ale nie musimy wstydzić się za ich wygląd!

Trudno nam rozmawiać o intymnych miejscach, a tym trudniej gdy chodzi o ich brzydki wygląd. "Ta" część ciała starzeje się tak jak cała reszta, tracąc jędrność i sprężystość. Z pomocą przychodzi kwas hialuronowy.
Wargi sromowe jeszcze do niedawna nie wydawały się obszarem, który szczególnie zaprzątałby nam głowę pod względem estetycznym. Im większą uwagę przywiązujemy jednak do swojego wyglądu i samopoczucia, tym bardziej martwią nas jednak nawet niewidoczne dla wszystkich defekty. Chroniące wejście do pochwy wargi są przecież ważnym elementem kobiecości i seksualności - warto więc o nie zadbać.

Nie tylko piękny wygląd

Z wiekiem nasza skóra staje się coraz bardziej obwisła - proces wiotczenia skóry nie omija także okolic intymnych. - Dzieje się tak z wiekiem (najczęściej w okresie menopauzy) lub w przypadku szybkiej i dużej utraty wagi - wyjaśnia dr Edyta Engländer z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm. Specjalistka dodaje, że problem ma jednak nie tylko estetyczne podłoże. - Gdy wargi sromowe tracą swój młodzieńczy wygląd, zaczynają się zmniejszać i wiotczeć. Z powodu zjawiska nazywanego hipotrofią kobiety czują się mniej seksownie i kobieco. Pojawia się też dyskomfort fizyczny, otarcia czy poczucie niewygody przy noszeniu np. obcisłych dżinsów, ponieważ wargi sromowe większe niedostatecznie chronią te mniejsze przed urazami mechanicznymi - wyjaśnia.

Kwas hialuronowy dobry na wszystko?

Eksperci są zgodni - trudno o bardziej uniwersalny i skuteczny preparat umożliwiający poprawę kondycji skóry. W zależności od gęstości może prowadzić do nawilżenia skór lub jej uelastycznienia. W przypadku kobiet dojrzałych pozwala na poprawę jędrności tkanek. Obecnie stosowany jest natomiast także w "odmładzaniu" okolic intymnych.

Preparat Desirial, stworzony na bazie kwasu hialuronowego, to pierwszy na świecie środek tego typu, pozwalający na walkę z obwisłą skórą w intymnych miejscach. . - Desirial to usieciowany kwas hialuronowy do zadań specjalnych. Wstrzyknięcie preparatu w miejscach intymnych dodaje objętości wargom sromowym i poprawia kondycję skóry: nawilża ją i uelastycznia - wylicza dr Engländer, która ma już doświadczenie w wykorzystaniu preparatu w praktyce.

Kim najczęściej są jej pacjentki? To nie tylko starsze, zamożne kobiety, które pozwalają sobie raz na jakiś czas na fanaberie w gabinetach medycyny estetycznej. - Mam pacjentki, które w okresie menopauzy czują, że tracą swoją kobiecość. Nie tylko gasną ich możliwości rozrodcze, ale także zmienia się ich ciało. A one wiąż chcą czuć się kobieco i pięknie, chcą garściami czerpać z życia. Jeśli medycyna estetyczna daje nam możliwości utrzymania naszego ciała w dobrej kondycji przez długi czas, to dlaczego z nich nie skorzystać? - tłumaczy dr Engländer.

Przebieg zabiegu

Mniej strasznie niż można sobie wyobrażać. Całość trwa około 30 minut. Na początku dermatolog przygotowuje miejsce do nakłuć stosując miejscowe znieczulenie, które porównać można do tego otrzymywanego u dentysty. Następnie za pomocą kaniuli rozprowadza preparat w skórze warg sromowych większych. Preparat podawany jest symetrycznie - w obie wargi sromowe. - Preparat został wzbogacony o mannitol, antyoksydant, który dodatkowo chroni kwas hialuronowy przed wchłonięciem i przedłuża jego działanie - podkreśla dermatolog.

Sam zabieg nie jest bolesny, dzięki zastosowaniu miejscowego znieczulenia. Bezpośrednio po jego wykonaniu można zauważyć poprawę jędrności i napięcia skóry w okolicy warg sromowych, a nawet delikatne zwiększenie ich objętości. Efekt utrzymuje się przez około dwa lata.

Rozważałyście kiedykolwiek wykonanie takiego zabiegu? A może wygląd okolic intymnych nie ma dla was znaczenia?