Pamiątka z młodości vs. "dorosły" problem, czyli czy tatuaż i rozstępy mogą iść w parze?

Młode dziewczyny wykonują sobie tatuaże na brzuchu, biodrach, czy ramionach, nie zastanawiając się nad tym jak ich ciało wyglądać będzie za 10 lat. Kiedy jednak pojawia się ciąża, przybywa nam kilogramów, a skóra staje się bardziej wiotka, obrazki na ciele zaczynają się rozmywać. Jak sobie z tym radzić?
Jeśli nie chcemy po prostu pozbyć się tatuażu, na szczęście można sobie poradzić z powstałymi w ich okolicy zmianami. Czasem jest odwrotnie, tatuaż pojawia się na ciele, by zakryć, na przykład świeże rozstępy. Specjaliści medycyny estetycznej wychodzą z pomocą kobietom, które nie wiedzą co zrobić z nietypową parą - rozstępami i tatuażem.

"Zamalować" problem

Kobiety, którym marzył się tatuaż, często decydują się na niego po powstaniu rozstępów, na przykład po ciąży. Wystarczy zajrzeć na fora internetowe dla młodych mam. Wiele z nich zastanawia się czy nie przykryć swoich rozstępów w ten właśnie, niekonwencjonalny sposób. Profesjonalny tatuażysta jest w stanie dopasować wzór, który zamaskuje "pęknięcia" i doradzi czy w tym konkretnym przypadku, wykonanie obrazka jest wskazane.

Warto jednak zastanowić się przed podjęciem tej decyzji - wykonanie tatuażu na rozstępach jest niestety bolesne i obarczone sporym ryzykiem. Skóra może się dalej rozciągać, a ślady powiększać. Poza tym tatuaż można wykonać dopiero na zabliźnionych, białych rozstępach - wykonując go na świeżych zmianach ryzykujemy nawet wystąpienie zakażenia.

Najpierw - wygładzanie

Kiedy już zdecydujemy się wykonać tatuaż w miejscu pokrytym rozstępami, warto przygotować skórę we właściwy sposób. Tatuaż to nic innego, jak wstrzyknięcie pod skórę sztucznego pigmentu, który może zmieniać się pod wpływem wstrzykiwanych później substancji lub wykonywanych zabiegów. Zanim wykonamy malunek na skórze, dobrze jest zgłosić się do eksperta - dermatologa, który podpowie, w jaki sposób najskuteczniej zmniejszyć rozstępy.

Z pomocą przychodzą specjalistyczne kremy oraz zabiegi z zakresu medycyny estetycznej.Te natomiast, w przeciwieństwie do tatuażu, powinno się rozpocząć bezpośrednio po powstaniu rozstępów. Jeśli zastosujemy właściwą kurację, możemy znacznie zmniejszyć ich widoczność. W przypadku tych białych, zagojonych, uda się tylko zmniejszyć je lub zbliżyć kolorem do odcienia skóry. Dzięki temu, tatuaż lepiej przyjmie się w skórze. Skoro proces rozjaśniania rozstępów należy rozpocząć bezpośrednio po ich zauważeniu, a tatuaż wykonać na zabliźnionych śladach, to właściwie ile czasu powinno upłynąć pomiędzy tymi dwoma zabiegami? - W przypadku zabiegów iniekcyjnych, gdzie podawane są preparaty pod skórę, najlepiej odczekać minimum 14 dni. Samo wchłanianie preparatu trwa dwa dni, ale oddziaływanie na warstwy podskórne - nawet trzy tygodnie. Jeśli chodzi o zabiegi nieiniekcyjne, to nie ma ściśle ustalonego czasu. Warto jednak pamiętać, że skóra może być podrażniona i powinniśmy zapewnić jej tydzień odpoczynku - doradza Katarzyna Łukasik-Fąferko, właścicielka kliniki medycyny estetycznej Body Care Clinic.

Co nam wolno?

Jeśli tatuaż jest już gotowy, ale stan skóry wciąż nas nie zadowala, możemy korzystać z zabiegów medycyny estetycznej - w ograniczonym zakresie. Wśród bezpiecznych dla wytatuowanej skóry zabiegów, wymienia się przede wszystkim mezoterapię bezigłową. Zastosowanie tej metody daje szansę na powstrzymanie dalszego rozrostu rozstępów, ujędrnia i odżywia skórę. Wszystko to za sprawą wprowadzania pod skórę składników odżywczych. Zamiast igieł, stosuje się tu fale elektryczne - bezpieczne dla wytatuowanej skóry.

Specjaliści twierdzą, że nie powinniśmy się także obawiać takich zabiegów jak mikrodermabrazja, metody z wykorzystaniem fal radiowych i ultradźwięków oraz kriolipolizy, czy cryoliftu. Wysokie i niskie temperatury nie zmienią tatuażu - problem pojawia się przy użyciu igieł. Wtedy trzeba dokładnie przeanalizować ze specjalistą wszystkie ryzykowne kwestie.

A czego unikać?

Niestety, dr Łukasik-Fąferko ostrzega także przed zabiegami, które mogą zniekształcić tatuaż, a nawet całkowicie go usunąć! - Musimy pamiętać, że tatuaż to nic innego, jak podskórne wstrzyknięcie pigmentu. Trudno określić wpływ zabiegów iniekcyjnych. Na pewno niewskazana jest mezoterapia igłowa, ponieważ nie ma pewności jak pigment zareaguje na wstrzykiwany produkt, który mógłby go rozpuścić, rozjaśnić lub wywołać reakcję alergiczną i stan zapalny skóry. Jeśli chodzi o laser, to przy odpowiedniej emitancji promieniowania jesteśmy w stanie usunąć nim tatuaż, a przecież nie o to nam chodzi w tym przypadku. Również peelingi chemiczne, zwłaszcza te silniejsze, mogą doprowadzić do wyblaknięcia pigmentu. Dla bezpieczeństwa i komfortu pacjenta, nie powinny być wykonywane na wytatuowanej skórze - podpowiada Katarzyna Łukasik-Fąferko.

Co sądzicie o wykonywaniu tatuaży w miejscach, które w przyszłości mogą być narażone na powstanie rozstępów?

Więcej o:
Komentarze (21)
Pamiątka z młodości vs. "dorosły" problem, czyli czy tatuaż i rozstępy mogą iść w parze?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: m

    Oceniono 68 razy 38

    Faceci zachodzą w ciążę spożywczą, a nikt im nie prawi kazań że ich ciało zmieni się za 10 lat i nie powinni robić tatuażu. Odczepcie się już od tych kobiet, każdy na starość wygląda gorzej.

  • Gość: gienia

    Oceniono 44 razy 24

    Nie mam takich problemów, nie mam żadnych tatuaży i nie planuję niszczyć sobie skóry :)

  • szary_user

    Oceniono 21 razy 17

    Nie mogę sobie wyobrazić bólu jaki sprawia tatuowanie na rozstępach. Wiem jak boli tatuowanie na zdrowej skórze i wiem jak boli jakiekolwiek uszkodzenie skóry z rozstępami i chyba bym się za przeproszeniem zesrała z bólu. No ale co kto lubi. Depilaja też boli a wiele kobiet to robi. Wszystko żeby być piękną. A jakże! Przecież świat patrzy.

  • Gość: Antyidiot

    Oceniono 9 razy 5

    a po co robić tatuaż i ryzykować, że rozstęp jeszcze bardziej się powiększy? Nie lepiej próbować pozbyć się rozstępów laserem medycznym?

  • Gość: oburzony

    Oceniono 69 razy 5

    Nie mogę zrozumieć fenomenu podkultury.
    Tatuaż dla mnie wciąż jest częścią podkultury "kryminał".
    I zawsze pozostanie

  • pata.m

    Oceniono 6 razy 2

    Mam tatuaż na plecach od dziesięciu lat, w ciąży się za bardzo nie spasłam, po ciąży od pięciu lat też trzymam w miarę normalną wagę, rozstępy rzecz jasna mi nie grożą, a tatuaż kształtu nie zmienił. Ten na ramieniu zresztą też nie. Śmiać mi się chce, jak słyszę opinie, że kobiety z tatuażem to "kryminał". W moim towarzystwie 80% kobiet ma jakiś tatuaż, a 100% jest po studiach i robi karierę niezupełnie mafijną.

  • 2_ala

    0

    Rozstępy mam straszne bo byłam gruba i dużo rzuciłam ale jak się okazało i z tym możńa powalczyć. Kredyt w open finance wzięłam, na zabiegi w klinice się umóiłam i jestem bardzo ciekawa jaki będzie ostateczny efekt

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX