Po lecie skóra wariuje. Dlaczego pojawiają się na niej przebarwienia?

Jesienią szukamy zwykle bardziej kryjącego podkładu. Ten z lata przestaje wystarczać, bo na twarzy pojawiają się nieestetyczne plamy i przebarwienia. Skąd się biorą i czy można się ich raz na zawsze pozbyć - odpowiada dr Agnieszka Bliżanowska.
Przebarwienia pojawiają się na naszej skórze dopiero z czasem, tak jak zmarszczki. I podobnie jak zmarszczki, nie dodają nam raczej urody. Jeśli więc tego lata dorobiłyście się kolejnych plamek, warto zastanowić się skąd one się biorą i uniknąć ich w przyszłości. I co najważniejsze - nie ignorujcie ich szczególnie teraz, bo jesień jest najlepszym czasem na walkę z przebarwieniami.

Przyglądamy się swojej skórze

Skąd właściwie plamki wzięły się na naszej skórze? Przecież od zawsze eksponujemy ją na działanie promieni słonecznych. - To normalne, że promieniowanie słoneczne przenika przez naskórek i pobudza komórki pigmentacyjne skóry do produkcji melaniny. Zdarza się jednak, że na skutek kontaktu ze słońcem komórki te, czyli melanocyty, zaczynają wariować - produkują wtedy nieprzerwanie znaczne ilości barwnika, który tworzy nieestetyczne plamy na skórze - tłumaczy dr Agnieszka Bliżanowska z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm w Warszawie i Wrocławiu.

Nie u każdego prawdopodobieństwo wystąpienia przebarwień jest takie samo. Podwyższać je może wiele czynników. - Hiperpigmentacja występuje przede wszystkim u osób, które narażone są na zmiany hormonalne, np. z powodu ciąży, w okresie menopauzy (aż 90% kobiet po 50. roku życia ma przebarwienia) czy antykoncepcji, przez niektóre leki, składniki kosmetyków (np. olejek bergamotowy zawarty w perfumach) i schorzenia (np. tarczyca, wątroba) po skłonności genetyczne - tłumaczy dr Bliżanowska. - Ale zawsze aktywatorem tych zmian jest słońce - podkreśla ekspertka.

Jesień to czas na walkę

Jesień, jak żadna inna pora roku, nadaje się na rozpoczęcie walki z przebarwieniami na skórze. - Terapie depigmentacyjne najlepiej wykonywać jesienią, gdy słońce nie świeci już tak intensywnie i łatwiej jest utrzymać słoneczną "wstrzemięźliwość". Nie każdy jednak może je stosować. Do przeciwwskazań terapii depigmentacyjnych należą między innymi alergie skórne, liczne znamiona barwnikowe oraz choroby autoimmunologiczne - zaznacza dr Bliżanowska.

Jeśli nie możemy podjąć takiej terapii, warto nauczyć się kilku reguł.. Przede wszystkim, w kolejnym roku pamiętajmy o ochronie przeciwsłonecznej - krem do twarzy z filtrem 50 SPF to obowiązek. - Wskazany jest wręcz słoneczny celibat i dodatkowo wysoka ochrona UV, nie tylko latem. Osoby podatne na przebarwienia powinny bezwzględnie chronić twarz cały rok, stosując na co dzień kremy z filtrem: na spacer do parku, w drodze do pracy (UWAGA: Światło UVA przenika przez szyby auta!), czy podczas lunchu na świeżym powietrzu - tłumaczy nasza specjalistka.

Dlaczego ochrona jest tak ważna, nawet gdy słońce przestaje mocno grzać? - Proces nadmiernego wytwarzania barwnika raz wprawiony w ruch jest praktycznie nie do zatrzymania. Dlatego należy cały czas unikać czynnika pobudzającego nadprodukcję melaniny. Nie tylko wtedy, gdy leżymy plackiem na plaży - wyjaśnia dr Bliżanowska.

Co robić?

Niestety, nie da się zatrzymać takiego procesu i całkowicie uodpornić skóry na powstawanie kolejnych plam. To wina niedoskonałych jeszcze metod walki z takimi niedoskonałościami, które pozwalają wyłącznie na pozbycie się już istniejących przebarwień (i to nie we wszystkich przypadkach).

Od czego więc zacząć? - Od lat w terapiach depigmentacyjnych prym wiedzie Cosmelan (Dermamelan), który ma w składzie substancje hamujące enzym wywołujący proces melanogenezy. W pierwszym etapie maska nakładana na twarz w gabinecie i zmywana po kilku godzinach uderza w istniejące przebarwienia. Drugi etap jest od tego, by podtrzymać efekt terapii i na dłużej zahamować proces nadprodukcji melaniny, nawet w przypadku sporadycznego kontaktu ze słońcem. Polega na stosowaniu specjalistycznego kremu, który ma w składzie substancje ograniczające aktywność tyrozynazy, kluczowego enzymu w procesie tworzenia barwnika. Efekt rozjaśniający zapewnia działanie kilku substancji, wśród których są: kwasy kojowy, askorbowy i fitowy oraz arbutyna i palmitynian retinolu - tłumaczy ekspertka.

Innym, często tańszym sposobem, może też być zastosowanie peelingów medycznych. Działają zdecydowanie bardziej intensywnie niż te, które wykonywać możemy w domu, a także są bezpieczniejsze dla skóry. Jesienią, warto zdecydować się na taki zabieg, choćby po to, by odświeżyć i wygładzić cerę po lecie. - Większość peelingów stosuje się do niewielkich i powierzchniowych plam posłonecznych, jednak są specjalne mieszanki kwasów dedykowane zmianom na poziomie skóry właściwej. Najpopularniejsze przy plamach posłonecznych są m.in. Nomelan Cafeico, Lactipeel, Ferulac, Yellow Peel. W terapiach depigmentacyjnych sprawdzają się kwasy azelainowy, glikolowy, salicylowy, a także retinol - wylicza dr Bliżanowska.

Nowa odsłona mezoterapii

Jeśli szukacie w tej dziedzinie nowości, warto wypróbować mezoterapię. - Metody Aquashine, czy White In, wykorzystują rozjaśniającą moc peptydów biomimetycznych. Specjalną mieszankę kwasu hialuronowego i peptydów podaje się w głąb skóry za pomocą cienkiej igły. Uzyskuje się nie tylko rozjaśnienie cery, ale także nawilżenie za sprawą nieusieciowanego kwasu hialuronowego. Przy niektórych typach plam sięgamy także z powodzeniem po światło Lux MaxG, które wychwytuje nadmiar barwnika - mówi specjalistka.

Nie zmarnujcie okazji i postarajcie się pozbyć przebarwień, jeszcze tej jesieni. Niezależnie od tego jaki rodzaj zabiegu wybierzecie, zapomnijcie o opalaniu w trakcie kuracji. Nie planujcie też raczej ważniejszych imprez, czy spotkań, bo po niektórych z proponowanych przez nas zabiegach, skóra mocno się łuszczy. Tylko w ten sposób, skóra może się samoistnie zregenerować. Przez dobę po zabiegu unikaj basenu i sauny, a przez kilka kolejnych dni najlepiej w ogóle się nie maluj. Myj tylko skórę delikatnymi produktami i intensywnie ją nawilżaj.

Znacie jakieś skuteczne sposoby na przebarwienia? Może udało wam się poradzić sobie z tym problemem?