Dotychczas palaczy zachęcano do rzucenia palenia, zwracając uwagę na związane z tym korzyści dla zdrowia. Autor badania, Christopher Kahler, uważa, że należy pamiętać o aspekcie zarówno fizycznym, jak i psychicznym. Nie przechodzi się koszmaru związanego z procesem rzucania palenia tylko po to, by przedłużyć sobie życie. Przypuszczało się, że ludzie palą papierosy, ponieważ mają one właściwości antydepresyjne i jeśli tylko by przestali, natychmiast depresyjny nastrój by powrócił. Tymczasem badania nad nastrojem palaczy wykazały, że nawet jeśli udało im się zaprzestać palenia na krótki czas, to i tak wykazali oni mniej symptomów depresyjnych - powiedział Kahler. Zespół badaczy zaprosił do projektu 236 palaczy i palaczek pragnących rzucić swój nałóg. Wielu z nich także często sięgało po alkohol. Każdemu badanemu zapewniono doradztwo w sprawie rzucenia palenia oraz plastry nikotynowe, po czym wyznaczono datę porzucenia nałogu. Spożywającym alkohol starano się również pomóc pozbyć się tego problemu. Badani, na tydzień przed końcem projektu rzucania palenia, przeszli przez test standaryzujący symptomy depresyjne. Kolejne psychologiczne sprawdziany na depresję przeprowadzono na 2, 8, 16 i 28 tygodni po rzuceniu palenia.
Spośród 236 kandydatów: 99 przegrało pojedynek z nałogiem niemalże na samym początku, zaś 44 osoby popalały tylko okazyjnie, gdy ktoś poczęstował do czasu pierwszego testu depresyjnego po dacie rzucenia. 33 osoby z powodzeniem wytrwały do 8 tygodnia badań. Tyle samo osób przetrwało cały okres badania, nie wypalając nawet jednego papierosa, a 29 osób nie wykazało żadnych, spośród wyżej wymienionych, zachowań; po prostu przestało palić. Pośród tych, którym udało się rzucić na chwilę, naukowcy zaobserwowali wysoki poziom zadowolenia i szczęścia, szczególnie podczas regularnych kontroli podczas ich sukcesywnego trwania w postanowieniu niepalenia. Niestety, kiedy nałóg wziął górę i grupa ta się w końcu złamała, naukowcy zauważyli ogromny spadek pozytywnego nastroju. W wielu przypadkach ciemne perspektywy zasnuły oblicza badanych w jeszcze większym stopniu, niż przed badaniem. Kahler stwierdził, że korelacja w tym przypadku była jasna: przypływ radości spowodowany był abstynencją nikotynową. Ci, którzy zrezygnowali z walki z nałogiem na samym początku, okazali się być najsmutniejszą i najbardziej nieszczęśliwą grupą, w przeciwieństwie do tych, którzy wytrwali do samego końca: ci wykazali najwyższe poziomy dobrego nastroju ze wszystkich badanych. Zależności między szczęściem a rzuceniem palenia, bez względu na to, czy ktoś spożywa alkohol, czy nie, są oczywiste. Efektywnym antydepresantem nie jest więc palenie papierosów, ale ich rzucenie. Depresja zniknie jak ręką odjął.
Palenie zabija powoli, ale konsekwentnie. Sięgając po papierosa należy pamiętać, że narażamy się na rozwój wielu śmiertelnych chorób a zerwanie z nałogiem nie jest łatwe. Tytoń stanowi zarówno w Polsce, jak też w USA, główną przyczynę zagrożenia zdrowia ludności. Palenie tytoniu nie tylko naraża na utratę zdrowia, ale także pogarsza wygląd naszej skóry. Jest ona cieńsza, dlatego starzeje się dwa razy szybciej. Tytoniowa twarz jest niedotleniona, poszarzała, często z rozszerzonymi naczynkami. Zmiany w wyglądzie skóry są u palaczy widoczne niemal "gołym okiem", wyglądają starzej o 5-10 lat od swoich niepalących rówieśników. Dym papierosowy to rodzaj dymnej maseczki ze szkodliwych substancji takich jak smoła, ołów, tlenek węgla, arsen, czy cyjanowodór. Niedobór witamin A, C i E w organiźmie oznacza mniejszą elastyczność skóry a także jej ograniczoną zdolność do regeneracji. W rezultacie przesusza się i rogowacieje, a naczyńka krwionośne ulegają uszkodzeniu. Pierwsze korzyści zauważysz błyskawicznie. Po kilku tygodniach pożegnasz się z poszarzałym kolorytem skóry. Skóra odzyska różowawy odcień, stopniowo uwolni się od toksyn. Będzie też lepiej wchłaniała wszelkie kremy i preparaty odżywcze. Im częściej będziesz nakładać na twarz maseczki regenerujące, tym szybciej odzyskasz młodszy wygląd