Co tak właściwie oznacza plus-size?

  • Pin It
caro/PAP
11.02.2011 , aktualizacja: 17.06.2011 16:41
A A A Drukuj
Swego czasu modelka Crystal Renn należała do grona modelek o szablonowych wymiarach. Obsesję skali i rozmiarów przypłaciła zaburzeniami łaknienia . Obecnie, 12 rozmiarów w górę później, Crystal jest słynną modelką "plus-size". Tyle że sama pyta: co to tak właściwie oznacza?

fot. lula.pl
Fot. lula.pl
ZOBACZ TAKŻE
Wahania jej wagi są nieustannie komentowane . Kiedy chudnie, media podają, że ma anoreksję. Jej pełniejsze kształty również nie uchodzą uwadze obserwatorów. Zanim stanęła na wybiegu, stoczyła bitwę ze swoim ciałem o dopasowanie się do szablonowego rozmiaru 0. Największy nacisk czuję ze strony społeczeństwa i mediów. To oni podpięli mi łatkę modelki plus-size. Czym właściwie jest plus-size? Mam wrażenie, że powinnam borykać się z kolejnymi zaburzeniami łaknienia, aby sprostać oczekiwaniom mediów - przyznała modelka Crystal Renn. Miałam anoreksję dlatego, że ktoś wyznaczył dla mnie standard, do którego dążyłam. Zapominamy, że najważniejszą rzeczą jest zdrowie - dodaje Renn. 600 kalorii dziennie. Swoje doświadczenia z walką o życie opisała w książce "Hungry", którą wydała w 2009 roku. - Zaczęło się zwyczajnie. Najpierw zrezygnowałam z białego pieczywa, a zamiast wołowiny jadłam jajka. Następnie zrezygnowałam z deserów. Schudłam 13 kg w dwa miesiące. Później waga stanęła w miejscu. Wtedy zaczęły się moje problemy. Ćwiczyłam od jednej do ośmiu godzin dziennie. Nie jadłam więcej niż tysiąc kalorii. I waga znowu zaczęła spadać. Miałam wtedy 15 lat - wspomina.

Na śniadanie - gotowane warzywa, na obiad i kolację - sałata z octem balsamicznym. 600-700 kalorii dziennie. W wieku 17 lat jej ciało odmawia posłuszeństwa. - Nie mogłam już bardziej schudnąć. Zrozumiałam, że praca może doprowadzić mnie do śmierci - wspomina. Wtedy pojawiła się propozycja nie do odrzucenia. Moja waga została skrytykowana. Jedna z agentek poprosiła mnie na bok i powiedziała: "Jest propozycja dla ciebie. Możesz mieć rozmiar, jaki tylko chcesz i nadal być modelką". Co prawda było to zlecenie dla starszej kobiety, ale zrozumiałam, że to moja jedyna szansa - opowiada Renn. Co zrobiła po wyjściu z agencji? - Zjadłam sałatkę z łososiem, polaną oliwą z oliwek. Mogłam być zdrowa i ciągle być modelką - wspomina. Coraz częściej to kobiety wpływają na redaktorów mody, a nie na odwrót. Chcemy widzieć panie z krwi i kości, a nie wieszaki. Kto nosi rozmiar 0?! - takie protesty ze strony czytelniczek kolorowych magazynów, nie pozostają bez odpowiedzi ze strony redaktorów.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Komentarze (1)

  • zorya32

    Oceniono 2 razy 2

    No i co, od końca lat '90 co chwilę padają hasła "Koniec z wyniszczaniem modelek!", "Koniec z promowaniem anoreksji", bla bla bla - przecież nic się nie zmienia! A w Polsce to już naprawdę nie ma pracy dla modelek "plus size". Ba, nawet szczupłym każe się schodzić z kości na ości.

    Jak w 2001 roku przy 63 cm w talii byłam "zapasiona" i musiałam schudnąć, tak teraz młode znajome - studentki, młodsze siostry koleżanek, słyszą to samo...

    A anorektyczki nadal chorują i czasem umierają w szpitalach.

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane