Tych państwa młodych szukał cały świat. Fotograf zrobił im przypadkiem bajkowe zdjęcie. Chciał ich odnaleźć

Kto choć trochę zna się na sztuce fotografii, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że uchwycenie idealnego kadru jest bardzo trudnym zadaniem. Udało się to Samowi Yeldhamowi, który na chwilę przed burzą zrobił wyjątkowe zdjęcie zachodzącego słońca. Na fotografii znaleźli się także przypadkowi nowożeńcy. Postanowił ich odnaleźć.

Kobieca strona Gazeta.pl - Polub nas!

Sam Yeldham to australijski fotograf, który dotychczas nie specjalizował się w fotografii ślubnej. To pewnie niedługo się zmieni, ponieważ pewne bajkowe zdjęcie nowożeńców jego autorstwa obiegło już cały świat.

W świetle zachodzącego słońca

Mężczyzna fotografował port w Sydney w świetle zachodzącego słońca. Wyjątkowego klimatu zdjęciom dodawały burzowe chmury, z których powoli zaczynał padać deszcz. Zupełnym przypadkiem uchwycił parę młodą, której inny fotograf robił zdjęcia na pomoście. Jego zdjęcie z pewnością przebija wszystkie kadry z tej sesji.

15 minut wyjątkowego światła

W rozmowie z portalem Buzzfeed tak wspomina tę sytuację: - Zaczęło padać, para zaczęła dyskutować, czy nie przenieść robienie zdjęć gdzie indziej. Panna młoda miała na sobie długą suknię z trenem, więc mąż próbował pomóc jej uchronić sukienkę przed zmoczeniem. Walczyli z wiatrem (...) deszcz przestał na chwilę padać. Promienie słoneczne oświetliły most. Wszystko było jasne. To trwało może 15 minut.

Kim są państwo młodzi?

Zdjęcie było imponujące, więc artysta chciał podarować je państwu młodym. Niestety mężczyźnie nie udało się dotrzeć do pary. Nie znał ich danych: - Mam dużo więcej zdjęć. Uchwyciłem też zmieniającą się pogodę i ich przygotowania do sesji. Chciałbym się dowiedzieć, kim są i dać im te zdjęcia.

Fotograf opublikował zdjęcie w mediach społecznościowych. Internauci zachwyceni pięknym kadrem zaczęli je udostępniać. W poszukiwania włączyły się także media zafascynowane skalą zjawiska.

Sukces - nowożeńcy odnalezieni

Sam Yeldgam namierzył nowożeńców za pomocą Instagrama. Para spędzała miesiąc miodowy na Hawajach. Świeżo poślubieni małżonkowie - Jess i Chris - są pod wrażeniem zarówno zdjęcia, jak i zainteresowania, jakie wywołało:

- Cypel Bradleys Head jest bardzo popularnym miejscem. Chcieliśmy mieć piękne tło, które nie byłoby zbyt daleko od naszego wesela. Nasza sesja ślubna od Liv Style jest świetna. Jednak nie sądziliśmy, że mamy jakieś dobre zdjęcie z tego miejsca. Zaczynało padać. Jesteśmy szczęśliwi!

Więcej o: