Ślub w kolorach złotej polskiej jesieni. Wedding plannerka radzi nowożeńcom przygotować awaryjny plan B, a nawet C [MNÓSTWO INSPIRACJI]

Spadające kolorowe liście, czerwona jarzębina, kasztany - jesień potrafi być naprawdę piękna. Nic więc dziwnego, że coraz więcej młodych par decyduje się na wesele o tej porze roku. Kapryśna pogoda ich nie zniechęca i nawet śluby planują w plenerze. Konsultanta ślubna zdradza, na co zwrócić uwagę podczas organizacji wesela jesienią.

Kobieca strona Gazeta.pl - Polub nas!

Sezon ślubny kończy się zazwyczaj wraz z ostatnimi dniami września. W późniejszych miesiącach aura staje się niepewna i zazwyczaj narzeczeni nie chcą ryzykować pogodowej wpadki: - Większość par, ze względu na kapryśną pogodę jesienią, decyduje się na ślub i wesele latam. Głównie w miesiącach od czerwca do września, gdy pogoda jest bardziej pewna i przewidywalna niż w późniejszych miesiącach - komentuje konsultantka ślubna Katarzyna Czerny-Nowak ze śląskiego oddziału Perfect Moments.

Wykorzystaj dary natury

Jednak od pewnego czasu jesienne ślubu stały się modne. Są mniej popularne, więc dają większe pole do popisu planującym ślub nowożeńcom, którzy pragną zaskoczyć swoich gości. Najpopularniejszymi kolorami przewodnimi stają się siłą rzeczy ciepłe barwy jesieni - czerwień, pomarańcz, brąz i zieleń.

- W stylizacjach jesiennych możemy z powodzeniem możemy wykorzystać dary natury, czyli żołędzie, kasztany, jarzębinę czy spadające liście. W trakcie sesji fotograficznej możemy trochę zaszaleć i obrzucać się kolorowymi liśćmi - zdjęcia będą przepiękne - dodaje specjalistka.

.fot. Karol Wawrzykowski, archiwum Perfect Moments

Jeden plan awaryjny nie wystarczy

Zaletą takiego ślubu są niewątpliwie piękne kolory naszej polskiej jesieni, które z powodzeniem możemy wykorzystać w weselnej stylizacji. Z pewnością dlatego wiele par myśli o organizacji ślubu w plenerze. Jest to oczywiście logistycznie trudniejsze, bo jak doświadczona organizatorka wesel, trzeba mieć przygotowany plan B, a nawet i C. Jednak z pewnością taka uroczystość zostanie na długo zapamiętana przez gości.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA - MORZE ŚLUBNYCH INSPIRACJI >>

Pogoda zawsze może spłatać figla

Ślub jest planowany z dużym wyprzedzeniem, więc już na samym początku trzeba wziąć pod uwagę, co zrobimy, kiedy pogoda spłata nam figla: - Musimy pomyśleć o tym, co będzie gdy zacznie padać deszcz, czy parasolki wystarczą? A co jeśli będzie 5 stopni? Albo odwrotnie - jeśli będzie ponad 40-stopniowy upał, tak jak w tym roku? - komentuje Katarzyna Czerny-Nowak

- Bez względu na to, w którym miesiącu pobierają się nasze pary, my - konsultantki ślubne - zawsze przygotowujemy plan awaryjny. Latem najczęściej problem jest jedynie deszcz, wtedy wystarczają parasolki lub wiata czy zadaszenie. Jeśli ślub jest w październiku, gdy temperatura może spaść nawet do 10 stopni, potrzebny jest bardziej rozbudowany plan awaryjny - najlepiej mieć zorganizowane dodatkowe, ciepłe i suche, pomieszczenie, w którym będzie mogła odbyć się ceremonia, jeśli na dworze będzie wyjątkowo zimno - dodaje ekspertka.

Parasolki mogą się przydać także latemfot. Adam Trzcionka, archiwum Perfect Moments

Sama sukienka nie wystarczy

Panna młoda powinna zadbać także o odpowiednie okrycie wierzchnie. W tym roku do modnych akcesoriów (bolerek, marynarek czy sweterków) dołączają koszule w kratę. Czerwona, flanelowa koszula doda ślubnej stylizacji pazura i jeszcze dobitniej podkreśli jesienne kolory. Tradycjonalistki mogą pozostać przy stylowych, beżowych trenczach i kaszmirowych szalach - podpowiadają na blogu organizatorki wesel.

Ze względu na zmienną pogodę, nawet w słoneczny dzień, warto mieć przy sobie także parasolki. Nie tylko dla siebie, lecz także dla gości. Eleganckie, jednokolorowe będą wyglądały dużo lepiej niż te pstrokate.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA - MORZE ŚLUBNYCH INSPIRACJI >>

Najpopularniejsza para Instagramu wzięła ślub. Suknia panny młodej spektakularna!

Więcej o: