Niekoniecznie w bieli, nie zawsze z uśmiechem

Śluby na świecie mają chyba tylko jedną cechę wspólną - potrzebnych jest do nich dwoje ludzi. Reszta to kwestia lokalnych tradycji i zwyczajów. Przekonaj się, jak ten dzień obchodzi się w innych zakątkach świata.
Indie - radość w kolorze purpury

Dzień przed planowanym ślubem panna młoda spotyka się z przyjaciółkami i krewnymi płci żeńskiej na ceremonii zwanej Mehendi, w czasie której kobiety ozdabiają stopy i dłonie narzeczonej henną, tworząc na jej ciele piękne czerwone ornamenty. W tradycji hinduskiej to właśnie czerwony jest kolorem weselnym - biel wiąże się ze śmiercią i uroczystościami pogrzebowymi. Stroje pary młodej, podobnie jak rytuały ślubne, zależą od regionu, z którego pochodzą narzeczeni. Oblubienice zwykle przywdziewają sari (czerwone, różowe lub musztardowe), a przyszli mężowie, nawet jeśli występują w garniturze, często wkładają na głowę czerwone turbany.

Ceremonia zaślubin odbywa się przy mandapa - ołtarzu ślubnym przygotowanym specjalnie na tę okazję. Na początek państwo młodzi obdarowują się girlandami na znak wzajemnej akceptacji. Potem następuje uroczyste przekazanie panny młodej jej wybrankowi przez ojca. Akt ułożenia dłoni dziewczyny w dłoniach pana młodego symbolizuje przejęcie odpowiedzialności za nią przez męża. Aby przypieczętować małżeństwo, pan młody zakłada ukochanej naszyjnik ślubny.

Najważniejsza część ceremonii to saptapadi - siedem kroków. Wykonane wspólnie przez parę młodą symbolizują ich podróż przez życie. Podczas tego obrzędu narzeczeni - w obliczu Boga, kapłana i świadków - składają małżeńskie przysięgi, obiecując sobie miłość, szacunek i wierność.

Kenia - łzy, wcale nie ze wzruszenia

Dziewczętom z kenijskiego ludu Masajów zamążpójście wcale nie kojarzy się przyjemnie, a łzy wylane przy zaślubinach niekoniecznie są łzami radości. Dlaczego? Młode Masajki nie mają wielkiego wpływu na wybór męża - często muszą się godzić na małżeństwa z dużo starszymi mężczyznami, których ledwo znają. Sama ceremonia ślubna też jest dla nich przykra. Najpierw ojciec błogosławi córkę, wypluwając trochę mleka na jej głowę i piersi, życząc jej, by Bóg obdarzył ją licznym potomstwem. Dziewczyna musi opuścić dom rodzinny, nie oglądając się za siebie (inaczej mogłaby zamienić się w kamień), i pod eskortą jednego z drużb pana młodego udać się do nowego domu. Tam czekają na nią kobiety z rodziny męża z osobliwym powitaniem - krzyczą na nią, wyzywają ją, przyklepują na czubku jej głowy krowie łajno, śmieją się z niej, próbują doprowadzić do łez. To, jak dziewczyna zniesie zniewagi, ma zapowiadać, jak w przyszłości stawi czoło trudom małżeńskiego życia. Przed domem teściowej kobieta może, niestety tylko symbolicznie, odmówić wejścia, dopóki nie usatysfakcjonują jej prezenty, które otrzyma od rodziny pana młodego.

Grecja - królewskie połączenie

Greccy zakochani wymieniają się obrączkami już przy zaręczynach. Do czasu zaślubin para nosi obrączki na serdecznych palcach lewych dłoni, a w czasie uroczystości biżuteria jest błogosławiona i przekładana na prawe dłonie. Do ślubu panna młoda prowadzona jest pod rękę przez swego krewnego (koniecznie mężczyznę). W rękawiczce często ukrywa kostkę cukru w nadziei na słodkie życie u boku męża. Bardzo ważną osobą podczas ceremonii jest koumbaro - zwykle ojciec chrzestny pana młodego lub inny mężczyzna cieszący się estymą. Uczestniczy on w uroczystej koronacji państwa młodych. Dwie korony złączone wstążką symbolizują połączenie dusz. Koumbaro trzykrotnie przekłada korony z głowy jednego małżonka na głowę drugiego na znak, że od tej chwili stają się jednością

i że są gotowi stworzyć własne królestwo - nową rodzinę. Po wysłuchaniu fragmentów Biblii oraz napiciu się wina z jednego kielicha kobieta i mężczyzna - złączeni koronami - okrążają trzykrotnie ołtarz, prowadzeni przez kapłana. Koło symbolizuje wieczność i nierozerwalność małżeńskich więzów. Zdjęcie koron z głów państwa młodych oznacza koniec ceremonii i początek ich wspólnego życia.

Izrael - przysięga pod huppą

Zgodnie z tradycją żydowską narzeczeni powinni przestać się widywać na trzy dni przed ślubem - ma to zwiększyć radość, jaką poczują na swój widok w dniu ślubu. Przed rozpoczęciem ceremonii narzeczeni podpisują tradycyjny kontrakt małżeński. Wymienia on m.in. obowiązki męża wobec żony - pracowanie na nią, utrzymywanie jej i szanowanie. Zgodnie z tradycją żydowską narzeczony musi zobaczyć swą ukochaną przed ślubem. Dopiero, gdy ma pewność, że to właśnie jest jego wybranka, zasłania jej twarz welonem i ceremonia może się rozpocząć. Zwyczaj ten opiera się na biblijnej historii Jakuba, który zamiast poślubić ukochaną Rachelę, pojął za żonę jej siostrę ukrytą pod welonem. Nieodłącznym elementem żydowskich zaślubin jest baldachim zwany huppą, pod którym stają narzeczeni. Zdobi się go kwiatami, wstążkami, haftami. Narzeczeni przybywają pod huppę po kolei eskortowani przez rodziców. Przed rozpoczęciem ceremonii panna młoda zwykle okrąża pana młodego trzy (lub siedem) razy, co symbolizuje rolę, jaką odegra w małżeństwie - otoczy swego małżonka czułą i troskliwą opieką. Obyczaj nakazuje, aby pan młody nałożył pannie młodej obrączkę na palec wskazujący prawej dłoni. Coraz częściej zdarza się jednak, że również panna młoda obdarza swego wybranka obrączką. Rabin udziela nowożeńcom tzw. siedmiu błogosławieństw, po czym państwo młodzi wychylają kielich wina. Na zakończenie uroczystości pan młody rozgniata nogą kielich owinięty w serwetę - to symboliczny gest upamiętniający zniszczenie świątyni w Jerozolimie.

Maroko - zakusy na męską wątrobę

Dla kobiet z ludu Berberów w Maroku okazją do poznania przyszłego męża jest udział w festynie panien w wiosce Imilshil. Tu dziewczęta prezentują się mężczyznom i zachęcają do starania się o ich rękę. Ten, który poczuje ukłucie w wątrobie (według Berberów to właśnie ten narząd odpowiada za miłość mężczyzny do kobiety), musi przed rozpoczęciem zalotów uzyskać akceptację rodziców wybranki. Przygotowując córkę do ślubu, matka udziela jej błogosławieństwa - maluje jej nogi henną i składa pocałunek na jej kolanie. Następnie panna młoda wyrusza na mule do domu narzeczonego, a gdy dojeżdża na miejsce, jedna z jego krewnych przenosi ją na rękach do domu. Ważne, by dziewczyna nie dotknęła stopą ziemi - grozi to spotkaniem ze złymi duchami.

Wesele ciągnie się nawet przez kilka dni i nocy, w czasie których odbywają się biesiady z tańcem i śpiewem na cześć panny młodej.

Więcej o: