- Mój weganizm prawie mnie zabił. Ważyłam 45 kg i czułam, że umieram - wspomina blogerka. Teraz ostrzega przed skutkami restrykcyjnej diety

- Weganizm zabierał mi każdą wolną chwilę. Nie mogłam normalnie żyć, wszystko inne przestało mieć znaczenie - opowiada blogerka znana jako ?Blond Weganka?. Szczupła, atrakcyjna dziewczyna z każdym kolejnym dniem nie tylko traciła chęć do życia, lecz także podupadała na zdrowiu.

Kobieca strona Gazeta.pl - Polub nas!

Jeszcze pół roku temu życie 25-letniej Jordan Younger kręciło się wyłącznie wokół weganizmu. Modna dieta porządkowała całe jej życie. Dzięki niej znacznie schudła, odkryła nowe smaki i oczyściła organizm: - Czułam, że oczyszczam swój organizm. Miałam niespotykaną energię, wydawało mi się, że rozwiązałam swoje żołądkowe problemy - przyznała w rozmowie z "New York Post".

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

70 tysięcy obserwujących

Jordan odniosła sukces także na innym polu. W 2013 roku zaczęła prowadzić bloga ?Blond Weganka?. Błyskawicznie zdobyła uznanie internautów, a jej strona poświęcona zdrowemu stylowi życia motywowała kolejne osoby do przejścia na weganizm. Profile w mediach społecznościowych stawały się coraz popularniejsze, tylko konto na Instagramie obserwowało 70 tysięcy osób.

 

Ważyła 45 kg

Pozorny sukces - lepsze samopoczucie, utrata wagi, świetnie prosperujący blog - miał jednak drugą stronę medalu. Kolejne miesiące diety przerodziły jej zainteresowanie zdrową, nieprzetworzoną żywnością w chorą obsesję. Mimo że na pierwszy rzut oka Jordan wyglądała rewelacyjnie, okazało się, że czuje się coraz gorzej.

- Nie cieszyłam się ze wspólnego obiadu z mamą i siostrą w restauracji. Bałam się serwowanego tam jedzenia - wspomina blogerka. Przyszedł czas na kontrolowanie kalorii, odrzucanie kolejnych produktów - zrezygnowała z glutenu, cukru, węglowodanów:

- Spędzałam całe dnie na planowaniu, przygotowywaniu i jedzeniu zdrowych rzeczy. Żywiłam się wyłącznie warzywami, owocami, koktajlami, a od czasu do czasu orzechami. Wciąż myślałam o tysiącach różnych zagrożeń, które na mnie czyhają. Robiło mi się od tego niedobrze.

Jej organizm zaczął się buntować, coraz częściej mdlała, nie miała miesiączki. W krytycznym momencie przy wzroście 170 cm ważyła zaledwie 45 kg.

 

- Czułam, że umieram

Niedawno Blond Weganka zaskoczyła swoich fanów. Przyznała otwarcie, że boryka się z poważnym zaburzeniem żywienia - ortoreksją, czyli patologiczną obsesją na punkcie spożywania wyłącznie zdrowej żywności.

- Moje ciało próbowało mi coś udowodnić, ale nie słuchałam. Trwało to kilka miesięcy. W rezultacie pozbawiłam się wielu niezbędnych witamin, czułam wręcz, że umieram - wyznała w jednym z wpisów na blogu.

 

Metamorfoza Blond Weganki

Słaby stan zdrowia zmusił Jordan do zrezygnowania z weganizmu i pójścia na terapie. Rozmawiając z psychologiem uświadomiła sobie, że restrykcyjna dieta nie jest dla każdego, a przede wszystkim nie jest dla niej. Zmieniła nazwę bloga - z ?Blond Weganki? stała się z ?Zbilansowaną Blondynką?.

Ta decyzja jednak nie spodobała się internatom. W rezultacie straciła wielu fanów. Nie żałuje jednak swojej decyzji. Niedawno wydała też książką ?Breaking Vegan?, w której opowiada o swoich doświadczeniach z wegańską dietą.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>
Wegetarianie w... przedszkolu
Więcej o:
Komentarze (111)
- Mój weganizm prawie mnie zabił. Ważyłam 45 kg i czułam, że umieram - wspomina blogerka. Teraz ostrzega przed skutkami restrykcyjnej diety
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • ladychapel

    Oceniono 474 razy 352

    Wszystko jest niezdrowe jeśli się z czymś przesadza. Ta dziewczyna pisze, że przesadzała na punkcie zdrowej żywności - obsesja i terapia u specjalisty. Nie jem mięsa 20 lat. Moja 18 letnia córka nie je mięsa od urodzenia. Jesteśmy zdrowi, nie jesteśmy szkieletorami z niedowagą, nie mamy niedoboru witamin a przy okazji wizyt u lekarza przeprowadzane analizy laboratoryjne nie wykazują żadnych odchyleń od normy zdrowego człowieka. Aha! Nie zamieszczamy też zdjęć i nie prowadzimy bloga w internecie na temat naszego niejedzenia mięsa - może to dlatego nie przybrało to u nas takiej schizy jak u tej panienki...

  • catball

    Oceniono 358 razy 262

    Oto przykład kompletnie nierzetelnego "artykułu". "Mój weganizm prawie mnie zabił" - zaraz się larum podniesie, że to dowód na to, iż weganie są nie tylko oszołomami, ale też sam weganizm jest niebezpieczny dla zdrowia. To nie weganizm prawie ją zabił - jedynie jej własna głupota. Żywienie się warzywami, owocami i koktajlami, odstawienie węglowodanów (heloł, nasz organizm działa na węglowodanach, podstawowa wiedza z biologii się kłania) i glutenu, to nie jest weganizm. Dziewczyna ma poważne zaburzenia psychiczne (bo tym jest ortoreksja). Gdyby wykorzystać tezę tego artykułu, to równie dobrze można by dojść do stwierdzenia, że mięsna dieta doprowadza do anoreksji, skoro większość anorektyczek przed zachorowaniem jadło mięso. Trochę więcej rzetelności proszę - chociaż i tak liczy się tylko klikalność. Kliku, klik, gazeto - wstyd.

  • akonto_gazeta

    Oceniono 245 razy 209

    Nie weganizm był problemem, tylko ortoreksja...
    Znam wegan, którzy od lat żyją w dobrym zdrowiu. Z każdej diety można zrobić karykaturę, a potem narzekać, że prawie zabiła. Nie dieta zabija - brak rozsądku.

  • pandorski

    Oceniono 164 razy 146

    Nie mylmy weganizmu z paranoją. Gluten i cukier jest wegański. Rezygnacja z węglowodanów?
    Niektórzy po prostu mają tendencję do natręctw.

  • vladexpat

    Oceniono 133 razy 119

    "Mój weganizm prawie mnie zabił" - nie weganizm a kretynizm. A to jednak spora różnica.

  • ladne_sny

    Oceniono 133 razy 105

    przecież ta panna to jakaś idiotka. jestem wegetarianką, a wśród osób , które znam jest kilka takich, które są weganami i co? i nic. każdy z nas ma zdrowe ciałko. kwestia doboru rzeczy do jedzenia. jeśli jadla tylko marchewke i maliny to wiadomo, że organizm miał dość. kretynka i tyle.

  • pachikun

    Oceniono 97 razy 89

    to nie weganizm ja zabil ale fanatyzm-po prostun kobieta jest odjechana i tyle.

  • Natalia L.

    Oceniono 90 razy 70

    sprytne - zastapic slowo ANOEKSJA slowem weganizm, tak zeby zyskac odbiorcow. ile Pani zpalacono za to?;) totalny brak szacunku dla ej Pani za takie kłamstwa. wstyd mi, jak łatwo mozna tera spreda sie w mediach.

  • poohutch

    Oceniono 77 razy 65

    Nie weganizm tylko ortoreksja prawie ją zabiła - tytuł kłamie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX