Wykorzystaj zimę i schudnij na wiosnę!

Początek roku to idealna pora na zadbanie o sylwetkę. Jeśli wiosną, zrzucając zimowe ubrania, chcesz zobaczyć swoje ciało mniejsze o rozmiar, właśnie teraz najłatwiej osiągniesz upragniony efekt.
O tej porze roku jesteśmy już przyzwyczajeni do niskich temperatur. Mimo szalejącej zwykle na przełomie stycznia i lutego grypy, nasza odporność ma się dobrze. Dzięki niskim temperaturom nadal jednak spalamy więcej kalorii niż latem - żeby utrzymać odpowiednią temperaturę ciała. Co więcej, dzięki sportom zimowym łatwiej jest spalić kalorie w przyjemny i naturalny sposób. Jeśli wyjeżdżając na dwutygodniowe ferie będziemy utrzymywać odpowiednią dietę a przy okazji szaleć na stoku, skutki będą widoczne tuż po powrocie.

Szaleństwa na stoku...

Dla miłośników nart i snowboardu naturalnym sposobem na zadbanie o kondycję jest wyjazd w góry. Jeśli osoba o masie 60 kg przez godzinę nieprzerwanie będzie jeździć na nartach, snowboardzie lub na łyżwach, spali ponad 450 kcal. To całkiem dobry wynik. I przyjemna zabawa. Trzeba tylko pamiętać o odpowiedniej diecie. Jeśli wybierasz się na stok, zapomnij o razowej grzance i czarnej kawie rano! Bardzo ważne jest dostarczenie organizmowi takiej porcji energii, żeby znieść wysiłek i nie zmarznąć.

Zbyt restrykcyjna dieta może skończyć się osłabieniem organizmu, przeziębieniem, osłabieniem mięśni, kontuzjami. Pamiętaj, że w górach panują zwykle cięższe warunki. Zanim wyjdziesz z hotelu, zaopatrz się w termos z ciepłą herbatą (najlepiej bez cukru). Ciepły napój to najlepsza metoda na rozgrzanie ciała bez konieczności dostarczania dodatkowych kalorii. Śniadanie powinno być sycące i zawierać sporo białka. Do wspomnianej razowej grzanki koniecznie dodaj np. jajecznicę na maśle lub kawałek wędzonej ryby. Wychodząc na wiele godzin, zabierz ze sobą kanapki. Jeśli stale spalasz kalorie, musisz regularnie dostarczać organizmowi nowych. W ten sposób nie będzie się on bronił przed utratą "paliwa" spowolnieniem przemiany materii.

Sporty zimowe to również doskonały sposób na wzmocnienie mięśni ud, pośladków oraz łydek - czyli wszystkich partii mięśni, nad którymi najczęściej chcą pracować panie. Ale zanim oddamy się sportowym wyczynom, nad kondycja powinniśmy popracować poza stokiem np. wykonując specjalne ćwiczenia w domu lub na siłowni. Dzięki temu zminimalizujemy ryzyko urazów i kontuzji.

...i w mieście

Nie każdy marzy o zimowych szaleństwach, nie każdy może i umie jeździć na nartach i nie każdy ma na to ochotę, czas czy pieniądze. Ale zimą nawet w mieście znaleźć można sporo sposobów na spalenie dodatkowych kalorii. Świetnym sposobem jest jazda na łyżwach. Nie musisz wywijać piruetów, żeby zapewnić sobie całkiem niezły trening. Jeśli umiesz jeździć na łyżwach, na pewno wiesz, że daje to wiele przyjemności. Jeżeli nie potrafisz - spróbuj! Najważniejsze na lodowisku jest zachowanie równowagi i przeniesienie ciężaru ciała do przodu. Łyżwy - zarówno hokejowe jak i figurowe, możesz wypożyczyć na większości lodowisk. A może narty biegowe? To sport, który jest jeszcze mało popularny w Polsce, ale pójść śladami Justyny Kowalczyk możesz nawet w parku pod blokiem.

Jeśli obawiasz się kontuzji, lub nie czujesz się pewnie na lodzie, nadal masz szansę schudnąć. Zimowy spacer - począwszy od ubierania się w swetry i kurtki, skończywszy na brnięciu przez zaspy - pozwala spalić więcej kalorii niż spacer o innej porze roku. Nie polecamy biegania w trudnych warunkach pogodowych, zwłaszcza po oblodzonych chodnikach, ale codzienny spacer z psem, czy 30-minutowa przechadzka pozwolą spalić kilkaset kalorii, dotlenią organizm i pobudzą metabolizm. W połączeniu z rozsądną dietą, np. dietą nieskoglikemiczną, lub dietą 1000 kcal, na pewno pomogą zrzucić kilka kilogramów. Warto pomyśleć o zmianie nawyków właśnie teraz, bo w prosty i pozbawiony wyrzeczeń sposób możemy zyskać szczuplejszą sylwetkę na wiosnę.