Kobieta >  Treści archiwalne

Nalewka żurawinowa

kana
21.11.2003
A A A Drukuj
Przepis na nalewkę zna każda babcia w okolicach Puszczy Solskiej.
Tu na puszczańskich bagnach rosną najlepsze żurawiny w kraju. Zbiera się je po pierwszych mrozach, gdy czerwone koraliki owoców troszkę przemarzną, a bagna staną się bezpieczniejsze dla zbieraczy. To jedna z najbardziej zdrowych roślin dla człowieka - dobra dla sercowców, zawiera mnóstwo witaminy C. Współczesna medycyna poleca żurawinę jako "wymiatacz" z organizmu wolnych rodników, które powodują starzenie się komórek i są rakotwórcze. Podobno stan Luizjana, gdzie też jest mnóstwo bagien, zasłynął w całych USA dzięki produkowanemu tu sokowi z żurawiny. Amerykanie nauczyli się nawet żurawinę na tych bagnach uprawiać jak na polu.

Nalewka powstaje przez zalanie świeżych owoców alkoholem. Potem w procesie maceracji garbniki z owoców przechodzą do alkoholu, ale nie są w tym czasie niszczone, tylko rozpuszczane. Dodaje się cukru i roztwór leżakuje przez kilka tygodni. Po czym zlewa się go do butelek.

Na większą skalę po raz pierwszy nalewkę wprowadził na rynek w zeszłym roku lubelski Polmos. Popyt przekroczył wszelkie oczekiwania, pojawiły się zamówienia eksportowe do Niemiec i USA, dlatego w tym roku produkcja wzrośnie dziesięciokrotnie. Lubelska nalewka żurawinowa jest purpurowa, słodka, o niepowtarzalnym smaku - rodzaj likieru. Robiona według staropolskiej receptury wygrzebanej przez Polmos w majątku Jabłonna pod Lublinem. To produkt naturalny, bez barwników sztucznych i aromatów.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX