"Jak byliśmy młodzi, to pół nocy seksu, pół przegadane". Pary z 50-letnim stażem zdradzają sekrety udanego związku

redakcja
13.02.2017 14:13
Jaki jest przepis na szczęśliwy i trwały związek? Wierność i uczciwość małżeńska to nie wszystko. Co sprawia, że ludzie potrafią szczęśliwie przeżyć razem całe życie? Z okazji walentynek w studiu gazeta.pl zapytaliśmy o to pary, które są razem od blisko 50 lat. Zdaniem naszych bohaterów najważniejsze składniki udanego małżeństwa to przede wszystkim szacunek, przyjaźń i adoracja, której tak mało mamy na co dzień.

Jak podkreślają pary z długim stażem - prawdziwa miłość często się nie zdarza. Jesteście wybrańcami, którzy mieli szczęście spotkać na swojej drodze prawdziwą miłość? Chcecie podzielić się z nami swoją historią? Najciekawsze listy opublikujemy i docenimy drobnymi upominkami. Piszcie na adres: kobieta@gazeta.pl
Komentarze (10)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Luis Franek

    Oceniono 20 razy 16

    Mam 55 lat razem w zdrowiu i w miłości. Dzięki komunie mamy emeryturę i domek skromny . A dzięki PiSowi w tym roku 9zł waloryzacji brutto.Poszalejemy a na sex to za mało.

  • krunghtep01

    Oceniono 9 razy 7

    Pewien reporter spytal pewna pare z showbiznesu jak oni tak dlugo z soba szczesliwie zyja mimo ze w ich srodowisku to raczej norma nie jest.Odpowiedz brzmiala : bo my z zona dwa razy w tygodniu idziemy do dobrego lokalu,dobra kolacja ,wino ,potem w domu jeszcze ze dwa drinki i seks do rana.Ja w piatek,zona w czwartek.

  • Oceniono 16 razy 6

    Ja na razie 15 lat małżeństwa i 20 bycia razem, tylko.Z tego czasu wnioskuję, że jedną z fundamentalnych wartości mojego związku jest faktyczna wiara, że i ja i on czasem się mylimy ale nigdy nie chcemy dla siebie źle. Jeśli kiedykolwiek uwierzę, że celowo zrobił mi świństwo to będzie to koniec. Tak samo w drugą stronę, jeśli przestanę się przejmować że go ranię dla własnych celów to lepiej odejść.
    A tak poza tym to poczucie humoru, przyjaźń, sex, intymność, wspólne i oddzielne zainteresowania i inni ludzie wokół. Bez tego ani rusz.

  • kleha

    Oceniono 4 razy 4

    Jarek z kotem to tylko sex o gadaniu nie ma mowy.

  • jmb2

    Oceniono 3 razy 1

    Tak się złożyło, że z powodu mojego dobrego roku urodzenia, byłem świadkiem dwóch związków:

    - pierwszy do 1989 z PR + L (Public Relation + L) popularnie zwanym PRL, w którym panowała życzliwość i miłość do bliźniego swego tak jak siebie samego - zgodnie z Przykazaniami kościelnymi.

    - drugi od 1989 w RP (Relation Public) w którym od 1980 do dzisiaj panuje nieustanny spór o zeszłoroczny śnieg oraz nienawiść, niszczenie autorytetów - też zgodnie z Przykazaniami kościelnymi.

    Czyżby dążenie do idealnej Prawdy i idealnej Sprawiedliwości (PiS) to droga przez mękę.

    Zatem, który związek jest lepszy?

  • almagus

    Oceniono 3 razy 1

    Gdy wzburzymy endorfiny!

    Równoległe światy okoliczności.
    Biciem serca mierzony czas.
    Spełnionych, zgubionych miłości.
    To złe i dobre w nas.

    Serce zabiło wyrywnie.
    Myśli się kłębią nocą.
    W około jakoś dziwnie.
    Obrazy nadziei migocą.

    Pobudzenia projekcja.
    Nie tak to miało być.
    Na nowo życia lekcja.
    I bez poprawki wyć.

    Zajęciem teraźniejszość.
    Piekła oraz nieba.
    Pomiętą kartką przeszłość.
    I miłości potrzeba.

    2017-02-14 almagus
    almagus.blox

  • student_zebrak

    Oceniono 6 razy 0

    nie bylo rozmow, sciany betonowe niosly glos na caly blok, a rano jakies dziwne spojrzenia....

  • ponury_swiniarz

    Oceniono 14 razy -2

    Ja tez tak mam. Pol nocy seksu, pol przegadane, a rano do domu, buzi zonie, kawa, 'ale jestem zarobiony, dzis tez wroce pozno lub wcale!', i wio do pracy!

  • calmy

    Oceniono 17 razy -5

    "Jak byliśmy młodzi, to pół nocy seksu, pół przegadane"
    A spali w pracy?
    Nic dziwnego że komuna upadła.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX