Walentynki singielki

  • Pin It
ola długołęcka
01.02.2012 , aktualizacja: 01.02.2012 14:36
A A A Drukuj
Jeśli 14 lutego dla Ciebie święto braku miłości, nie smuć się. Walentynki można miło spędzić także bez ukochanego u boku!
Fot. Shutterstock

Sama powinnaś siebie kochać najbardziej pod słońcem. Niech bycie singlem nie stanie na przeszkodzie w zrobieniu sobie przyjemności. Mogą to być kwiaty, pyszna kolacja, nowa sukienka. Zastanów się, co sprawiłoby Ci radość i nie oszczędzając, zrób sobie niespodziankę. Bądź dla siebie miła i okazuj dużo uczucia. Uśmiechaj się do siebie i praw komplementy - w końcu jesteś sobie najbliższa! Być może za rok nie będziesz miała dla siebie aż tyle czasu, a miejsce w sercu zajmie druga osoba.

Podziel się

  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Komentarze (13)

  • mala_f_orma

    Oceniono 1 raz 1

    Fajne pomysły. Jak bylam singielka to spotykalam sie z kolezankami-singielkami, ale i tak bylo mi troche smutnawo...

  • kotkama

    Oceniono 2 razy 2

    ja mam chłopaka ale stwierdzam że walentynki są przereklamowane. to jedna wielka komercha. kolejne święto służące po to aby wydrzeć od ludzi kupę kasy na nikomu niepotrzebne prezenty. kwiatki które zdychają po 2 dniach, paskudne pluszaki itp. Niecierpię walentynek! A dla singli polecam przeczytać art goo.gl/ZhBPn

  • petitebetise

    0

    Oczywiście, że są przereklamowane. O wiele przyjemniej jest wybrać się na kolację bez okazji, albo dotać bukiet róż "ot tak". Ale pewnie niektórzy potrzebują przypomnienia i zauważenia co się w życiu najbardziej liczy:)

    ----------------------------
    Polub nasz fanpage
    www.facebook.com/Laime.Klinika.Urody.Krakow

  • luiza124

    Oceniono 8 razy 8

    Ręce i nogi opadają. Jak zwykle singielka przedstawiana jest na łamach prasy, jako biedna, samotna kobieta, która o niczym innym nie myśli tylko o tym by znaleźć się w ramionach chłopa, posiadać domek i liczne potomstwo.No i Walentynki to dla niej istny koszmar, bo jaki to wstyd pokazać się gdzieś w tym dniu bez faceta... jak już musi to niech sobie przynajmniej kwiaty kupi tak dla niepoznaki, lub idzie zaszaleć na miasto, może tam upoluje chłopa. Tak dla przypomnienia wiek XIX już dawno się skończył. Dobrze, że nie radzicie desperatkom rzucać się na mężczyzn na ulicy.

    Ludzie singiel, to ktoś kto świadomie wybrał życie w pojedynkę, nie narzeka na brak miłości, seksu, znajomych czy partnera, bo żyje jak mu się podoba, ba często prowadzi o wiele bardziej szczęśliwe życie towarzyskie i seksualne niż nie jeden sparowany. Ktoś kto jest nieszczęśliwy żyjąc w pojedynkę nie jest singlem, a osobą samotną.

    • joankb

      0

      @luiza124
      100/100 czyli dokładnie tak.

    • take_i_t_easy

      0

      @luiza124
      Tak. Zgadzam się w 100%. Singiel to osoba, która nie narzeka na brak partnera. Kup sobie kwiatka i poudawaj przed lustrem, że ktoś Cię kocha.

    • pausta1511

      0

      @luiza124
      czysta prawda ;]

  • meffowy

    0

    Olu, pszczółki czekały już po poprzednim popisie grafomanii ;-) Ale nie zdecydowałaś się na ten ruch, chociaż tworzysz takie cuda jak to --->"Jeśli 14 lutego dla Ciebie święto braku miłości, nie smuć się" Wyjątkowo niechlujnie...

    Może podczas święta, jak już wypłaczesz pięćset chusteczek higienicznych oglądając z koleżankami ciekawy film o "prawdziwej miłości", to do pustej puszki po maślanych ciasteczkach, kupionych za składkowe, wrzucisz żelazne postanowienie, że nie napiszesz już poradnika dla starych panien. Bo jak słusznie zauważyła Luiza124, singielka to tak trochę świadomy wybór, a te Twoje dobre rady, to motyla noga, instrukcja jak zamaskować brak samca przed psiapsiółkami.

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 1 raz -1

    Jak zwykle założenie, że odbiorczyni takich rad a) jest heteroseksualna, b) oczywiście chciałaby być sparowana, bo kto nie jest, na pewno kłamie twierdząc, że nie chciałby.
    Swoją drogą nie jestem "singielką", bo nie mam zwyczaju mówić Modnymi Słówkami. Jestem kobietą, która NIE POTRZEBUJE mężczyzny, aseksualistką i buntowniczką. M.in. z tych powodów uważam, że jest naprawdę wiele zajęć ciekawszych niż "związkowanie" (nie mówiąc już o seksie, bo dziwi mnie pomysł, że każdej i każdemu to się musi podobać).
    Ja kocham pewne miejsca, zjawiska, obszary życia i m.in. jestem zakochana w skoczniach narciarskich - naprawdę trudno to określić jakimś łagodnym słowem w rodzaju "zainteresowania". Dwa lata temu podarowałam walentynkę skoczni warszawskiej - małe serduszko na patyku z napisem "Kocham Cię Skoczeńko". Ale teraz nasza skocznia już nie żyje, została ostatecznie rozebrana i nie ma żadnej skoczni, która byłaby na tyle blisko, bym mogła jej podarować walentynkę... ;(((

    • smazonematwy

      Oceniono 1 raz 1

      @zewszad_i_znikad
      i tak odkryliśmy nową dewiację - skoczniofilia
      to już chyba wolę być hetereo, albo nawet homo

  • take_i_t_easy

    Oceniono 2 razy -2

    Kup sobie kwiatka i udawaj, że ktoś Cię kocha singielko. Wieczorem porozczulaj się sama lub w towarzystwie i z butelką dobrego wina nad swoją nowoczesnością i wolnością.

  • minkat

    Oceniono 1 raz 1

    Hmmm

    jak bylam singielka to mi walentynki zwisaly i powiewaly.

    teraz, jak juz nie jestem tez mi zwisaja i powiewaja.

    mysle, ze problem dotyczy glownie osob podatnych na rozne marketingowe sztuczki.

  • aletta

    0

    Rzczywiście artykuł trochę niepotrzebnie "piętnuje" singielki i traktuje je jako zdesperowane, zdołowane kobiety, które za wszelką cenę szukają partnera, a samotny wieczór jest czymś najgorszym, co je może spotkać. Część kobiet pewnie takich jest, ale nie przesadzajmy i nie generalizujmy, że wszystkie takie jesteśmy. Natomiast co do "singielek z wyboru". Tutaj nie zgodzę się całkowicie z Wami, że jak ktoś jest singielką, to tylko dlatego, że tak sobie wybrała. Jestem samotna, od jakiegoś czasu jestem sama (pół roku temu zerwałam z ostatnim facetem), ale z chęcią spotkałabym bratnią duszę. Niestety, jakoś nie jest mi to póki co pisane... Myślę, że sporo kobiet znajduje się w podobnej sytuacji. Ale prawda jest taka, że nie boję się tych zbliżających walentynek. Też uważam, że to święto stało się strasznie komercyjne, dlaczego akurat 14. lutego mam spędzić wieczór na randce, na romantycznej kolacji z ukochanym. Jakbym takiego już miała, to co tydzień chciałabym obchodzić to "święto":) Stworzyć romantyczną atmosferę, spędzić wieczór sam na sam, nie potrzebuję do tego odgórnego zwyczaju, że tylko w walentynki tak się powinno robić. Podobnie jest ze świętem Wszystkich Zmarłych, dziwi mnie to, że nagle wszyscy tłumnie odwiedzają groby swoich bliskich, sprzątają itp. Ja staram się regularnie odwiedzać cmentarze mojej rodziny i dbam o nagrobki przez cały rok. Tegoroczne walentynki pewnie spędzę w domu, przy komputerze, nie widzę w tym nic złego. A pewnie nawet skorzystam sobie z promocji na mydwoje, gdzie w ten dzień można za darmo korzystać z tego portalu, obejrzeć inne profile czy wysłać walentynki. W sumie co mi szkodzi, może akurat uda mi się znaleźć tego jedynego?:) Skoro dają takie promocje w walentynki, to mogę nawet z tego skorzystać;)

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane