Dlaczego zdradzacie, o czym myślicie podczas seksu, dlaczego wolicie twardzieli? Mężczyźni pytają, kobieta (psycholożka Katarzyna Miller) odpowiada

14.10.2016 12:45
O czym myślą kobiety

O czym myślą kobiety Fot. ray moore/flickr.com/CC BY-NC 2.0

Czego mężczyźni chcą dowiedzieć się od kobiet? Jakie pytania ich nurtują i jakie wątpliwości chcieliby rozwiać? Znani panowie przepytują psycholożkę Katarzynę Miller. U nas fragmenty jej rozmów z książki 'Męskie sposoby na damskie rozmowy'.
Komentarze (21)
Dlaczego zdradzacie, o czym myślicie podczas seksu, dlaczego wolicie twardzieli? Mężczyźni pytają, kobieta (psycholożka Katarzyna Miller) odpowiada
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • no_easy_way_out

    Oceniono 20 razy 16

    > ponieważ nasze życie bardzo się wydłużyło, ogromnie trudne w dzisiejszych czasach jest >bycie tylko z jednym partnerem.

    To prawda, ze zyjemy dluzej. Ale akurat to zjawisko w ogole nie prowadzi do obiektywnie nieuchronnej niewiernosci! Bo cytowany wywod jest tak skonstruowany, zeby wydawalo sie ze niewiernosc jest rzekomo prosta, nieunikniona konsekwencja dlugosci zycia.
    A przeciez mozna smialo zalozyc taki przykladowy, na pewno nieskrajny scenariusz:
    np. dziewczyna ma jedna milosc w czasach liceum. Moze chodzic i 2 lata z chlopakiem zanim bedzie tego smego. Potem jest jakis czas sama, podczas studiow bedzie w trzech powiedzmy polrocznychrocznych zwiazkach, z przerwami miedzy nimi - wiec wcale nie musi byc "na zakladke". Po czym dopiero rok czy dwa lata po studiach pozna "tego" faceta, swojego meza, ale i to nie uda sie, bo "ten" okaze sie nie ten. Malo tego, potem sie rozwiedzie, pozna kolejnego mezczyzne i dopiero z nim zostanie na wieki wiekow.

    Tym sposobem miala w zyciu az (az?) szesciu partnerow, a nie jednego. A przeciez nikogo nigdy nie zdradzila. Przecietny czlowiek nie nazwie takiej latawica.
    Daze do tego, ze zakladanie, ze jesli trzymanie sie jednego partnera sie nie uda, no to zdrada robi sie zrozumiala - jest delikatnie mowiac nieporozumieniem. Powiazanie tego, ze czesc kobiet zdradza, bo tak dlugo sie teraz zycie, brzmi jak zwykla racjonalizacja.
    Taka moralna legalizacja zdrady.

    Nawiasem mowiac w tym konteksie to samo mozna rzec o mezczyznach.

    Malo tego. To moze tak samo dotyczyc kogos kto pozyje lat 90, 80, 65, albo tego co w wieku lat 40 kupi spadochron z przeceny, po czym o paredziesiat sekund za pozno odkryje, ze to byl blad.

    Podsumowujac, niebezpieczne jest takie plynne zrownanie dwoch, roznych przeciez spraw - ze poniewaz coraz rzadziej przez cale wydluzajace sie zycie jest sie z jednym partnerem, to zdrada jest ok.

  • schneckenkorn

    Oceniono 16 razy 10

    Lepiej nie byś twardzielem, bo cię kobita pozwie za dręczenie. To jej częste urojenie.

  • bob2436

    Oceniono 13 razy 9

    Po przeczytaniu tego wszystkiego nachodzi człowieka refleksja, że faceci to jednak fajniejsza płeć. Gdyby jeszcze człowiekowi się seksu nie chciało i nie musiał się rozmnażać, to moglibyśmy się obyć bez kobiet.

  • dopracowanywkazdymcalu

    Oceniono 9 razy 7

    >Albo trzeba szybko do niego pójść i zapytać: "Powiedz no ty mi szczerze i uczciwie, bez
    >owijania w bawełnę, o co chodzi, bo czuję, że mnie już nie kochasz". On: "Nie, zmęczony
    >jestem, choruję, nic mi się nie chce...".

    A teraz wyobrazmy sobie ze on mysli: mogla bys troche schudnac. A teraz wyobrazmy sobie ze odpowiada szczerze. hehehehe. oto dlaczego kobiety nie dowiaduja sie prawdy

  • korkix78

    Oceniono 4 razy 4

    "Mam do niewierności dość specyficzny stosunek: uważam - nie ja jedna - że ponieważ nasze życie bardzo się wydłużyło, ogromnie trudne w dzisiejszych czasach jest bycie tylko z jednym partnerem."

    Spotyka sie 30-letnie kolezanki. Krztuszac sie ze smiechu, probuja uzgodnic, ktora z nich robi mezowi dluzsze rogi. Wtem powaznieja i jedna pyta drugiej:
    - Ty.. a czemu my wlasciwie tak czestujemy tylkami roznych panow?
    - No jak czemu. Ludzie umieraja w wieku 80 przeciez, a nie 60 jak kiedys. To przez to. Sila wyzsza. Z naszymi autonomicznymi decyzjami nasze skoki bok nie maja wiele wspolnego.

  • aleocoraccio

    Oceniono 3 razy 3

    Apropos seksu - wbijajcie na ero.club, tak można znaleźć kogoś do małego co nieco ;)

  • yslsl

    Oceniono 7 razy 3

    Duzo tu prawdy. Ale, np ja i moje psiapsioly nie cierpimy przystojniakow. MOZE kazda z nas miala nieprzyjemne doswiadczenia, ale ja sama sie zlapalam na tym, ze oceniam takich pieknych, wymuskanych zle. Znaczy, ze glupszy, ze egotyk, ze spedza pindrzac sie wiecej niz ja, co slabe i malo meskie. Owszem niestety lata durnej mlodosci to mi wdrukowaly, bo okazywalo sie ze jak piekny to ja nie mam o czym z takim porozmawiac, i serce zaczelo sie zwracac do tych inteligentniejszych brzydali. I to sie okazalo super ☺Plus niemile doswiadczenia z bylej pracy, z tzw klientem. Pracowalam z racji zawodu w zamoznych kregach. I tam spotkalam ludzi fajnych i niefajnych, uczciwych i nie. i Ci niefajni i nieuczciwi to przystojniacy byli...

  • phonetrack_pl

    Oceniono 3 razy 3

    Zamiast myśleć dlaczego lepiej wiedzieć kiedy!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Seks i uczucia:
Najczęściej czytane