Przyjacielskie relacje z 'eksem'? To bardziej szkodliwe niż myślisz

12.01.2017 11:02
Obserwuję trend, według którego fajnie jest świętować rozwody, mieć przyjacielskie stosunki z byłymi, chadzać z nimi na kawę i gawędzić o pogodzie. Ale wbrew pozorom zupełnie nam to nie służy.
1 fot. unsplash.com fot. unsplash.com Nie odbieraj! To pułapka! fot. unsplash.com

Przyjacielskie relacje z "eksem"? To bardziej szkodliwe niż myślisz

Obserwuję trend, według którego fajnie jest świętować rozwody, mieć przyjacielskie stosunki z byłymi, chadzać z nimi na kawę i gawędzić o pogodzie. Ale wbrew pozorom zupełnie nam to nie służy.

Jeden SMS lub rozmowa wystarczą...

Rozstałaś się.

Zakończyłaś związek nieważne jak długi i jak dawno temu.

Doszłaś do takiego momentu, kiedy skończyłaś rozpamiętywać "co poszło nie tak". Przestałaś gromadzić na swojej playliście najsmutniejsze piosenki świata i skończyłaś z potajemnym smarkaniem w chusteczkę, kiedy nikt nie widzi.

Masz w głowie ułożoną tę historię. I pewnego dnia wychodzisz na ulicę czując, że jest inaczej, że jesteś uzbrojona w Wielką Wiedzę o tym, na co cię stać, na co nie, czego nie chcesz i mniej więcej czego byś chciała. Nawet więcej - spostrzegasz, że masz całkiem dobry nastrój! Świat się nie skończył, ty nie umarłaś, skwapliwie przystępujesz do organizowania swojego życia, angażujesz się w pracę, nowe znajomości, podejmujesz nowe wyzwania i postanawiasz nie chadzać starymi ścieżkami, pomna nauk z poradników, że zmiany nie przychodzą same z siebie.

Tą całą misterną i nie bez trudu wypracowaną konstrukcję myślową, stworzoną na potrzeby osiągnięcia stabilnego dobrostanu można zachwiać w bardzo prosty sposób. Potrzebny jest do tego tylko jeden sms albo tylko jedna rozmowa.

Z eks.

Na fali mody na normalizowanie wszystkich trudnych relacji z innymi ludźmi, powstał trend, według którego fajnie jest świętować rozwody, mieć przyjacielskie stosunki z byłymi, chadzać z nimi na kawę i gawędzić w sposób przyjemny o pogodzie, pokazując tym samym, że stać nas na to, by być ponad, nie obwiniać nikogo i rozmawiać o niczym. Było źle, ale jesteśmy tak mocną twierdzą psychiczną, że stare nie ma do nas dojścia i możemy pokazać światu i byłym klasę, że rozumiemy, godzimy się i cechuje nas otwartość.

Czy aby na pewno?

Odbierasz więc sms albo podejmujesz rozmowę z eks i nagle okazuje się, że wcale nie jesteś taka nie-do-zranienia.

Są dwie kategorie eksów, którzy podkopują twoje misterne konstrukcje obronne. Jakie? CZYTAJ DALEJ>>>

2 Były chłopak Były chłopak Fot. Chapendra/CC BY-NC 2.0/Flickr.com

Eks OBWINIAJĄCY

Są dwie kategorie eksów, którzy podkopują twoje misterne konstrukcje obronne.

I - eksowie obwiniający

II - eksowie cierpiący

Obydwie te grupy stanowią spore zagrożenie dla twojego poczucia wartości i szeroko pojętego świętego spokoju.

Co mówią lub piszą eksowie obwiniający w trakcie pozornie niewinnej rozmowy o czymś innym niż analiza waszej nieudanej relacji? Do czego zawsze ostatecznie zmierza taka pogawędka czy smsowa wymiana?

Otóż do kliku podstawowych i niezmiennych stwierdzeń:

- bo ty zawsze taka byłaś (akcent zawsze na określeniu przestrzeni czasowej kryjącej się pod wiele mówiącym "zawsze")

- bo ty zawsze myślisz tylko o sobie

- bo z tobą to nigdy nie można się dogadać

- bo taki masz charakter (w domyśle - zły po prostu, wredny, trudny, nie do życia, aspołeczny, socjopatyczny)

- bo ty nigdy nie lubiłaś mojej matki

- bo nie można na ciebie nigdy liczyć

- bo tylko mówisz a nie robisz

- bo z tobą zawsze tak było (jak???)

- nie chciałem tego mówić, ale... A NIE MÓWIŁEM??

Jeszcze ostatnimi siłami usiłujesz przekierować rozmowę na tę pogodę czy inny neutralny temat, od którego się zaczęło, ale już czujesz, że znowu znalazłaś się w klimacie pomówień o wszystko, o to, że jesteś kim jesteś i to z zasady jest właśnie złe. Któż inny mógłby cię w tym tak świetnie uświadomić jak nie eks?

Kończysz rozmowę i myślisz - nigdy więcej. Do następnego razu. Kiedy znowu trzeba będzie pogadać, kiedy sprawy tyczące wspólnych dzieci, kotów, psów czy innych zaszłych spraw każą znowu włączać imperatyw bycia pełną zrozumienia i otwartości. I kiedy znowu pojmiesz, że mogłaś nie odbierać telefonu.

JAK SIĘ ZACHOWUJE EKS CIERPIĄCY? CZYTAJ DALEJ>>>

3 Były chłopak Były chłopak Fot. rakka/CC BY-NC-ND 2.0/Flickr.com

Eks CIERPIĄCY

Z kolei eksowie cierpiący najczęściej sami atakują pierwsi, w sposób nieoczekiwany. Nie obwiniają jawnie, ale lubią demonstrować, jak bardzo zostali przez ciebie pokrzywdzeni. Walczą z tobą innym rodzajem broni niż "obwiniacze", ale ich działania też atakują twoje emocje w sposób bezpardonowy. Najczęstsze rodzaje broni w smsach i rozmowach to:

- ale ja cię przecież kocham, nad życie

- nie wygłupiaj się, tyle lat razem, a ty tak po prostu to zamykasz?

- mamy dzieci!

- tęsknię (to tekst najczęściej od mniej uposażonego partnera w czasie, kiedy zbliżają się wakacje i warto gdzieś razem się udać, ale na twój koszt, w imię miłości rzecz jasna)

- zastanów się co robisz! A jeśli nie, zrób przelew.

- te lata nic dla ciebie nie znaczyły???

- przemyślałaś to?

Szkoda, że nie ma aplikacji pozwalającej na mentalne wysyłanie w kosmos ludzi, którzy kiedyś coś znaczyli dla nas, ale z różnych powodów to się zmieniło i teraz już tylko szkodzą. Szkoda, że nie jesteśmy elementami gry, jak Simsy, że resetujemy zdarzenie i zaczynamy od nowa.

Ale są sposoby na to, żeby nie brnąć w to, nie musieć kupować notesu na płaczliwe wpisy czy przesłuchiwać list z muzyką dla ludzi pogrążonych w depresji.

Kiedy zadzwoni telefon albo przyjdzie sms od eksa - nie wchodź w modne trendy "przegadajmy to". Rozłącz się.

Agata Becher

*Agata Becher - Wielbicielka mediów społecznościowych ze szczególnym uwzględnieniem komunikacji na Snapchacie, który tworzy atrakcyjną iluzję, że to jak stawiasz kroki i jakie masz do tego buty kogokolwiek ekscytuje. Matka dorosłego człowieka. Kociara. Lubi przygody, zwłaszcza te, z których nic nie wynika.

Komentarze (13)
Przyjacielskie relacje z 'eksem'? To bardziej szkodliwe niż myślisz
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • bylypisior

    Oceniono 54 razy 46

    co za głupota :-D. Jakaś zawiedzona eksem sponsorka która dla wspomnień rozwaliła związek ;).

  • java77

    Oceniono 39 razy 33

    To zalezy od osobowosci bylego partnera/ki oraz klimatu w jakim nastapilo rozstanie.Ja np z moja bylą żoną nie mam juz o czym gadac i oboje nie chcemy ze soba miec nic wspolnego choc minelo prawie 20 lat od rozstania.Natomiast z moja byłą dziewczyną z ktorą bylem ponad 10 lat przyjaznimy sie.Ona ma teraz faceta jaki jej odpowiada,a ja jej zycze jak najlepiej.Spotkamy sie czasem na kawie.Pogadamy cos slychac u kazdego z nas.Czasem spotkamy sie na pizzy,lub na spacerze.Milo nam sie rozmawia.Rozstalismy sie w spokoju.Po prostu nie pasowalismy do siebie.Ale to nie znaczy ze trzeba skasowac znajomosc calkowicie-to bezsens.Jesli byly dobre relacje miedzy nami to moim zdaniem warto podtrzymac znajomosc.

  • kniazwitold

    Oceniono 38 razy 24

    Bosze, co za brednie niedopchniętej laluni której nie wychodzi nowy związek, więc winą obarcza swojego byłego
    Na terapie a nie pisc brednie do gazet.

  • dra-h

    Oceniono 35 razy 23

    "Dziennikarka" wypisująca takie durnoty powinna dostać dożywotni zakaz wykonywania zawodu.

  • sthoss

    Oceniono 22 razy 18

    Ciekawe czy będzie można kiedyś pozwać taka gazeta.pl za te oceany bzdur, pseudo porad i płyciznę merytoryczną przemyśleń autorek tych skręcających kiszki wypowiedzi. Naprawde jakies nierozgarniete i biedne stworzenia gotowe układać sobie życie wedle tych wskazówek. To już lepiej słuchać się babci, wiecej będzie miała do powiedzenia od "wielbicielki Snapchatu" "lubiącej przygody z ktorych nic nie wynika"

  • komandorbuka

    Oceniono 18 razy 12

    To już nie jest nawet dno, to jest wielka rura, biegnąca 10 metrów pod tym dnem, wypełniona gównem.

  • xyz365

    Oceniono 6 razy 4

    ojej ludzie ale z was sie morze agresji wylewa

  • malena-76

    Oceniono 3 razy 3

    Nie chce mi się tego czytać. Co się dzieje z GW?

  • baba67

    Oceniono 2 razy 2

    Czasem ludzie, jak kolory, nie pasuja do siebie. Tylko chemicznie się dobrali ale to na całe życie nie wystarcza. Nie ma sensu żywić niechęci do kogokolwiek zwłaszcza że jeśli nie ma żadnej patologii każdy związek niesie jakieś pozytywne wspomnienia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX