Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Fot. NY Post / Splash News/EAST NEWS
Twitter zdobył ogromną popularność wśród gwiazd i celebrytów. Utworzenie na nim konta zajmuje sekundę, a wyszukanie interesujących nas osób niewiele więcej. Jeśli przy wyświetlanym koncie znajduje się niebieski znaczek, to masz pewność, że to oficjalny adres gwiazdy, a nie prowadzony przez fanklub. Kiedy już namierzysz np. Janusza Palikota czy Aleca Baldwina możesz 'zaprenumerować ich wypowiedzi'. Justyna Dzieduszycka, z agencji social mediowej 121 PR zapewnia, że gwiazdy kochają Twittera. - Dzięki niemu mogą komunikować się z fanami, wyrażać swoje opinie i omijać złożony i wieloetapowy proces: gwiazda-menadżer-publicysta-agencja-dziennikarz. - Twitter jest szybki i konkretny. Ma się 140 znaków na wyrażenie opinii. Gwiazdy na bieżąco komentują życie swoje i innych - dodaje. Szybkość reakcji może wywołać małą burzę, jak w przypadku... Ashtona Kutchera... Kutcher znajduje się w ścisłej dziesiątce najpopularniejszych Tweeterowiczów. Ma ponad 9 mln 126 tys. czytelników. Z wywiadów można wywnioskować, że fajny z niego facet. Dzięki Twitterowi upewnisz się w swojej ocenie. Kutcher odpisuje na zamieszczane na jego koncie komentarze, zamieszcza dużo prywatnych zdjęć i filmików. Jak wszyscy fascynuje się nowymi programami do obróbki zdjęć, czy opcją zamieszczania video. Nieprzemyślany komentarz, który wysmażył kilka miesięcy temu sprawił, że trafił na czołówki gazet i do amerykańskich wiadomości. Ashton, nie znając wszystkich faktów, skrytykował zwolnienie trenera drużyny futbolowej Uniwersytetu Pensylwania. Kiedy okazało się, że szkoleniowcowi postawiono zarzuty molestowania dzieci, aktor natychmiast zaczął się kajać i przepraszać. Incydent ten spowodował także odsunięcie się aktora od Tweetowania i powierzenia tej misji specjalistom. To dzięki Ashtonowi świat Twittera odkryła Demi Moore...
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Najczęściej czytane