Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Fot. Mat. prasowe
Problemy Whitney Houston zaczęły się wraz pojawieniem się w jej życiu rapera Bobby'ego Browna, którego żoną była od 1992 do 2007 roku. W wywiadzie udzielonym kilka lat temu w programie Oprah Winfrey, przyznała, że na początku mąż był dla niej jak narkotyk. Kontrolując ich związek, dawał jej poczucie bezpieczeństwa. Wspólnie robili wszystko - imprezowali, pili, ćpali. Piosenkarka przyznała, że miała pieniądze i nieograniczony dostęp do wszystkiego, z narkotykami włącznie. W pewnym momencie, w związku pary coraz częściej dochodziło do awantur, przemocy i demolowania sprzętów. Krewki był nie tylko Bobby, ale także Whitney. Piosenkarka trzykrotnie przechodziła odwyk - raz razem z córką Bobbi Kristiną, którą zabrała do centrum odwykowego dla matek z dziećmi. Śmierć Michaela Jacksona była dla niej jak zimny prysznic. Kokainę i marihuanę zamieniła na antydepresanty i leki antylękowe. Na wskazanie przyczyny śmierci 48-letniej gwiazdy będzie trzeba jeszcze poczekać, ale już teraz lekarze mówią o przypadkowym przedawkowaniu leków (nie ilość, a połączenie mogło być zabójcze).
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Najczęściej czytane