James Bond pod lupą. Porównujemy atrakcyjność odtwórców Agenta 007

Który z Bondów był najprzystojniejszy? Jest rzesza wielbicielek Seana Connery'ego i nie mniej osób pozostających pod urokiem Rogera Moore'a. Najciężej ma Daniel Craig, którego wiele fanów serii o Bondzie uważa za topornego brzydala.
Bond pod lupą. Porównujemy ciała odtwórców agenta 007 Bond pod lupą. Porównujemy ciała odtwórców agenta 007 Fot. Kolaż kobieta.gazeta.pl

Sean Connery

Pierwszy filmowy James Bond nadał styl pozostałym - także pod względem oczekiwań względem urody i atrakcyjności. Connery służył w marynarce, miał więc przeszkolenie wojskowe ułatwiające mu granie w scenach walki. Wielbicielom Szkota nie przeszkadzała przerzedzona czuprynka (Connery miał ponoć kilka tupecików - do scen miłosnych i wymagających dobrej przyczepności scen akcji). Szczupłe ciało i owłosiona klatka piersiowa połączona z błyskiem w oku i specyficznym akcentem sprawiły, że dla wielu wielbicieli serii o Agencie 007, Connery nie ma godnego naśladowcy.

Lubisz nasze artykuły? Zostań fanem i kliknij tutaj.

Bond pod lupą. Porównujemy ciała odtwórców agenta 007 Bond pod lupą. Porównujemy ciała odtwórców agenta 007 Fot. Kolaż kobieta.gazeta.pl

George Lazenby

W czasach, gdy Lazenby został wybrany do roli Jamesa Bonda, Australijczyk należał do grona najlepiej opłacanych modeli grających w reklamach telewizyjnych. Zagrał jednak w tylko w jednym filmie, ponieważ jego agent odradził mu podpisanie kontraktu wiążącego go na udział w kolejnych produkcjach z serii. Czy fani Bonda uznali go za atrakcyjnego? W większości rankingów nie wypada najgorzej, zbierając całkiem niezłe opinie. Jego ciemne włosy, szczupłe ciało i gładka klatka piersiowa także mają zwolenników.

Lubisz nasze artykuły? Zostań fanem i kliknij tutaj.

Bond pod lupą. Porównujemy ciała odtwórców agenta 007 Bond pod lupą. Porównujemy ciała odtwórców agenta 007 Fot. Kolaż kobieta.gazeta.pl

Roger Moore

Roger Moore zagrał w siedmiu filmach o przygodach brytyjskiego agenta. Krytycy uważają, że jego Bond miał klasę i elegancję. Bond odtwarzany przez Moore'a miał bardziej komediowy i autoironiczny styl. Moore był przystojny, atrakcyjny i czarujący - i tym kupił widzów. W rankingach dotyczących filmu o przygodach Bonda, Roger Moore okazuje się największym lowelasem - na planie całował się z 20 kobietami (grał najdłużej, co może tłumaczyć imponującą kolekcję pocałunków).

 

Lubisz nasze artykuły? Zostań fanem i kliknij tutaj.

Bond pod lupą. Porównujemy ciała odtwórców agenta 007 Bond pod lupą. Porównujemy ciała odtwórców agenta 007 Fot. Kolaż kobieta.gazeta.pl

Timothy Dalton

Dalton w roli Bonda zastąpił Rogera Moore'a i zdaniem krytyków postać, którą stworzył była najbardziej podobna do książkowego pierwowzoru z powieści Iana Fleminga. Są osoby, które uważają, że chociaż Dalton zagrał tylko w dwóch filmach, to i był najlepszym Bondem w historii. Obiektywnie przystojny, bardzo angielski, do roli przygotowywał się jeszcze w czasach, w których aktorzy nie pochodzili do rzeźbienia ciała na potrzeby filmu zbyt poważnie. Za oczy i dołeczek w brodzie ma u nas 8 punktów na 10.

 

Lubisz nasze artykuły? Zostań fanem i kliknij tutaj.

Bond pod lupą. Porównujemy ciała odtwórców agenta 007 Bond pod lupą. Porównujemy ciała odtwórców agenta 007 Fot. Kolaż kobieta.gazeta.pl

Pierce Brosnan

Irlandczyk Pierce Brosnan dał się poznać widzom jako detektyw, grając w serialu o Remingtonie Steele'u. Brosnan jako Bond był najbardziej morderczym szpiegiem - w filmie pozbawił życia aż 76 osób. Piegowaty, z dłuższymi włosami, świetnie wyglądał w garniturach i miał uroczy uśmiech. Bardzo dobrze prezentował się również bez koszuli... Irlandczyk mógłby jeszcze zagrać w kilku odcinkach serii, ale podobno niemożność dogadania się aktora z producentami filmu co do gaży sprawiło, że Pierce'owi podziękowano za dalszą współpracę.

Lubisz nasze artykuły? Zostań fanem i kliknij tutaj.

Czy na Śląsku znajdzie się materiał na miarę agenta 007? Czy na Śląsku znajdzie się materiał na miarę agenta 007? Fot. Kolaż kobieta.gazeta.pl

Daniel Craig

Wybór Craiga wywołał falę oburzenia wśród zagorzałych fanów filmów o Bondzie. Powstały nawet strony internetowe, które bojkotowały jego pojawienie się w filmie, wytykając: brak urody, szorstkość, kanciastość, niewystarczające umiejętności aktorskie. Przeciwnicy nowego Bonda wskazywali innych - bardziej nadających się aktorów - Hugh Jackmana czy Clive'a Owena. Zdaniem krytyków, Bond Craiga broni się - aktor gra agenta na początku jego kariery, kiedy jest jeszcze maszyną do zabijania, a nie czarującym amantem. Po scenie z kąpielówkami z ?"Casino Royale" (filmie, który zarobił najwięcej w historii serii) rzesza fanek Craiga zdecydowanie powiększyła się. Błękitne oczy, sześciopak na brzuchu i zabójczy uśmiech - nam też się podoba.

 

Lubisz nasze artykuły? Zostań fanem i kliknij tutaj.

Więcej o: