Dieta na przytycie: Co jeść na śniadania?

Jeśli tak jak ja chcesz przytyć, zobacz, jak powinno wyglądać twoje pierwsze i drugie śniadanie każdego dnia. Oto, co przygotowała dla mnie dietetyczka, Agnieszka Piskała, z którą konsultuję proces mojego tycia. Staram się stosować zasadę, aby jeść to, co lubię, ale z głową.

Poniedziałek

I śniadanie: muesli z orzechami zalane szklanką mleka, kromka grahama posmarowana margaryną i pastą z białego, półtłustego sera, jabłko, herbata lub kawa

II śniadanie: jogurt owocowy, kromka chleba chrupkiego posmarowana margaryną, plasterek wędliny, liść sałaty, kilka rzodkiewek, szklanka niegazowanej wody mineralnej

Muszę ograniczyć produkty, które mają dużą zawartość błonnika, takie jak razowce, muesli i kasze, ponieważ przyspieszają metabolizm. Mój organizm potrzebuje błonnika tak samo jak innych składników, ale nie mogę spożywać go zbyt dużo, jeśli chcę przytyć. Dlatego wybieram jasne pieczywo.

Wtorek

I śniadanie: 2 kromki chleba jasnego z margaryną i jajkiem ugotowanym na twardo, liść sałaty, kilka plasterków ogórka, pół grejpfruta, kakao

II śniadanie: szklanka maślanki, 15 dag twarożku homogenizowanego posypanego rodzynkami

Menu wyznaczone przez Agnieszkę traktuję wyłącznie jako inspirację, dlatego przyznam szczerze, że dwie kromki chleba, jajko na twardo i liść sałaty to dla mnie zdecydowanie za mało na śniadanie. Zanim zdążyłabym wyjść, już bym była głodna. Ale warto zwrócić uwagę na zachowanie zasady: węglowodany + tłuszcze (chleb z margaryną), jednej z kluczowych w procesie tycia.

Środa

I śniadanie: 2 łyżki muesli z orzechami zalane szklanką mleka, kromka grahama posmarowana margaryną oraz białym serem półtłustym i miodem, jabłko, herbata lub kawa

II śniadanie: jogurt naturalny, kromka chleba , banan, kawa z mlekiem

Tu chyba robię błąd, bo na moje drugie śniadanie składa się zazwyczaj tylko banan, ewentualnie jeszcze garść rodzynek. A kawy w ogóle nie piję na co dzień. Zamiast tego wybieram wodę i świeżo wyciskane soki.

Czwartek

I śniadanie: 2 kromki razowca, 40 g sardynek w oleju, połówka jajka na twardo, pół awokado, herbata lub kawa

II śniadanie: jogurt owocowy (200 ml), kromka chleba posmarowana margaryną, plasterek sera żółtego na liściu sałaty, plasterki ogórka, szklanka niegazowanej wody mineralnej

Trzymam się zasady: węglowodany + tłuszcze. Choć zamiast awokado najczęściej wybieram maliny, wiem, że nie powinnam, bo awokado ma bardzo dużo "dobrych" kalorii, a maliny zawierają sporo błonnika przyspieszającego metabolizm.

Piątek

I śniadanie: 6 łyżek płatków kukurydzianych zalanych szklanką mleka, kromka chleba posmarowana margaryną, plaster białego sera półtłustego oraz dżem z aronii, kiwi, herbata lub kawa

II śniadanie: opakowanie serka owocowego, 20 orzechów laskowych, szklanka niegazowanej wody mineralnej

Przechodząc na dietę na przytycie musiałam radykalnie zmienić nawyki śniadaniowe. Z reguły podczas śniadania decyduję się na jedną rzecz, ale większą, na przykład olbrzymią miskę mleka z prawie połową opakowania płatków. Teraz muszę jeść więcej różnych produktów na śniadanie, ale w mniejszych ilościach.

Sobota

I śniadanie: 2 łyżki muesli z owocami suszonymi zalane kubkiem jogurtu naturalnego, kromka chleba pełnoziarnistego posmarowana margaryną, 2 plasterki sera żółtego i kilka plasterków pomidora, mandarynka, herbata lub kawa

II śniadanie: 2 kromki pumpernikla posmarowane margaryną, 2 łyżki serka wiejskiego light, kilka listków sałaty kruchej i połówka papryki czerwonej, szklanka soku pomidorowego

Do tej pory na myśl o połączeniu muesli, owoców suszonych i jogurtu naturalnego mina mi rzedła. Nie lubię ani muesli ani jogurtu naturalnego. Dodatkowo jest to ulubiony posiłek na początek dnia moich koleżanek, które się odchudzają. Jak widać, stosowany także w diecie na przytycie, dlatego chyba będę musiała się do niego przekonać.

Niedziela

I śniadanie: 2 kromki chleba razowego ze słonecznikiem posmarowane margaryną, z plasterkami kiełbasy drobiowej, pomidorem i ogórkiem kiszonym, pół grejpfruta, szklanka kakao

II śniadanie: 10 dag twarożku, 2 kromki chałki, szklanka niegazowanej wody mineralnej

Osobiście zamiast margaryny wybieram naturalne masło, bo jest zdrowsze. I nigdy nie sięgam po nic, co ma na opakowaniu napisane light. Żadnej coli light, serka wiejskiego light lub mleka o minimalnej zawartości tłuszczu.

 

Więcej porad na temat tego jak przytyć i wywiad z dietetykiem znajdziesz w poprzednim artykule.

Więcej o:
Komentarze (15)
Dieta na przytycie: Co jeść na śniadania?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • korba77

    Oceniono 16 razy 16

    Co to za beznadziejny dietetyk, żeby do diety wprowadzać margarynę??? Przecież to świństwo nie nadaje się do jedzenia. Izomery trans powstające w procesie uwodornienia stawiają nasz organizm na prostej drodze w kierunku oddziału onkologicznego. Raczej polecałabym oleje tłoczone na zimno jako dodatek do świeżych surówek.

  • Gość: eltoro

    Oceniono 11 razy 11

    Jak bym zmienił swoja śniadanie na te powyżej, to raczej bym schudł....

  • sigit

    Oceniono 11 razy 11

    To dieta, z małymi zmianami, żeby schudnąć. Dobre tłuszcze, białko, orzechy... Bez sensu jest ten artykuł.

  • paczka142

    Oceniono 1 raz 1

    A co to za brednie? Z wyjątkiem orzechów to wszystko niskokaloryczne, ilości jak przy diecie odchudzającej, w dodatku cukrzycowej. Czyli bardzo restrykcyjnej. Z jednym wyjątkiem tej durnej margaryny, która jest dowodem, że żadna dietetyczka takiej diety by nie polecała. Panienka coś ostro zmyśla. Tylko po co? Kto MUSI stosować diety od razu widzi, że to jakaś piramidalna bzdura. I jeszcze te zastrzeżenia - kilka listków sałaty, pół papryki, plasterek ogórka... Chętnie bym się dowiedziała, jaki jest drugie dno tych pomysłów
    kulinarnych,

  • belferka131313

    0

    Usiłuję podkarmić mojego ślubnego . Bezskutecznie! Lekarz powiedział, że on nie trawi jakiś tam łańcuchów węglowodanowych długich , albo krótkich, nie pamiętam. Ma jeść: indyka , soczewicę, kukurydzę, warzywa najlepiej strączkowe , dynię , makarony ryżowe czyli to, czego nie lubi i jeść nie chce. I co mam zrobić ? A problem waży 52 kg przy 170 cm wzrostu i nie nadążam z żarciem. przykładowo 10 bułek kukurydzianych z masłem i wędliną + 4 pomidory, zupa+0,5 kg ziemniaczków , 0,5 kalafiorka, 2 schabowe , ciasto nalepiej sernik lub murzynek, na kolację 6 tostów z żółtym serem, wędliną do tego sałatka wielowarzywna. po drodze ze 3 jabłka, banan, kg ogóreczków prosto z krzaczka. STARAM SIĘ SCHAB ZASTĘPOWAĆ INDYKIEM, A DO WARZYW DOKŁADAM KUKURYDZĘ w majonezie udaje się ją ukryć i skutków żadnych. Gdybym tak jadła w drzwi bym się nie zmieściła. zapomniałam do tego czekolada i in słodycze bez ograniczeń

  • Gość: Daria

    Oceniono 4 razy 0

    Nie wiem jak można chciec przytyć w młodym wieku. po 30tce metabolizm zwalnia i bez problemu ma sie ładną sylwetkę.Ale jeśłi juz-codziennie pół pizzy a na deser świeżutki paczek i po miesiącu 5kg jak nic.Te śniadania to z diety odchudzajacej chyba.

  • Gość: Lena

    Oceniono 10 razy 0

    Dość małe porcje jak na przytycie, pewnie kolejne posiłki będą bardziej obfite. Mam pytanie: dlaczego w ogóle chce Pani przytyć? Zajrzałam raz jeszcze do poprzedniego artykułu i pod odpowiednim nagłówkiem nie znalazłam odpowiedzi - z jednej strony pisze Pani o braku kompleksów i dobrym stanie zdrowia, z drugiej o awersji do wystających kości - jak jest naprawdę, czy jest Pani zadowolona ze swojego ciała? Widziałam więcej Pani zdjęć na Look Book, kompleksów nie widać, wręcz przeciwnie. Czy nie obawia się Pani, że dodatkowe kilogramy wpłyną niekorzystnie na przygodę z modelingiem?

  • paczka142

    Oceniono 1 raz -1

    Po pierwsze - nie reklamuj tak nachalnie. Po drugie wierzysz na słowo, że dostajesz świeżutkie, nieprzetworzone, ekologiczne i co tylko czy byłaś i widziałaś?

  • raz1dwa2trzy3

    Oceniono 1 raz -1

    Wystarczy zostać "prezydentem"
    ćwiczenia z długopisem i mielone z ziemniakami, skwarki i zasmażana kapusta z boczkiem.
    Mielone wymiennie ze schabowym i golonką.
    Żur z kiełbasą - obowiązkowy.
    Na Żoliborzu, przy rozmowie o bohaterstwie i kombatanctwie Małego - miska bigosu.

    A potem pucułowata morda - w miesiąc.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX