Erotoman gawędziarz, agresywny kot. Co jeszcze może spotkać najemcę ze strony właścicieli mieszkań? [HISTORIE STUDENTÓW]

16.09.2015 16:00
wynajmowanie mieszkania

wynajmowanie mieszkania graf: Marta Kondrusik

Po wakacjach studenci rozpoczynają wyścig, w którym do wygrania jest wynajem taniego mieszkania. Jednak najemcy szybko się orientują, że trudno znaleźć ofertę, która spełni minimum oczekiwań. Dlaczego? Niska cena może wiązać się z niedogodnościami nie tyle związanymi z niskim standardem mieszkania, ile... niewygodnym właścicielem.
Komentarze (23)
Erotoman gawędziarz, agresywny kot. Co jeszcze może spotkać najemcę ze strony właścicieli mieszkań? [HISTORIE STUDENTÓW]
Zaloguj się
  • asperamanka

    Oceniono 46 razy 44

    Dla równowagi powinniście opisać siedem historyjek z wynajmu mieszkania studentom z punktu widzenia wynajmujących. Da się z tego nakręcić niezły horror. Z wnioskiem takim, że akceptowalni są jedynie studenci z wymiany w ramach Erasmusa, bo skłonni są zapłacić dużo, i dać kaucję w wysokości wystarczającej do pokrycia szkód.

  • ggargi

    Oceniono 30 razy 26

    fajne historyjki :) Jestem tym wynajmującym i przez pewien czas jeśli studenci chcieli wynająć moje 45m mieszkanie to brałem zaliczkę w wysokości 6 miesięcznego czynszu, choć to i tak nie wystarcza na remont po studentach. Przed wynajęciem robiłem zdjęcia "newralgicznych" punktów i porównywałem przy zdaniu mieszkania. Studenci nie traktują mieszkania jak swoje, wynajmują, płaca więc mają mieszkanie gdzieś a później sie dziwią że jest drogo. Od 2 lat wynajmuję matce z dzieckiem (nie studentce), mieszkanie traktuje jak swoje a ja odwdzięczam się niższym czynszem …

  • wolny.kan.gur

    Oceniono 23 razy 17

    Wynajmowałem studentom mieszkanie przez kilka lat. Zawsze oddawali je w stanie tak zdewastowanym że zyski z najmu pochłaniały koszty remontu. Nigdy więcej - ze studentami jest tylko kłopot, krótkie okresy najmu i problemy z płatnościami. Jeżeli jeszcze kiedyś się na to jednak zdecyduje to tylko za bardzo wysoki czynsz.

  • tom.21

    Oceniono 16 razy 14

    Z tym ogrzewaniem gazowym to się nie do końca zgodzę. Przy mniejszym mieszkaniu (kawalerka, dwupokojowe) ogrzewanie gazowe wyjdzie pod względem kosztów porównywalnie a często nawet taniej od ogrzewania miejskiego - za ogrzewanie miejskie płaci się przez cały rok, natomiast zwiększone rachunki za gaz są tylko w okresie grzewczym. Dodatkowo ogrzewanie możemy włączyć wtedy, kiedy chcemy, a nie w momencie, gdy wspólnota/spółdzielnia o tym zdecyduje.
    Oczywiście trzeba zwrócić uwagę, czy piec jest w miarę nowy, czy jest programator (termostat) do sterowania piecem itp.

  • Uzbad Azbesta

    Oceniono 18 razy 12

    Wydzielenie kawalerki z większego mieszkania. Normalnie skrajne barbarzyństwo. Są jeszcze tacy kryminaliści, co łączą mniejsze mieszkania w większe. Po prostu jest za mało paragrafów, prawo pozwala na zbyt wiele. Niektórzy łączą kuchnię z jadalnią, dlaczego prokuratura nic z tymi nie robi???

  • baba67

    Oceniono 9 razy 7

    Bardzo niezrozumiałe opowiadanie o tych piecach.Wymyśłanie historyjek jest ok, ale zadbajcie o logikę. panna wynajmowała 100m mieszkanie sama? Jaka była umowa związana z opałem do tych pieców i kto technicznie miał w nich palić? Bo właściciel przecież mieszkał na dole.Nie zrozumiałam dokładnie do kogo te pretensje.

  • xx78

    Oceniono 21 razy 7

    Historyjki częściowo zmyślone włącznie z wujkiem, który umył sobie zęby cudzą szczoteczką.

  • twzelnik

    Oceniono 5 razy 3

    Żałosne bajki.
    Nie twierdzę że to się nie zdarza, ale TE historie są zmyślone przez jakąś dziennikarską niemotę.

  • petrczech1

    0

    A ja w tę historie niestety wierzę. W życiu byłem i wynajmującym i najemcą. Przykrych historii mogę napisać całą masę. I z jednej i z drugiej strony.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane