Moja babcia nie wyszła za dziadka z miłości. 6 rzeczy, które sprawiły, że przeżyli wspólnie 50 szczęśliwych lat

08.08.2017 12:30
Babcia i dziadek bezgranicznie ufali sobie nawzajem.

Babcia i dziadek bezgranicznie ufali sobie nawzajem. CC BY 2.0 Flickr.com/GARRY KNIGHT

Dobrze wiemy, że miłość w związku jest niezbędna. Latami poszukujemy tej drugiej połówki, przy której poczujemy to 'coś'. Tymczasem dawniej nie było to tak oczywiste. Zdarzało się, że ludzie pobierali się z rozsądku. A miłość? Często przychodziła z czasem.
Komentarze (72)
Moja babcia nie wyszła za dziadka z miłości. 6 rzeczy, które sprawiły, że przeżyli wspólnie 50 szczęśliwych lat
Zaloguj się
  • yuraathor

    Oceniono 127 razy 113

    mój Ojciec i Matka są razem już 55 lat
    i tak :
    nie mieszkali z teściami, nie mieli kredytu, oboje pracowali i współnie zarządzali budżetem.
    nie było nigdy -to moje a to twoje, było nasze

  • dziamgacz

    Oceniono 120 razy 104

    Ludzie notorycznie mylą zakochanie z miłością.

  • buehacz

    Oceniono 193 razy 99

    Takie mam jeszcze przypuszczenia, że babcia była zależna finansowo, rozwód był nieakceptowany społecznie i po prostu w katolickim kraju się nie rozwodziło i taka statystyczna babcia mogła praktycznie nie mieć wyjścia, ale to takie nieświąteczne myśli.

  • amel.ka

    Oceniono 61 razy 53

    teraz duzo latwiej sie rozstac niz sprobowac zawalczyc o zwiazek....
    kiedys rozwod byl nieakceptowany spolecznie, a do tego dochodzil fakt, ze kobieta czesto byla zalezna finansowo od mezczyzny, taka prawda. Aczkolwiek nie twierdze ze nie bylo milosci

  • kasha123

    Oceniono 100 razy 46

    Do wszystkich komentujących negatywnie: Wiecie co, ludzie? Wy im po prostu zazdrościcie. Być z kimś 50 lat, na dobre i złe. Nie nudzić się ze sobą. Razem oglądać TV, słuchać radia, jeść obiad. I mieć kochającą rodzinę (m.in. wnuczka, która się dziadkami pochwaliła). Szacun po prostu. I wbrew pozorom kiedyś nie było łatwiej. Było na pewno inaczej. Pozdrawiam super dziadków :-)

  • joankb

    Oceniono 64 razy 44

    Każdy żyje po swojemu proszę pani....
    Życie w jednym związku nie jest żadną nadrzędną wartością. Żadnym miernikiem oceny szczęśliwego życia jednostki.

  • no.idea.pro

    Oceniono 59 razy 29

    Taaa, takie pitu pitu dla młodzeży. Jeśli oboje dożyją takiego wieku, to większość małżeństw na tym etapie rozumie się już bez zbędnych słów, a tym bardziej krzyków czy przepychanek. Co nie znaczy, że nigdy się nie zdarzały.

    Gdy głębiej dopytać, a zdarzyło mi się to robić niejednokrotnie wśród tego pokolenia, co dziadkowie autorki, okazuje się zawsze, że było tak, jak od zarania dziejów: młodość i wiek średni zaliczały kłótnie, niewierność, często przemoc (jeśli nie w danym małżeństwie to np. pokolenie wyżej), fochy, wyprowadzanie się do rodziców, itp. itd. Nie wszyscy wszystko, ma się rozumieć, ale to ludzie tacy sami, jak i my - to, że 20% populacji została wychowana przez niczego nieświadomego ojca niebiologicznego nie jest wymysłem 21 wieku

  • justas32

    Oceniono 36 razy 22

    Odsetek rozwodów w małżeństwach z miłości - 35 %. Odsetek rozwodów w małżeństwach aranżowanych - 35 % ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane