Moja babcia nie wyszła za dziadka z miłości. 6 rzeczy, które sprawiły, że przeżyli wspólnie 50 szczęśliwych lat

08.08.2017 12:30
Dobrze wiemy, że miłość w związku jest niezbędna. Latami poszukujemy tej drugiej połówki, przy której poczujemy to 'coś'. Tymczasem dawniej nie było to tak oczywiste. Zdarzało się, że ludzie pobierali się z rozsądku. A miłość? Często przychodziła z czasem.
1 Babcia i dziadek bezgranicznie ufali sobie nawzajem. Babcia i dziadek bezgranicznie ufali sobie nawzajem. CC BY 2.0 Flickr.com/GARRY KNIGHT

Moja babcia nie wyszła za dziadka z miłości. 6 rzeczy, które sprawiły, że przeżyli wspólnie 50 szczęśliwych lat

Dobrze wiemy, że miłość w związku jest niezbędna. Latami poszukujemy tej drugiej połówki, przy której poczujemy to "coś". Tymczasem dawniej nie było to tak oczywiste. Zdarzało się, że ludzie pobierali się z rozsądku. A miłość? Często przychodziła z czasem.

Tak właśnie było u moich dziadków. Babcia wyrwała się z biednego domu na wsi. Była ładną, miłą, uśmiechniętą dziewczyną. Do tego bardzo pracowitą. Dziadek nie pił, nie palił. Był po prostu dobrym człowiekiem. Zaradnym i odpowiedzialnym. Pobrali się po trzech miesiącach znajomości: bez miłości ani nawet zbytniego przywiązania. Przy odrobinie szczęścia i ogromnych pokładów wytrwałości oraz mądrości stworzyli fantastyczny związek. Jak to zrobili?

Zawsze stawali po swojej stronie

Nawet gdy nie zgadzali się ze sobą, nigdy publicznie nie podważali swojego zdania. Oboje wiedzieli, że w każdej sytuacji dostaną od siebie wsparcie. Razem byli nie do pokonania: czy to chodziło o wymuszenie na wnukach sprzątania, czy o podjęcie ważnej decyzji związanej z pracą zawodową. I tylko czasem za zamkniętymi drzwiami pokoju było słychać dosadne babcine: "Waldemar... Już chyba dość."

Babcia i dziadek bez względu na okoliczności byli jedną drużyną. Bezgranicznie ufali sobie nawzajem. I chociaż nie zawsze się ze sobą zgadzali, nigdy nie roztrząsali sporów w obecności innych osób.

Dlaczego związek wystarczająco dobry jest lepszy niż związek idealny? O tym przeczytasz w książce "Kochaj wystarczająco dobrze" >>

2 związek związek CC BY-SA 2.0 Flickr.com/MARCEL OOSTERWIJK

Mieli do siebie niebywały dystans

Dziadkowie widzieli się w różnych sytuacjach: w makijażu i bez. W eleganckim garniturze i znoszonych kalesonach. Nie krępowało ich to, wręcz regularnie robili sobie nawzajem żartobliwe przytyki dotyczące swoich ciał.

Ich związek nie bał się znoszonych kapci. Dziadek i babcia wiedzieli, że to brak szacunku i zaufania niszczy miłość, a nie nieład na głowie czy niepomalowane paznokcie.

3 związek związek CC BY 2.0 Flickr.com/Ulbrecht Hopper

... ale i dbali o swój wygląd

Dziadek nawet w najtrudniejszych momentach życiowych musiał być ogolony. Mógł chodzić w poplamionym podkoszulku i dziurawych skarpetkach, ale gładka skóra na twarzy była absolutną koniecznością. Wychodząc do sklepu, miał zawsze wypastowane buty i wykrochmaloną koszulę. Babcia z kolei bardzo dbała o włosy i o to, aby na co dzień wyglądać po prostu schludnie. Na tzw. wielkie wyjścia szykowała oczywiście specjalny zestaw ubrań: skromne, ale eleganckie buty oraz sukienkę.

Babcia i dziadek dali swoim wnukom doskonały przykład, że w dobrym związku ważna jest równowaga. W tym przypadku idealnie umieli utrzymać balans między skupianiem uwagi na własnym wyglądzie a pokazywaniu, jak bardzo im na sobie zależało.

4 związek związek CC BY-SA 2.0 Flickr.com/Mateja Bedencic Follow

Opiekowali się sobą nawzajem

Gdy babcia podupadła na zdrowiu, dziadek dzień i noc przy niej czuwał. Był gotowy na spełnianie wszystkich jej zachcianek.

Na co dzień był od robienia porządków i drobnych remontów. Chciał, żeby żyło im się wspólnie jak najlepiej.

Podobnie było w drugą stronę. Dziadek zawsze miał uprasowaną koszulę i ugotowany obiad. W sytuacjach stresujących nie odstępowali siebie na krok. Ich troska o siebie nawzajem stanowiła mur dla złych zdarzeń, których niejednokrotnie doświadczali. Razem byli po prostu silniejsi.

5 związek związek CC BY-ND 2.0 Flickr.com/Isa Sorensen

Akceptowali swoje dziwactwa

Dziadek był niepoprawnym pedantem. Wszystko musiało być w domu pod linijkę. Nawet kable, gdy były za długie - skracał. Poświęcał kilka godzin tygodniowo na smarowanie i czyszczenie swojego roweru. Babcia z kolei uwielbiała czerwone dodatki. Doszło do tego, że w kuchni dosłownie wszystko - prócz ścian - było czerwone! Swoistych dziwactw było zapewne więcej. Dziadkowie nigdy ich szczególnie nie krytykowali. Po prostu akceptowali siebie takimi, jakimi byli.

6 związek związek CC BY 2.0 Flickr.com/TCP

Byli przyjaciółmi

Jakkolwiek cukierkowo to brzmi, dziadkowie byli po prostu najlepszymi przyjaciółmi. Lubili ze sobą spędzać czas, chociaż również nierzadko się kłócili. Jednak nawet wtedy ważyli swoje słowa i z każdej sprzeczki próbowali wyciągnąć jakąś nauczkę. Wynikało to z ogromnego szacunku do siebie nawzajem.

Babcia i dziadek przez wszystkie razem spędzone lata wyjeżdżali wspólnie na wakacje, robili zakupy, chodzili na spacery. Może nie trzymali się za ręce, ale byli prawie nierozłączni. Nie dlatego że babcia trzymała dziadka "na krótkiej smyczy" (ani dziadek babcię). Oni po prostu się bardzo lubili!

A jeśli chcecie się z nami podzielić ciepłą historią o Waszej przyjaźni, czekamy na listy: kobieta@agora.pl

Komentarze (73)
Moja babcia nie wyszła za dziadka z miłości. 6 rzeczy, które sprawiły, że przeżyli wspólnie 50 szczęśliwych lat
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • yuraathor

    Oceniono 128 razy 114

    mój Ojciec i Matka są razem już 55 lat
    i tak :
    nie mieszkali z teściami, nie mieli kredytu, oboje pracowali i współnie zarządzali budżetem.
    nie było nigdy -to moje a to twoje, było nasze

  • dziamgacz

    Oceniono 123 razy 107

    Ludzie notorycznie mylą zakochanie z miłością.

  • buehacz

    Oceniono 199 razy 101

    Takie mam jeszcze przypuszczenia, że babcia była zależna finansowo, rozwód był nieakceptowany społecznie i po prostu w katolickim kraju się nie rozwodziło i taka statystyczna babcia mogła praktycznie nie mieć wyjścia, ale to takie nieświąteczne myśli.

  • amel.ka

    Oceniono 61 razy 53

    teraz duzo latwiej sie rozstac niz sprobowac zawalczyc o zwiazek....
    kiedys rozwod byl nieakceptowany spolecznie, a do tego dochodzil fakt, ze kobieta czesto byla zalezna finansowo od mezczyzny, taka prawda. Aczkolwiek nie twierdze ze nie bylo milosci

  • kasha123

    Oceniono 104 razy 50

    Do wszystkich komentujących negatywnie: Wiecie co, ludzie? Wy im po prostu zazdrościcie. Być z kimś 50 lat, na dobre i złe. Nie nudzić się ze sobą. Razem oglądać TV, słuchać radia, jeść obiad. I mieć kochającą rodzinę (m.in. wnuczka, która się dziadkami pochwaliła). Szacun po prostu. I wbrew pozorom kiedyś nie było łatwiej. Było na pewno inaczej. Pozdrawiam super dziadków :-)

  • joankb

    Oceniono 66 razy 46

    Każdy żyje po swojemu proszę pani....
    Życie w jednym związku nie jest żadną nadrzędną wartością. Żadnym miernikiem oceny szczęśliwego życia jednostki.

  • no.idea.pro

    Oceniono 60 razy 30

    Taaa, takie pitu pitu dla młodzeży. Jeśli oboje dożyją takiego wieku, to większość małżeństw na tym etapie rozumie się już bez zbędnych słów, a tym bardziej krzyków czy przepychanek. Co nie znaczy, że nigdy się nie zdarzały.

    Gdy głębiej dopytać, a zdarzyło mi się to robić niejednokrotnie wśród tego pokolenia, co dziadkowie autorki, okazuje się zawsze, że było tak, jak od zarania dziejów: młodość i wiek średni zaliczały kłótnie, niewierność, często przemoc (jeśli nie w danym małżeństwie to np. pokolenie wyżej), fochy, wyprowadzanie się do rodziców, itp. itd. Nie wszyscy wszystko, ma się rozumieć, ale to ludzie tacy sami, jak i my - to, że 20% populacji została wychowana przez niczego nieświadomego ojca niebiologicznego nie jest wymysłem 21 wieku

  • justas32

    Oceniono 37 razy 23

    Odsetek rozwodów w małżeństwach z miłości - 35 %. Odsetek rozwodów w małżeństwach aranżowanych - 35 % ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX