Życie to walka, na wszystko muszę zasłużyć. 5 przekonań, które cię unieszczęśliwiają

Co tydzień spinasz się na samą myśl o poniedziałku? Nie jesteś zadowolona ze swojego życia? Dagmara Skalska, autorka książki 'Fitness umysłu' przekonuje, że większość naszych problemów da się rozwiązać! Wybrałyśmy z podręcznika pięć stereotypowych przekonań, które sprawiają, że czujemy się nieszczęśliwe.
Niektórzy z nas uwierzyli, że jeśli rozbolą ich łokcie od ciągłego rozpychania, to dopiero oznacza, że żyją Niektórzy z nas uwierzyli, że jeśli rozbolą ich łokcie od ciągłego rozpychania, to dopiero oznacza, że żyją pixabay.com

Życie to walka, na wszystko muszę zasłużyć. 5 przekonań, które cię unieszczęśliwiają

Co tydzień spinasz się na samą myśl o poniedziałku?  Nie jesteś zadowolona ze swojego życia? Dagmara Skalska, autorka książki "Fitness umysłu" przekonuje, że większość naszych problemów da się rozwiązać! Wybrałyśmy z podręcznika pięć stereotypowych przekonań, które sprawiają, że czujemy się nieszczęśliwe.

Życie to walka

Niektórzy z nas uwierzyli, że jeśli spocą się walcząc, rozbolą ich łokcie od ciągłego rozpychania, pokonają kilka grubych ryb i twardzieli, to dopiero oznacza, że żyją! Jeśli jednak nic tak spektakularnego się nie dzieje, wokół jest cisza, względny spokój, wspólna radość, to nuda zaleje ich umysły i umrą.

Ile można walczyć, biegać, strzelać, spiskować? Walka kosztuje nas wiele energii, wciąż musimy być czujne, czy nie zbliża się wróg i sprawdzać dokładnie, czy śpimy pod jedną kołdrą ze sprzymierzeńcem. Poza tym na wojnie nie można się rozluźnić, trzeba uciekać, wskakiwać do okopów i ukrywać się przed wszystkimi, wszystkim, całym światem! W czasach wojny i walki zaufanie zamienia się w podejrzliwość i czujność, rozluźnienie w stan gotowości i kontroli, bliskość w obronę własnego terytorium.

Czujesz zagrożenie, gniew, agresję, lęk, adrenalinę, ryzyko - wciąż balansujesz na krawędzi. Niektórzy z wojowników są przekonani, że to wszystko w imię szczytnych celów: ochrony rodziny, obrony ideałów (choć z czasem przegapili, że od dawna bronią już tylko własnego ego). Nie ma znaczenia, o co, o kogo, po co walczysz. Tutaj chodzi o sam akt walczenia. Teraz zdecyduj, czy to przekonanie jest dla ciebie optymalne i ci służy.

kobieta kobieta pixabay.com

Na wszystko, co wartościowe, muszę ciężko zapracować

"Pieniądze z nieba nie spadają i nie rosną na drzewach!", "Jeśli ciężko na coś pracujesz, to wiesz, ile to znaczy", "Praca jest cnotą", "Bez pracy ludzie ubożeją, stają się leniwi i nadmiernie rozluźnieni", "Praca uszlachetnia i kształtuje charakter". Do kogo należy ten głos? Kto prawi ci te kazania, jak masz żyć? Czy głos ten należy do dziadka, ojca, a może wielebnego z podstawówki? Kto stara się cię przekonać, że nigdy nie dostaniesz od życia prezentu, niespodzianki, nieoczekiwanej szansy lub możliwości?

Przeżyliśmy okres w historii, gdy etos pracy był reklamowany na każdym słupie i przez każdy głośnik, a ludzi nagradzano za to, że wykonywali dwieście procent normy. Tylko, że to żadna norma, lecz jedynie niezwykle użyteczne przekonanie, które nie pozwala ludziom się nadmiernie rozluźnić, oswobodzić i być szczęśliwymi! Spójrz, jaki to paradoks: "Wszystko, co uważam za wartościowe (relacje, rodzina, pasja, realizacja siebie, miłość, relaks i tak dalej), będę okupywać ciężką pracą i wysiłkiem. Nie będę więc miała energii, siły i świeżości, by się tym cieszyć.

Kiedy po latach znoju i trudu udaje mi się zgromadzić "wartościową kolekcję", zaczynam przyglądać się swoim trofeom: niezwykle wartościowe małżeństwo - szkoda, że okupione latami wysiłku, łez, trudu, który odłożył się w twoim umyśle w formie frustracji, rezygnacji i zmęczenia. Niezwykle wartościowa praca - szkoda tylko, że już nie masz do niej serca, tak jesteś zmęczona tym codziennym tyraniem, by jej nie stracić.

kobieta kobieta pixabay.com

Mężczyźni są nieprzewidywalni, podobnie jak życie

"Jeśli porzucisz kontrolę, to zginiesz!", "Musisz pilnować, by wszystko było po staremu, wtedy będziesz bezpieczna", "Jaka wolność!? Oszalałaś? Nie wiesz, że ludzie wolni są nieprzewidywalni? Mogą zmienić zdanie w ostatniej chwili, postanowić odmienić swoje życie, mogą porzucić pracę, zmienić partnera. Przecież to samobójstwo!".

Jeśli sprawy tak wyglądają, to mam dla ciebie tylko jedną propozycję! Słuchaj jednak uważnie. Musisz znaleźć sobie... niewolnika! Pomyśl: niewolnik jest z tobą związany, póki sama go nie wyswobodzisz, robi dokładnie to, czego chcesz, spełnia twoje polecenia i jest kompletnie przewidywalny. Za każdy przejaw wolności dostaje baty, a że chce tego uniknąć, woli być ci posłuszny. Co mówisz? "Nie chce się ze mną kochać i jest potwornie nudny? Mało męski"?

Cóż mogę poradzić, przewidywalność i kontrola ma swoją cenę. Wydaje mi się, że chyba znalazłaś odpowiedź na nurtujące cię pytanie: "Dlaczego wciąż trafiam na mężczyzn, którzy nie potrafią być męscy, są uległymi chłopcami?". To ty powodujesz, że takimi się stają, wciąż ich kontrolując, sprawdzając, nie ufając im. Uważasz, że są nieprzewidywalni, musisz więc wzmóc kontrolę i w ten sposób nakręcasz cały mechanizm.

kobieta kobieta pixabay.com

Życie nie jest takie proste

"Są sytuacje, z których trudno wyjść", "Są chwile, w których nie można sobie pozwolić na błędy, bo zbyt wiele kosztują", "Życie torpeduje nas sprawami, które nas przerastają", "Po głowie dostają zwykle ci lepsi, a ci, którzy mniej się starają, nie przejmują się krytyką", "W dzisiejszym świecie jest za dużo kłamców, oszustów i udawaczy", "Nie można się cieszyć, skoro na świecie jest tyle cierpienia". Wciąż podsuwa: "Po - myśl o ludziach złamanych przez życie, o tych, którzy nie zaznali prawdziwej radości tylko dlatego, że urodzili się tam, gdzie nie ma cywilizacji", "Życie nie jest ani sprawiedliwe, ani bezbolesne, ani takie wspaniałe, jak wielu chciałoby wierzyć", "Nie ma prostych odpowiedzi, już w to nie wierzę".

Choć to zdumiewające, jest wiele osób, które budzą się rano wyłącznie po to, by czuć się udręczone, przybite, nieszczęśliwe. Posiadanie problemów i zamartwianie się jest ich sposobem na życie. Jeśli aktualnie nie mają problemu, to zawsze wyszukają temat, którym powinny się zająć. Wystarczy włączyć wiadomości, a problemy wysypią się jak asy z rękawa: głodujący w państwach Trzeciego Świata, pikietujące kobiety, pobite dzieci, wojna z islamem. Jeśli to za mało cię dotyka, bo jest zbyt oddalone, zawsze możesz wrócić do bliższej rzeczywistości i sprawdzić, czy u twoich koleżanek nie wydarzyła się tragedia.

Wciąż analizujesz, porównujesz, sprawdzasz. Nie możesz się rozluźnić i zrelaksować, nie masz czasu na takie głupoty!

Ludzie sukcesu nie marnują czasu nawet w piątkowe popołudnie Ludzie sukcesu nie marnują czasu nawet w piątkowe popołudnie pixabay.com

Są inni lepsi, zdolniejsi

"Ty ofermo! Są zdolniejsi od ciebie!", "Przyjrzyj się swoim koleżankom, ludziom w twoim wieku, a przekonasz się, że są od ciebie lepsi!", "Masz czterdzieści lat i jeździsz pożyczonym autem? Co ty zrobiłaś ze swoim życiem? Niczego nie osiągnęłaś!".

Twoje myśli nieustannie krążą wokół innych - rywalizujesz z nimi, wtedy czujesz zazdrość, porażkę albo się poddajesz i dopada cię frustracja, słabość, żal. Na zmianę wchodzisz w rolę ofiary (wycofanie) albo jesteś na pojedynku (rywalizacja). Przekonanie nie tylko każe ci porównywać się z innymi, ale także walczyć w swoim umyśle (choć tego nie wyrażasz na zewnątrz) - w konsekwencji czujesz zazdrość i zmęczenie.

Mam zatem propozycję: zastanówmy się nad tym, co by się stało, gdyby spełniły się twoje marzenia. Od tej chwili jesteś najlepsza w każdej dziedzinie! Jesteś chodzącym ideałem. Czy sądzisz, że inni mogą się przy tobie rozluźnić? Przecież każdy, kto z tobą dwie minuty porozmawia, czuje się gorszy. A co na to twój partner? Czy czuje się męsko? Zawsze za słaby - przecież ty jesteś najsilniejsza. Zawsze zbyt mało reprezentacyjny - przy tobie wygląda jak starszy wujek. A w łóżku? Nie wytrzymuje presji, bo jak zaspokoić idealną kochankę i nie wypaść gorzej?

To prawda, że król siedzi na tronie (zazwyczaj sam), a inni biją przed nim pokłony, lecz najlepsza impreza zaczyna się wtedy, gdy król opuszcza salę. Interesujące, prawda? To może porównywanie, staranie się, rywalizacja nie mają sensu?

Wszystkie cytaty pochodzą z książki "Fitness umysłu" autorstwa Dagmary Skalskiej:

'Fitness umysłu'mat. pras.