Ukrainka promuje w Hollywood naturalne sposoby ''babuszki'' na urodę. Ziemniaki zamiast infuzji tlenowej?

Raisa Ruder urodziła się na Ukrainie, mieszkała także w Moskwie, a od 15 lat rezyduje w Los Angeles, pracując jako kosmetyczka. Co ją wyróżnia na tle innych specjalistek od pielęgnacji urody? Dziedzictwo babuszki (po ukraińsku babci).
Ukraińskie sposoby na pielęgnację urody Ukraińskie sposoby na pielęgnację urody Fot. michał huniewicz/flickr.com/CC BY 2.0

Ukrainka promuje w Hollywood naturalne sposoby ''babuszki'' na urodę. Ziemniaki zamiast infuzji tlenowej?

Raisa Ruder urodziła się na Ukrainie, mieszkała także w Moskwie, a od 15 lat rezyduje w Los Angeles, pracując jako kosmetyczka. Co ją wyróżnia na tle innych specjalistek od pielęgnacji urody? Dziedzictwo babuszki (po ukraińsku babci).

Raisa dorastała w domu, w którym postacią centralną była jej babcia. I to właśnie ona nauczyła Raisę, jak pielęgnować urodę w naturalny sposób. Jak na maseczki wykorzystywać owoce, mleko, zioła czy rożne rodzaje herbat. Zamiast napakowanych konserwantami kremów i balsamów kobiety wolały sięgać po naturalne produkty - w ten sposób dbały nie tylko o stan skóry, ale także portfela.

- Kto by przypuszczał, że kilkadziesiąt lat później receptury mojej babuszki szturmem zdobędą Hollywood? - zastanawia się Raisa, której książka "Sekrety urody babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji" właśnie trafia do polskich księgarń.

Metody i naturalnie wytwarzane preparaty - najpierw obroniły się, a później zyskały sławę w Hollywood - mieście, które słynie z kosmetycznych nowinek. - Chociaż uwielbiam infuzje tlenowe, mikrodermabrazje i lasery, moją prawdziwą pasją są domowe kosmetyki, które pozwalają ograniczyć wydatki - zapewnia Ruder.

Na podbój Hollywood

Początkowo specyfiki babuszki, pracująca w salonie w Beverly Hills kosmetyczka, przygotowywała tylko w weekendy, bo nie miała śmiałości proponować ich klientkom. Pewnego dnia zebrała się jednak na odwagę i wypróbowała maseczkę babuszki w gabinecie. - Kiedy klientka przejrzała się w lustrze i zobaczyła swoją promienną cerę, chwyciła mnie za rękę i zapytała: "Co mi pani nałożyła?". Kilka dni później zaproponowałam naturalne specyfiki jeszcze kilku klientkom. Wieść o nich szybko rozniosła się po całym Hollywood - wspomina początki Ruder.

Raisa Ruder uważa, że przemysł kosmetyczny, który przynosi czterdzieści miliardów dolarów zysku rocznie, łapie nas głównie na piękne opakowania. Celem jej książki jest pokazanie, że wyższa cena niekoniecznie oznacza lepszą jakość - domowe produkty mogą działać dokładnie tak samo, a nie zrujnują twojego budżetu. - Wielu dermatologów potwierdza, że luksusowe marki nie zawsze oferują lepsze produkty - podkreśla kosmetyczka.

W swojej książce Ruder pisze: - Moja babuszka nie tolerowała marnotrawstwa. Prawie niczego nie wyrzucała. Klientki z rozbawieniem słuchają opowieści o tym, jak to moja ukraińska babcia niemal wszystko chomikowała. Jej dom był bardzo schludny i zawsze wysprzątany, ale nie mogła się powstrzymać: składowała pozornie niepotrzebne rzeczy i znajdowała dla nich nowe zastosowania.

Intuicja i wizja

Babuszka Raisy miała domowe sposoby na wszystko. Wnuczce wydawało się, że jej babcia nigdy nie wychodzi z kuchni: jeśli akurat nie gotowała posiłku, przyrządzała mikstury pielęgnujące urodę. Jej receptury zapadły dziewczynie w pamięć, bo już jako dziecko obserwowała mamę i babcię w akcji - kiedy robiły dla siebie maseczki.

- Moja niczego nieświadoma babcia okazała się wizjonerką i pionierką kosmetyków ekologicznych. Kiedy byłam mała, w naszym domu maseczki robiło się codziennie - kosmetyki przygotowywało się zupełnie bez konserwantów, wykorzystując resztki i używając produktów wielokrotnie, a wszystko to kosztowało grosze - wspomina.

W swojej książce Raisa zamieściła przepisy na ulubione mikstury, zarówno te według oryginalnych receptur
babuszki, jak i te opracowane przez siebie już po przeprowadzce do Stanów. Dorzuciła także rady dotyczące nie tylko kosmetycznego, ale także praktycznego zastosowania w domu różnych produktów spożywczych.

Jak w kosmetyce wykorzystać aspirynę, piwo, wódkę, fusy oraz skórki po owocach i warzywach? CZYTAJ DALEJ>>>

Sekrety urody babuszki

Wszystkie przepisy na kosmetyki i specyfiki znajdziecie w książce Raisy Ruder i Susan Campos "Sekrety urody babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji".

Aspiryna Aspiryna Fot. iStock

Babuszki sposób na aspirynę

To całe gadanie o ważnych okazjach i wielkich galach może cię przyprawiać o ból głowy. Aspiryna nie służy jednak tylko do uśmierzania bólu. Choć z reguły bierzemy ją, kiedy coś nas boli, mamy gorączkę lub stan zapalny, lek ten ma też wiele innych zastosowań. Pamiętaj, że jeśli jesteś uczulona na aspirynę, nie możesz używać jej nawet zewnętrznie (na skórę, do ubrań itp.).

Czy wiesz, że aspiryna może:

1. Usuwać plamy z potu? Wystarczy rozkruszyć dwie tabletki i wymieszać je z pół szklanki ciepłej wody. Powstały roztwór wlej do wody i namaczaj w niej poplamione ubranie przez 2-3 godziny.

2. Zmiękczać zrogowaciałą skórę na stopach? Rozgnieć sześć tabletek aspiryny na proszek, dodaj do niego po pół łyżeczki soku z cytryny i wody. Powstałą pastę nałóż na stopy i owiń je ciepłym ręcznikiem albo plastikową torbą.

3. Zapobiegać powstawaniu łupieżu? Przy każdym myciu włosów dodawaj do szamponu dwie rozkruszone tabletki aspiryny. Mieszankę zostaw na głowie przez 2 minuty, a potem spłucz ją wodą.

4. Zmniejszać obrzęk po ugryzieniach owadów? Po prostu zwilż skórę i natrzyj ugryzienie aspiryną, żeby ograniczyć stan zapalny.

5. Uśmierzać ból zęba? Połóż tabletkę aspiryny dla dzieci na bolącym zębie i poczekaj, aż się rozpuści.

6. Zatamować krwawienie po goleniu? Kiedy zatniesz się żyletką, zawsze trudno zatrzymać krwawienie. Jeśli rozpuścisz aspirynę w ciepłej wodzie i za pomocą wacika przemyjesz nią ranę, krew zakrzepnie szybciej.

7. Przedłużać świeżość ciętych kwiatów? Dzięki aspirynie róże i inne cięte kwiaty nie zwiędną tak szybko. Wystarczy wsypać im do wody rozkruszoną tabletkę.

 

Wódka Wódka Fot. iStock

Babuszki sposób na wódkę

Babuszka stosowała wódkę także w innych, niż konsumpcja, celach. Czy wiesz, że wódka:

1. Pomaga usuwać opatrunki? Zdejmowanie opatrunku bywa bolesne. Polej go wódką, a płyn rozpuści klej w plastrze.

2. Czyścić okulary? Wódka wspaniale czyści szkła i usuwa z nich bakterie.

3. Przedłużać życie golarki? Wlej trochę wódki do szklanki i po goleniu zanurz w niej maszynkę. W ten sposób zapobiegniesz rdzewieniu ostrzy i pozbędziesz się bakterii.

4. Działać ściągająco? Rozcieńcz trochę wódki wodą, zanurz w niej wacik i przemyj twarz. Wódka oczyszcza skórę i zamyka pory.

5. Usuwać klej, który został po naklejkach (zbawienie dla rodziców)? Zetrzyj klej szmatką nasączoną w wódce.

6. Łagodzić ból gardła? Wlej łyżkę wódki do szklanki ciepłej wody i przepłucz nią gardło. Alkohol działa przeciwbólowo.

7. Uśmierzać ból zębów? Kiedy boli cię ząb, weź łyk wódki. Przepłucz nią usta i pozwól, żeby "wsiąkła" ci w dziąsła.

8. Zneutralizować nieprzyjemny zapach stóp? Polej każdą stopę kieliszkiem wódki i starannie ją rozetrzyj. Koniec z niemiłym zapachem.

9. Usuwać plamy ze szminki? Wylej trochę wódki na szmatkę i pocieraj nią plamę. Potem wypierz ubranie w pralce albo oddaj do pralni chemicznej.

Piwo Piwo Fot. iStock

Babuszki sposób na piwo

Czy wiesz, że piwo.

1. Podkreśla naturalne pasemka? Namocz włosy w piwie i usiądź na słońcu. Na głowie pojawią ci się delikatne refleksy.

2. Ujarzmia włosy na głowie czy w brwiach? Piwo działa jak lakier i jest na tyle lepkie, że pomaga się uporać z niesfornymi kosmykami.

3. Może być używane do kąpieli? Teraz naprawdę rozmawiamy o sześciopaku! Możesz się kąpać w ciemnym piwie. Wlej do wanny dwie butelki piwa, a zawarte w nim drożdże zmiękczą i ukoją twoją skórę.

4. Przynosi ulgę zmęczonym stopom? Wlej kilka butelek zimnego piwa do wiadra i zanurz stopy w chłodnej, pienistej kąpieli.

5. Nabłyszcza biżuterię (bez kamieni)? Nasącz piwem miękką szmatkę i ostrożnie wypoleruj nią biżuterię. Wszystko, co złote, zacznie bardziej błyszczeć.

6. Marynuje mięso? Świetnie nadaje się na weekendowego grilla!

Obierki z owoców Obierki z owoców Fot. iStock

Babuszki sposób na obierki po owocach

Nie wyrzucaj skorek owoców i warzyw. Można je wykorzystać na wiele rożnych sposobów.

Wyjedzone połówki grejpfruta są idealne do pielęgnacji łokci. Skora na łokciach często jest ciemniejsza i lekko obwisła. Dzięki tej kuracji rozjaśnisz ją i ujędrnisz. Wystarczy, że - oglądając telewizję - włożysz łokcie do połówek grejpfruta (wiem, że to brzmi dziwnie, ale jest łatwiejsze niż odkrawanie skorek). Jeśli wolisz, możesz też pociąć skórkę z grejpfruta na mniejsze kawałki i natrzeć nią łokcie.

Skórka banana to nie tylko rekwizyt w komediach - to wspaniały kosmetyk! Do pielęgnacji warto też wykorzystać skórkę z banana. Zawiera ona potas i luteinę, która jest silnym przeciwutleniaczem. Nacieranie twarzy skórką z banana nie brzmi może zbyt zachęcająco, ale przynosi wspaniałe efekty. Jeśli powtórzysz tę kurację kilka razy, pomoże ci też pozbyć się pryszczy.

Nigdy nie wyrzucaj skorki z dyni. Niektórzy dermatolodzy twierdzą, że warto nacierać sobie nią twarz, bo to bardzo poprawia stan cery. Pomarańczowa skorka dyni zawiera składniki, które odżywiają i odmładzają skórę. Jeden z chirurgów plastycznych tak bardzo wierzy w jej moc, że swoim pacjentom oferuje specjalnie spreparowaną dyniową skórkę. Twierdzi, że wygładza zmarszczki i nadaje skórze fantastyczny blask. Ma rację!

Skorka z pomarańczy wchłania łój z rozszerzonych porów, idealnie nadaje się więc do pielęgnacji tłustej, błyszczącej cery. Świetnie usuwa też martwy, złuszczający się naskórek, dzięki czemu twarz wygląda czysto i promiennie. Wystarczy natrzeć ją białym albedo.

Skórka dojrzałej papai schłodzona w lodowce doda cerze wigoru. Wystarczy jej wewnętrzną częścią (od strony miąższu) potrzeć twarz - w ten sposób usuniesz martwy naskórek i wspaniale odżywisz skórę.

 

Fusy z kawy Fusy z kawy Fot. iStock

Babuszki sposób na fusy z kawy

Jako człowiek, który nie wyobraża sobie poranka bez kawy, cieszę się, że fusy można wykorzystać na wiele rożnych sposobów, nie tylko do domowych kosmetyków.

1. Zrób domowy tatuaż (zmywalny). Henna i fusy z kawy działają jak naturalna farba.

2. Odstrasz mrówki. Rozsyp fusy wokół mrowiska.

3. Zniechęć koty do traktowania twojego ogródka jako kuwety. Wystarczy rozrzucić skorki z pomarańczy i fusy z kawy w newralgicznych obszarach.

4. Pozbądź się przykrych zapachów z zamrażarki. Miseczka fusów wstawiona do zamrażarki (lub lodówki) pomoże ci usunąć niemiłą woń.

5. Usuń nieprzyjemny zapach z dłoni. Natrzyj ręce fusami z kawy, a przestaną pachnieć cebulą czy czosnkiem!

6. Zrób kawowy odświeżacz. Napełnij fusami stare pończochy i włóż je do szafy lub szuflady, żeby wchłonęły niemiłą woń. Jeśli chcesz, możesz dodać do fusów odrobinę olejku waniliowego.

7. Przygotuj środek na odpchlenie dla zwierzaków. Kiedy wykąpiesz swojego psa czy kota (wiem, że koty nie cierpią kąpieli), natrzyj mu futro fusami z kawy - to powinno odstraszyć pchły.

Szminka Szminka Fot. iStock

Babuszki sposób na szminkę

Czy wiesz, że w ciągu życia kobieta zjada średnio dwa kilogramy szminki i błyszczyku? Wystarczy pomyśleć o śladach, które zostawiasz na szklankach i filiżankach. Niestety, kosmetyki dostają się też do twojego organizmu. Nie chcę cię straszyć, tylko uświadomić ci, jaką obsesję mamy na punkcie warg. Muszę ci się jednak przyznać, że choć o tym wiem, nie przestałam malować ich na wieczór.

Moje klientki po czterdziestce często skarżą się na zmarszczki w okolicach ust. Niestety, szminka może je jeszcze uwypuklać - zwłaszcza taka w ciemnym kolorze, więc zamiast czerwieni warto wybrać pastele.

Kto by pomyślał, że malowanie ust może być tak skomplikowane? Sama uwielbiam szminki, ale ich używanie czasem przysparza mi problemów. Jeśli też je miewasz, na pewno docenisz poniższe rady od jednej z wybitnych hollywoodzkich makijażystek.

Zapomnij o wyrzucaniu połamanych pomadek i malowaniu ust co pięć minut. Oto proste sposoby na popularne szminkowe bolączki:

1. Żeby szminka dłużej się trzymała, najpierw posmaruj usta podkładem i lekko je przypudruj. Następnie nałóż pomadkę, na nią jeszcze trochę pudru i kolejną warstwę szminki. Kilkugodzinna trwałość gwarantowana!

2. Złamana szminka jest najlepsza. Złamała ci się szminka i nie wiesz, co z nią zrobić. Wyrzucić? Nie tak szybko! Zaopatrz się w pojemnik na tabletki (taki z przegródkami na każdy dzień tygodnia), połam szminkę na kawałeczki i wepchnij je, ugniatając, do przegródek. To świetny sposób, bo możesz zrobić paletę kilku kolorów (wykorzystując nawet niepołamane pomadki).

Szminkę z pojemnika możesz nakładać palcem lub pędzelkiem. Kolejną zaletą tego rozwiązania jest to, że pojemnik jest poręczny i możesz wrzucić go do torebki. Dzięki temu zamiast jednego koloru zawsze będziesz miała przy sobie kilka. Możesz też je mieszać i tworzyć nowe, oryginalne barwy. To stara sztuczka, którą chętnie wykorzystują makijażystki do transportowania szminek.

3. Dodaj trochę blasku, żeby optycznie powiększyć usta. Po nałożeniu szminki rozsmaruj trochę błyszczyku w środkowej części warg. Będą wydawały się pełniejsze.

4. Przed nałożeniem szminki lekko nakremuj usta. Wiele modelek przygotowuje wargi pod makijaż, nacierając je wacikiem zanurzonym w kremie nawilżającym. W ten sposób pozbywają się suchych skorek. Potem wystarczy osuszyć usta chusteczką i pomalować.

Sekrety urody babuszki

Wszystkie przepisy na kosmetyki i specyfiki znajdziecie w książce Raisy Ruder i Susan Campos "Sekrety urody babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji".

Więcej o:
Komentarze (6)
Ukrainka promuje w Hollywood naturalne sposoby ''babuszki'' na urodę. Ziemniaki zamiast infuzji tlenowej?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • polak26

    Oceniono 15 razy 11

    a twarz tak prześwietlona aby nie było widać porów i pryszczy

  • nr36

    Oceniono 5 razy 5

    przecież to czysty ps...

  • 2muzykolog

    Oceniono 12 razy -2

    koszmarne zdjęcie

  • cracken001

    Oceniono 23 razy -9

    Ukraincy,to NIE SLOWIANIE..to....UKRAINCY

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX