Mój kot kocha mnie czy miskę z jedzeniem? Behawiorystka tłumaczy najczęstsze kocie zachowania

Koty też są wylewne w okazywaniu uczuć, ale na koci sposób. Jeśli masz wątpliwości czy kot kocha ciebie, czy jedzenie, które mu dajesz, zoopsycholożka i behawiorystka Antonina Kondrasiuk rozwiewa wszelkie wątpliwości.
Czy twój kot cię kocha? Czy twój kot cię kocha? Fot. Arkadiusz Gadaliński, iStock.com

O co chodzi z kąsaniem?

O co chodzi kotu, kiedy delikatnie kąsa mnie w palce? Po co to robi?

Antonina Kondrasiuk, zoopsycholożka i kocia behawiorystka: To zależy od wieku kota oraz kontekstu całego jego zachowania. Jeżeli kotek jest młody i kąsa delikatnie w czasie pieszczot, możemy mieć do czynienia z pozostałością po potrzebie ssania. Takie zachowanie oznacza chęć kontaktu z opiekunem w relacji matka-dziecko. Dorosły kot w ten sposób zamanifestuje chęć zabawy, zwłaszcza gdy został przez opiekuna zachęcony do zabawy ręką.

Niemniej, nawet te koty, które z własnej woli wskakują nam na kolana i poddają się z przyjemnością dotykowi, czas kontaktu regulują same. Niektóre w pewnym momencie sygnalizują ciałem (charakterystyczne ruchy ogona, uszu, źrenic, napięcie mięśni), że maja już dość.

Gdy te sygnały zlekceważymy, to na ogół zirytowany kot złapie gładzącą go rękę zębami. Wbrew często powtarzanej opinii nie jest to jednak dowód na 'fałszywe' usposobienie kota.

O co więc chodzi? Głaskany na kolanach opiekuna kot jest bardzo zrelaksowany i ufny. Czuje się jak mały kotek u boku mamusi. Pamiętajmy jednak, że kot - chociaż jest drapieżnikiem - bywa też i ofiarą większych drapieżników. Dlatego dla niektórych kotów taki stan odprężenia może być zbyt niebezpieczny. Mogą się nagle poczuć bezbronne i z powodu mieszających się przeciwstawnych uczuć - poczucia bezpieczeństwa i strachu - zareagować obronną postawą agresywną. Łapią rękę, która je głaszcze, i zeskakują szybko z kolan, siadają obok i próbują się same uspokoić

Antonina Kondrasiuk Antonina Kondrasiuk, zoopsycholog, behawiorysta koci z Pysią. Fot. Archiwum prywatne

Czy twój kot cię kocha? Czy twój kot cię kocha? Fot. Arkadiusz Gadaliński, iStock.com

Kot ociera się całym ciałem

Dlaczego koty ocierają się całym ciałem i owijają wokół nas ogon? Czy zawsze chodzi im o to, żeby dostać miskę z jedzeniem?

Antonina Kondrasiuk: Tego typu zachowanie jest związane z oznaczaniem przez kota obiektów na swoim terytorium. Tymi obiektami jesteśmy dla niego także i my. Pozostawianie swojego zapachu na osobach czy przedmiotach w otoczeniu kota uspokaja go. Jest to także przejaw zachowania przyjaznego, budującego więź.

Fakt, że kot w ogóle daje się dotykać, jest raczej wyuczoną reakcją na działanie człowieka, niż typowym dla dorosłych kotów (które zawsze zachowują pewien margines dzikości) zachowaniem. Niektóre koty mogą z natury lepiej reagować na kontakt fizyczny niż inne. Musimy się jednak pogodzić z tym, że istnieje grupa kotów, które w ogóle nie są w stanie zaakceptować bliskiego kontaktu fizycznego z ludźmi.

Czy twój kot cię kocha? Czy twój kot cię kocha? Fot. Arkadiusz Gadaliński, iStock.com

Kot "daje nam buziaki"

Kiedy kot patrzy nam w oczy, nagle się zrywa i zbliża nos do naszej twarzy, to dobrze czy źle?

Antonina Kondrasiuk: To znów zależy od kontekstu. Generalnie, wpatrywanie się prosto w oczy może być sygnałem biernej agresji - tak to się często dzieje miedzy kotami. Jeżeli nasz, doskonale nam znany, kot patrzy nam spokojnie w oczy i zbliża nos do twarzy, to na ogół oznaka przyjaznych zamiarów. W kocim świecie przyjazne powitania polegają właśnie na dotykaniu się nosami. Niektóre koty w ten sposób witają się także z człowiekiem.

Koci pyszczek nie jest tak mimiczny jak psi, ponieważ nie jest tak mocno umięśniony. To powoduje, że oblicze kota ma często wyraz nieco nieobecny, nieprzenikniony, tajemniczy. Także kocia gałka oczna nie ma takiej zdolności ruchu w bok oraz w górę i w dół, jak psia lub ludzka. Dlatego kot, który nie ma ochoty na kontakt wzrokowy musi zamknąć oczy lub odwrócić głowę. Uporczywe wpatrywanie się w drugiego osobnika nie wróży przyjaznych zamiarów.

Gdy kot na przemian otwiera i zamyka oczy, pokazuje w ten sposób uległość i pokojowe nastawienie. Jeżeli widzisz, że twój kot patrzy na ciebie mrugając oczami, odmrugnij mu - jeżeli znów zamruga to znak, że zaczynacie ze sobą rozmawiać.

Czy twój kot cię kocha? Czy twój kot cię kocha? Fot. Arkadiusz Gadaliński, iStock.com

Kot mruczy

Co w kocim języku oznacza mruczenie?

Antonina Kondrasiuk: Mruczenie to na ogół sygnał kociego błogostanu, ale nie zawsze. Czasami kot mruczy w sytuacji, w której coś go boli. Mruczą kotki rodzące, a nawet koty umierające.

Zachęcam do słuchania naszych kotów. Szybko okaże się, że nie każde 'miau' oznacza to samo, i że kocia mowa składa się z całkiem pokaźnego zestawu dźwięków dopasowanych do konkretnych sytuacji. Niektóre koty próbują rozmawiać w swoim języku z człowiekiem podejmując dyskusję, odpowiadając na ludzkie słowa, a nawet odgryzając się właścicielom. Koty, z natury cierpliwe, potrafią długo czekać, aż je zrozumiemy i zrobimy to, o co proszą.

Czy twój kot cię kocha? Czy twój kot cię kocha? Fot. Arkadiusz Gadaliński, iStock.com

Kot leżący na plecach

Kot leżący na plecach i pokazujący brzuch to zachęta do głaskania, a może dowód zaufania, jakim zwierzę nas obdarza?

Antonina Kondrasiuk: Może to być i jeden, i drugi przypadek, ale jeżeli nie znamy kota, lepiej nie dotykać jego brzucha. Niektóre koty tego nie lubią i mogą zaatakować naszą rękę.

Czy twój kot cię kocha? Czy twój kot cię kocha? Fot. Arkadiusz Gadaliński, iStock.com

Kot "daje nam z główki"

Kiedy kot 'daje nam z główki' to znaczy, że nas lubi? Jak jeszcze inaczej koty okazują ludziom uczucia?

Antonina Kondrasiuk: Jest to zachowanie bardzo przyjazne, pokazujące zażyłość i zaufanie. Kot w ten sposób domaga się uwagi. Przejawem zażyłości jest układanie się na naszych kolanach, poddawanie się głaskaniu, mruczenie, ugniatanie, szukanie bliskości w czasie snu, wokalizacja (zwłaszcza 'gruchanie'), towarzyszenie człowiekowi i chęć przebywania w jego towarzystwie.

Czy twój kot cię kocha? Czy twój kot cię kocha? Fot. Arkadiusz Gadaliński, iStock.com

Kot ugniata nas pazurkami

O co chodzi kotu, który leżąc na nas łapami z pazurami 'ugniata nasze ciało'? Skąd się bierze takie zachowanie i o czym świadczy?

Antonina Kondrasiuk: To zachowanie wywodzące się z kocięctwa, gdy mały kot ugniatał sutki matki, żeby popłynęło z nich mleko. U dorosłego kota to wspomnienie czasu, w którym czuł się szczęśliwy, syty i bezpieczny przy matce. Koty traktują swoich opiekunów jak rodzicielki, bo relacja matka-dziecko to jedyna pewna relacja społeczna w kocim świecie

Koty dobrze zsocjalizowane z człowiekiem lubią być głaskane, drapane, dotykane czy masowane i same się tego domagają. Bardzo zachęcam wszystkich do systematycznego głaskania, dotykania, drapania i masowania zwierzęcych podopiecznych.

Ten rodzaj kontaktu przynosi korzyści zwierzętom o zrównoważonej osobowości, sprawiając im przyjemność i dając poczucie odprężenia przy ukochanym opiekunie. Dla kotów, które są znerwicowane, lękliwe, agresywne, nadpobudliwe i mają problemy z przystosowaniem się do naszych oczekiwań, taki kontakt (oczywiście zawsze z respektowaniem ich chęci i możliwości) jest leczniczy. A i dla nas jest to miły, spokojny czas budowania więzi z naszym pupilem.

PRZECZYTAJ TAKŻE: 6 pozycji, w których psy śpią najczęściej. Każda oznacza coś innego

Pozycje, w których śpią psy i ich znaczenieRys. Arkadiusz Gadaliński

Komentarze (57)
Mój kot kocha mnie czy miskę z jedzeniem? Behawiorystka tłumaczy najczęstsze kocie zachowania
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • minkat

    Oceniono 85 razy 77

    w przeciwienstwie do roznych innych specjalistow od kociego zachowania ta pani ma racje i to we wszystkim.

    jeszcze bym dodala, ze pamiec maja jak slonie. jezeli ktos przygarnal kocia znajde i nagle okazuje sie, ze kot wpada w panike na widok wasatego sasiada, albo grubej babci (i to nawet jezeli tylko przechodza obok, kota ignoruja bo go nie widza i definitywnie nie mogli wczesniej miec z nim do czynienia) to moim zdaniem osoba wygladajaca wlasnie tak zrobil mu krzywde. znam kota, ktory miesiacami patrzyl sie na buty osoby niosacej mu jedzenie, zamiast na miske. przy okazji robienia zdjecia rentgenowskiego okazalo sie, ze kot ma lekko zgrubiale miejsce w kregoslupie. ktos go kopnal tak, ze prawie go zabil i stad ten strach.
    niektore maja wrecz cos w rodzaju syndromu stresu pourazowego: patrza sie na czlowieka, ktorego znaja od lat, cos im sie przypomina i zaczynaja uciekac, bez zadnego wyraznego powodu.

  • grazanica

    Oceniono 53 razy 53

    Bardzo fajnie opisane zachowania kotów. Dla mnie starego kociarza w sumie nic nowego, ale dla ludzi którzy mają pierwszego zwierzaka naprawdę super.

  • fuqu

    Oceniono 30 razy 28

    kiedyś moja kotka okociła mi się na kolanach.
    Podobno jest to najwyższy stopień zaufania do człowieka.
    Była kochana i piękna :(, żal, że BYŁA.

  • pioterek

    Oceniono 42 razy 18

    Ja jako zoopsycholożek stanowczo stwierdzam, że takie zachowania bywają objawem przywiazania do właściciela lub jedzenia. Ale czasami nie są.

  • antydepresant66

    Oceniono 24 razy 14

    Fajny ten poradnik o kocie, ale przydałby się też o psie.

  • Gość: Ciocia Kasia

    Oceniono 12 razy 12

    Jeden z domowych ogonów, kiedy go upominam słownie (nakryję go na kopaniu w skrzynce z ziemią, czmychnie na klatkę schodową, napada na koleżankę) gada do mnie: krótkie miauknięcia, po kilka w serii). Pyskuje czy się tłumaczy?

  • Gość: olx

    Oceniono 10 razy 8

    "Koty to dranie"- jest taki film, ale ludzie to bywają SUPER DRANIE!! Osoby krzywdzące koty, psy itd karałbym z większą surowością !! Przygarnąłem bezdomną kotkę, odwdzięcza się przywiązaniem, rozumiem jej głosy, oczekiwanie na pieszczoty, reaguje na wołanie - oczywiście wg jej uznania ! Bo kot jest udomowiony, ale nie oswojony, bez złamanej psychiki (zob. pies).

  • maj.basia

    Oceniono 3 razy 3

    Problem mam taki - miałam kocie rodzeństwo, były u mnie 3 lata. Były, bo ich juz nie ma, dlaczego znikły ? Pierwszy znikł Rududu. Chodziłam, wołałam,
    ludzi pytałam, na fejsie był opis - niestety. Potem znikła Hela. Była bardzo smutna po zniknięciu Rudusia, więc podwójnie ją hołubiliśmy. Niedługo, bo ona
    ten znikła pewnej niedzieli. Dbaliśmy o koty, kochaliśmy je i teraz nie wiem, czy same uciekły, czy je ktoś ukradł, bo śliczne były. Nie mogę przeboleć straty.
    Choć zjawiła się malutka czarno-biała przybłęda to i tak mi żal tamtych. Zawsze się jakiś kot przylepi, miałam ich wiele, były od ludzi, którzy jeść im nie
    dawali, nie wpuszczali do domu, albo je bili. Wszystkie już były stareńkie, jak Zuzia, ale była z nami jeszcze długo, obliczyłam ,że mogła mieć ok. 16 lat i została z nami do końca, a teraz ma grób w ogrodzie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX